HAMULCE

układ kierowniczy, układ hamulcowy.

Moderator: Moderatorzy

Piratt12

HAMULCE

Post autor: Piratt12 » 28 kwietnia 2007, 20:33

Witam wszytskich na forum mam pytanie dotyczące hamulców mojego zasłużonego poltka r95. A wiec dzisiaj rano tak bez żadnego powodu po przejechaniu kilkunastu kilometrow zaczolem dotykac po kolei kazdego kola. Co sie okazalo 3 byly zimne a jedno cieple. Myslalem ze to lozysko ale raczej nie bo nie stula nie szumi nie swiszczy nie wydaje zadnych harakterystycznych odgłosów dla łożyska które ma zamiar pasc. Więc po przyjechaniu do domu sciagnolem tylne prawe kolo i zabralem sie za klocki to co normalnie zobaczylem az mnie przerazilo klockow praktycznie niet zakladam ze z drugiej strony to samo. Moje pytanie dotyczy czy jest to mozliwe ze prawie starte klocki moga powodowac uw nagrzewanie sie kola i czy dluzsza jazda z czyms takim moze doprowadzic do uszkodzenia lozyska. Nastepnie czy przy wymianie tylnich klockow trzeba odpowietrzac hamulce czy wystarczy cofnac tloczek taka fajna maszynka mam oczywiscie tarczowki z przodu i stylu. Ostatnie pytanie co radzicie jak nalezaloby dobrze to zrobic zakladam ze mechanik sobie zawola i to nie malo. A i jakie klocki lukas czy jakies inne.

Awatar użytkownika
KinioPP
Posty: 602
Rejestracja: 09 stycznia 2007, 21:41
Lokalizacja: Szczecinek
Kontakt:

Post autor: KinioPP » 28 kwietnia 2007, 21:00

Od braku klocków raczej się nie nagrzewa. Musi coś trzymać. Odpowietrzać po wymianie nie trzeba.
Obrazek

OLO
Posty: 9115
Rejestracja: 09 stycznia 2007, 13:29
Lokalizacja: Wawa

Post autor: OLO » 28 kwietnia 2007, 22:32

Pewnie masz zapieczony tłoczek.
Pasta do tłoczkow ze sklepu (niebieska tubka), ew strzykawka z płynem hamulcowym.
Cisza na morzu, cisza w armacie.
Kto się odezwie - nie jedzie w FIACIE

Piratt12

Post autor: Piratt12 » 29 kwietnia 2007, 06:52

Znaczy sie ze mam zapieczony ten tłoczek który dociska klocki to w momencie kiedy go wyciagne to bede musial odpowietrzac czy raczej nie. Jak można sprawdzi czy to jest wina tłoczka?

[ Dodano: Nie 29 Kwi, 2007 07:59 ]
rozumiem ze ewentualnie trzeba tą pasto ten tłoczke natrzec a plyn w wstrzykawce to po co. A i jak wymienic klocki bez odpowietrzania jak tego tloczka z tylu nie mozna cofnac normalnie tak jak przednich.

WFO
Posty: 144
Rejestracja: 12 stycznia 2007, 07:27
Lokalizacja: Zielonka

Post autor: WFO » 29 kwietnia 2007, 07:31

Bo ten z tyłu się wkręca, a nie wpycha.
Caro+GSI '98

Kojack
Posty: 409
Rejestracja: 12 stycznia 2007, 13:26
Lokalizacja: Murowana Goślina/Poznań

Post autor: Kojack » 29 kwietnia 2007, 09:59

Będziesz widział czy jest zapieczony. Jak będzie ciężko się wkręcał to znaczy, że jest zapieczony że aż miło.
BYŁ: Fiat 125p 1.5L 1983r.
przebieg: 83.000

Polonez Caro 1.4 GTI 16V 1995r.
przebieg: 165.200 km

Piratt12

Post autor: Piratt12 » 29 kwietnia 2007, 10:09

Jeszcze jedno czym musze go wkrecic. Z tego co wiem to nie powinien on się dac lekko wkrecac przeciez jest tam plyn hamulcowy i on blokuje.

Kojack
Posty: 409
Rejestracja: 12 stycznia 2007, 13:26
Lokalizacja: Murowana Goślina/Poznań

Post autor: Kojack » 29 kwietnia 2007, 10:18

Ja zawsze wkręcam pilnikiem. Na końcu jest szeroki i ma odpowiednią grubość oraz ma rączkę co umożliwia dobry wcisk tłoczka. Jak zdemontujesz klocki wyciągnij tą gumeczkę co jest na około tłoczka i wstrzyknij tam płynu hamulcowego. Ja tak robiłem w swoim Fiacie 125p. Tłoczek puścił i klocki nie trzymają. ;)
BYŁ: Fiat 125p 1.5L 1983r.
przebieg: 83.000

Polonez Caro 1.4 GTI 16V 1995r.
przebieg: 165.200 km

OLO
Posty: 9115
Rejestracja: 09 stycznia 2007, 13:29
Lokalizacja: Wawa

Post autor: OLO » 29 kwietnia 2007, 12:39

Ja używałem szerokiego śrubokręta jak dźwigni. Jeden wkręt po 180st. Jak tłoczek stoi to pilnikiem cieżko go ruszyć.
Cisza na morzu, cisza w armacie.
Kto się odezwie - nie jedzie w FIACIE

Versh

Post autor: Versh » 02 maja 2007, 20:59

mozliwe jest ze tłoczek nie chowa sie juz do cylinderka ,w momencie wysuniecia sie i gdy tloczek posiada juz wżery starł uszczelniacz i stracil szczelnosc wiec niestety trzeba go wyciagnąc wymienic tloczek wraz z uszczelką bo szlifowac tłoczek to nie madry pomysł po czym kupic paste do takich rzeczy ok 10 zł posmarowac i elegancko się powinien wkrecic, i niestety odpowietrzenie wtedy konieczne, a tak przy okazji to zapytac chciałem, od czego moze zalezec ze lewy zacisk łapie mocniej niz prawy,rzecz jasna przy uprzednim odpowietrzeniu układu?

MichalSW
Posty: 486
Rejestracja: 15 stycznia 2007, 08:23
Lokalizacja: Kielce

Post autor: MichalSW » 25 października 2008, 21:09

Muszę spytać, bo mam problem z hamulcami. Polonez Caro Plus 1.6 GLI (Bosch). Występuje głupie zjawisko. Podczas jednego przejazdu (np na dystansie 15 km, nie jest ważne czy silnik ciepły czy zimny) pedał hamulca raz jest wyrażnie twardy (i hamulce biorą przy wyższym położeniu pedału), a za chwilę po ponownym naciśnięciu pedał wpada dużo głębiej (i wtedy też zaczyna się hamowanie).Potem można znowu nacisnąć, a pedał znowu wpadnie, albo będzie twardszy i nie zejdzie aż tak nisko. Klocki TRW świeże, płyn nie ma więcej jak 2 lata (najbliższa wymiana w listopadzie). Naciskaniu hamulca najczęściej towarzyszy jakiś taki jednorazowy pisk spod deski. Robiłem podstawowy test działania serwa i wydaje mi się, że wypadł OK (po uruchomieniu silnika pedał obniżył się nieco). Żadnej nieszczelności w podciśnieniu nie słychać. Czego się czepić, żeby nie wydac kasy niepotrzebnie? Oczywiście jak problemem okaże się serwo czy też inny element to po prostu go kupię bez dyskusji, ale nie chcę eksperymentować. Stąd moje pytanie, czy ktoś może przerabiał podobny przypadek i jak ewentualnie sobie z tym poradził?

Awatar użytkownika
mati_lecha
Posty: 1115
Rejestracja: 28 stycznia 2007, 02:29
Lokalizacja: Poznań

Post autor: mati_lecha » 25 października 2008, 21:27

Ja miałem podobny problem, ale ja ja mam stary układ hamulcowy, a nie Lucasy. Trzeba było wymienić taki zaworek przy serwie. W Twoim przypadku być może chodzi o to?
http://www.polparts.com.pl/sklep/produc ... _id=172354

MichalSW
Posty: 486
Rejestracja: 15 stycznia 2007, 08:23
Lokalizacja: Kielce

Post autor: MichalSW » 26 października 2008, 05:53

Ten zaworek jest wkręcany, czy wystarczy podważyć i wyskoczy z serwa?

Awatar użytkownika
KinioPP
Posty: 602
Rejestracja: 09 stycznia 2007, 21:41
Lokalizacja: Szczecinek
Kontakt:

Post autor: KinioPP » 26 października 2008, 10:53

Wkręcany. Podłączony jest do niego wąż z kolektora ssącego.
Obrazek

MichalSW
Posty: 486
Rejestracja: 15 stycznia 2007, 08:23
Lokalizacja: Kielce

Post autor: MichalSW » 01 listopada 2008, 12:17

Mój problem z hamulcem zdaje się został rozwiązany. Pomogła... wymiana płynu hamulcowego. Ten poprzedni miał lekko ponad 2 lata. Teraz hamulec chodzi dobrze i hamuje zawsze w takim samym położeniu pedału. Wg. mechanika ten stary "kolor miał ładny" ale i tak kazałem go wymienić (bo dla mnie 2 lata na płyn to wystarczająco długo). Efekty mnie zaskoczyły.

Awatar użytkownika
HailStorm
Posty: 1800
Rejestracja: 13 stycznia 2007, 13:28
Lokalizacja: Kraków

Post autor: HailStorm » 13 listopada 2008, 08:14

Dobra podczepie się ...jest problem z hamulcami.

Mam stary układ w którym wymieniłem prawie wszystko. Nowe są tłoczki tył,przód, gumki tłoczków, przewody gumowe przód i tył, przewody metalowe przód i tył, zregenerowana pompa hamulcowa i nowy korektor. No i oczywiście świeży płyn. Jedynie serwo jest stare.
Hamulce były już 3 razy odpowietrzane, na wyłączonym silniku pedał jest twardy i ma prawidłowy skok jałowy, jednak na wspomaganiu pedał hamulca bardzo mięknie (za bardzo) naciśnięcie pedału do połowy nie wymaga praktycznie żadnej siły i skutkuje bardzo słabym hamowaniem. Wciśniecie do oporu (nadal dość miękkie) wyhamowuje samochód lecz nawet niema szans na zblokowanie kół.

Co jest grane ?? Korektor ?? Serwo ?? Pompa ??
Fiat 126p. 84'
Polonez 1.6 GLi 96'
Było:
Polonez 1.6 GLE 94'
Fiat 125p 74/77' - stary wrak , pełen bak
Fiat 125p Kombi 85' - pieczone hamulce :P
Fiat 132 MK3 79'
Ford Sierra Coupe 84'
Ford Scorpio GL 9x'

OLO
Posty: 9115
Rejestracja: 09 stycznia 2007, 13:29
Lokalizacja: Wawa

Post autor: OLO » 13 listopada 2008, 08:32

Wyglada na serwo. Zobacz też drożność zaworka.
Ostatnio zmieniony 13 listopada 2008, 08:32 przez OLO, łącznie zmieniany 1 raz.
Cisza na morzu, cisza w armacie.
Kto się odezwie - nie jedzie w FIACIE

Awatar użytkownika
HailStorm
Posty: 1800
Rejestracja: 13 stycznia 2007, 13:28
Lokalizacja: Kraków

Post autor: HailStorm » 13 listopada 2008, 12:01

OLO pisze:Zobacz też drożność zaworka.
jakiego zaworka ??

jeszcze coś przyszło mi do głowy w sprawie serwa..... już wyjaśniam.... bardzo trudno było wyregulować gaźnik a nawet teraz jest co najmniej "do pupu". gaźnik nowy nowe podkładki pod gaźnik i pod kolektor.... czy możliwe aby silnik łapał lewe przez serwo bo przez przewód do serwa to wiadomo :P
Ostatnio zmieniony 13 listopada 2008, 12:18 przez HailStorm, łącznie zmieniany 2 razy.
Fiat 126p. 84'
Polonez 1.6 GLi 96'
Było:
Polonez 1.6 GLE 94'
Fiat 125p 74/77' - stary wrak , pełen bak
Fiat 125p Kombi 85' - pieczone hamulce :P
Fiat 132 MK3 79'
Ford Sierra Coupe 84'
Ford Scorpio GL 9x'

OLO
Posty: 9115
Rejestracja: 09 stycznia 2007, 13:29
Lokalizacja: Wawa

Post autor: OLO » 13 listopada 2008, 14:36

Na serwie - ma przepuszczać tylko w jedną stronę.
Cisza na morzu, cisza w armacie.
Kto się odezwie - nie jedzie w FIACIE

HOMZIK
Posty: 2768
Rejestracja: 11 maja 2007, 15:30
Lokalizacja: Elbląg

Post autor: HOMZIK » 25 listopada 2008, 22:28

Ja to dopiero mam zmartwienie :567: :567: :567:

Zakładam nowe tarcze i robie na nich max 1000 km i zaczyna trzepać kierą przy hamowaniu

Nie mam pojęcia co jest grane :566: :570: :566:

Przed założeniem tarcz oczyszczam dokładnie powierzchnie styku tarczy z piastą. Zakładam tarczę ,dystans, koło, dokręcam kluczem dynamometrycznym i kurwa po około 1000 km zaczyna pulsacyjnie hamować na jedno koło

MOŻE KTOŚ Z WAS MIAŁ PODOBNY PRZYPADEK ?

Dodam że hamulce nie są przegrzewane i są eksploatowane prawidłowo. Zaciski chodzą luźniutko.

POMOCY !!!!!! Bo już mam zniżkę w sklepie jeśli chodzi o zakup tarcz hamulcowych :570:
Ostatnio zmieniony 25 listopada 2008, 22:31 przez HOMZIK, łącznie zmieniany 2 razy.
Motocyklowy PROJEKT 120 w przygotowaniu. Termin realizacji lato 2014 Wykonawca : Milewski, Promocja : Agencja Reklamy CONTACT, motocykle dostarcza INTER MOTORS-dystrybutor DUCATI, TRIUMPH.

www.uzyjwyobrazni.pl

Awatar użytkownika
BolimA
Członek Stowarzyszenia
Posty: 1408
Rejestracja: 03 stycznia 2007, 18:25
Lokalizacja: Warszawa - Wola

Post autor: BolimA » 26 listopada 2008, 01:35

Zaloz tarcze innego producenta + nowe klocki...
Renault Clio 1.6 16v '02
Jawa 350 TS '88

endriu771
Posty: 163
Rejestracja: 21 października 2008, 11:06
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Post autor: endriu771 » 10 grudnia 2008, 00:00

Witam

Skorzystam z tego, że to jest temat o hamulcach.
Moje pytanie: co jest jeszcze dostępne w sklepach do układu hamulcowego Fiata z 74 r. Tzn. jakie elementy, typu przewody, tarcze, tłoczki, uszczelki itp. można jeszcze kupić jako części do 125p ewentualnie pasują od Poloneza. Z którymi częściami zamiennymi układu hamulcowego chcąc go wymienić, mogę mieć problem w dostaniu?

Pozdrawiam

Awatar użytkownika
maciejowski
Posty: 3832
Rejestracja: 25 lutego 2007, 19:08
Lokalizacja: Stołeczne Królewskie Miasto Kraków
Auto: gromadka gruzów

Post autor: maciejowski » 10 grudnia 2008, 00:34

wszystko dostaniesz bez problemów.
no może z korektorem być problem.

Awatar użytkownika
BolimA
Członek Stowarzyszenia
Posty: 1408
Rejestracja: 03 stycznia 2007, 18:25
Lokalizacja: Warszawa - Wola

Post autor: BolimA » 10 grudnia 2008, 02:15

Fiat '74 ma taki sam uklad h-cowy jak Fiaty i Polonezy do konca produkcji starego ukladu... czyli polowy lat '90. Wiec wszystko kupisz bez problemu - tak jak napisal kolega w poscie wyzej. W przypadku tarcz i klockow mozesz wybierac w Brembo, Ferrodo i wielu innych markach.
Renault Clio 1.6 16v '02
Jawa 350 TS '88

Grzech
Posty: 2481
Rejestracja: 06 sierpnia 2007, 19:42
Lokalizacja: Nieporęt

Post autor: Grzech » 05 stycznia 2009, 01:46

Mam pytanio-prośbę. Czy ktoś ma może Caro z czterema tarczami i dobrym skrętem jednocześnie czyli przednimi zaciskami z przodu? Potrzebuję informacji jak idą do nich przewody hamulcowe. Może macie jakieś fotki?

DF
Posty: 246
Rejestracja: 19 stycznia 2007, 22:21
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: DF » 05 stycznia 2009, 10:12

Ja mam ale nie zauważyłem jakoś różnicy w tym skręcaniu. Idę zrobić fotki...

OLO
Posty: 9115
Rejestracja: 09 stycznia 2007, 13:29
Lokalizacja: Wawa

Post autor: OLO » 05 stycznia 2009, 11:02

Blaszka mocowania sztywny-elatyczny jest przykecona bardziej "do przodu" i jest dłuższy o jakieś 4cm przewód elastyczny. Długość mniej więcej jak lucas, ale końcówki jak w starym.
Cisza na morzu, cisza w armacie.
Kto się odezwie - nie jedzie w FIACIE

DF
Posty: 246
Rejestracja: 19 stycznia 2007, 22:21
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: DF » 05 stycznia 2009, 13:00

Tak na moje oko to ta blaszka jest w tym samym miejscu ale może faktycznie jest trochę bardziej. W zasadzie jest tak samo tylko przewody odwrotnie coby giętki się nie zaginał za bardzo. Jakoś nie widzę żeby umiejscowienie zacisku miało wpływ na skręt ale się nie upieram - może tak jest. Korzystam ze skrętu kół maksymalnie i raz nawet jak założyłem koła na felgach od fiata bez dystansów to pozdejmowałem sobie ciężarki wyważające o wahacz. Jeśli jest różnica w skręcie to to jakaś drobnostka.

Obrazek
Obrazek
Ostatnio zmieniony 05 stycznia 2009, 13:04 przez DF, łącznie zmieniany 1 raz.

Grzech
Posty: 2481
Rejestracja: 06 sierpnia 2007, 19:42
Lokalizacja: Nieporęt

Post autor: Grzech » 05 stycznia 2009, 15:19

Dziękuję bardzo - z tego wynika, że metalowy przewód nie ma takiego U na końcu tylko idzie na wprost? A co do dobrego skrętu, to jeśli masz ramiona wspornika dźwigni pośredniej i przedkładni kierowniczej ze śrubami regulacyjnymi to go posiadasz. Różnica jest znaczna - jakieś 1m 20 cm, a sam skręt to bajka. Na mojej wąskiej uliczce '93 zawraca na 5 razy, a '96 już przy pierwszym razie można postawić w poprzek. :)

MichalSW
Posty: 486
Rejestracja: 15 stycznia 2007, 08:23
Lokalizacja: Kielce

Post autor: MichalSW » 07 marca 2009, 21:02

Niestety, mój problem z hamulcami Lucasa, który wydawał się być rozwiązany, powraca. Dzisiaj jechałem robiąc obserwacje. Zjawisko wygląda tak:
- pierwszy raz wciskam pedał hamulca z normalną prędkością --> pedał wpada w podłogę, jak mocno docisnę to z bardzo dużym trudem możliwe jest zablokowanie kół
- wystarczy, że naciśnięty pedał hamulca puszczę na chwilę (przy czym nie musi być naciśnięty do końca, wystarczy około połowa skoku), po czym za moment (jak tylko pedał wróci w swoje górne położenie) naciskam raz jeszcze --> hamulce łapią w dużo wyższym położeniu pedału (czyli normalnie, mam porównanie z drugim Polonezem), są wyraźnie skuteczniejsze niż przy pierwszym naciśnięciu,
- po puszczeniu pedału wystarczy ok 2-3 sekundy żeby zjawisko wpadania pedału w podłogę powróciło
- pedał hamulca na niepracującym silniku jest twardy, jak tylko uruchomię silnik wtedy pedał idzie w dół (ale nie do podłogi) -->zjawisko normalne, serwo widać działa,
- płyn hamulcowy DOT-4 jest kilkumiesięczny (wycieków płynu brak), dobre klocki mają najazd rzędu 10 tys km (są grube), tarcze, bębny i szczęki OK
Przez w/w opisane zjawisko hamulce są cholernie nieprzewidywalne. Dzisiaj mało nie przywaliłem w inny samochód (na codzień jeżdżę innym Polonezem, gdzie hamulce są dużo lepsze mimo większego przebiegu). Co to może być?

Ponadto chciałbym się upewnić raz jeszcze - zaworek serwa w Lucasie też jest wkręcany w serwo?

ODPOWIEDZ