naprawa mostu polonez

sprzęgło, skrzynia przekładniowa, wał napędowy, most napędowy i półosie.

Moderator: Moderatorzy

romek
Posty: 4
Rejestracja: 27 lutego 2020, 18:12
Lokalizacja: Warszawa
Auto: audi,polonez

naprawa mostu polonez

Post autor: romek » 27 lutego 2020, 19:16

Witam. Czy ktoś byłby w stanie mi podpowiedzieć cokolwiek w temacie naprawy mostu w polonezie. Mojej mamie zależy na naprawie, a w warsztatach
raczej się nie rwą. Mieszkam pod Warszawą. Może ktoś niedawno gdzieś naprawiał most w polonezie i może polecić jakiegoś fachowca/warsztat?
Z góry dziękuję każdemu kto odpisze na moje pytanie.

Awatar użytkownika
Daniel22
Posty: 1015
Rejestracja: 14 stycznia 2007, 13:58
Lokalizacja: z elektrody

Re: naprawa mostu polonez

Post autor: Daniel22 » 27 lutego 2020, 20:19

Most szczerze mówiąc prościej wymienić, niż naprawić. Co się z nim dzieje?
Pozdrawiam

romek
Posty: 4
Rejestracja: 27 lutego 2020, 18:12
Lokalizacja: Warszawa
Auto: audi,polonez

Re: naprawa mostu polonez

Post autor: romek » 27 lutego 2020, 20:43

Bardzo coś stuka, jakby bardziej przy lewym kole, ale nie wiem, bo może przenosi. Co jakiś czas, ale sukcesywnie i coraz głośniej. Już nie jeździmy, bo głośno wali.

Awatar użytkownika
Daniel22
Posty: 1015
Rejestracja: 14 stycznia 2007, 13:58
Lokalizacja: z elektrody

Re: naprawa mostu polonez

Post autor: Daniel22 » 27 lutego 2020, 21:35

Może po prostu łożysko poszło, to powinien akurat zrobić każdy warsztat.
Pozdrawiam

romek
Posty: 4
Rejestracja: 27 lutego 2020, 18:12
Lokalizacja: Warszawa
Auto: audi,polonez

Re: naprawa mostu polonez

Post autor: romek » 27 lutego 2020, 21:39

Pomyślałem ja też o łożysku. Na samym początku. Może dobrze mi wskazałeś, dziękuję. Chociaż kiedyś jak mi poszło łożysko w golfie 3 to bardziej huczało, nic nie łomotało. ...W każdym razie dzięki pozdrawiam. :)

Awatar użytkownika
Daniel22
Posty: 1015
Rejestracja: 14 stycznia 2007, 13:58
Lokalizacja: z elektrody

Re: naprawa mostu polonez

Post autor: Daniel22 » 28 lutego 2020, 13:45

U mnie łożysko stukało. Ale diagnoza przez internet może nie być celna - najpierw sprawdź, potem kupuj łożysko. Tylko nie z zestawu margo, po po pół roku znowu zacznie tłuc.
Pozdrawiam

romek
Posty: 4
Rejestracja: 27 lutego 2020, 18:12
Lokalizacja: Warszawa
Auto: audi,polonez

Re: naprawa mostu polonez

Post autor: romek » 28 lutego 2020, 17:11

Pojechałem dziś na jeszcze jeden warsztat, duży dość, kompleks ze stacją kontroli i wzięli na naprawę. Dzwonili, że to łożysko i pytali, czy mam może części - trochę trud z częściami chyba. Obarczyłem ich zakupem łożyska i jeszcze uszczelniacz przy dyferencjale, oraz olej do mostu. Ciekawe ile wyniesie koszt tej naprawy (?)

Awatar użytkownika
Daniel22
Posty: 1015
Rejestracja: 14 stycznia 2007, 13:58
Lokalizacja: z elektrody

Re: naprawa mostu polonez

Post autor: Daniel22 » 29 lutego 2020, 19:10

Zapakują Ci margo które wytrzyma od 2 do 10 tysięcy km zależnie od partii i ilości ryżu w misce chińczyka, a do mostu pewnie najtańszy hipol. Kiepski biznes. Na pewno robocizna będzie droższa niż części :) Jeśli zależy Ci, żeby auto jeździło dłużej, przywiózłbym im własne części... Jak ma dokonać żywota, to nie ma się co szczypać.
Pozdrawiam

Awatar użytkownika
Tales
Posty: 456
Rejestracja: 18 listopada 2013, 21:29
Lokalizacja: Koluszki

Re: naprawa mostu polonez

Post autor: Tales » 29 lutego 2020, 21:41

Ale warsztat ma obowiązek dać 2-letnią gwarancję na naprawę. Tym bardziej że sami załatwiają części. To jest własnie powód dlaczego nie należy do warsztatu jeździć ze swoimi częściami. Ze w razie W powiedzą że Twoje cześć były słabe.
FSO Polonez Caro 1.6GLE

Awatar użytkownika
Daniel22
Posty: 1015
Rejestracja: 14 stycznia 2007, 13:58
Lokalizacja: z elektrody

Re: naprawa mostu polonez

Post autor: Daniel22 » 29 lutego 2020, 22:52

Tales pisze:
29 lutego 2020, 21:41
Ale warsztat ma obowiązek dać 2-letnią gwarancję na naprawę. Tym bardziej że sami załatwiają części. To jest własnie powód dlaczego nie należy do warsztatu jeździć ze swoimi częściami. Ze w razie W powiedzą że Twoje cześć były słabe.
Sorry, ale właśnie znowu odleciałeś na księżyc.

1. Czy Ty jeździsz do nieistniejącego ASO FSO, że mowa o jakichś gwarancjach?
2. Czyli lepiej mieć zrobioną naprawę na częściach z gówna, ale jeździć po miesiącu na awantury do serwisu, który Ci odpowie "jak się panu nie podoba to idź pan do sądu z tym", a sędzia jak zobaczy pozew w sprawie rozwalonego po naprawie łożyska mostu w polonezie, to potraktuje go poważnie, a nie ze śmiechu rozleje sobie poranną kawę na togę?
Pozdrawiam

Awatar użytkownika
Tales
Posty: 456
Rejestracja: 18 listopada 2013, 21:29
Lokalizacja: Koluszki

Re: naprawa mostu polonez

Post autor: Tales » 29 lutego 2020, 22:58

Obowiązkiem każdego warsztatu jest dwuletnia gwarancja na naprawę.
FSO Polonez Caro 1.6GLE

Awatar użytkownika
Daniel22
Posty: 1015
Rejestracja: 14 stycznia 2007, 13:58
Lokalizacja: z elektrody

Re: naprawa mostu polonez

Post autor: Daniel22 » 29 lutego 2020, 23:14

Tales pisze:
29 lutego 2020, 22:58
Obowiązkiem każdego warsztatu jest dwuletnia gwarancja na naprawę.
Jak będziesz jechał reklamować zacinające się tłoczki w bendixie po roku, to weź ze sobą kamerę, a ja przygotuję pocorn. Swoją drogą... Współczuję mechanikowi, który musiałby Ci cokolwiek naprawiać :P
Pozdrawiam

Awatar użytkownika
Tales
Posty: 456
Rejestracja: 18 listopada 2013, 21:29
Lokalizacja: Koluszki

Re: naprawa mostu polonez

Post autor: Tales » 29 lutego 2020, 23:20

Nie wiem gdzie Ty naprawiasz swoje auta ale tam gdzie naprawiam swoją Octavie (Aso Zimny Piotrków Trybunalski) się do tego stosują. Możesz zadzwonić i zapytać.
FSO Polonez Caro 1.6GLE

Awatar użytkownika
Daniel22
Posty: 1015
Rejestracja: 14 stycznia 2007, 13:58
Lokalizacja: z elektrody

Re: naprawa mostu polonez

Post autor: Daniel22 » 29 lutego 2020, 23:22

Przekonałeś mnie. Kiedy będę miał jakieś problemy z moim polonezem, od tej pory zacznę oddawać poloneza do przeglądu w ASO. Czytałem takie zalecenia także w fabrycznej instrukcji obsługi.
Pozdrawiam

Awatar użytkownika
Tales
Posty: 456
Rejestracja: 18 listopada 2013, 21:29
Lokalizacja: Koluszki

Re: naprawa mostu polonez

Post autor: Tales » 29 lutego 2020, 23:36

Jak znajdziesz działające aso fso to daj znać.
Nie wiem czy wiesz ale warsztaty niezależne też są zobligowane do udzielania gwarancji na swoje usługi. Oczywiście nie mówię tu o częściach eksploatacyjnych. Jak masz wątpliwości to skontaktuj się z np z rzeczoznawca sa samochodowym lub rzecznikiem praw konsumenta. I pora przyjąć do wiadomości że motoryzacja nie zatrzymała się w latach 90-tych tylko rozwija się nadal. Jest wiele serwisów niezależnych ktore oferują usługi na poziomie aso. Mało tego możesz tam serwisowac auto na gwarancji i jej nie stracisz.
FSO Polonez Caro 1.6GLE

Awatar użytkownika
Daniel22
Posty: 1015
Rejestracja: 14 stycznia 2007, 13:58
Lokalizacja: z elektrody

Re: naprawa mostu polonez

Post autor: Daniel22 » 01 marca 2020, 11:43

Jeżeli chcemy wykonywać naprawę w cenach ASO, 4x drożej niż normalnie, to spoko. Tylko nie każdy ma portfel grubo wypchany to raz, a ważniejsza sprawa - ma czas na jakieś awantury jak część z gówna, którą znajdzie serwis jako jedyną, z pewnością się rozsypie szybciej, niż upłynie okres gwarancji.

Już widzę, jak piszesz do rzecznika praw konsumenta w sprawie wysypanego łożyska na moście i masz czas na batalie sądowe lub oględziny rzeczoznawców.

Ja wolę po prostu dopłacić do łożyska 30zł, zawieźć do zaufanego i sprawdzonego warsztatu, niż liczyć na batalie w sądzie i jakieś gwarancje. Nie mówiąc o tym, że jak serwisant zobaczy poloneza, to na pytanie o gwarancję naprawy powie ci: "Wie pan co, do widzenia, mam tutaj sporo pracy, a części do tego auta są takiej jakości, że wolę nie ryzykować". Już 5 lat temu, jak jeździłem do serwisów był z tym spory problem, teraz jest jeszcze gorzej.

To w najlepszym przypadku, bo w najgorszym przyjmie, zrobi Ci naprawę, chińczyk się rozpadnie za miesiąc, pojedziesz robić aferę, i załatwisz sobie i innym wilczy bilet, tak jak już użytkownicy polonezów np. załatwili mi w warsztacie który wyważawały. Poleciłem, przyjechał taki typ, wał po naprawie dalej wibrował, zrobił awanturę, potem się okazało, że to nie wał był źle wyważony a łożysko w polfarmerze jak to zwykle bywa się rozsypało i zadzwonił "z wyjaśnieniem", ale mechanicy na hasło polonez od tamtego czasu wyłączają telefon. I wcale się nie dziwię, bo będąc mechanikiem zachowałbym się tak samo. Mechanicy nie mają psiego obowiązku wiedzieć, co jest dobrej, a co marnej jakości do 20-letniego samochodu.

Pora zejść na ziemię i nie wypisywać banialuków, może i w teorii działających, ale w praktyce nie mających wiele wspólnego z rzeczywistością.
Pozdrawiam

Awatar użytkownika
Tales
Posty: 456
Rejestracja: 18 listopada 2013, 21:29
Lokalizacja: Koluszki

Re: naprawa mostu polonez

Post autor: Tales » 01 marca 2020, 14:30

Skoro wiesz lepiej to nie ma sensu ciągnąć tej dyskusji. Ja wiem swoje, Ty wiesz swoje. Octavie serwisuje w aso. Jadę na przeglad raz w roku, płace 1000-1500zl i wiem ze auto mam sprawne. Mam gwarancję mobilności której udziela serwis. Natomiast Poloneza traktuję mocno hobbystycznie. I nie zamierzam oddawać go do żadnego warsztatu. Co najwyzej pojadę gdzis na geometrię zaiweszenia.

I nie wypisuj banialukow ze ceny w aso sa 4 razy wyzsze nie normalnie. Powtarzasz schematy uwadadniasz że jezeli chodzi o motoryzacje zatrzymales sie w latach 90-tych. Fakt, jest troche drożej ale obsługa klienta na o wiele wyższym poziomie. Masz lub miałeś kiedyś jakies wspolczesne auto?
FSO Polonez Caro 1.6GLE

Awatar użytkownika
Daniel22
Posty: 1015
Rejestracja: 14 stycznia 2007, 13:58
Lokalizacja: z elektrody

Re: naprawa mostu polonez

Post autor: Daniel22 » 01 marca 2020, 15:27

Co ma piernik do wiatraka, czym ja jeżdżę?

Zauważyłeś w ogóle, że temat jest o polonezie, a nie Twojej octavii?
Pozdrawiam

Awatar użytkownika
Tales
Posty: 456
Rejestracja: 18 listopada 2013, 21:29
Lokalizacja: Koluszki

Re: naprawa mostu polonez

Post autor: Tales » 01 marca 2020, 15:29

Temat jest o naprawie samochodu.
FSO Polonez Caro 1.6GLE

Awatar użytkownika
Daniel22
Posty: 1015
Rejestracja: 14 stycznia 2007, 13:58
Lokalizacja: z elektrody

Re: naprawa mostu polonez

Post autor: Daniel22 » 01 marca 2020, 15:31

Ja pierdolę. Wymiękam, pas.
Pozdrawiam

Awatar użytkownika
jacekes
Administrator
Posty: 9967
Rejestracja: 09 stycznia 2007, 20:38
Lokalizacja: Poznań
Auto: kredens i brzydaal
Kontakt:

Re: naprawa mostu polonez

Post autor: jacekes » 01 marca 2020, 17:03

Miśki moje, co tu się odjaniepawla?
"ale ty więcej złomów nie kupuj!"

diodalodz
Posty: 798
Rejestracja: 28 sierpnia 2008, 23:58
Lokalizacja: Łódź

Re: naprawa mostu polonez

Post autor: diodalodz » 02 marca 2020, 10:58

Robiłem w ASO Audi i to jest ostatnie miejsce gdzie można wstawić auto. Generalnie brudne warsztaty na przedmieściu maja wiecej sprzętu i narzędzi. O dramatycznie niskiej wiedzy i słabych zarobkach nawet nie wspominam. Główny czas pracy w takich serwisach to robienie interesów na częściach i zbieranie zlewek oleju by je sprzedać po pracy.

zmiennik1313
Posty: 187
Rejestracja: 18 stycznia 2010, 12:59
Lokalizacja: Ust-Ilimsk

Re: naprawa mostu polonez

Post autor: zmiennik1313 » 02 marca 2020, 18:31

diodalodz pisze:
02 marca 2020, 10:58
Robiłem w ASO Audi i to jest ostatnie miejsce gdzie można wstawić auto. Generalnie brudne warsztaty na przedmieściu maja wiecej sprzętu i narzędzi. O dramatycznie niskiej wiedzy i słabych zarobkach nawet nie wspominam. Główny czas pracy w takich serwisach to robienie interesów na częściach i zbieranie zlewek oleju by je sprzedać po pracy.

POTWIERDZAM,również pracowałem w Aso ale Skody i nie polecam.
To są wymieniacze, części bardzo drogie, droga roboczogodzina, co z tego że dasz swoje części jak nie dadzą Ci na nie gwarancji bo to są zamienniki.
Proste zakładasz na swoją odpowiedzialność a Aso umywa ręce.
dodaj jeszcze zlewek G13, oleju oraz zmywacza lanego z bańki a rozpisywanego jako np Wurth czy Berner:) do byle jakiego zlecenia.
Ot ASo od podszewki,


t

diodalodz
Posty: 798
Rejestracja: 28 sierpnia 2008, 23:58
Lokalizacja: Łódź

Re: naprawa mostu polonez

Post autor: diodalodz » 02 marca 2020, 21:21

Ogólnie na 8 stanowisk był tylko 1 ogarnięty gość i on dostawał najgorsze auta. Reszta jak na taśmie. Może są jakieś wyjątki, ale jak jeszcze pracowałem zawodowo to trafiało mi się dużo aut po ASO do poprawek, jedynie co dobre, że oni nigdy za dużo nie dłubali bo była droga roboczogodzina.
Ja się zwolniłem po diagnozowaniu przez 8h audi TT i totalnego braku sprzętu i wiedzy. A passaty z przebiegiem 12 tyś km i wyciekami, które się naprawiało zmywaczem (na wyraźne polecenie kierownika) to już nic nie powiem ;) Aso jest jak celebryci, piękne tylko z zewnątrz.

Awatar użytkownika
Tales
Posty: 456
Rejestracja: 18 listopada 2013, 21:29
Lokalizacja: Koluszki

Re: naprawa mostu polonez

Post autor: Tales » 02 marca 2020, 22:30

Też słyszałem takie opinie o aso jak mowicie. Ja yam gdzie jeżdżę jeszcze się nie zawiodłem. Oferują mi to co zwykly serwis by mi raczej nie zaoferował. Mam na myśli wspomnianą gwarancję mobilności czy to ze kiedys przy przedłużajacej sie naprawie dostalem w zastępstwie prakrycznie nowe auto którym jeździłem prawie dwa tygodnie za darmo, tzn paliwo trzeba bylo lać za swoje ale wypożyczenie auta bylo darmowe.
FSO Polonez Caro 1.6GLE

Awatar użytkownika
Daniel22
Posty: 1015
Rejestracja: 14 stycznia 2007, 13:58
Lokalizacja: z elektrody

Re: naprawa mostu polonez

Post autor: Daniel22 » 03 marca 2020, 01:21

Zacny jest ten temat. Naprawdę
Pozdrawiam

ODPOWIEDZ