JAKI SENS MONTOWAĆ GAZ???

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
arnold
Posty: 348
Rejestracja: 14 marca 2011, 23:40
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: arnold » 17 stycznia 2013, 15:07

Wszystko co pali się prawidłowo w aucie jest dobre.
To ja dowcipas. Salve!

Awatar użytkownika
LifeGuard
Posty: 4704
Rejestracja: 06 stycznia 2007, 18:15
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: LifeGuard » 18 stycznia 2013, 00:38

HOMZIK pisze:
LifeGuard pisze:na swojej skórze tylko lepszy zimny rozruch motocykla i lepsze wbijanie biegów.
Sprzęgło jeszcze żyje w tym motocyklu? Najgorsze co można zrobić, to wlać do motocykla olej samochodowy. Jeśli motocykl nie ma dużego momentu obrotowego i mocy, to jeszcze jakoś ujdzie, ale do mocnych maszyn o dużych pojemnościach = ślizganie sprzęgła przy każdym mocniejszym odkręceniu manetki.
...
HOMZIK spokojnie, ja mam w motocyklu suche sprzęgło..., kardan, skrzynia, i silnik oddzielnie
Obrazek
Obrazek

słonik
Posty: 8
Rejestracja: 12 stycznia 2013, 20:33
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: słonik » 18 stycznia 2013, 19:50

OLO pisze:Piją Militec?
I to jak!
:564:

jose
Posty: 4343
Rejestracja: 08 stycznia 2007, 18:20
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: jose » 18 stycznia 2013, 20:22

HOMZIK pisze: Sprzęgło jeszcze żyje w tym motocyklu? Najgorsze co można zrobić, to wlać do motocykla olej samochodowy.
BZDURA!!! Wielokrotnie z resztą obalana. Oleje motocyklowe i samochodowe niczym się nie róznią (poza nazwą i ceną:D). No chyba, że mowa o olejach z dodatkami MOS2, ale te są wyraźnie oznaczone.

słonik
Posty: 8
Rejestracja: 12 stycznia 2013, 20:33
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: słonik » 19 stycznia 2013, 09:47

Z innej beczki : oleje dedykowane do gazu rzeczywiscie sie czymś różnią ?

Awatar użytkownika
Ambrosios
Posty: 3497
Rejestracja: 15 stycznia 2007, 13:17
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Ambrosios » 19 stycznia 2013, 15:40

Teoretycznie maja wieksza liczbe zasadowa (TBN), bo gaz z reguly jest bardziej zanieczyszczony i agresywniejszy chemicznie w dzialaniu na olej. W praktyce ciezko zauwazyc jakakolwiek roznice.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Liczba_zasadowa

Roznicowanie linii produktow rzadko kiedy ma sens dla konsumenta, natomiast dla producenta ma zawsze. Klient dzieki temu wierzy, ze dostaje cos lepszego, bardziej dostosowanego i jest gotow kupic 2 rozne produkty zamiast jednego, lub ten drugi po wyzszej cenie. Pamietam jakis film o poczatkach branzy chemii uzytkowej w domu. Na poczatku wszyscy tlukli jeden uniwersalny plyn do czyszczenia na bazie amoniaku. Potem jeden lebski producent wpadl na pomysl, zeby zrobic 3 rozne opakowania - do czyszczenia podlog, okien i kuchni. Zawartosc wszystkich oczywiscie identyczna. Efektem byl dwukrotny wzrost sprzedazy. To tlumaczy wszystko :)
Ostatnio zmieniony 19 stycznia 2013, 15:41 przez Ambrosios, łącznie zmieniany 2 razy.
- Gadanie! Przegrałem, bo pan miał szczęście!
- Szczęście? Szczęście trzeba umieć sobie zorganizować.
Poker jest sztuką oszustwa, przyjacielu. Graliśmy uczciwie: ty oszukiwałeś, ja oszukiwałem - wygrał lepszy.

słonik
Posty: 8
Rejestracja: 12 stycznia 2013, 20:33
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: słonik » 21 stycznia 2013, 21:39

Tak tez sobie to tłuczaczyłem. Zawsze starałem się lać lepszy olej do benzyny po prostu :)
Obrazek

Awatar użytkownika
Tales
Posty: 447
Rejestracja: 18 listopada 2013, 21:29
Lokalizacja: Koluszki

Post autor: Tales » 02 maja 2014, 21:32

Odkopuję temat.
Posiadam Poloneza 1.6 GLE z 94r. Auto ma przejechane 82 tys. km. Stan silnika, hmm... Odpala bez problemu, wiec dobra kompresja wydawało by się że jest, tylko, że głowica jest chyba do remontu bo zawory klekoczą niemiłosiernie, a regulacja nic nie daje. Ponadto pali około 1 litr oleju na 1000km. Samochód tylko ze mną na pokładzie wyciąga co najmniej 140 km/h (tyle jechałem i chyba poszedłby szybciej tylko, że musiałem hamować ;-) ).
Wóz zamierzam zachować i w przyszłości zarejestrować jako pojazd zabytkowy, ale póki co potrzebuję trochę z niego korzystać na co dzień (powiedzmy ~1000 km na miesiąc).
Pytanie czy w tej sytuacji warto go "zagazować"? Ile by to mogło kosztować? Jakie by to miało konsekwencje w przyszłości?
Wszelkie porady mile widziane. :-)

Awatar użytkownika
Marsolo
Posty: 44
Rejestracja: 10 maja 2014, 17:15
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Marsolo » 11 maja 2014, 14:25

Co do gazu. Ja jestem MEGA zwolennikiem gazu, gdyż wychodzę z założenia, że wolę żonie kupić kwiaty niż ładować bezsensownie kasę w paliwo, ALE ...
Ale ;) Mam gaz w bezdusznych autach, w dwóch "Vanach" (SC i Panda), w żonowym miastolocie, oraz w dwóch samochodach, które codziennie pracują. A FSO gazu NIE mam.
Ale tylko dlatego, że nie jeżdżę nimi na codzień.
W Złombolowozie nawet chciałbym gaz, ale po 1 czasem jest problem ze znalezieniem stacji, a po 2 ... z żoną bierzemy tyle rzeczy, że fizycznie NIE MA miejsca na butlę ;) Dlatego już 2 Złombole machnęliśmy na noPb.

Wracając do tematu. Skoro PN ma nalot 82kkm (a nie np. 8200km) to rozważyłbym gaz. Ale ... ile będziesz jeździł? 1000km miesięcznie OK, ale ile czasu? Jak rok to bez sensu. Jak dwa to można się zastanowić, jak 3 i więcej to śmiało montuj.
Po prostu to policz. Ile za instalkę? No myślę, że z 1500zł minumum, żebyś nie narzekał potem na nią.
FSO Polonez Caro '94 - 70kkm

Awatar użytkownika
maciejowski
Posty: 3832
Rejestracja: 25 lutego 2007, 19:08
Lokalizacja: Stołeczne Królewskie Miasto Kraków
Auto: gromadka gruzów

Post autor: maciejowski » 11 maja 2014, 19:53

Marsolo pisze:Dlatego już 2 Złombole machnęliśmy na noPb
chyba no lpg. :P

Awatar użytkownika
Marsolo
Posty: 44
Rejestracja: 10 maja 2014, 17:15
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Marsolo » 11 maja 2014, 20:23

No właśnie NIE na LPG, tylko na noPb :D
Na butlę nie ma miejsca, więc lejemy benzynę.
Tragedii nie ma. W 2012 oraz 2013 z full ładunkiem i pełnym dachem rzeczy wyszło nam średnio 8-8,5 litra (2012 - ok.5800km, 2013 - ok.8600km)
W tym roku lecimy sami (we dwójkę) i będzie pusty dach, liczymy, że spokojnie litr zejdziemy w dół.
FSO Polonez Caro '94 - 70kkm

Awatar użytkownika
Mateoos
Członek Stowarzyszenia
Posty: 1129
Rejestracja: 24 grudnia 2006, 12:05
Lokalizacja: Szczecin

Post autor: Mateoos » 11 maja 2014, 21:56

NoPB w tym przypadku oznacza bezołowiową.

Awatar użytkownika
raffi
Posty: 1370
Rejestracja: 14 lipca 2013, 15:42
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: raffi » 13 maja 2014, 20:53

Tales pisze:Odpala bez problemu, wiec dobra kompresja wydawało by się że jest
Albo i nie.

Tales pisze:tylko, że głowica jest chyba do remontu bo zawory klekoczą niemiłosiernie, a regulacja nic nie daje. Ponadto pali około 1 litr oleju na 1000km. Samochód tylko ze mną na pokładzie wyciąga co najmniej 140 km/h (tyle jechałem i chyba poszedłby szybciej tylko, że musiałem hamować ;-) ).
Zacznij może od doprowadzenia silnika do sprawności, skoro bierze olej i zawory klekoczą.

Tales pisze: Pytanie czy w tej sytuacji warto go "zagazować"? Ile by to mogło kosztować? Jakie by to miało konsekwencje w przyszłości?
IMO nie. Najpierw napraw silnik. Bo po pierwsze może okazać się, że to nie opłacalne i wtedy nie wwalisz 1500zł w gaz we wraku, a po drugie bez naprawy gaz może po prostu nie chcieć działać. Nie wiadomo, co masz z silnikiem, więc ja bym się w ruletkę nie bawił.

Co do kosztów - w gaźnikowcu instalacja powinna być tania, bo jest najprostsza z możliwych. Ale i tak 1500zł przygotuj.
Raffi
---------------------------------
Kto pod kim dołki kopie, ten jeździ na ropie ;-)

ODPOWIEDZ