Stacyjka, rozrusznik, i ogólny problem z elektryką.

układ zapłonowy, urządzenia rozruchowe, układy wytwarzania prądu, pozostałe urządzenia elektryczne.

Moderator: Moderatorzy

kuzio

Stacyjka, rozrusznik, i ogólny problem z elektryką.

Post autor: kuzio » 19 stycznia 2009, 20:24

Wiec tak. Jak gdyby nigdy nic podjechalem pod prace zgasilem silnik. nastepnie chcialem chwile pozniej odpalic go ponownie - zapłon sie włączył, kontorlki zapalily instalacja gazowa zaczela migac , przekrecam kluczyk dalej nic sie nie dzieje. Rozrusznik nei kręcił, kontorlki nie przygasały. spróbowałem kilka razy - to samo. Otwarłem maske i zauwazyłem ze coś sie zaczeło lekko dymić jakby ze startera w rozruszniku, smierdzialo spalenizną. Odlaczylem kleme, zostawilem go tam na chwile. No ale musialem sie dostac do domu, wiec myslac ze skoro uskodzil sie rozrusznik (ZNOWU! w grudniu był wymieniany praktycznie cały poza obudową) odpaliłem na pych i poleciałem. W trakcie jazdy najpierw przygasły zegary , przestał działac obrotomier, przygasły światła, wycieraczki ledwo co sie ruszały, zapalila sie kontrolka check engine, ale ze do domu mialem moze 800m stwierdzilem ze moze przelece. W polowie tej drogi wszystko jak by wrocilo do normy, obrotek zaczol dzialac wszystko normalnei check engine znikło. dojechalem pod dom, wjechalem za bramke, po czym przekrecam kluczyk, wyciągam, wszystko zgasło Tylko instalacja gazowa chodzi i silnik nie zgasł. zgasiłęm go poprzez puszczenie sprzęgła na hamulcu, odpiołem kleme. Dzisiaj wyjąłem kostke ze stacyjki ( Nowa, ma jakies 2 tyg) wypalony jest jeden styk z czerownym kabelkiem, pewno dlatego nei zgasil silnika. Narazie na tym stanęło. Co moze byc jeszcze nie tak? Czy jak włoze nową kostke to czy nei pójdzie znowu z dymem ( kosztuej 48zł... szkoda by bylo ). Co jeszcze moge sprawdzić? Jest szansa to zrobic czy sammeu czy lepiej oddac auto do elektryka?

WFO
Posty: 144
Rejestracja: 12 stycznia 2007, 07:27
Lokalizacja: Zielonka

Post autor: WFO » 20 stycznia 2009, 16:16

Na moje oko to zepsuł się (nastąpiło zwarcie) włacznik elektromegnetyczny rozrusznika - do wymiany, no i przy okazji zwarcia w tymże włączniku zaczął płynąć zbyt duży prąd w kabelku zasilającym tenże włącznik, a co za tym idzie, ten duży prąd spalił styki stacyjki.
Koniec - udało się jednym zdaniem :D
Caro+GSI '98

marko
Posty: 247
Rejestracja: 27 stycznia 2008, 19:02
Lokalizacja: Mazowsze

Post autor: marko » 20 stycznia 2009, 17:31

W 100 % zgadzam się z ww diagnozą.
Z tym, że jeżeli nie było zwarcia na łączniku w stacyjce zasilającego cewkę elektromagnesu który przez to mógłby się przegrzać i w końcu spalić to obstawiam "sklejone" styki wysokoprądowe zasilające rozrusznik co by tłumaczyło szybkie rozładowanie akumulatora.
Ale jak nie rozbierzesz to nie zobaczysz.
Caro Plus 1999r - 128 kkm i sprzedany.

kuzio

Post autor: kuzio » 21 stycznia 2009, 01:45

jak narazie wymieniona kostka stacyjki - zero reaklcji ze strony rozrusznika. Jutro kupie starter (lub cały rozrusznik na szrocie) wymienei i napisze jak sprawa bedzie wyglądać.
Ostatnio zmieniony 21 stycznia 2009, 01:45 przez kuzio, łącznie zmieniany 1 raz.

kuzio

Post autor: kuzio » 25 stycznia 2009, 22:18

Wiec tak: Wymieniony starter rozrusznika i bendiks, stabilizator napiecia, zmieniona tylna lampa ( stara miała rozbity klosz na kierunku [moze to było jakas przyczyna?]) ogólnie elektryk stwierdził ze wszystkie zwarcia usuniete i powinno być git. Auto pali i jeździ, jedynie czasem w dalszym ciągu po zamknieciu z pilota na centralce swieci mi cały lewy bok (kierunki) i znika za którymś n-tym razem gdy sie go zamknie i otworzy znika. Widocznie pozostaje zamykac z kluczyka.

kuzio

Post autor: kuzio » 26 stycznia 2009, 14:04

Pojezdził kilka dni i znowu gleba. Akumulator full naładowany, przeczyszczone klemy i styki, kable zdają sie byc ok, nie pali ledwo kręci rozrusznikiem. Ja jzu nei wiem co mu pomoze. Jak tutaj nikt nie bedzie miał pomysłu to idzie na złom, nie mam juz siły.

OLO
Posty: 9125
Rejestracja: 09 stycznia 2007, 13:29
Lokalizacja: Wawa

Post autor: OLO » 26 stycznia 2009, 19:32

A weź posprawdzaj przewody masowe - aku-buda i silnik-buda.
Cisza na morzu, cisza w armacie.
Kto się odezwie - nie jedzie w FIACIE

DAGBAR
Posty: 14
Rejestracja: 14 marca 2007, 19:34
Lokalizacja: Wieluń

Post autor: DAGBAR » 27 stycznia 2009, 21:53

Witam!!
Koło akumulatora masz złączkę do elektromagnesu rozrusznika. Ona lubi zaśniedzieć jeżeli dostanie się tam woda (ja to przerabiałem). Wyczyść lub wymień to złącze i po problemie.
Dodatkowo posprawdzaj masy tak jak radzą koledzy powyżej, a najlepiej powymieniaj przewód masowy od aumulatora do karoserii i od karoserii do masy silnika.
Powodzonka.
Ostatnio zmieniony 27 stycznia 2009, 21:55 przez DAGBAR, łącznie zmieniany 1 raz.

kuzio

Post autor: kuzio » 28 stycznia 2009, 00:14

spróbuje. Znowu triche rzeźbiłem z poldkiem. Objawy są takie jak by miał walneity akumulator. Slabo kreci albo wcale a po odpaleniu na pych i przejechaniu z 500m juz pali jak by sie naładował. Problem tylko ze próbowalem na 2 sprawnych nałądowanych aku i było to samo.

Awatar użytkownika
LifeGuard
Posty: 4704
Rejestracja: 06 stycznia 2007, 18:15
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: LifeGuard » 28 stycznia 2009, 00:23

jak dla mnie wygląda to na walnięte tuleje rozrusznika...

ja miałem kiedyś tak że mi jedna tulejka się posypała i objawy były takie że kręcił jakby akumulator był padnięty

Sprawdz tuleje w rozruszniku, może jakaś wypadła albo już ma duże luzy i wirnik ociera o stojan
Obrazek
Obrazek

WFO
Posty: 144
Rejestracja: 12 stycznia 2007, 07:27
Lokalizacja: Zielonka

Post autor: WFO » 28 stycznia 2009, 10:39

Dobrze byłoby miernikiem sprawdzić napięcie na klemach w trakcie rozruchu. Jeżeli spada poniżej 9V, przy sprawnym i naładowanym akumulatorze, to znaczy, że rozrusznik ma duze opory ruchu - np. tuleja lub zjarane jest któreś uzwojenie w rozruszniku, .
Jeżeli napięcie spada mało (do ok 11V), to znaczy, ze prąd nie chce płynąć i należy się spodziewać usterki na przewodach lub łaczniu masowym silnik-buda albo zwiesiły się szczotki.
Generalnie może byc kilka typów różnych usterek i ciężko cokolwiek zlokalizwać bez miernika i otwartej głowy :P .
Caro+GSI '98

kuzio

Post autor: kuzio » 29 stycznia 2009, 00:32

znaczy tak, rozrusznik był w grudniu robiony (tzn wszystko w nim jest nowe poza obudową + czyszczenie) i jak juz kręci to kręci szybciutko. napiecia nei mierzylem bo to zawsze dzieje sie rano jak nei pale auta przez noc. bo jak juz odpale to cały dzien chodzi wiec tak srednio mam jak. masa i z aku i z silnika jest git. jeszcze sprawdze ta złączke o której pisał kolega DAGBAR. i napisze co dalej. Dzięki za odzew

WFO
Posty: 144
Rejestracja: 12 stycznia 2007, 07:27
Lokalizacja: Zielonka

Post autor: WFO » 29 stycznia 2009, 12:57

No to może olej dupowaty - rano jest bardzo gęsty i ten biedak rozrusznik ni ma jak go uciągnąć.
Caro+GSI '98

kgracjank
Posty: 59
Rejestracja: 21 stycznia 2007, 15:45
Lokalizacja: Uhrusk

Post autor: kgracjank » 02 lutego 2009, 21:17

co do oleju się zgodze, kiedyś też tak miałem, zimnego ledwie kręcił rozrusznik, ale jak odpalił, chwile pochodził to już lekko jarał. Co się okazało, przyczyny były trzy:

1) olej niedostosowany do zimowych warunków,
2) umierający akumulator,
3) umierający rozrusznik,

Po zmianie oleju na taki jak trzeba, nocnym ładowaniu akumulatora i założeniu "nowego" rozrusznika ze szrotu (za 11 zł) problemy ustąpiły.

Powodzenia
Polonez is the best

kuzio

Post autor: kuzio » 03 lutego 2009, 12:55

Z tego co udało mi sie rozpracowac to juz rtaczej padający aku. Chociarz po naładowaniu go przez 3 doby na prostowniku i wsadzeniu do auta piąty poranek zapalił bez problemu.

Pavel
Posty: 3884
Rejestracja: 23 grudnia 2008, 20:00
Lokalizacja: Śrem
Kontakt:

Post autor: Pavel » 15 lutego 2009, 16:10

Podepnę się pod temacik

w piątek wracałem do domu z akademika, PN odpalił z wielkimi bólami (jak zawsze) włączyłem ogrzewanie tylnej szyby, nawiew i światła, czekam chwile aby szybki zaczęły odparowywać a silnik się trochę nagrzał. Po chwili wrzucam R i zdechły wszystkie wskaźniki, prawie wszystkie kontrolki, nawiew nie działał, ogrzewanie tylnej szyby także. Wysiadam i sprawdzam światła czy działają, wszystkie świecą i mrugają, no to jazda do domu. Cholera jazda z zaparowanymi szybami to masakra (tylna). Dojechałem do chaty, szybko wywaliłem graty i do mechanika. Mówię co jest, a on że zwarcie. Zostałem bez wozu na 2 dni. Dziś odebrałem C.
Powiedział mi że namierzył usterkę, ale następnym razem jak się zdarzy to cała instalacja do wymiany ... co Wy na to, czy ktoś wymieniał instalację elektryczną w PN i ile to go wyniosło?

pytanko ekstra. Jak jest z kontrolka świateł? czy postojówki i mijania mają osobne żarówki, bo nie świeci mi kontrolka od mijania ale jak przełączenia na postojówki to sie kontrolka świeci.
poszukuję: zdjęć, artykułów o PN Truck 87 - 92

Krasik
Posty: 2575
Rejestracja: 10 stycznia 2007, 19:05
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Krasik » 15 lutego 2009, 18:04

Pavel pisze:Powiedział mi że namierzył usterkę, ale następnym razem jak się zdarzy to cała instalacja do wymiany
No ale powiedział, co namierzył? Bo co Ty byś musiał mieć, żeby całą instalację wymieniać, albo taka pomodzona, albo ten Polonez to jakiś popowodziowy...
Pavel pisze:Jak jest z kontrolka świateł? czy postojówki i mijania mają osobne żarówki, bo nie świeci mi kontrolka od mijania ale jak przełączenia na postojówki to sie kontrolka świeci.
Nie wiem o jaki samochód pytasz, ale w szerokim Caro są osobne kotrolki... :P
PF 125p Superleggera Veloce - suplement diety

Pavel
Posty: 3884
Rejestracja: 23 grudnia 2008, 20:00
Lokalizacja: Śrem
Kontakt:

Post autor: Pavel » 15 lutego 2009, 18:30

nie nie jest popowodziowy, ale ostatnimi czasy przesiaduje na zew. (czyt. niegarażowany), możliwe że podczas mycia dostał trochę więcej wody niż zwykle

o jakiego pytam?
o tego w mojej sygnie, MR91
poszukuję: zdjęć, artykułów o PN Truck 87 - 92

Krasik
Posty: 2575
Rejestracja: 10 stycznia 2007, 19:05
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Krasik » 17 lutego 2009, 14:37

Pavel pisze:nie nie jest popowodziowy, ale ostatnimi czasy przesiaduje na zew. (czyt. niegarażowany), możliwe że podczas mycia dostał trochę więcej wody niż zwykle
Etam, mój całe życie niegarażowany i instalacja jak dzwon :D ;)
Niech Ci ten macher powie co takiego wypatrzył w tej instalacji. Może rzeczywiście ładnie jest powymieniać całe wiązki, ładnie będzie wyglądać i dobry humor jest, ale jaki to ma sens...
PF 125p Superleggera Veloce - suplement diety

ODPOWIEDZ