Polonez Caro plus obniżenie zawieszenia

elementy zawieszenia, koła i ogumienie.

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
klasycznie
Posty: 10
Rejestracja: 22 stycznia 2013, 09:20
Lokalizacja: Przemyśl

Polonez Caro plus obniżenie zawieszenia

Post autor: klasycznie » 04 lutego 2013, 14:12

Witam
Jestem nowy na forum, szukałem tematu przez wyszukiwarkę ale nic nie znalazłem, moje pytanie dotyczy obniżenia tylnego zawieszenia w Caro plus , może ktoś to już przerabiał i coś podpowie, ewentualnie może był już taki temat a ja nie mogę go znaleźć, bedę wdzięczny za pomoc
pozdrawiam

JOZEF_S
Członek Stowarzyszenia
Posty: 9417
Rejestracja: 11 stycznia 2007, 10:59
Lokalizacja: Lublin

Post autor: JOZEF_S » 04 lutego 2013, 14:26

Klepanie resorów, podcięcie kolumienek podtrzymujących resory z tyłu pojazdu.
Ostatnio zmieniony 04 lutego 2013, 14:26 przez JOZEF_S, łącznie zmieniany 1 raz.
Doświadczenie - umiem robić Nic. I nie skończyć w jeden dzień :D

SEAT - Sociedad Espaniola de Automobiles de Turismo
VAZ - Wołżański Awtomobilnyj Zawod
FIAT -Fabbrica Italiana Automobili Torino
ALFA ROMEO - Anonima Lombarda Fabrica Automobili ROMEO
TOFAS - Türk Otomobil Fabrikasi
KIA - Kyungsung Precision Industry
FSO - Fabryka Samochodów Osobowych

myszaradom
Posty: 154
Rejestracja: 09 stycznia 2012, 09:23
Lokalizacja: radom

Post autor: myszaradom » 04 lutego 2013, 15:17

do tego co do tyłu to obrócenie mocowania resora, przód cięcie sprężyn. to zależy jaką glebe chcesz

Awatar użytkownika
klasycznie
Posty: 10
Rejestracja: 22 stycznia 2013, 09:20
Lokalizacja: Przemyśl

Post autor: klasycznie » 04 lutego 2013, 21:09

chodzi mi głównie o tył, mianowicie jak sklepie resor który jest mocowany z przodu na sztywno, i założe taki płaski resor to most nie będzie idealnie na środku resoru tylko przesunięty w jedną stronę, pytanie czy resor to wytrzyma i czy jest to w miarę bezpieczne? jeżeli można mówić o bezpieczeństwie jadąc autem obniżonym metodą druciarską :), myszaradom mówisz o obróceniu przedniego mocowania? bo tylne jest chyba zabudowane z jednej strony i nie ma takiej możliwości żeby go obrócić?

OLO
Posty: 9118
Rejestracja: 09 stycznia 2007, 13:29
Lokalizacja: Wawa

Post autor: OLO » 04 lutego 2013, 21:15

Wy weź sie połóż pod samochodem i obczaj to o czym chciałbyś napisać. Książka też daje rade.
Cisza na morzu, cisza w armacie.
Kto się odezwie - nie jedzie w FIACIE

Awatar użytkownika
klasycznie
Posty: 10
Rejestracja: 22 stycznia 2013, 09:20
Lokalizacja: Przemyśl

Post autor: klasycznie » 04 lutego 2013, 21:33

mogę coś mieszać bo na razie się przymierzam do obniżenia i w sumie rzuciłem okiem na szybko na mocowania przy wymianie szczęk także wybaczcie jak napiszę jakąś durnotę ale liczę na konkretne podpowiedzi bo że trzeba sklepać resor to wiem :)

Awatar użytkownika
maciejowski
Posty: 3832
Rejestracja: 25 lutego 2007, 19:08
Lokalizacja: Stołeczne Królewskie Miasto Kraków
Auto: gromadka gruzów

Post autor: maciejowski » 04 lutego 2013, 21:49

klasycznie pisze:myszaradom mówisz o obróceniu przedniego mocowania?
środkowego, przekładasz tuleję spod resoru, nad resor, ale do takiej przeróbki dobrze wymienić strzemiona/jarzma(?), które trzymają to na miejscu na m10.

myszaradom
Posty: 154
Rejestracja: 09 stycznia 2012, 09:23
Lokalizacja: radom

Post autor: myszaradom » 04 lutego 2013, 22:34

co do tylnego zawieszenia to:
a) Klepanie resorów, przy trzech piórach wystarczy już sklepać resor ma 14cm i już powinien siedzieć chociaż do ostrej gleby daleka gleba. Co do trwałości i bezpieczeństwa to wiadomo że przy klepaniu wchodzi się w strukturę resoru i każdy kowal Ci powie że prędzej czy później taki resor pęknie, lecz zazwyczaj jest to później, a nawet nie spotkałem się z takim przypadkiem. Sam latam już 3 lata z klepanymi resorami i ok

b) cięcie kolumienek, w sumie szybka i prosta robota, po ścięciu na max auto może siąść nawet 4cm ale to różnie bywa i zazwyczaj jest to 2-3cm
Obrazek

Uploaded with ImageShack.us

c) obrócenie mocowania resoru, daje największy efekt, lecz była krytykowana przez wielu za niebezpieczną, ja uważam to za głupotę i sam jeździłem na takim zestawie rok czasu i nic chociaż nie raz uderzyłem cybantem. Wadą tego właśnie rozwiązania jest iż cybanty są nisko przy ziemi, lecz są blisko koła więc ciężko o coś zawadzić. Ja u Siebie dla super bezpieczeństwa cybanty zrobiłem nowe z pręta M12 tak więc nie ma Chu..a że się urwie
Obrazek

Uploaded with ImageShack.us
Obrazek

Uploaded with ImageShack.us

Najlepiej powiedz jakiej wysokości oczekujesz

Szymon
Posty: 3303
Rejestracja: 07 stycznia 2007, 19:54
Lokalizacja: Varsovie

Post autor: Szymon » 04 lutego 2013, 23:06

Nikt jeszcze nie napisał o silniku od Burana? Po swapie przód trochę osiądzie (naturalna gleba)

Awatar użytkownika
klasycznie
Posty: 10
Rejestracja: 22 stycznia 2013, 09:20
Lokalizacja: Przemyśl

Post autor: klasycznie » 05 lutego 2013, 07:26

no i teraz super , wiem o co chodzi, myszaradom dzięki za wyjaśnienie co z czym, chcę uzyskać dosyć mocną glebę myślę że więcej niż 14cm, także czekam aż śniegi zejdą i kłade się pod auto, Szymon domyślam się że szydzisz ale nigdy w życiu nie miałem poloneza i mam prawo nie znac jego budowy a od tego jest forum żeby zapytać, w kazdym razie dziękuję za podpowiedzi i pomoc

OLO
Posty: 9118
Rejestracja: 09 stycznia 2007, 13:29
Lokalizacja: Wawa

Post autor: OLO » 05 lutego 2013, 10:53

Co do tyłu to nie odwaracałbym cybantów. Lepiej jest jak most będzie porządnie spiety z resorem.
Elementy zawieszenai pękają zazwyczaj przy ekstremalnych obciazeniach. To tak jak przerdzewiały przewód hamulcowy.

Sklep resory. 3 piórowe+krótkie kolumienki będą OK. Opona z niższym o jeden stopień profilem też da 1cm gleby.
Przedni zawias - cięcie sprężyn. Seria to max 1 zwój bo jest za miękka na więcej. Truck (większa średnica drutu 14,5 lub 14,7) 2 zwoje.
Cisza na morzu, cisza w armacie.
Kto się odezwie - nie jedzie w FIACIE

myszaradom
Posty: 154
Rejestracja: 09 stycznia 2012, 09:23
Lokalizacja: radom

Post autor: myszaradom » 05 lutego 2013, 11:01

OLO pisze: Truck (większa średnica drutu 14,5 lub 14,7) 2 zwoje.
przecież to nie gleba, ba sprężyna z trucka -2zwoje to jak seryjny polonez....
OLO pisze:Co do tyłu to nie odwaracałbym cybantów. Lepiej jest jak most będzie porządnie spiety z resorem.
A czemu jest niby nie porządnie spięty??? Przecież resor nie pracuje Ci na tyle że to iż siedzi w gnieździe mostu opiera się o niego...? Ja jakoś latałem tak cały rok, było pakowane do auta na prawdę dużo, oraz ciągnął przyczepę i jakoś nic a nic się nie stało...

OLO
Posty: 9118
Rejestracja: 09 stycznia 2007, 13:29
Lokalizacja: Wawa

Post autor: OLO » 05 lutego 2013, 11:51

myszaradom pisze: jakoś nic a nic się nie stało
jakoś. Ale mówię że jeśli jebnie to na 99% nie na postoju tylko jak będziesz szedł bokiem na pełnej p...dzie.
Przy seryjnym nawet jakby cybanty wcięło to resor pozostanie w pochwie mostu. Jak sie to odwróci nie będize podwójnego zabezpieczenia. Dla mnie takei rozwiązanie to jak przykręcenei felgi odwrotnie. Niby jest szerzej i da sie jechać...
Cisza na morzu, cisza w armacie.
Kto się odezwie - nie jedzie w FIACIE

Awatar użytkownika
jacekes
Administrator
Posty: 9933
Rejestracja: 09 stycznia 2007, 20:38
Lokalizacja: Poznań
Auto: kredens i brzydaal
Kontakt:

Post autor: jacekes » 05 lutego 2013, 12:11

OLO pisze:Dla mnie takei rozwiązanie to jak przykręcenei felgi odwrotnie.
Nie takie rzeczy polska wieś widziała... ;-)
"ale ty więcej złomów nie kupuj!"

myszaradom
Posty: 154
Rejestracja: 09 stycznia 2012, 09:23
Lokalizacja: radom

Post autor: myszaradom » 05 lutego 2013, 12:15

OLO pisze:Ale mówię że jeśli jebnie to na 99% nie na postoju tylko jak będziesz szedł bokiem na pełnej p...dzie.
Podobno to forum potępia ludzi latających bokiem....
OLO pisze:Jak sie to odwróci nie będize podwójnego zabezpieczenia.
jest jedno w postaci pręta M12, sory ale żeby taki cybant "jeb...ł" to trzeba znacznej siły do tego siła rozkłada się na dwa cybanty, prędzej pójdzie śruba mocująca całe "gniazdo" do resoru.

Ps. jak się jeździ na glebie (konkretnej glebie a nie -2zwoje i 14cm sklepany resor i wielka gleba) to nie po to by latać bokiem ;)

OLO
Posty: 9118
Rejestracja: 09 stycznia 2007, 13:29
Lokalizacja: Wawa

Post autor: OLO » 05 lutego 2013, 14:18

myszaradom pisze:Podobno to forum potępia ludzi latających bokiem....
Nazwiska!
Jeśli nakrętki tych obejm są 10 cm nad ziemią to dziękuję.
Ja bym po prostu tak nie zrobił i będę to dalej odradzał. Jeśli masz inne zdanie - Twój wybór.
EOT
Cisza na morzu, cisza w armacie.
Kto się odezwie - nie jedzie w FIACIE

myszaradom
Posty: 154
Rejestracja: 09 stycznia 2012, 09:23
Lokalizacja: radom

Post autor: myszaradom » 05 lutego 2013, 14:47

OLO pisze:Jeśli nakrętki tych obejm są 10 cm nad ziemią to dziękuję
Rozwaliłeś mnie tym tekstem, sama idea gleby to ma być chyba nisko... a co powiesz że np miskę olejową miałem 3cm od ziemi, wahacz około 10cm od ziemi to jakieś cybanty jak są 10cm od ziemi to taka tragedia hehe.

jeździłeś z takim zestawem w ogóle?? pewnie nie więc po co się wypowiadasz

Awatar użytkownika
Marcin125p
Posty: 3640
Rejestracja: 22 czerwca 2009, 22:25
Lokalizacja: Żukowo

Post autor: Marcin125p » 05 lutego 2013, 15:38

Ty to strasznie nerwowy jesteś :P
125p...ociech
Żeby życie miało smaczek, raz maluszek, raz kanciaczek :)

OLO
Posty: 9118
Rejestracja: 09 stycznia 2007, 13:29
Lokalizacja: Wawa

Post autor: OLO » 05 lutego 2013, 15:42

Chodzi mi o to że łatwo jest zerwać nakrętki np o krawężnik i odfruwa Ci tylne zawieszenie. Szorowanie miską czy wydechem po wszystkim przyznaję jest dla koneserów.
Wypowiadam sie dlatego, ze mi sie włosy jeżą jak widzę jak ludzie drutują samochody w imie nie wiem czego. Nie dyskutuję o gustach a to forum jest techniczne - prawda?
Cisza na morzu, cisza w armacie.
Kto się odezwie - nie jedzie w FIACIE

myszaradom
Posty: 154
Rejestracja: 09 stycznia 2012, 09:23
Lokalizacja: radom

Post autor: myszaradom » 05 lutego 2013, 15:45

Dobra niech będzie jestem druciarza , bo aż skoda słów... pozdro

Awatar użytkownika
vazyl
Posty: 2112
Rejestracja: 07 stycznia 2007, 20:18
Lokalizacja: Przemyśl

Post autor: vazyl » 05 lutego 2013, 16:30

Nie spinaj się. To zupełnie niepotrzebne. Wiem że na takie pytanie zaraz zlatuje się cała chmara ortodoksów, ale czasami z tych wypowiedzi można wyłuskać coś wartościowego. Ja też kiedyś byłem najmądrzejszy w całej wsi ..... i przez to straciłem auto. A pomysł na poszerzenie rozstawu też był tani i rewelacyjnie prosty .... do czasu.
Cięcie kolumienki i klepanie resorów to najrosądniejsze co ktokolwiek mógł tu napisać, ale i ta metoda ma swoje minusy, gdyż główka mostu po takim zabiegu już nie jest ustawiona w pozimie, tylko lekko w dół i przez to krzyżak na wale dostaje ostro w d..pe.
I tyle ode mnie, przyjemnego modzenia.

Awatar użytkownika
arnold
Posty: 348
Rejestracja: 14 marca 2011, 23:40
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: arnold » 05 lutego 2013, 18:35

Olo ma rację. M12 też zetniesz i tyle. To lepiej już klasycznie klepać resory.
To ja dowcipas. Salve!

Awatar użytkownika
maciejowski
Posty: 3832
Rejestracja: 25 lutego 2007, 19:08
Lokalizacja: Stołeczne Królewskie Miasto Kraków
Auto: gromadka gruzów

Post autor: maciejowski » 05 lutego 2013, 19:15

a ja nie wiem o co się tak napinacie. most bez drążków trzymał się resoru na podobnej zasadzie, a klasyki jakoś nie gubiły zawieszenia.

jose
Posty: 4343
Rejestracja: 08 stycznia 2007, 18:20
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: jose » 05 lutego 2013, 19:29

To nie napinka, tu wypowiadają sie ludzie, którzy mieli trochę styczności z zagadnieniem zwanym wytrzymałość materiałów i dostawali po dupie u dr. Sado na Mechanice.

myszaradom pisze:sory ale żeby taki cybant "jeb...ł" to trzeba znacznej siły do tego siła rozkłada się na dwa cybanty, prędzej pójdzie śruba mocująca całe "gniazdo" do resoru.
Zielonego pojęcia nie masz jak to działa... Śruba mocująca całe gniazdo nie pójdzie, ona tylko zapewnia siłę tarcia między tulejką a mocowaniem. Ale co ja tam wiem, w końcu to nie ja jestem tjunerę :D A taki pręcik piardnie jak plastelina. Obciążenia statyczne to pikuś, tylko, że te występują w samochodzie tylko podczas postoju w garażu. Obciążenia dynamiczne, zwłaszcza na naszych drogach sprawiają, że każdy współczynnik bezpieczeństwa będzie za mały.

Awatar użytkownika
klasycznie
Posty: 10
Rejestracja: 22 stycznia 2013, 09:20
Lokalizacja: Przemyśl

Post autor: klasycznie » 05 lutego 2013, 20:51

więc dzisiaj stałem się posiadaczem dwu piórowych resorów z caro plus, które teraz zawiozę do kowala i na wiosnę wrzucę na auto, ale znowu mam pytania:
1. czy dokładać 3 pióro z pióra głownego innego resoru czy wystarczą te dwa?
2. czy lepiej ściąć kolumienkę i założyć dłuższe wieszaki, czy lepiej skonstruować nową dłuższą kolumienkę(przesunąć tuleję w kierunku tyłu auta) i założyć krótsze wieszaki, chodzi mi o pracę resoru

OLO
Posty: 9118
Rejestracja: 09 stycznia 2007, 13:29
Lokalizacja: Wawa

Post autor: OLO » 05 lutego 2013, 21:59

1. Skoro chcesz nizej warto aby było twardziej - nie będziesz dobijał tak na dołkach. Dołóż pióro i nieć całosć będize na wysokość jak mysza pisał.
2. Skoro chcesz nizej to obniżenie kolumienki i zostawienie seryjnych wieszaków. Będą wykonywać ten sam ruch. Tyle że buda siądzie niżej (blizej resora) w stosunku do rozwiazania seryjnego.
Cisza na morzu, cisza w armacie.
Kto się odezwie - nie jedzie w FIACIE

myszaradom
Posty: 154
Rejestracja: 09 stycznia 2012, 09:23
Lokalizacja: radom

Post autor: myszaradom » 05 lutego 2013, 23:25

vazyl pisze:Nie spinaj się. To zupełnie niepotrzebne. Wiem że na takie pytanie zaraz zlatuje się cała chmara ortodoksów, ale czasami z tych wypowiedzi można wyłuskać coś wartościowego. Ja też kiedyś byłem najmądrzejszy w całej wsi ..... i przez to straciłem auto. A pomysł na poszerzenie rozstawu też był tani i rewelacyjnie prosty .... do czasu.
Tu nie chodzi o wiek, bo nie raz nie dwa tego typu rozwiązanie widziałem w seryjnych przyczepach, autach terenowych i nic nikomu się nie urywa ale dobra szkoda robić OT. Wy uważacie swoje ja swoje tyle.

Awatar użytkownika
vazyl
Posty: 2112
Rejestracja: 07 stycznia 2007, 20:18
Lokalizacja: Przemyśl

Post autor: vazyl » 06 lutego 2013, 07:10

myszaradom pisze:Tu nie chodzi o wiek
Zupełnie nie. Znam wielu mądrzejszych ode mnie na tym forum którzy są dwa razy młodsi. To nie wiek tylko zdrowy rozsądek. Przy okazji gdzie pisałem coś o twoim wieku, bo się zaczynam gubić?

magneto
Posty: 377
Rejestracja: 14 sierpnia 2012, 20:03
Lokalizacja: Lisiec Wielki k. Konina
Auto: Polonez 1,4 Atu

Post autor: magneto » 06 lutego 2013, 22:40

200 kg w bagażnik będzie siedział i jeszcze drogi się trzymał gorzej tylko z hamowaniem.

P.S. to taki żarcik.

Awatar użytkownika
klasycznie
Posty: 10
Rejestracja: 22 stycznia 2013, 09:20
Lokalizacja: Przemyśl

Post autor: klasycznie » 07 lutego 2013, 11:42

trzeba jeszcze w moim pięknym mieście kowala odnaleźć :549: Vazyl może coś podpowiesz ?

ODPOWIEDZ