grube kable- cienkie konektory.

układ zapłonowy, urządzenia rozruchowe, układy wytwarzania prądu, pozostałe urządzenia elektryczne.

Moderator: Moderatorzy

WRB
Posty: 356
Rejestracja: 16 stycznia 2007, 06:46
Lokalizacja: Lublin

grube kable- cienkie konektory.

Post autor: WRB » 11 lipca 2011, 00:31

tu trzeba kabel 3 mm2, tam 6 mm2- może wystarczy. a na końcu każdego z nich konektor z mosiężnej blaszki- 0,3 x 1, 5 mm. więc jak to jest? potrzebne takie grube kable czy wystarczyłby taki o powierzchni przekroju 0, 45 mm2
świat dla wszystkich, Polska dla Polaków. to nie rasizm, to prawo do bycia Panem we własnym domu.

Awatar użytkownika
Ambrosios
Posty: 3497
Rejestracja: 15 stycznia 2007, 13:17
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Ambrosios » 11 lipca 2011, 00:48

Pamietaj, ze to jest tylko 12V, wiec do wiekszej mocy potrzebujesz miec stosunkowo duze natezenie pradu, czyli potrzebny jest guzy przekroj kabla. Byl kiedys o tym artykul w Automobiliscie. Szczegolnie ten problem dotyczy starych aut z instalacja 6V.

Z grubymi kablami nigdy klopotu nie mialem, a z cienkimi tak. Sztywnieja ze starosci, przy silniku ich opornosc sie zwieksza przez podgrzanie, koncowki utleniaja sie... Pare razy zmienilem kabel na grubszy a konektor na wiekszy i zawsze pilnowalem, zeby porzadnie zagniesc, dobrze spasowac ze zlaczem z drugiej strony i nasmarowac czyms przewodzacym. Dzieki temu mialem wiekszy zapas przewodnosci.
Ostatnio zmieniony 11 lipca 2011, 00:50 przez Ambrosios, łącznie zmieniany 2 razy.
- Gadanie! Przegrałem, bo pan miał szczęście!
- Szczęście? Szczęście trzeba umieć sobie zorganizować.
Poker jest sztuką oszustwa, przyjacielu. Graliśmy uczciwie: ty oszukiwałeś, ja oszukiwałem - wygrał lepszy.

qdlaty
Posty: 1270
Rejestracja: 16 października 2008, 13:06
Lokalizacja: tczew

Post autor: qdlaty » 11 lipca 2011, 05:49

konektor moze przenosic duze prady mimo stosunkowo malej powierzchni styku - raz ze to krotki odcinek, wiec spadek napiecia malutki, dwa - przy duzym pradzie nie bedzie sie styk utleniac (przy dobrym styku), wiec nie pojawi sie wiekszy opor.

pzjaslo
Posty: 1
Rejestracja: 08 lipca 2011, 10:34
Lokalizacja: Jasło

Post autor: pzjaslo » 12 lipca 2011, 14:14

Witam,
Może ktoś wie dlaczego wg sztuki mechanicznej nie powinno się po zaciśnięciu(kiepskim) konektorka na przewodzie lutować takiego połączenia? Ja robię tak od dawna bo nie mam dobrego sprzętu do zaciskania i nie zauważyłem żadnego w tym błędu.

Janusz

Awatar użytkownika
jacekes
Administrator
Posty: 9937
Rejestracja: 09 stycznia 2007, 20:38
Lokalizacja: Poznań
Auto: kredens i brzydaal
Kontakt:

Post autor: jacekes » 12 lipca 2011, 14:25

Jak nie miałem zaciskarki to lutowałem przed zaciśnięciem.
A nie powinno się bo niby bardziej koroduje niż dobrze zaciśnięte złącze.
Moim zdaniem lepiej polutować, niż kiepsko ścisnąć.

PS. uzupełnij profil.
Ostatnio zmieniony 12 lipca 2011, 14:26 przez jacekes, łącznie zmieniany 1 raz.
"ale ty więcej złomów nie kupuj!"

Krasik
Posty: 2575
Rejestracja: 10 stycznia 2007, 19:05
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Krasik » 12 lipca 2011, 14:27

Luty są też mało odporne mechanicznie.
PF 125p Superleggera Veloce - suplement diety

jose
Posty: 4343
Rejestracja: 08 stycznia 2007, 18:20
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: jose » 12 lipca 2011, 14:28

Najlepiej kupić zaciskarke. Najprostsze YATO kosztuje tyle co 5 dobrych browarów, czyli nic.
Ostatnio zmieniony 12 lipca 2011, 14:53 przez jose, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
jacekes
Administrator
Posty: 9937
Rejestracja: 09 stycznia 2007, 20:38
Lokalizacja: Poznań
Auto: kredens i brzydaal
Kontakt:

Post autor: jacekes » 12 lipca 2011, 14:50

Luty może są i mało odporne mechanicznie, ale i tak bardziej odporne, niż kiepski zacisk zrobiony kombinerkami.
Tanich zaciskarek nie polecam - mi się udało zajeździć taką za nieco ponad 5 dych. Wystarczyło, że trafiłem na porządne konektorki z nieco lepszej blachy niż pospolity szajs.
"ale ty więcej złomów nie kupuj!"

Maurer
Posty: 849
Rejestracja: 09 stycznia 2007, 23:39
Lokalizacja: Szczecin

Post autor: Maurer » 12 lipca 2011, 15:52

Ja z kolei kupiłem szajs za jakieś 20zl, i tyle co go uzywam to daje jeszcze radę. A ma jakies znaczenie odporność mechaniczna lutu w przypadku lutowania kabla zaciśniętego byle jak w konektorze?
"Bo film to najważniejsza ze sztuk."
http://www.polskajazda.pl/Samochody/FSO ... Caro/84754

Krasik
Posty: 2575
Rejestracja: 10 stycznia 2007, 19:05
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Krasik » 12 lipca 2011, 16:02

Po co się zastanawiać co jest bardziej gówniane?
PF 125p Superleggera Veloce - suplement diety

qdlaty
Posty: 1270
Rejestracja: 16 października 2008, 13:06
Lokalizacja: tczew

Post autor: qdlaty » 12 lipca 2011, 19:47

Wbrew pozorom, dobry lut jest odporny mechanicznie - kiedyś w motocyklu zalutowalem linke gazu i zrobilem tak 1000 kilometrow. Dobrze zalutowany konektor jest lepszy niz nienajlepiej zacisniety.
Pamiętajmy, ze nawet przy zaciskanych, za zabezpieczenie mechaniczne odpowiada zacisk na izolacji, który to zacisk można bez problemu skutecznie nawet kombinerkami zrobić.

Inna sprawa - popularne konektory są z cienkiej blachy,i taki konektor balbym sie bez lutowania zostawic - duzy prąd i pełzanie styku skutecznie rozmontuje takie polaczenie

ODPOWIEDZ