Wszystko nowe, a hamowanie słabe

układ kierowniczy, układ hamulcowy.

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
raffi
Posty: 1370
Rejestracja: 14 lipca 2013, 15:42
Lokalizacja: Warszawa

Wszystko nowe, a hamowanie słabe

Post autor: raffi » 02 października 2013, 17:00

Cześć,

Chciałem wymienić nastoletnie przewody giętkie w stanie agonalnym i wlać DOT4, ale wszystko było tak pozapiekane, że ostatecznie układ hamulcowy w moim szerokim Caro '95 (stary układ) poszedł do wymiany prawie w całości. Dałem cztery nowe zaciski, klocki tył, przewody giętkie tył i przód, przewody sztywne tył i centralny. Płyn nowy, DOT4.

Mój mechanik zaklina się, że dobrze odpowietrzył i że nic nie cieknie, ale hamulce działają... słabo. Pedał jest miękki, a na asfalcie nie idzie zablokować kół (na piachu przód blokuje tak jak powinien).

Trochę załamany jestem, bo kupę kasy włożyłem (na bezpieczeństwie nie chciałem oszczędzać), a efekt jest taki, że nie wiem czy przed wymianą nie było lepiej.

Ma ktoś jakiś pomysł co może być przyczyną?
Raffi
---------------------------------
Kto pod kim dołki kopie, ten jeździ na ropie ;-)

Awatar użytkownika
jacekes
Administrator
Posty: 9933
Rejestracja: 09 stycznia 2007, 20:38
Lokalizacja: Poznań
Auto: kredens i brzydaal
Kontakt:

Post autor: jacekes » 02 października 2013, 18:05

Pompa? Na jakim płynie pracowała wcześniej?
"ale ty więcej złomów nie kupuj!"

autowidol
Członek Stowarzyszenia
Posty: 1650
Rejestracja: 10 stycznia 2007, 09:27
Lokalizacja: Czapelki, gm. Świecie
Kontakt:

Post autor: autowidol » 02 października 2013, 18:07

Daj się dotrzeć klockom i tarczom. Cierpliwości. Uzupełnij płyn za kilka dni i ewentualnie powtórz odpowietrzenie.

Awatar użytkownika
raffi
Posty: 1370
Rejestracja: 14 lipca 2013, 15:42
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: raffi » 02 października 2013, 18:40

jacekes pisze:Pompa? Na jakim płynie pracowała wcześniej?
Bardzo dobre pytanie do poprzedniego właściciela. Niestety nie będę miał szansy Mu go zadać. Jedno co mogę powiedzieć to to, że stary płyn był dość mocno zasyfiony już (stąd moja decyzja o wymianie, co skończyło się poukręcaniem odpowietrzników i solidnym remontem układu).

Mechanik podobno układ przepłukał zanim zalał i odpowietrzył. Niemniej nie było mnie przy tym, na ręce Mu nie patrzyłem. Ale nowy płyn jest krystalicznie czysty, nie widać w nim krzty brudu, więc jestem w stanie uwierzyć, że facet faktycznie syfu nie zostawił.

autowidol pisze:Daj się dotrzeć klockom i tarczom. Cierpliwości. Uzupełnij płyn za kilka dni i ewentualnie powtórz odpowietrzenie.
Tak zrobię. Jutro jadę do Kielc, 400km wyjdzie, parę razy pewnie trzeba będzie hamować. Zobaczymy czy po tym coś się poprawi, czy płynu nie ubędzie itp.
Ostatnio zmieniony 02 października 2013, 18:44 przez raffi, łącznie zmieniany 1 raz.
Raffi
---------------------------------
Kto pod kim dołki kopie, ten jeździ na ropie ;-)

Awatar użytkownika
jacekes
Administrator
Posty: 9933
Rejestracja: 09 stycznia 2007, 20:38
Lokalizacja: Poznań
Auto: kredens i brzydaal
Kontakt:

Post autor: jacekes » 02 października 2013, 18:43

Generalnie to tak, jak mówi Autowidol. Pohamuj trochę.

A potem ewentualnie nowe gumki do pompy albo i cała nowa pompa. Jakaś kombinacja płynów powodowała, że gumki szlag trafiał - chyba R3 wymienione na DOT4.
Ostatnio zmieniony 02 października 2013, 18:44 przez jacekes, łącznie zmieniany 1 raz.
"ale ty więcej złomów nie kupuj!"

Awatar użytkownika
Ambrosios
Posty: 3497
Rejestracja: 15 stycznia 2007, 13:17
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Ambrosios » 02 października 2013, 23:30

Pamietam, ze przy starym ukladzie wymiana klockow, a tym bardziej tarcz powodowala, ze uklad zaczynal dzialac jako tako dopiero po tygodniu jezdzenia, wiec takze moge potwierdzic. Nie bylo tak zawsze, ale w 90%. Te klocki byly z dziwnego materialu - trzeba je bylo porzadnie podeptac wiele razy, zanim przestaly sie slizgac...
Ostatnio zmieniony 02 października 2013, 23:31 przez Ambrosios, łącznie zmieniany 1 raz.
- Gadanie! Przegrałem, bo pan miał szczęście!
- Szczęście? Szczęście trzeba umieć sobie zorganizować.
Poker jest sztuką oszustwa, przyjacielu. Graliśmy uczciwie: ty oszukiwałeś, ja oszukiwałem - wygrał lepszy.

WRB
Posty: 356
Rejestracja: 16 stycznia 2007, 06:46
Lokalizacja: Lublin

Post autor: WRB » 03 października 2013, 05:07

a serwo sprawdziłeś? jeśli po naciśnięciu pedału silnik zmienia obroty to serwo diabli wzięli. jeśli duży luz na pedale to trzeba wyregulować trzpień pompy hamulcowej.
świat dla wszystkich, Polska dla Polaków. to nie rasizm, to prawo do bycia Panem we własnym domu.

Awatar użytkownika
raffi
Posty: 1370
Rejestracja: 14 lipca 2013, 15:42
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: raffi » 03 października 2013, 20:47

WRB pisze:a serwo sprawdziłeś? jeśli po naciśnięciu pedału silnik zmienia obroty to serwo diabli wzięli. jeśli duży luz na pedale to trzeba wyregulować trzpień pompy hamulcowej.
Serwo jest ok, silnik nie zmienia obrotów, nie słychać też by zmieniało się jego obciążenie od wciskania lub puszczania hamulca. Jedno co do serwa mogę mieć, to ta gumowa uszczelka przeciw pyłowi od strony ściany czołowej kabiny, rozpada się powoli ze starości. Muszę wymienić, bo na pewno po coś tam jest i nie ma co być mądrzejszym od fabryki ;)

Trzpień chyba będę musiał nieco podciągnąć. Choć dziś, po 400km na trasie Warszawa-Kielce-Warszawa generalnie hamulce chodzą już lepiej. Nie jest to jeszcze żyleta, ale koła już zaczyna się dawać zablokować (tak ledwo co ale daje się, a wcześniej nie blokował wcale). Pojeżdżę jeszcze kilka dni, przelecę jeszcze trochę kilometrów, potem podjadę na warsztat by ewentualnie dolać płynu i jeszcze odpowietrzyć raz i zobaczymy - może będzie już ok.
Raffi
---------------------------------
Kto pod kim dołki kopie, ten jeździ na ropie ;-)

Awatar użytkownika
raffi
Posty: 1370
Rejestracja: 14 lipca 2013, 15:42
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: raffi » 10 października 2013, 20:55

Ponowne odpowietrzenie zrobiło robotę - hamulce są żyleta :)
Ostatnio zmieniony 10 października 2013, 20:56 przez raffi, łącznie zmieniany 1 raz.
Raffi
---------------------------------
Kto pod kim dołki kopie, ten jeździ na ropie ;-)

autowidol
Członek Stowarzyszenia
Posty: 1650
Rejestracja: 10 stycznia 2007, 09:27
Lokalizacja: Czapelki, gm. Świecie
Kontakt:

Post autor: autowidol » 11 października 2013, 17:36

Czyli szklana kula wcale mi się nie zepsuła. Fajnie.

ODPOWIEDZ