Światła awaryjne.

układ zapłonowy, urządzenia rozruchowe, układy wytwarzania prądu, pozostałe urządzenia elektryczne.

Moderator: Moderatorzy

Nabauab
Posty: 566
Rejestracja: 10 stycznia 2007, 03:14
Lokalizacja: Stargard

Światła awaryjne.

Post autor: Nabauab » 12 grudnia 2017, 23:35

Plus 99 Gsi
Już przy kupnie miał walnięty mikroprocesor, poznać można było po wycieraczkach - brak przerywanego trybu, brak powrotu do pozycji wyjściowej. Awaryjnych nie sprawdzałem wtedy. Po pewnym czasie zorientowałem się, że nie ma świateł awaryjnych. Po dalszym upływie czasu dostał dziwnej przypadłości, migacze działały, ale po wyłączeniu ich słychać było cykanie tak 2 razy szybciej niż przy włączonych, przyjąłem to za kolejny element destrukcji mikroprocesora. Pomagało naciśnięcie hamulca, światła stop jak gdyby to resetowały. W końcu wymieniłem mikroprocesor. Spróbowałem z nowymi , jeden od Atu otrzymany od Dlugiego, drugi od Caro kupiony w sklepie. Oba APE, wcześniej był Hybrid. Na obu wycieraczki wróciły do normy, nie ma tego cykania, o którym pisałem, ale światła awaryjne nie wróciły. Wydaje mi się to dziwne, skoro są migacze i próbowałem na dwóch nieużywanych modułach. Auto pewnie trafi do elektryka, ale nie podejrzewam żebym znalazł takiego, który by się przesadnie znał na niuansach elektroniki Poloneza, więc warto coś się dowiedzieć zawczasu. Może ktoś miał taki objaw i coś doradzi. Z góry dziękuję.
FSO Polonez Caro - 1.6 GLE 1994
Daewoo - FSO Polonez Caro Plus - 1.6 GSI 1999
Daewoo EroTico DLX 2000

Awatar użytkownika
raffi
Posty: 1370
Rejestracja: 14 lipca 2013, 15:42
Lokalizacja: Warszawa

Re: Światła awaryjne.

Post autor: raffi » 13 grudnia 2017, 08:52

APE i Hybrid stosowane były zamienne, więc to nie to. Uważaj tylko na mieszanie modułów Caro z Atu - atu miało 3 światło stopu, był do tego zdaje się nieco inny moduł (ale to by Ci się kontrolka od świateł hamowania odzywała, na awaryjne to nie powinno mieć wpływu).

Szybkie migacze to z reguły albo przepalona żarówka, albo słaba masa (bodajże powyżej 4ohm) przy którejś lampie, najczęściej tylnej ;-).

Co do braku awaryjnych - sprawdzałeś rzeczy oczywiste jak bezpiecznik i wyłącznik awaryjnych? Od nich bym zaczął, a sprawdzić dasz je radę sam. Bezpiecznik to sprawdzasz wzrokowo, czy nie przepalony, czy gniazdo nie uszkodzone. Możesz też miernikiem sprawdzić, czy tam 12V dochodzi. A wyłącznik demontujesz (wysuwasz z deski do siebie) i sprawdzasz voltomierzem czy 12V dochodzi (drugi kabelek miernika do masy) i potem sam włącznik, czy prąd przez niego przechodzi (jeden kabelek miernika do jednego styku, drugi do drugiego).

Czy awaryjne nie miały też swojego przekaźnika w skrzynce bezpieczników? Coś mi się tak kołacze, że był, w końcu to 4x21+2x5 W żarówek, czyli sporo.
Raffi
---------------------------------
Kto pod kim dołki kopie, ten jeździ na ropie ;-)

ODPOWIEDZ