[LPG] parownik zamarza, problem z chłodzeniem

Moderator: Moderatorzy

dreedoo

[LPG] parownik zamarza, problem z chłodzeniem

Post autor: dreedoo » 14 stycznia 2007, 12:54

Witam, potrzebuje porady. Mam fiaciora 125p zagazowanego lpg i od tygodnia jest problem, otóż marznie mi redukor gazowy czy tam parownik. Facet w warsztacie grzebal juz w nim dwa razy i jest tak jak auto stoi to jest luz, woda dociera do parownika, a jak nim jezdze to zamarza. Do tego nie ma ogrzewania, tzn. woda nie dociera do nagrzewnicy.
Prosze o pomoc pilnie :bwn:
edit :automatic -powód ? dodano -LPG
Ostatnio zmieniony 13 lutego 2007, 15:46 przez dreedoo, łącznie zmieniany 4 razy.

JACEK94
Posty: 202
Rejestracja: 09 stycznia 2007, 21:53
Lokalizacja: Szczecin
Kontakt:

Post autor: JACEK94 » 14 stycznia 2007, 13:15

Prawdopodobnie masz urwany wirnik w pompie wody. Sprawdź najpierw to.
Nie ma Pchełki... nie ma Bandziora...teraz Bokiem Mogę Wszędzie ;)

Awatar użytkownika
vazyl
Posty: 2112
Rejestracja: 07 stycznia 2007, 20:18
Lokalizacja: Przemyśl

Post autor: vazyl » 14 stycznia 2007, 15:24

1. niskie ciśnienie w układzie - czytaj powyższy post
2. zapowietrzony układ, zły przebieg rurek
3. zagięte lub załamane rurki do parownika
4. za niski poziom płynu
Od tego bym zaczął, po za tym, czy nikt nigdy nie dosypywał żadnych magicznych proszków w celu uszczelnienia chłodnicy? Może układ jest przytkany? Sprawdź poprzez odpięcie przewodu do parownika i włączeniu na chwilę auta. Będziesz wiedział czy leci tam płyn.
Węże narzewnicy są przeważnie połączone z wężami od parownika.

Awatar użytkownika
BodzioT
Posty: 644
Rejestracja: 09 stycznia 2007, 17:27
Lokalizacja: kraków
Kontakt:

Post autor: BodzioT » 14 stycznia 2007, 17:16

to zalezy od silnika bo w silnikach poloneza czasem parownik podpiety jest pod podgrzewanie kolektora ssącego a to inna historia

ale w powodu ze nagrzewnica nie działa wnioskuje ze to silnik fiatowski. pozatym mój przedmówca opisał wszystkie przyczyny. chociaż dodał bym jeszce jeden awaria terostatu w postaci ze zablokował sie w pozycji otwarty. objawiał by sie właśnie tym ze na postoju dzieki temu ze chłodnica ma mała moc cieplna układ sie pracuje normalnie ale podczas jazdy silnik jest pzrechłodzony i nieosiaga odpowiedniej temp. Bo wsumie kolega nie napisał czy silnik prawidłowo sie nagrzewa
na początek sprawdziłbym czy wszystkie rurki zą całe i nie zagiete i czy niema wycieków.
potem sprawdził czy płynu jest w sam raz
następnie odpalił bym silnik i sprawdził czy układ pracuje prawidłowo czyli czy termostat sie zaczyna puszczać kiedy silnik zaczyna być ciepły i jak szybko poczujesz ze rura powrotna do silnika bedzie robiła sie ciepła. jesli zauważysz ze chłodnica nagrzewa sie powoli czyli jesli zauwazysz ze te bedie duza różnica teperatur pomiędzy góra a dołem oznaczało by to właśnie awarie pompy. w miedzy czasie poobserwuj wskaźnik teperarury czy silnik na dzien dobry sie nie przegrzewa
Zbudował dom, posadził drzewo, spłodził syna i... zapił się z braku celów w życiu.

dreedoo

zamarzniety parownik

Post autor: dreedoo » 15 stycznia 2007, 00:49

silnik jest polonezowski 1500 sprzezony z 5 biegowa skrzynia rocznik 90' a jak poznac walniety wirnik w pompie nie powinno byc jakis halasow moze to to bo ziomek co od niego kupilem mowil cos o pompie ale nie bardzo pamietam ale za to dal mi nowa pompe woze ja w bagazniku hehehe takze kosz 50 pln z glowy a jak sie odpowietza uklad a przewody nie sa zalamane a poza tym sprawdzale droznosc poprzez dmuchanie aha jeszcze jedno moze to jest wazne podczas jazdy zbiornik zwrotny wypelnia sie po brzegi plynem a jak zgasze auto plyn wraca do chlodnicy!!!!

[ Dodano: Pon 15 Sty, 2007 00:54 ]
a zapomnialem dodac chlodnica nagrzewa sie normalnie ale pozniej strzalka jak osiagnie pole na wskazniku tak chwile przed czerwonym opada prwaie na sam dol a po pieciu minutach znow do gory i tak praez jakies 4 km a pozniej spoko

Boczek#1851

Post autor: Boczek#1851 » 15 stycznia 2007, 01:57

1) Sprawdziłbym termostat (zbiornik wyrównawczy nie powinien być wypełniony po brzegi)
2) układ sam się odpowietrza przy odkręconym korku od chłodnicy

Awatar użytkownika
BodzioT
Posty: 644
Rejestracja: 09 stycznia 2007, 17:27
Lokalizacja: kraków
Kontakt:

Post autor: BodzioT » 15 stycznia 2007, 10:55

wariowanie temperatury to właśnie przycinający sie termostat

a ukłąd odpowietrza sie tak jak pisał przedmówca zalewasz go płynem i zapalasz a potem czekasz az sie nagrzeje czyli włączy wentylator dolewając płyn następnie zamykasz korek o gotowe. Nie zapomnij otworzyć nagrzewnice aby tez sie odpowietrzyła
Zbudował dom, posadził drzewo, spłodził syna i... zapił się z braku celów w życiu.

dreedoo

reduktor-uklad chlodzenia

Post autor: dreedoo » 15 stycznia 2007, 13:36

Pan w warsztacie powiedzial, ze to chyba raczej uszczelka pod glowica. Zmienia sie cisnienie i dla tego tak plyn szaleje. Zobaczymy, dzis go rozbiora i zobacza, a pozniej tel: dzien dobry tu warsztat koszt naprawy pana samochodu wyniesie....... zgadza sie pan czy nie? A ja juz kocham mojego fiata wiec powiem ze tak:)

[ Dodano: Pon 15 Sty, 2007 15:04 ]
Jeszcze jedno, jak sie otwiera nagrzewnice w fiacie i do czego jest guzik na desce rozdzielczej z symbolem wiatraczka, ale nie ten przy suwakach tylko ten na dole pod zapalniczka, bo ni cholery nie wiem?

[ Dodano: Pon 15 Sty, 2007 20:52 ]
czy zajechana uszczelka moze byc powodem tej awarii tzn nie ma chlodzenia w aucie, wskaznik bzikuje, plyn wypelnia zbiornik po brzegi no i nie ma ogrzewania....
Ostatnio zmieniony 15 stycznia 2007, 15:49 przez dreedoo, łącznie zmieniany 2 razy.

Boczek#1851

Post autor: Boczek#1851 » 15 stycznia 2007, 22:16

Jeżeli to uszczelka to powinieneś mieć tzw. masło na korku od oleju albo olej w zbiorniczku wyrównawczym.

dreedoo

chłodzenie

Post autor: dreedoo » 16 stycznia 2007, 10:36

no to sie dowiedziałem jednak coś z głowicą koszt do ok 500 zł zatem po zjechaniu na cenie fiaciora będzie mnie to kosztowało ok 250 pln.
Po prostu miódddddddd

e_gregor

Post autor: e_gregor » 16 stycznia 2007, 11:57

Możliwe że to problem z korkiem chłodnicy. Jest on zaworem odpowietrzajacym i uzupełniajacym płyn w zbiorniczku wyrównawczym, ale problem z głowicą może być tak samo prawdopodobny. Korek jednak kosztuje 5zł więc można tanio sprawdzić :D

dreedoo

chłodzenie

Post autor: dreedoo » 16 stycznia 2007, 23:22

tak ale gosciu sprawdzal przy otwartym korku i plyn po 3 sekundach wrocil pod korek!!! czyli kupa musze robic głowice mam nadzieje ze tylko uszczelke!!

Awatar użytkownika
Berek
Posty: 2168
Rejestracja: 09 stycznia 2007, 20:04
Lokalizacja: Świdnica ( Bystrzyca Dolna )

Post autor: Berek » 17 stycznia 2007, 22:08

Jak zrobisz TYLKO uszczelke to mozesz sie liczyc z podobną sytuacją za kilka tyś km. Jak juz glowica jest zdjeta to polecam planowanie. Wtedy masz spokoj na kupe tys km. Pamietaj! Jeżeli tak kochasz swojego fiata to nie odwalaj popeliny tylko zrob porzadnie :)

dreedoo

chłodzenie

Post autor: dreedoo » 18 stycznia 2007, 00:57

wiem dlatego koszty wynosza ok 500 pln bo glowica pojechala do planowania wlasnie!!!
kurcze na sobote ma byc gotow wkoncu znow bede nim jedzil az paliwa ZABRAKNIE!!!!!!

Martita
Posty: 85
Rejestracja: 11 stycznia 2007, 11:57
Lokalizacja: Ciechanów

Re: chłodzenie

Post autor: Martita » 18 stycznia 2007, 01:20

dreedoo pisze:tak ale gosciu sprawdzal przy otwartym korku i plyn po 3 sekundach wrocil pod korek!!!
Ale korek jest kluczowym elementem układu chłodzenia i bez niego układ nie działa jak należy. Najczęstszym skutkiem awarii korka jest wzrost poziomu płynu w zbiorniczku wyrównawczym (to jest normalne po nagrzaniu silnika), ale brak jego powracania po ochłodzeniu silnika (=uszkodzenie zaworu zwrotnego korka chłodnicy).

Płyn powinien być pod korek przy sprawnym układzie chłodzenia mimo otwartego korka, natomiast nie powinno być w nim pęcherzy gazu ani oleju, obecność których świadczy o uszkodzeniu głowicy, uszczelki głowicy lub bloku silnika.

ale mnie Grzała wyszkolił, hehe

dreedoo

chłodzenie

Post autor: dreedoo » 20 stycznia 2007, 02:02

jutro odbieram moje fiaciora!!!:) dam znac co i jak.....
wladca szos powraca na należny mu TRON

[ Dodano: Nie 21 Sty, 2007 01:40 ]
HAHAHA JEZDZI ON JEZDZI JAK ZLOTO!!!!
TYLKO DZISIAJ WLEWALEM DO NIEGO JAKIS DYNKS CO UCISZA SILNIK I LEPIEJ DO SMARUJE CAR SPEC DOKTOR CZY JAKOS TAM.....
I ZGUBILEM KOREK WLEWU OLEJU HAHAHA KOPCIL MI SPOD MASKI JAK WOLGA ALEBO GORZEJ NARAZIE PROWIZORYCZNIE ZATKANY SZMATA ABY NIE KOPCIL JUTRO BEDE KOMBINOWAL KOREK!!!
ALE JAJA

Wiktor

Post autor: Wiktor » 27 stycznia 2007, 19:19

dreedoo pisze:wiem dlatego koszty wynosza ok 500 pln bo glowica pojechala do planowania wlasnie!!!
kurcze na sobote ma byc gotow wkoncu znow bede nim jedzil az paliwa ZABRAKNIE!!!!!
500zł za planowanie?
U mnie biorą max 100zł chyba nawet z zaworami (nie pamiętam)
Nie zawsze jak pójdzie uszczelka jest masło. Kiedyś miałem taki sam problem, olej ok, płyn tez czysty, ciśnienia w porządku, a reduktor zapowietrzało. Winna oczywiście była uszczelka.

maciekz

Post autor: maciekz » 27 stycznia 2007, 20:44

Za planowanie powinieneś zapłacić ok. 50 zł - tyle dałem w sierpniu zeszłego roku.

dreedoo

Post autor: dreedoo » 27 stycznia 2007, 22:28

nie caly koszt naprawy to 5oo zl czyli sprawdzenie szczelnosci montarz i demontarz, planowanie , wymania pompy wody, wymaiana termostatu no i plynow....

rdt

Post autor: rdt » 28 stycznia 2007, 02:08

za duzo
stanowczo za duzo
stanowczo bardzo za duzo - wymiana glowicy razem z duperelami o ktorych mowiles powinna kosztowac max 300 - takie ceny są u mnie mniej wiecej
(przynajmniej jak sie pytalem "jak dla mnie" było 200 ale wolalem zrobic sam)

samo zeszlifowanie kosztuje 40 zyli (na jesieni) prowadnica sztuka wbicie nowej 8 zlotych (razem z prowadnica ) wybranie i dotarcie jednego gniazda 8 zlotych
sprawdzenie szczelnosci 40 uszczelka morpaka (nie najgorsza i watpie zeby Ci dali lepszą ) chyba okolo 40 - uszczelka pod pokrywe dekla korkowa 8 zl
reszta kasy wydanej przez Ciebie to jego robocizna

Awatar użytkownika
leon
Posty: 5370
Rejestracja: 07 stycznia 2007, 23:34
Lokalizacja: Toruń

Post autor: leon » 28 stycznia 2007, 03:00

Dwa lata temu wymiana uszczelki kosztowała mnie ok. 200 złociszy, łącznie z narzędziami które do tej roboty kupiłem.
Narzędzia służą do dziś.
Praktyka - Jest wtedy gdy wszystko działa, ale nie wiemy dlaczego.
Teoria - Jest wtedy gdy wiemy wszystko, a nic nie działa.

http://www.leszekknorps.republika.pl/ekosciema.html

Obrazek

dreedoo

Post autor: dreedoo » 30 stycznia 2007, 01:29

rdt pisze:za duzo
stanowczo za duzo
stanowczo bardzo za duzo - wymiana glowicy razem z duperelami o ktorych mowiles powinna kosztowac max 300 - takie ceny są u mnie mniej wiecej
(przynajmniej jak sie pytalem "jak dla mnie" było 200 ale wolalem zrobic sam)

samo zeszlifowanie kosztuje 40 zyli (na jesieni) prowadnica sztuka wbicie nowej 8 zlotych (razem z prowadnica ) wybranie i dotarcie jednego gniazda 8 zlotych
sprawdzenie szczelnosci 40 uszczelka morpaka (nie najgorsza i watpie zeby Ci dali lepszą ) chyba okolo 40 - uszczelka pod pokrywe dekla korkowa 8 zl
reszta kasy wydanej przez Ciebie to jego robocizna
a to sie zgadza chu... zlamany mnie nacia wiec kij mu w oko wzial 230 robocizny aniezle nie
a dzisiaj robilem zawieszenie przod tzn sworznie wachaczy lewy i prawy gora i dol
drazki kierownicze tuleje i takie tam duperele plus do tego hamulce tzn klocki i slifowanie tarcz i usawienie zbieznosci i za wsio zaplace 550 pln a robocizna to tylko 80 pln ale to moj znajomy mechanik co wczoraj wrocil z UK

Herr_Flick
Posty: 316
Rejestracja: 23 stycznia 2007, 08:55
Lokalizacja: ŁÓDŹ

Post autor: Herr_Flick » 12 lutego 2007, 15:04

Jak jesteśmy w temacie termostatów, to w moim przypadku jest następująca sprawa. Co zimę docinam kartonik i wciskam pomiędzy grila a chłodnice. Jest fainie ciepło itp. Ostatnio mi wypadł i jechałem można powiedzieć w trase. Temp osiągnęłą 50 wg wskaźnika a potem przy ciągłej jeździe zaczęła spadać. Termostat zawieszony w pozycji otwarty?

Jerry
Posty: 745
Rejestracja: 12 stycznia 2007, 14:31
Lokalizacja: Sulejówek

Post autor: Jerry » 12 lutego 2007, 15:27

Czasem termostat "zgubi" uszczelkę, ma za słabą sprężynę i nie domyka. Ja ostatnio założyłem polski termostat na 87 st. i jest super bez dodatkowych osłon.
W CZASACH POWSZECHNEGO FAŁSZU PISANIE PRAWDY JEST CZYNEM REWOLUCYJNYM.

Herr_Flick
Posty: 316
Rejestracja: 23 stycznia 2007, 08:55
Lokalizacja: ŁÓDŹ

Post autor: Herr_Flick » 12 lutego 2007, 17:33

Jak odbywa się odpowietrzanie w Plusach. Tam nie ma korka w chłodnicy, jest za to w zbiorniczku wyrównawczym. Jak zajmę się termostatem to z deka wyleci płynu, mam już na uzupełnienie ale czy tez musze odkręcać ten korek?

WFO
Posty: 144
Rejestracja: 12 stycznia 2007, 07:27
Lokalizacja: Zielonka

Post autor: WFO » 12 lutego 2007, 20:55

Nie wiem o co chodzi z tym korkiem :)
Ale procedura wymiany termostatu jest następująca:
1. Pod chłodnicę podstawiamy jakieś naczynie i odkręcamy korek spustowy w chłodnicy.
2. Spuszczamy ok.2-3 litrów płynu (dobrze jest odkręcić również korek zbiorniczkam wyrównawczego).
3. Zakręcamy korek spustowy.
4. Rozkręcamy obudowę termostatu i wymienimy termostat.
5. Skręcamy obudowę termostatu.
6. Do zbiorniczka wyrównawczego wlewamy płyn, który spuściliśmy.
7. Uruchamiamy silnik, sprawdzamy czy nam nic nie wycieka.
8. Przy pracującym silniku obserwujemy zbiorniczek wyrównawczy i w razie potrzeby dolewamy płynu.
8a. Należy również obserwować wskaźnik temperatury płynu.
9. W momencie właczenia się wentylatora chłodnicy wyłaczamy silnik i dolewamy tyle płynu, by jego pozim był na wysokości znacznika max. na na zbiorniczku wyrównawczym.
10. W Plusach nic nie trzeba odpowietrzać :)
Caro+GSI '98

Admirał
Posty: 201
Rejestracja: 23 grudnia 2006, 11:21
Lokalizacja: Wołosate
Kontakt:

Post autor: Admirał » 13 lutego 2007, 10:55

uklad chlodzenia jest samoodpowietrzający się.

zalewasz plynem, do wymaganego poziomu, uruchamiasz silnik, czekasz aż otworzy sie termostat i cały uklad zacznie pracować. zakladam,ze uklad jest sprawny, nie jest niczym zatkany, zaden przewód nie jest zagięty.

po otwarciu termostatu powinno trochę ubyć płynu ze zbiorniczka więc uzupełniamy go do wymaganego stanu.

na zimno uzupełniamy do stanu "min", na gorąco do "max".

podczas tego procezu można nie dokręcać calkowicie korka w zbiorniczku, lub go nie nie zakladać wcale.

w plusie nie ma zaworu nagrzewnicy więc ten problem go nie dotyczy, ale w pozostalych modelach należy otworzyc zawór nagrzewnicy aby pracowal caly uklad.



.
mam źle ukształtowaną matrycę osobowości...

BWN engineering
http://www.facebook.com/BWNengineering

Awatar użytkownika
BodzioT
Posty: 644
Rejestracja: 09 stycznia 2007, 17:27
Lokalizacja: kraków
Kontakt:

Post autor: BodzioT » 13 lutego 2007, 15:12

ja cie uzywam żadnych osłon bo jak termostat jest sprawny to bedzie trzymał odpowiednia teprerarure. i zawsze bacznie sprawdzam tep. na wskazniku
Zbudował dom, posadził drzewo, spłodził syna i... zapił się z braku celów w życiu.

Awatar użytkownika
Martini
Posty: 342
Rejestracja: 22 stycznia 2007, 22:33
Lokalizacja: Oslo Norge
Kontakt:

Post autor: Martini » 13 lutego 2007, 21:28

tyle że w plusach nie ma zaworku spustowego w chłodnicy (tych szerokich) przynajmniej u mnie. Ja spuszczam płyn zdejmując przewód doprowadzający gorące borygo do chłodnicy. Nie chce mi się odkręcać śruby w bloku. A zaworki w starych wąskich chłodnicach ma to do siebie, że jeżeli przypomnimy sobie o jego istnieniu to on z reguły jest pokryty kamieniem i albo w ogóle nie chce się otworzyć albo robi to po wielu problemach.

Przy problemach z temperaturą najlepiej na początek wymienić termostat (15 PLN) i 15 minut pracy. Nowe nawet po pół roku lubią się powiesić. Pół biedy jeżeli powieszą się w pozycji otwarte, ale jeżeli zawiesi się na mały obieg a nam się śpieszy i nie patrzymy na wskaźnik temperatury to mamy silnik na miękko...
Obrazek
Obrazek

WFO
Posty: 144
Rejestracja: 12 stycznia 2007, 07:27
Lokalizacja: Zielonka

Post autor: WFO » 14 lutego 2007, 16:59

Jak to ? W Plusach nie ma korka spustowego?
W moim Plusie jest taki plastikowy motylkowy z gumowa uszczelka.
Caro+GSI '98

ODPOWIEDZ