Przesunięty most

elementy zawieszenia, koła i ogumienie.

Moderator: Moderatorzy

Ziemovit
Posty: 66
Rejestracja: 17 czerwca 2011, 22:22
Lokalizacja: Uniejów

Przesunięty most

Post autor: Ziemovit » 12 lutego 2015, 20:23

Wyjechał mi most w C+. W lewo. I to na około 4cm. Lewe koło więc wyrównało się z błotnikiem, zaś prawe schowało się do środka. Do tego coś stuka na głucho, samochodem trzęsie, jakbym jechał na baaaardzo jajowatej oponie.
Nie zauważam, aby most się "skosował" (czyli jedno tyle koło było bardziej z przodu, niż to drugie). Samochód nie jest pochylony w żadną stronę na bok.
Oczywiście ściąganie na lewo - dość wyraźne.
Efekt pojawia się po zakręcie w lewo, a czasami (ale nie zawsze) znika, po zakręcie w prawo (most wraca na swoje miejsce).

Po wgramoleniu się pod samochód stwierdziłem, że... powoli urywa się wieszak się od rury wydechowej... No i jeszcze amortyzator PRAWY zaczyna cieknąć. Próba wyrwania drążków reakcyjnych łomem z silenbloków spełzła na niczym. Wyglądają dobrze.
Podparty samochód na przednich mocowaniach resorów, zdjęte koła, pięty bieg... I jakby wszystko normalnie.
Podłużnice opukane młotkiem i śrubokrętem, mocowania resorów oczyszczone i szarpane na wszystkie strony - wyglądają normalnie (jak 15-letniego Poldka).
Aktualnie zdjęte bębny i czyszczenie ich środków, szarpanie za półośki - siedzą raczej, jak powinny.
Pokręcanie półośkami i wałem napędowym daje efekt prawidłowej pracy mechanizmu różnicowego. Nie słychać szurania, chrobotania, stuków...

Czy Waszym zdaniem ten dobry amortyzator (LEWY) mógł mnie doprowadzić do osiwienia? Zakładam, że skoro prawy pociekł, to już wcale nie działa (choć nie odczuwam charakterystycznego efektu bujania i nurkowania tyłem). Z drugiej wszakże strony amortyzator to element pasywny...

Kurna!! - No co jest??? Amorki odpowiadają za prawidłowe położenie mostu "prawo - lewo" ???

Awatar użytkownika
raffi
Posty: 1279
Rejestracja: 14 lipca 2013, 15:42
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: raffi » 12 lutego 2015, 20:29

Może Ci się półoś wysuwa? To, że na postoju nie możesz jej ruszyć nic nie znaczy, bo żeby mieć takie siły na łomie jak masz podczas jazdy łom musiałby mieć dźwignie długości kilku metrów :P


To raczej nie amortyzatory. Co nie zmienia faktu, że i tak masz je do wymiany.
Ostatnio zmieniony 12 lutego 2015, 20:32 przez raffi, łącznie zmieniany 2 razy.
Raffi
---------------------------------
Kto pod kim dołki kopie, ten jeździ na ropie ;-)

Awatar użytkownika
maciejowski
Posty: 3823
Rejestracja: 25 lutego 2007, 19:08
Lokalizacja: Stołeczne Królewskie Miasto Kraków
Auto: gromadka gruzów

Post autor: maciejowski » 12 lutego 2015, 20:57

nie pożyczałeś ostatnio auta? może ktoś przywalił w krawężnik i załatwił łożysko przy okazji?

Awatar użytkownika
jurek_j
Posty: 1425
Rejestracja: 09 stycznia 2007, 20:07
Lokalizacja: FGW

Post autor: jurek_j » 12 lutego 2015, 21:24

Tylne mocowania resorów do kolumienek nie są krzywe? Te płaskowniki generalnie dosyć łatwo ulegają zgięciu...

Awatar użytkownika
Tales
Posty: 445
Rejestracja: 18 listopada 2013, 21:29
Lokalizacja: Koluszki

Post autor: Tales » 12 lutego 2015, 21:38

Ziemovit, a nie kręciłeś Ty ostatnio przypadkiem bączków???
FSO Polonez Caro 1.6GLE

Ziemovit
Posty: 66
Rejestracja: 17 czerwca 2011, 22:22
Lokalizacja: Uniejów

Post autor: Ziemovit » 12 lutego 2015, 21:50

Auta nie pożyczałem. W krawężnik nie waliłem. Sprawa wyszła, jak na zamarzniętej trawie usiłowałem zawrócić z lekkim poślizgiem tyłu (zimowe opony to uniemożliwiły). Czyli karoseria zawróciła nieco, a most jakby niechętnie...

Półośki raczej przestałem podejrzewać po tym, jak stwierdziłem, że cały most się przesuwa.
Gdzie znajdę opis, jak wyciągnąć półośkę? No bo po prostu po podniesieniu tyłu szarpałem je ręką, jakbym chciał wyjąć... :562:

Łomu użyłem do napinania drążków rekacyjnych (test tulei metalowo-gumowych). Zresztą drążki nie trzymają mostu w płaszczyźnie jego osi...
Dodam jeszcze, że próba przesunięcia mostu, kiedy tak wisi grozi raczej zepchnięciem auta z kołków, niż jakimkolwiek poruszeniem się mostu.

Resory są proste, te "kolumienki" i "wąsy też"... Silentbloki na resorach też wyglądają dobrze. Może się wyrywa któraś podpora resoru (z powodu korozji), a ja tego nie potrafię zobaczyć? Macie jakieś metody, żeby to sprawdzić?

Awatar użytkownika
jacekes
Administrator
Posty: 9712
Rejestracja: 09 stycznia 2007, 20:38
Lokalizacja: Poznań
Auto: kredens i brzydaal
Kontakt:

Post autor: jacekes » 12 lutego 2015, 22:02

Podnośnik kolumnowy i oględziny? Na leżąco pod autem horyzont jest trochę wąski.
"ale ty więcej złomów nie kupuj!"

Ziemovit
Posty: 66
Rejestracja: 17 czerwca 2011, 22:22
Lokalizacja: Uniejów

Post autor: Ziemovit » 12 lutego 2015, 22:14

Tales: bączków otóż kręcić nie zdążyłem....

Samochód stoi na kanale. Podparty na przednich mocowaniach resorów. Podnośnik był używany zarówno kolumnowy (wolę określenie: "butelkowy"), jak i typu "żabka".
Nic nie pomogło.
Jedne, co mi przychodzi do głowy - to metoda prób i błędów, rozpoczęta wizytą w motoryzacyjnym w celu zakupu amorków.
A jeśli by się złamał prawy resor w samym swoim środku, gdzie jest połączony z mostem? Widać by tego raczej nie było? Ale pióro traciłoby liniowość i ją odzyskiwało? Bredzę?

Awatar użytkownika
jacekes
Administrator
Posty: 9712
Rejestracja: 09 stycznia 2007, 20:38
Lokalizacja: Poznań
Auto: kredens i brzydaal
Kontakt:

Post autor: jacekes » 12 lutego 2015, 22:20

Podnośnik kolumnowy:
Obrazek
żródło: motofocus.pl
"ale ty więcej złomów nie kupuj!"

Awatar użytkownika
Ambrosios
Posty: 3497
Rejestracja: 15 stycznia 2007, 13:17
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Ambrosios » 13 lutego 2015, 01:04

Zacznijmy od tego, ze jak sie cokolwiek przesunelo / wysunelo, to powinno byc widac slady tego, co sie skaszanilo dokladnie i jak.
Ostatnio zmieniony 13 lutego 2015, 01:05 przez Ambrosios, łącznie zmieniany 1 raz.
- Gadanie! Przegrałem, bo pan miał szczęście!
- Szczęście? Szczęście trzeba umieć sobie zorganizować.
Poker jest sztuką oszustwa, przyjacielu. Graliśmy uczciwie: ty oszukiwałeś, ja oszukiwałem - wygrał lepszy.

Ziemovit
Posty: 66
Rejestracja: 17 czerwca 2011, 22:22
Lokalizacja: Uniejów

Post autor: Ziemovit » 13 lutego 2015, 01:24

No tak...
Jackers: dzięki za wizualizację moich marzeń :564:
Masz rację: ja miałem na myśli podnośnik hydrauliczny (taki wyjęty z Kombi), tego używałem.

Ambrosios: Właśnie w tym cały sęk, że ja nic tam nie widzę niepokojącego (poza rudą oczywiście)... Jakbym widział, co się skaszaniło, że się most suwa - to nie przynudzałbym na forum, tylko zakasał rękawy...
Ostatnio zmieniony 13 lutego 2015, 01:37 przez Ziemovit, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
raffi
Posty: 1279
Rejestracja: 14 lipca 2013, 15:42
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: raffi » 13 lutego 2015, 08:06

Ziemovit pisze: A jeśli by się złamał prawy resor w samym swoim środku, gdzie jest połączony z mostem? Widać by tego raczej nie było? Ale pióro traciłoby liniowość i ją odzyskiwało? Bredzę?
Jakby się złamał resor, auto by klapnęło w dół z jednej strony nieco. Gdyby to było pióro główne, mogłoby tracić liniowość nieco (choć zaraz pewnie poszłyby obejmy łączące pióra i byś się szybko dowiedział co jest nie tak), ale i tak most na miejscu przecież trzymałby drugi resor.

Pióra są połączone z mostem niemal na ich środku, takimi obejmami. Może tam się coś zwyczajnie odkręciło i przesuwa się? W zakresie kilku centymetrów to przy odrobinie szczęścia i dużej ilości zimowego brudu chyba mógłbyś nie zobaczyć spod auta, jeżeli nie było podniesione wystarczająco wysoko. Sprawdzić nie zaszkodzi
Raffi
---------------------------------
Kto pod kim dołki kopie, ten jeździ na ropie ;-)

Ziemovit
Posty: 66
Rejestracja: 17 czerwca 2011, 22:22
Lokalizacja: Uniejów

Post autor: Ziemovit » 13 lutego 2015, 12:53

http://abcp.pl/fso/fot0483.jpg

http://abcp.pl/fso/fot0482.jpg

Nie sugerujcie się, proszę pochyleniem auta. Po prostu tak stoi (taka schodkowa konstrukcja terenu). Na płaskim stoi płasko.

Dzięki za pomoc i proszę o jeszcze.
Ostatnio zmieniony 13 lutego 2015, 12:59 przez Ziemovit, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
jacekes
Administrator
Posty: 9712
Rejestracja: 09 stycznia 2007, 20:38
Lokalizacja: Poznań
Auto: kredens i brzydaal
Kontakt:

Post autor: jacekes » 13 lutego 2015, 14:25

Wygląda, jakby po prawej stronie podłoga wpadła do środka.
"ale ty więcej złomów nie kupuj!"

Awatar użytkownika
Ambrosios
Posty: 3497
Rejestracja: 15 stycznia 2007, 13:17
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Ambrosios » 13 lutego 2015, 16:14

Przydaloby sie kilka zdjec od spodu teraz.
- Gadanie! Przegrałem, bo pan miał szczęście!
- Szczęście? Szczęście trzeba umieć sobie zorganizować.
Poker jest sztuką oszustwa, przyjacielu. Graliśmy uczciwie: ty oszukiwałeś, ja oszukiwałem - wygrał lepszy.

Ziemovit
Posty: 66
Rejestracja: 17 czerwca 2011, 22:22
Lokalizacja: Uniejów

Post autor: Ziemovit » 14 lutego 2015, 00:59

http://abcp.pl/fso/fot00503.jpg

http://abcp.pl/fso/fot00504.jpg

http://abcp.pl/fso/fot00505.jpg

http://abcp.pl/fso/fot00506.jpg

http://abcp.pl/fso/fot00507.jpg

http://abcp.pl/fso/fot00508.jpg

Poddałem się. Samochód stanął z powrotem na kołach i przejechał około 20km. Most wrócił na swoje miejsce. Mam już pewne wnioski, ale poczekam, co mi napiszecie, żeby nic nie sugerować.

zmiennik1313
Posty: 177
Rejestracja: 18 stycznia 2010, 12:59
Lokalizacja: Ust-Ilimsk

Post autor: zmiennik1313 » 14 lutego 2015, 14:39

Kolumienki dały dupy? Czy wlazły do środka?
Czy luz na tulejach met-gum.

Awatar użytkownika
maciejowski
Posty: 3823
Rejestracja: 25 lutego 2007, 19:08
Lokalizacja: Stołeczne Królewskie Miasto Kraków
Auto: gromadka gruzów

Post autor: maciejowski » 14 lutego 2015, 15:23

przecież widać, że z wieszakami jest coś nie tak. jedna podłużnica też podejrzanie wygląda.

Ziemovit
Posty: 66
Rejestracja: 17 czerwca 2011, 22:22
Lokalizacja: Uniejów

Post autor: Ziemovit » 14 lutego 2015, 20:01

A dokładnie która podłużnica? Jak się wali w podłużnice śrubokrętem - to nie wpada. Dźwięk też jest znośny.
Tak, czy inaczej - autko do odstawienia.
Dzięki za pomoc :564:

Awatar użytkownika
maciejowski
Posty: 3823
Rejestracja: 25 lutego 2007, 19:08
Lokalizacja: Stołeczne Królewskie Miasto Kraków
Auto: gromadka gruzów

Post autor: maciejowski » 14 lutego 2015, 21:14

http://abcp.pl/fso/fot00507.jpg jakby lekko wygięta.

autowidol
Członek Stowarzyszenia
Posty: 1649
Rejestracja: 10 stycznia 2007, 09:27
Lokalizacja: Czapelki, gm. Świecie
Kontakt:

Post autor: autowidol » 14 lutego 2015, 21:18

Pokaż jeszcze felgi.

Ziemovit
Posty: 66
Rejestracja: 17 czerwca 2011, 22:22
Lokalizacja: Uniejów

Post autor: Ziemovit » 15 lutego 2015, 14:34

Chcecie felgi? - Oto felgi:

http://abcp.pl/fso/DSC00164.jpg

http://abcp.pl/fso/DSC00163.jpg

http://abcp.pl/fso/DSC00162.jpg

http://abcp.pl/fso/DSC00161.jpg

http://abcp.pl/fso/DSC00160.jpg

http://abcp.pl/fso/DSC00159.jpg

Po "relaksacji naprężeń".

A co można wywnioskować z felg, Autowidol?

Dzięki, Maciejowski, za zwrócenie uwagi na tę podłużnicę. Nie wpadło mi wcześniej w oczy.

Awatar użytkownika
Marcin125p
Posty: 3586
Rejestracja: 22 czerwca 2009, 22:25
Lokalizacja: Żukowo

Post autor: Marcin125p » 15 lutego 2015, 15:10

Np. czy nie zrobiły się "duże oczy" i felga nie wisi w połowie śruby, albo czy obie mają identyczne ET i szerokość. Jak szukać, to wszędzie ;)
Ostatnio zmieniony 15 lutego 2015, 15:11 przez Marcin125p, łącznie zmieniany 1 raz.
125p...ociech
Żeby życie miało smaczek, raz maluszek, raz kanciaczek :)

Ziemovit
Posty: 66
Rejestracja: 17 czerwca 2011, 22:22
Lokalizacja: Uniejów

Post autor: Ziemovit » 15 lutego 2015, 16:58

Poproszę jaśniej :)

"Duże oczy" - to ja miałem, jak zobaczyłem to dziwo

"ET" - to elektrowóz towarowy?

Szerokość mają taką samą, po pięć i pół cala.

Felgi nie wiszą na śrubach, ale są wsadzone na piasty. Śruby je tam tylko przytrzymują.
Dzięki za uwagę i uwagi :)

Awatar użytkownika
Marcin125p
Posty: 3586
Rejestracja: 22 czerwca 2009, 22:25
Lokalizacja: Żukowo

Post autor: Marcin125p » 15 lutego 2015, 17:05

Duże oczy - otwory w felgach powiększyły się do takich rozmiarów że przełażą przez śruby.
ET - odsadzenie/offset felgi http://www.felgi.pl/artykul/szerokosc-f ... -et-offset
Nie pokazałeś zdjęć felg więc m.in. te przypadłości były możliwe. Jak je pokazałeś to widzimy że nic takiego nie ma miejsca, a felgi masz standardowe, pięciocalowe, a nie pięć i pół :P ;)
125p...ociech
Żeby życie miało smaczek, raz maluszek, raz kanciaczek :)

Ziemovit
Posty: 66
Rejestracja: 17 czerwca 2011, 22:22
Lokalizacja: Uniejów

Post autor: Ziemovit » 15 lutego 2015, 17:28

Qrna - idę zmierzyć...
Powietrze spuszczę, a zmierzę....

(Zawsze mnie się wydawało, że mają 5,5, bo 5 - to miały te, które były w 125 i w Polonezach, które nie jeździły na szerokości 185/...)

Ale faktem jest, że fabryczne są...

Awatar użytkownika
OBI
Posty: 494
Rejestracja: 10 kwietnia 2007, 20:46
Lokalizacja: Kraków

Post autor: OBI » 15 lutego 2015, 17:38

Nie musisz mierzyć.Te parametry są wybite na feldze.Wystarczy oczyścić i odczytać.
Oni się wożą a ja jeżdżę.

Awatar użytkownika
Marcin125p
Posty: 3586
Rejestracja: 22 czerwca 2009, 22:25
Lokalizacja: Żukowo

Post autor: Marcin125p » 15 lutego 2015, 17:49

Ziemovit pisze:Qrna - idę zmierzyć...
Powietrze spuszczę, a zmierzę....

(Zawsze mnie się wydawało, że mają 5,5, bo 5 - to miały te, które były w 125 i w Polonezach, które nie jeździły na szerokości 185/...)

Ale faktem jest, że fabryczne są...
125p miały w serii 4,5"
125p...ociech
Żeby życie miało smaczek, raz maluszek, raz kanciaczek :)

Ziemovit
Posty: 66
Rejestracja: 17 czerwca 2011, 22:22
Lokalizacja: Uniejów

Post autor: Ziemovit » 15 lutego 2015, 19:44

Sprawdziłem u Morawskiego. Macie rację z tymi szerokościami. Widać starcza demencja już mnie dopada.
Chylę czoła.

Ziemovit
Posty: 66
Rejestracja: 17 czerwca 2011, 22:22
Lokalizacja: Uniejów

Post autor: Ziemovit » 15 lutego 2015, 19:48

Marcin125p,

Ahoj. Jeszcze ja
Masz w opisie, że masz 2107 - domyślam się, że to Łada (czy znów się mylę?)
Czy możesz mi powiedzieć, czy Łady miały w felgach otwory na kołki ustalające? Pytam, bo z tym nieszczęsnym Caro dostałem w zapasie koło. Nie ma otworów na kołki. Zgaduję, że to koło od Łady? A chce się go pozbyć i nie wiem, jako co sprzedawać/oddawać.
Pozdrawiam.

ODPOWIEDZ