Brak ładowania ponad 2,5tyś obrotów. Pomocy jutro jadę 100km

układ zapłonowy, urządzenia rozruchowe, układy wytwarzania prądu, pozostałe urządzenia elektryczne.

Moderator: Moderatorzy

krawczykm
Posty: 38
Rejestracja: 01 września 2010, 17:42
Lokalizacja: Warszawa

Brak ładowania ponad 2,5tyś obrotów. Pomocy jutro jadę 100km

Post autor: krawczykm » 29 kwietnia 2011, 20:48

Cześć,

Słuchajcie mam taki problem.
Ładowanie jest ale jeśli tylko przekroczę obroty 2,5 tyś - 3,0 tyś włącza mi się kontrolka aku, czyli brak ładowania. Muszę zejść z obrotów poniżej 1,0tyś aby ładowanie powróciło do normy.

Dodam, że mam 2.0 DOHC i nie wiem jaki model alternatora. Nie widzę oznaczenia. Jutro rano zrobię zdjęcie.

Podejrzewam że to regulator napiecia ale nie moge go znaleźć, czy jest wbudowany do samoregulatora?

Pomóżcie pilnie. Thx.

Krasik
Posty: 2575
Rejestracja: 10 stycznia 2007, 19:05
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Krasik » 29 kwietnia 2011, 21:36

Nie wiem o jakim samochodzie mówimy ale może poszukaj go na podłużnicy.
PF 125p Superleggera Veloce - suplement diety

krawczykm
Posty: 38
Rejestracja: 01 września 2010, 17:42
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: krawczykm » 29 kwietnia 2011, 21:42

Rzeczywiście nie napisałem. Polonez caro z przełożonym silnikiem 2.0 dohc na wtrysku z argenty.

Awatar użytkownika
jacekes
Administrator
Posty: 9947
Rejestracja: 09 stycznia 2007, 20:38
Lokalizacja: Poznań
Auto: kredens i brzydaal
Kontakt:

Post autor: jacekes » 29 kwietnia 2011, 21:49

Nie rób zdjęcia, tylko weź narzędzia, obejrzyj alternator i podłużnicę. Jak znajdziesz regulator, to go zdemontuj i szukaj zamiennika. Będzie szybciej.
"ale ty więcej złomów nie kupuj!"

krawczykm
Posty: 38
Rejestracja: 01 września 2010, 17:42
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: krawczykm » 30 kwietnia 2011, 00:02

Czy ktoś się spotkał z podobną przypadłością? poszukam jutro regulatora przy podłużnicy ale mam wrażenie że to nie rozwiązuje mojego problemu. NIESTETY kptzystam z neta przez komorke stad mpje wyszukiwanie rozwiazania jest problematyczne i kosztowne. Koledzy i koleżanki postarajcie się pomodz. O świcie będą zdjęcia alternarora, o 18:00 powinienem ruszyć w drogę.
Ostatnio zmieniony 30 kwietnia 2011, 00:04 przez krawczykm, łącznie zmieniany 2 razy.

JOZEF_S
Członek Stowarzyszenia
Posty: 9417
Rejestracja: 11 stycznia 2007, 10:59
Lokalizacja: Lublin

Post autor: JOZEF_S » 30 kwietnia 2011, 00:05

A ja miałem takie coś w swoim 132.
Wystarczyło wymienić pasek klinowy i dobrze naciągnąć alternator i pomogło :!:
Doświadczenie - umiem robić Nic. I nie skończyć w jeden dzień :D

SEAT - Sociedad Espaniola de Automobiles de Turismo
VAZ - Wołżański Awtomobilnyj Zawod
FIAT -Fabbrica Italiana Automobili Torino
ALFA ROMEO - Anonima Lombarda Fabrica Automobili ROMEO
TOFAS - Türk Otomobil Fabrikasi
KIA - Kyungsung Precision Industry
FSO - Fabryka Samochodów Osobowych

krawczykm
Posty: 38
Rejestracja: 01 września 2010, 17:42
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: krawczykm » 01 maja 2011, 19:41

Pasek wymieniłem ale niestety nie pomogło. Dojechałem na dwóch akumulatorach :)

Alternator oddam do regeneracji.

Pzdr.

qdlaty
Posty: 1270
Rejestracja: 16 października 2008, 13:06
Lokalizacja: tczew

Post autor: qdlaty » 01 maja 2011, 19:59

uzwojenia wirnika alternatora się rozlatują - przy wyższych obrotach pojawia się przerwa w obwodzie

krawczykm
Posty: 38
Rejestracja: 01 września 2010, 17:42
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: krawczykm » 14 maja 2011, 17:09

Możecie polecić jakiś warsztat gdzie tanio ale i dobrze zregeneruje alternator?
Warszawa, najlepiej okolice Piaseczna, Ursynowa?
Ostatnio zmieniony 14 maja 2011, 17:10 przez krawczykm, łącznie zmieniany 1 raz.

krawczykm
Posty: 38
Rejestracja: 01 września 2010, 17:42
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: krawczykm » 05 czerwca 2011, 22:15

Problem rozwiązany!

Wymieniłem regulator napięcia (ten ze szczotkami) ale niestety to nie było powodem. Okazało się, że źródłem awarii był twornik (to ta część, która styka z szczotkami). W pobliskim polmozbycie koszt twornika to 130zł ale spiłowałem element stykający ze szczotkami to równej powierzchni, spolerowałem i działa perfekcyjnie.


Jestem mega zadowolony, choć pojawiły się inne problemy ale to historia na inny temat ;)

Pzdr,

OLO
Posty: 9141
Rejestracja: 09 stycznia 2007, 13:29
Lokalizacja: Wawa

Post autor: OLO » 05 czerwca 2011, 22:41

Pierścienie znaczy. No tak. to sie zużywa. Ale co - ne bło styku, był ale punktowo?
Cisza na morzu, cisza w armacie.
Kto się odezwie - nie jedzie w FIACIE

qdlaty
Posty: 1270
Rejestracja: 16 października 2008, 13:06
Lokalizacja: tczew

Post autor: qdlaty » 06 czerwca 2011, 08:47

po wymianie szczotek przy zużytych pierścieniach szczotki muszą się dotrzeć bo nie pasują idealnie w miejsce starych, moze nie trzeba bylo szlifowac

krawczykm
Posty: 38
Rejestracja: 01 września 2010, 17:42
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: krawczykm » 07 czerwca 2011, 16:51

qdlaty pisze:po wymianie szczotek przy zużytych pierścieniach szczotki muszą się dotrzeć bo nie pasują idealnie w miejsce starych, moze nie trzeba bylo szlifowac
Szczotki które wyjąłem były jeszcze ok, jakieś 3/4 długości, a pierścienie były zjechane i miały spore rowki.

krawczykm
Posty: 38
Rejestracja: 01 września 2010, 17:42
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: krawczykm » 07 czerwca 2011, 16:53

OLO pisze:Pierścienie znaczy. No tak. to sie zużywa. Ale co - ne bło styku, był ale punktowo?
Tak jak wyżej. Pierścienie miały spore rowki.

ODPOWIEDZ