Zimówki czy całoroczne?

elementy zawieszenia, koła i ogumienie.

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
Tales
Posty: 447
Rejestracja: 18 listopada 2013, 21:29
Lokalizacja: Koluszki

Zimówki czy całoroczne?

Post autor: Tales » 24 października 2014, 19:41

Niedługo czeka mnie zakup opon. Najbardziej skłaniam się do opon całorocznych, z racji tego, że raczej mało będę jeździł. Czy takie opony dużo ustępują zimówkom? Nie macie wrażenia, że opony zimowe to w naszym klimacie trochę przereklamowana opcja? Dni podczas których jeździ się po śniegu można policzyć na palach. Czy w ogóle da się jeszcze gdzieś dostać opony całoroczne, ewentualnie zimowe w polonezowskim rozmiarze 185/70R13? Wg strony Dębicy nie mają ani całorocznych, ani zimowych.

Awatar użytkownika
Anatol125p
Posty: 458
Rejestracja: 12 maja 2011, 22:32
Lokalizacja: Natolin
Kontakt:

Post autor: Anatol125p » 24 października 2014, 19:50

Masz kasę,kupuj zima lato.Brak kasy całosezonowe.Mało latasz kup markowe lato.
Obrazek

Awatar użytkownika
Ambrosios
Posty: 3497
Rejestracja: 15 stycznia 2007, 13:17
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Ambrosios » 24 października 2014, 19:51

Jakbym mial wybierac, to kupilbym sobie na caly rok naprawde porzadne letnie opony typu Michelin albo Continental. Opony caloroczne sa do dupy, bo w lecie slabo trzymaja, sa glosne i szybko sie zuzywaja a w zimie sa sporo slabsze niz zimowki. Z kolei zimowki zauwazalnie polepszaja prowadzenie dopiero, kiedy codziennie jezdzisz w ujemnych temperaturach po sniegu i lodzie. Tak wiec markowe letnie opony sa najlepsze, jezeli chodzi o jakosc prowadzenia i koszty, przez caly rok z wyjatkiem max. kilku tygodni w zimie. Wtedy po prostu trzeba jezdzic ostrozniej, niz na zimowkach.
Ostatnio zmieniony 24 października 2014, 19:57 przez Ambrosios, łącznie zmieniany 5 razy.
- Gadanie! Przegrałem, bo pan miał szczęście!
- Szczęście? Szczęście trzeba umieć sobie zorganizować.
Poker jest sztuką oszustwa, przyjacielu. Graliśmy uczciwie: ty oszukiwałeś, ja oszukiwałem - wygrał lepszy.

Awatar użytkownika
Tales
Posty: 447
Rejestracja: 18 listopada 2013, 21:29
Lokalizacja: Koluszki

Post autor: Tales » 24 października 2014, 20:10

Obecnie mam letnie opony. Co prawda chyba są one lipne - Pneumant, ale w letnich warunkach nie mam do nich zastrzeżeń, natomiast zimą to tragedia. Nie mogłem w ogóle ruszyć na trawie z której zgarnięty był śnieg najbardziej jak się dało. Tak wiec chyba nie dam przekonać się do letnich opon zimą.
FSO Polonez Caro 1.6GLE

Awatar użytkownika
jacekes
Administrator
Posty: 9933
Rejestracja: 09 stycznia 2007, 20:38
Lokalizacja: Poznań
Auto: kredens i brzydaal
Kontakt:

Post autor: jacekes » 24 października 2014, 20:25

Zaraz będzie tu dyskusja o wyższości świąt Bożego Narodzenia nad Wielkanocą i na odwrót. :)
Sporo zależy od tego ile jeździsz i w jakich warunkach, czy miasto, czy trasa, czy często wjeżdżasz w jakieś dziwne miejsca, słabo odśnieżane podwórza itp.
Ja mam w tym momencie ten sam dylemat w znaczne mniejszym aucie, niż polonez i chyba zdecyduję się na całoroczne.
"ale ty więcej złomów nie kupuj!"

Awatar użytkownika
raffi
Posty: 1370
Rejestracja: 14 lipca 2013, 15:42
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: raffi » 24 października 2014, 20:54

W całorocznym toczydełku mam dwa komplety opon - letnie i zimowe. Ale tym autem zimą latam na Suwalszczyznę, zjeżdżam na gminne drogi "utrzymywane w szacie białej" i wjeżdżam w miejsca, gdzie jedzie się po lodzie - dosłownie. Nie wyobrażam sobie bym miał to robić na oponach całorocznych, a tym bardziej na letnich. Tak samo jak nie wyobrażam sobie jeżdżenia cały rok na zimówkach, które na suchym WYDŁUŻAJĄ drogę hamowania. Stąd mam dwa komplety - wole wydać kasę niż później klepać auto u blacharza.

W Polonezie, którego używam cały rok, ale jednak mocno okazyjnie i głównie po dobrze odśnieżanej i ostro sypanej solą Warszawie mam jednak całoroczne Navigatory. Nie jest to król przyczepności na suchym ale daja radę, na mokrym radzi sobie, na śniegu i lodzie też przyczepności jest wystarczająco by się wykopać na parkingu (albo pomóc sąsiadowi) i dojechać do odśnieżonej ulicy - ale to jest KOMPROMIS. Gdybym więcej jeździł zimą lub wybywał za maisto, pewnie zmieniałbym na zimówki, a gdybym jeździł mniej - pewnie trzymałbym Poldka przez cały rok na letnich. Gdybym musiał używać auta do szybszej jazdy za miastem i na słabiej odśnieżanych drogach, też bym rozważył opcje od nowa.

IMO wszystko zależy od tego JAK, ile i GDZIE jeździsz. Jeżeli Twoje auto nie widzi śniegu nawet zimą, bo jeździsz tylko po dobrze odśnieżanych ulicach w mieście i krajówkach, to zastanowiłbym się, czy zimówki CI potrzebne. Zwłaszcza jeżeli masz małe mieszkanko jak ja, nie masz gdzie tego trzymać, więc co roku wydajesz kasę na 2 zmiany opon z wyważeniem i przechowalnię opon. Natomiast jak mieszkasz na wsi, gdzie pług na drodze jest świętem, a w dodatku jeździsz sporo zimą - dwa komplety nie są złym wyjściem.
Raffi
---------------------------------
Kto pod kim dołki kopie, ten jeździ na ropie ;-)

Awatar użytkownika
Tales
Posty: 447
Rejestracja: 18 listopada 2013, 21:29
Lokalizacja: Koluszki

Post autor: Tales » 24 października 2014, 21:11

Jeżdżę głównie po głównych drogach i przy takiej też mieszkam. Nie potrzebuję wjeżdżać w uliczki gdzie pług przyjeżdża gdy wszystkie inne drogi już odśnieżył. Dlatego bardziej skłaniam się ku oponom całorocznym. Właśnie myślałem o Dębicy Nawigator, ale nie ma ich we właściwym rozmiarze.
FSO Polonez Caro 1.6GLE

Awatar użytkownika
jacekes
Administrator
Posty: 9933
Rejestracja: 09 stycznia 2007, 20:38
Lokalizacja: Poznań
Auto: kredens i brzydaal
Kontakt:

Post autor: jacekes » 24 października 2014, 21:14

185/70R13 to dziwny rozmiar, rzadko występujący i drogi. Szukaj 175/70R13.
"ale ty więcej złomów nie kupuj!"

Awatar użytkownika
Tales
Posty: 447
Rejestracja: 18 listopada 2013, 21:29
Lokalizacja: Koluszki

Post autor: Tales » 24 października 2014, 21:17

175/70R13 mam teraz letnie i nie podoba mi się wygląd tych opon. W sensie widać, że są za małe. Już wolałbym kupić 165R13 ale to też ciężko dostać.
FSO Polonez Caro 1.6GLE

Awatar użytkownika
jacekes
Administrator
Posty: 9933
Rejestracja: 09 stycznia 2007, 20:38
Lokalizacja: Poznań
Auto: kredens i brzydaal
Kontakt:

Post autor: jacekes » 24 października 2014, 21:25

No to polecam felgi od trucka i opony 185/65R14.
"ale ty więcej złomów nie kupuj!"

Awatar użytkownika
Tales
Posty: 447
Rejestracja: 18 listopada 2013, 21:29
Lokalizacja: Koluszki

Post autor: Tales » 24 października 2014, 21:30

Na allegro Dębica Frigo 165/80R13 są po 550-600zł / komplet. Za taką kasę to mógłbym się skusić na zimówki. Polecacie te opony i w tym rozmiarze?
FSO Polonez Caro 1.6GLE

Awatar użytkownika
jacekes
Administrator
Posty: 9933
Rejestracja: 09 stycznia 2007, 20:38
Lokalizacja: Poznań
Auto: kredens i brzydaal
Kontakt:

Post autor: jacekes » 24 października 2014, 21:40

Frigo to dobra zimówka. Rozmiaru nawet nie skomentuję.
"ale ty więcej złomów nie kupuj!"

Awatar użytkownika
Marcin125p
Posty: 3640
Rejestracja: 22 czerwca 2009, 22:25
Lokalizacja: Żukowo

Post autor: Marcin125p » 24 października 2014, 21:42

Bierz.
125p...ociech
Żeby życie miało smaczek, raz maluszek, raz kanciaczek :)

Awatar użytkownika
Tales
Posty: 447
Rejestracja: 18 listopada 2013, 21:29
Lokalizacja: Koluszki

Post autor: Tales » 24 października 2014, 21:47

jacekes pisze:Rozmiaru nawet nie skomentuję.
Dlaczego? Rozmiar także polonezowski. Ponadto w kopnym śniegu opona węższa jest lepsza.
FSO Polonez Caro 1.6GLE

Awatar użytkownika
leon
Posty: 5367
Rejestracja: 07 stycznia 2007, 23:34
Lokalizacja: Toruń

Post autor: leon » 25 października 2014, 08:25

Tales pisze:Ponadto w kopnym śniegu opona węższa jest lepsza.
Mieszkasz w Bieszczadach ?
Praktyka - Jest wtedy gdy wszystko działa, ale nie wiemy dlaczego.
Teoria - Jest wtedy gdy wiemy wszystko, a nic nie działa.

http://www.leszekknorps.republika.pl/ekosciema.html

Obrazek

Awatar użytkownika
Tales
Posty: 447
Rejestracja: 18 listopada 2013, 21:29
Lokalizacja: Koluszki

Post autor: Tales » 25 października 2014, 13:05

Nie, ale jak mam kupić 175/70R13 to wolę już 165R13. Choć najchętniej wziąłbym 185/70R13.
FSO Polonez Caro 1.6GLE

danielewicz
Posty: 761
Rejestracja: 09 stycznia 2007, 18:33
Lokalizacja: Gdynia

Post autor: danielewicz » 25 października 2014, 14:21

Test całorocznych.

Ambrosios pisze: Opony caloroczne sa do dupy, bo w lecie slabo trzymaja, sa glosne i szybko sie zuzywaja a w zimie sa sporo slabsze niz zimowki.
Proponuję pojeździć parę sezonów na takich oponach a potem edytować post-po paru latach nikt nie zauważy. Tak, tak, wiem, jeździłeś na takich na pewno...
Robię rocznie kilkadziesiąt kkm, przelatałem na wielosezonowych kilka lat i nic z opisanych rzeczy nie zauważyłem, nie wiem może byłem chory.
Jedynie co jest naprawdę minusem to trakcja na mokrym.
Nie dyskutuj z debilem. Najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem.

Maurer
Posty: 849
Rejestracja: 09 stycznia 2007, 23:39
Lokalizacja: Szczecin

Post autor: Maurer » 25 października 2014, 15:39

Ja byłem bardzo zadowolony z Frigo 2, miałem bodajże 175 albo 185, nie pamietam. Przy górce pod moim blokiem i właśnie tym, ze pługi zaglądają tu od swieta, zimowki to koniecznosc. Nie sa drogie, jak masz dwa komplety kół to pojezdzisz dwa razy dluzej, wystarczy zainwestować w cztery stalówki i można przerzucić je sobie w pół godziny pod blokiem, trzy sztuki trzymać w piwnicy a jedną na zapasie.
"Bo film to najważniejsza ze sztuk."
http://www.polskajazda.pl/Samochody/FSO ... Caro/84754

Awatar użytkownika
Ambrosios
Posty: 3497
Rejestracja: 15 stycznia 2007, 13:17
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Ambrosios » 26 października 2014, 02:35

danielewicz pisze:Test całorocznych.
Ambrosios pisze: Opony caloroczne sa do dupy, bo w lecie slabo trzymaja, sa glosne i szybko sie zuzywaja a w zimie sa sporo slabsze niz zimowki.
Proponuję pojeździć parę sezonów na takich oponach a potem edytować post-po paru latach nikt nie zauważy. Tak, tak, wiem, jeździłeś na takich na pewno...
Robię rocznie kilkadziesiąt kkm, przelatałem na wielosezonowych kilka lat i nic z opisanych rzeczy nie zauważyłem, nie wiem może byłem chory.
Jedynie co jest naprawdę minusem to trakcja na mokrym.
1. Na oponach calorocznych mialem okazje jezdzic dawno temu, wiec mozliwe, ze do dzis parametry opon poprawily sie. Oczywiscie mozesz nie wierzyc, tak samo, jak ja nie mam gwarancji, ze masz z nimi jakiekolwiek doswiadczenie.

2. Przeczytalem ten test i widze, ze poza tym, ze w ciagu kilku ostatnich lat poprawila sie trakcja w warunkach zimowych, opony caloroczne dalej nie sprawdzaja sie na mokrym i na suchym. Nie ma tez testu komfortu i trwalosci, ktore na ogol sie pojawiaja.

3. Nie wiadomo tez, jakie to konkretnie byly te opony porownawcze - letnia i zimowa, co ma zasadnicze znaczenie. Polecam inne testy z ostatnich paru lat, w tym Auto Swiata, gdzie rozne letnie i zimowe sa porownywane z calorocznymi.

4. A co do sugestii edytowania postu po paru latach, uwagi o chorobie itd. Nie wiem, skad te zlosliwosci, to chyba na skutek jakichs frustracji zyciowych. Zycze zatem zdrowia i spokoju psychicznego.
- Gadanie! Przegrałem, bo pan miał szczęście!
- Szczęście? Szczęście trzeba umieć sobie zorganizować.
Poker jest sztuką oszustwa, przyjacielu. Graliśmy uczciwie: ty oszukiwałeś, ja oszukiwałem - wygrał lepszy.

jose
Posty: 4343
Rejestracja: 08 stycznia 2007, 18:20
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: jose » 26 października 2014, 12:11

Zacznijmy od tego, że "zimowa" opona wbrew nazwie i marketingowi nie jest oponą na okres zimowy tylko na ŚNIEG! Na odśnieżonym asfalcie zachowuje się gorzej niż opona letnia*. Że o warunkach typu mokry, zimny asfalt nie wspomnę.



*opona - produkt przemysłu oponiarskiego nie starszy niż 5 lat :D

Awatar użytkownika
Marcin125p
Posty: 3640
Rejestracja: 22 czerwca 2009, 22:25
Lokalizacja: Żukowo

Post autor: Marcin125p » 27 października 2014, 12:06

jose, prawie dobrze :D Opony "zimowe" mają oznaczenie M+S, czyli błoto i śnieg. Dodatkowo maję tę cechę, że wykonane są z ciut innej mieszanki, która podczas mrozów pozostaje miękka. Dlatego najlepiej jest mieć dwa auta. Jak pada śnieg, lub jest duży mróz to jedziemy tym na "zimówkach", a jak jest sucho i ciepło, lub mokro to tym na "letnich". Gorzej jak rano jest ładnie/mokro i pojechaliśmy do roboty autem letnim, a na dwie godziny przed końcem roboty zacznie śniegiem napieprzać :D Właśnie dla tego jeśli ktoś z różnych powodów nie ma ochoty na wyżej zaproponowane rozwiązanie, powinien być przygotowany na najtrudniejsze możliwe warunki, czyli mieć na kołach "zimówki". Przeciętnemu połykaczowi kilometrów łatwiej zwolnić na mokrym w "zimówkach", niż wyjechać pod zaśnieżoną górkę na "letnich".
125p...ociech
Żeby życie miało smaczek, raz maluszek, raz kanciaczek :)

Awatar użytkownika
raffi
Posty: 1370
Rejestracja: 14 lipca 2013, 15:42
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: raffi » 27 października 2014, 15:39

Marcin125p pisze:Dodatkowo maję tę cechę, że wykonane są z ciut innej mieszanki, która podczas mrozów pozostaje miękka.
No własnie tutaj nie byłbym pewny.

Nie przeczę, że mieszanka może być inna - ale nie zauważyłem, by to aż tak wpływało na drogę hamowania czy przyczepność. Większe znaczenie imo ma rzeźba bieżnika - tutaj zawsze zimówka wygra na śniegu i przegra na suchym, bo dodatkowe nacięcia i lamelki będą ją zwiotczać. Nieprzypadkowo na suchym najlepiej trzyma slick ;)

Inna mieszanka owszem ma wpływ - ale np. na tempo zużycia opony zimowej. Przy wysokiej temperaturze ona faktycznie zużywa się szybciej i zaczyna piszczeć bez powodu na każdym zakręcie.
Ostatnio zmieniony 27 października 2014, 15:40 przez raffi, łącznie zmieniany 1 raz.
Raffi
---------------------------------
Kto pod kim dołki kopie, ten jeździ na ropie ;-)

Awatar użytkownika
Marcin125p
Posty: 3640
Rejestracja: 22 czerwca 2009, 22:25
Lokalizacja: Żukowo

Post autor: Marcin125p » 27 października 2014, 15:50

Nie no, twardość gumy ma znaczenie. Jak kupiłem Ładę były na niej całkiem dobrze wyglądające opony, tyle że 10 letnie. Twarde przeokrutnie. Każde rondo dało radę jechać bokiem, a po deszczu więcej niż 80 km/h było samobójstwem, mimo zupełnie wysokiego bieżnika.
Faktem jest że przy wyższych temperaturach miękkie zimówki giną w oczach i auto nie prowadzi się jak na letnich, nawet gdy jest chłodniej niż reklamowane +7.
125p...ociech
Żeby życie miało smaczek, raz maluszek, raz kanciaczek :)

Awatar użytkownika
Adamus
Posty: 1373
Rejestracja: 10 stycznia 2007, 22:36
Lokalizacja: Gdynia Elbląg

Post autor: Adamus » 27 października 2014, 20:17

A ja proponuje na zime i lato zmieniac... samochod - z takiego z oponami letnimi na taki z zimowymi :P
A tak serio - dobra caloroczna opona w przecietnym samochodzie na glownych drogach spokojnie daje rade.
Pamietac trzeba tylko o jednym - opona letnia nie pojedzie po sniegu. Reszta kombinacji jest w miare bezpieczna.

PS
Faktycznie ciezko kupic sensowne opony w rozmiarach "polonezowych": 185/70 R13 i 165 R13, co mnie bardzo smuci.
Pozdrawiam
Adamus

sterta Polonezów

Awatar użytkownika
Tales
Posty: 447
Rejestracja: 18 listopada 2013, 21:29
Lokalizacja: Koluszki

Post autor: Tales » 27 października 2014, 20:47

Adamus pisze:Faktycznie ciezko kupic sensowne opony w rozmiarach "polonezowych": 185/70 R13 i 165 R13, co mnie bardzo smuci.
W Dębicy mają:
Letnie - Dębica Passio w rozmiarach 165R13 i 185/70R13.
Zimowe - Dębica Frigo w rozmiarze 165R13.
FSO Polonez Caro 1.6GLE

Awatar użytkownika
leon
Posty: 5367
Rejestracja: 07 stycznia 2007, 23:34
Lokalizacja: Toruń

Post autor: leon » 27 października 2014, 20:52

Tales pisze:Dębicy
Życie ci nie miłe ?
Praktyka - Jest wtedy gdy wszystko działa, ale nie wiemy dlaczego.
Teoria - Jest wtedy gdy wiemy wszystko, a nic nie działa.

http://www.leszekknorps.republika.pl/ekosciema.html

Obrazek

Awatar użytkownika
Tales
Posty: 447
Rejestracja: 18 listopada 2013, 21:29
Lokalizacja: Koluszki

Post autor: Tales » 27 października 2014, 20:57

Jak to? Podobno Frigo to dobra zimówka.
FSO Polonez Caro 1.6GLE

Awatar użytkownika
leon
Posty: 5367
Rejestracja: 07 stycznia 2007, 23:34
Lokalizacja: Toruń

Post autor: leon » 27 października 2014, 21:00

Zależy od punktu odniesienia.
Praktyka - Jest wtedy gdy wszystko działa, ale nie wiemy dlaczego.
Teoria - Jest wtedy gdy wiemy wszystko, a nic nie działa.

http://www.leszekknorps.republika.pl/ekosciema.html

Obrazek

jose
Posty: 4343
Rejestracja: 08 stycznia 2007, 18:20
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: jose » 27 października 2014, 22:25

Frigo to dobra opona na śnieg do małego miejskiego wozidła.

Awatar użytkownika
raffi
Posty: 1370
Rejestracja: 14 lipca 2013, 15:42
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: raffi » 28 października 2014, 11:32

Adamus pisze:ciezko kupic sensowne opony w rozmiarach "polonezowych": 185/70 R13 i 165 R13, co mnie bardzo smuci.
E tam, większy problem mam z Corsą B, gdzie siedzi OIDP 145/70R13. Do tego dostań dobrą gumę ;-)

Do Poloneza to jest i zimowa Dębica, i letnia, i całoroczne Navigatory. Źle nie jest.
Raffi
---------------------------------
Kto pod kim dołki kopie, ten jeździ na ropie ;-)

ODPOWIEDZ