poldek truck - brak hamulców

układ kierowniczy, układ hamulcowy.

Moderator: Moderatorzy

jarzy
Posty: 42
Rejestracja: 04 stycznia 2009, 10:08
Lokalizacja: Mińsk Mazowiecki

poldek truck - brak hamulców

Post autor: jarzy » 02 grudnia 2011, 19:18

Witam,
ponownie stałem się posiadaczem wozu ze znakiem FSO, ale wcale mi nie jest wesoło.

Mam pewien problem z hamulcami i mam nadzieję na pomoc z Waszej strony.
Jest to truck 95, plastikowe podszybie.
Poldek nie ma praktycznie żadnych hamulców. Poprzedni właściciel mówił coś o tym, że dolewał płynu bo nie było i teraz trzeba odpowietrzyć, a jemu się nie chce :-) Wiedziałem, że to tylko taka gadka i coś tam będzie grubszego, ale cena była okazyjna i blisko domu więc się zdecydowałem.
Dziś przyjrzałem się bliżej i fakty są następujące:
- pedał miękki, prawie do podłogi, nie zmienia skoku po "podpompowaniu"
- gdy mam wciśnięty pedał hamulca i zapalę silnik, to nie wydaje m się żeby zmieniał położenie
- koła od strony wewnętrznej i zacisków suche, przewody całe w przyzwoitym stanie
- cały fartuch wewn. w komorze silnika (pod pompą) praktycznie złuszczony z lakieru - wynika, że stąd był wyciek, ale obecnie nic tam nie leci
- samochód przy wciśniętym pedale do końca można przepchnąć za pomocą jednej osoby
- najlepsze jest to, że facet śmiało sobie tym samochodem jeździł u siebie po placu i mówił, że wczoraj był we wiosce 20 km od domu :-) Naprawdę nie chciałbym go spotkać na swojej drodze...

Co robić? Pompa + serwo do wymiany, czy może sama pompa wystarczy? Bardzo jest to skomplikowane i czy nie czekają mnie tam jakieś niespodzianki?
Najbardziej obawiam się odkręcenia przewodów od pompy i odpowietrzników przy zaciskach...

OLO
Posty: 9126
Rejestracja: 09 stycznia 2007, 13:29
Lokalizacja: Wawa

Post autor: OLO » 02 grudnia 2011, 20:15

Zacznij od odpowietrzenia całości
Cisza na morzu, cisza w armacie.
Kto się odezwie - nie jedzie w FIACIE

santi
Posty: 1663
Rejestracja: 09 stycznia 2007, 21:12
Lokalizacja: Lanckorona

Post autor: santi » 02 grudnia 2011, 20:19

najpierw odpowietrz jak nie pomoże to będziemy dalej myśleć, odkręć odpowitrzniki i niech sam płyn spłynie
Nowe zajęcie obróbka CNC :D

NASTI :)

Masztal
Posty: 2002
Rejestracja: 02 maja 2007, 10:29
Lokalizacja: Grodzisk Mazowiecki

Post autor: Masztal » 03 grudnia 2011, 09:42

Dolej płynu, zacznij odpowietrzać - inaczej nie znajdziesz miejsca nieszczelności.
WGM - Wiejska Grupa Manewrowa Obrazek

www.klikart.pl

jarzy
Posty: 42
Rejestracja: 04 stycznia 2009, 10:08
Lokalizacja: Mińsk Mazowiecki

Post autor: jarzy » 03 grudnia 2011, 23:35

Trochę dziś pogrzebałem w temacie.
Być może przyczyną zapowietrzenia był praktycznie odkręcony przewód przy prawym zacisku.
Niestety jeden z odpowietrzników był ukręcony, a po chwili i drugi dołączył do swojego brata :-)
Odpowietrzyłem nieco samymi przewodami. Wiem, że gówniany efekt, ale u mnie udało się uzyskać na tyle dużą poprawę, że odważyłem się przejechać na drugie podwórko.
Na pobliskim szrocie trochę zacisków miał, ale na szybko nie udało mi się znaleźć żadnego w rozsądnym stanie.
Mam co prawda dwie nówki sztuki, ale te czekają na nowego pikanta :-)

Temat co nieco ogarnięty, a już nowość.
Poldek generalnie pali od dotknięcia kluczyka, na gazie, na benie - super. Ale patrzę te świece tak sobie pływają w oleju to mówię wymienię. I tu kłania się zasada, że "lepsze jest wrogiem dobrego". Po wymianie świec nie pali. Co lepsze po powrocie na stare też nie :D Nie, no - lux
Ale wykręciłem je z powrotem + przykrywę filtra, powentylował się z 15 min. i zaskoczył. Teraz działa jak przedtem (na starych świecach). Ciekawe.

Na razie dziękuję za pomoc, a z oceny stanu techn. mojego wozu wynika, że często będę jej potrzebował :-)

Awatar użytkownika
Marcin125p
Posty: 3647
Rejestracja: 22 czerwca 2009, 22:25
Lokalizacja: Żukowo

Post autor: Marcin125p » 04 grudnia 2011, 14:00

Ze świecami miałem tak samo :D
125p...ociech
Żeby życie miało smaczek, raz maluszek, raz kanciaczek :)

ODPOWIEDZ