Hydropopychacze

jednostka napędowa, układy zasilania, układ chłodzenia, układ wydechowy.

Moderator: Moderatorzy

lacky
Posty: 1
Rejestracja: 25 marca 2014, 13:46
Lokalizacja: Białogard

Hydropopychacze

Post autor: lacky » 20 września 2018, 18:44

Mam do wymiany hydropopychacze w silniku 1,6 GLI. Nie znalazłem nigdzie takich popychaczy poza aukcjami na allegro (https://allegro.pl/popychacz-popychacze ... 92097.html), gdzie sprzedawca oferuje popychacze z innego auta, które niby pasują do Poloneza (po podanym na aukcji numerze części chyba od Cinquecento 0,7l). W związku z tym zwracam się do forumowiczów o numery części hydropopychaczy które pasują do silnika Poloneza i zostały przez was sprawdzone.

I jeszcze jedna kwestia
Jaką uszczelkę pod głowicę polecacie: Morpak, Kreft, Caring, z silikonem czy bez silikonu?

Awatar użytkownika
Zhyleta-13
Posty: 6
Rejestracja: 27 sierpnia 2018, 19:28
Lokalizacja: Racibórz
Auto: Polonez MR'91->MR'87

Re: Hydropopychacze

Post autor: Zhyleta-13 » 23 września 2018, 15:50

Z tego co pamiętam to hydro z CC ma wystające po za popychacz koszyczki(to o czym mówi w aukcji sprzedający, w Poldku nic nie wystaje, nie wiem tylko czy grzebanie w hydro to dobry pomysł). Co do numerów to w moim GSi z 2000 roku nie było na hydro żadnych numerów ani oznaczeń oprócz logo Daewoo na kilku z nich.
Co do uszczelki pod głowicę to polecam tą z silikonem, w 1.6SLE miałem z Caringa i gdyby nie panewki i kompletne unieruchomienie silnika to pewnie nadal by było okej. W nowym silniku (GSi na gaźniku) mam teraz Krefta(zdaje się być nieco grubsza niż Caring)
Obrazek Obrazek

Chińczyk
Posty: 13
Rejestracja: 12 marca 2017, 07:56
Lokalizacja: Cieszyn

Re: Hydropopychacze

Post autor: Chińczyk » 29 grudnia 2018, 14:33

Nie chce zakładać nowego tematu aby nie śmiecić. Do sedna.

Ostatnio przy wymianie UPG wyjąłem hydro i je wyczyściłem (było zastane), nasmarowałem i wsadziłem do silnika. Wyregulowałem luz (luz między konikiem a laską zniwelowałem a następnie o 2,5 obrotu dokręciłem). Niestety silnik klepie tak jakby zawory regulacji nigdy nie widziały. Najciekawsze jest to, że czasem silnik ucicha tak jakby hydro się napełniło po czym za chwile zaś wraca stukot.

Patrzyłem do drugiego słupka GSI który mam w garażu i hydro nie ma żadnych mocowań aby się nie ruszało wokół własnej osi (tak aby otwór ze szklanki pokrywał się z otworem w bloku na olej). Więc moje pytanie brzmi czy może coś przegapiłem i hydroszklanki mają coś pokroju zamków czy po prostu źle wyregulowałem zawory ? Jeżeli źle to może powiecie jak to powinno się zrobić fachowo ?

Dzięki za pomoc. :)

diodalodz
Posty: 779
Rejestracja: 28 sierpnia 2008, 23:58
Lokalizacja: Łódź

Re: Hydropopychacze

Post autor: diodalodz » 29 grudnia 2018, 15:12

szklanki maja wytoczone kanały w koło, tak by zawsze mogły się napełnić.
Szklanki podczas pracy muszą się obracać we własnych gniazdach bo inaczej zjedzą wałek. Ruch obrotowy zapewnia właściwe smarowanie, a film olejowy jest nakładany przez korbowody ... więc słabe panewki główne to słabe smarowanie krzywek.
Luz zaworowy ustalasz tak samo jak regulujesz zawory bez hydro, z tym że nie ustawiasz luzu 0,15 a zerowy i potem jeszcze 2,5 obrotu. Ale ustawiać trzeba zawsze w gdy krzywki są w dole, a zawory odprężone.

ODPOWIEDZ