Dziwna historia z kierunkami :(

układ zapłonowy, urządzenia rozruchowe, układy wytwarzania prądu, pozostałe urządzenia elektryczne.

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
macio_fso
Posty: 3
Rejestracja: 14 września 2017, 21:31
Lokalizacja: Gwoźnica
Auto: Polonez 1500 Borewic

Dziwna historia z kierunkami :(

Post autor: macio_fso » 16 września 2017, 12:04

Witam serdecznie.

Na wstępie przepraszam jak już taki temat był (nie mogę znaleźć).

Problem w samochodzie POLONEZ (Borewicz) 1500 1980r.

Problem leży .... tak naprawdę nie wiem gdzie :567: , kierunki nagle przestały prawidłowo działać. Gdy włączę kierunek w prawo lub w lewo brak jakiejkolwiek reakcji,awaryjne natomiast działają prawidłowo. Bezpiecznik od kierunków wydaje się być sprawny, przerywacz "cyka" przy włączonych światłach awaryjnych, cisza po włączeniu kierunków.

Proszę podpowiedzcie gdzie szukać i w co włożyć ręce. :566:

Awatar użytkownika
jacekes
Administrator
Posty: 9937
Rejestracja: 09 stycznia 2007, 20:38
Lokalizacja: Poznań
Auto: kredens i brzydaal
Kontakt:

Re: Dziwna historia z kierunkami :(

Post autor: jacekes » 16 września 2017, 12:35

W 1980 będa 2 osobne przerywacze - jeden do awaryjnych, drugi do kierunków. Fabrycznie to były takie aluminiowe okrągłe puszki.
Więc przyczyny bym szukał w uszkodzonym przerywaczu kierunkowskazów. O ile pamiętam, są takie same, mozna je zamienić miejscami.
"ale ty więcej złomów nie kupuj!"

Awatar użytkownika
macio_fso
Posty: 3
Rejestracja: 14 września 2017, 21:31
Lokalizacja: Gwoźnica
Auto: Polonez 1500 Borewic

Re: Dziwna historia z kierunkami :(

Post autor: macio_fso » 16 września 2017, 12:41

Dokopałem się właśnie do tych przerywaczy jest od awaryjnych taka duża i dwie "puszeczki" mniejsze, możesz podpowiedzieć jak sprawdzić taki przerywacz moja wiedza z zakresu elektryki jest na poziomie raczkującym ;)

Awatar użytkownika
jacekes
Administrator
Posty: 9937
Rejestracja: 09 stycznia 2007, 20:38
Lokalizacja: Poznań
Auto: kredens i brzydaal
Kontakt:

Re: Dziwna historia z kierunkami :(

Post autor: jacekes » 16 września 2017, 13:04

Dwie mniejsze to przerywacze od kontrolek ssania i ręcznego. Te cie nie interesują. Szukaj drugiej trakiej dużej.
Ewentualnie włącz awaryjne, weź tą puszkę do ręki i jeśli drga w rytm cykania, to znaczy że znalazłeś przerywacz od awaryjnych.
Jeśli nie, to znaczy, że to przerywacz od kierunków i go po prostu wymień na nowy.

Wiedza to jedno, a multimetr masz?
"ale ty więcej złomów nie kupuj!"

Awatar użytkownika
jacekes
Administrator
Posty: 9937
Rejestracja: 09 stycznia 2007, 20:38
Lokalizacja: Poznań
Auto: kredens i brzydaal
Kontakt:

Re: Dziwna historia z kierunkami :(

Post autor: jacekes » 16 września 2017, 13:16

Tak ogólnie to jesli przerywacz nie działa, to znaczy, że albo:
1. padł albo
2. nie dociera do nigo zasilanie albo
3. "pająk" pod kierownicą nie załącza wyjścia na lewe lub prawe żarówki

2 sprawdzisz multimetrem - czy po włączeniu zapłonu na czerwonym przewodzie jest +12V
3 sprawdzisz podłączając na krótko lewy lub prawy obwód kierunkowskazów z pominięciem pająka
jesli test 2 wyjdzie pozytywnie, a w teście 3 nadal nie będzie migało, to znaczy że przerywacz do wymiany (wariant 1).
"ale ty więcej złomów nie kupuj!"

Awatar użytkownika
Buton
Członek Stowarzyszenia
Posty: 814
Rejestracja: 09 stycznia 2007, 19:25
Lokalizacja: Łuków
Auto: Mercedes-Benz Actros

Re: Dziwna historia z kierunkami :(

Post autor: Buton » 17 września 2017, 06:41

Jeśli winny będzie sam przerywacz polecam założyć elektroniczny od malucha. Pasuje plug & play a migacze działają wyraźniej, jeśli można to tak określić.
Za kółkiem siadam, włączam gaz
Dwadzieścia ton wytaczam znów na szosę

diodalodz
Posty: 792
Rejestracja: 28 sierpnia 2008, 23:58
Lokalizacja: Łódź

Re: Dziwna historia z kierunkami :(

Post autor: diodalodz » 17 września 2017, 09:47

Tylko trzeba podłączyć gdzieś przewód masowy od przerywacza.

Awatar użytkownika
macio_fso
Posty: 3
Rejestracja: 14 września 2017, 21:31
Lokalizacja: Gwoźnica
Auto: Polonez 1500 Borewic

Re: Dziwna historia z kierunkami :(

Post autor: macio_fso » 17 września 2017, 10:38

Dziękuję za wszystkie rady. Kopałem w lesie kabli i znalazłem kostkę z trzema kablami i jednym urwanym kablem wychodzącym z obudowy. Posprawdzałem prądy na tej kostce, przyłożyłem urwany kabel do masy i "EUREKA" ożyły kierunki. Pewnie już ktoś kiedyś wymieniał "puszeczkę" na kostkę dlatego omijałem ją na samym początku.

Jeszcze raz dziękuję za dobre rade :> :> :>

ODPOWIEDZ