[ZAWIESZENIE]przednie zawieszenie, sprężyny, amortyzatory

elementy zawieszenia, koła i ogumienie.

Moderator: Moderatorzy

rafalb
Posty: 157
Rejestracja: 04 lutego 2007, 14:30
Lokalizacja: gorzów / poznań

[ZAWIESZENIE]przednie zawieszenie, sprężyny, amortyzatory

Post autor: rafalb » 13 lutego 2007, 15:12

witam , wczoraj natknąłem się na problem , otóż zwykłe ściągacze do sprężyn łapane z boku niestety w przypadku poloneza nie mają zastosowania ponieważ górny wahacz przeszkadza

pomyślałem ,że samemu można łatwo wykonać ściągacz pasujący do fso , wystarczą dwie płytki centralnie nawiercone , przez nie gwint i 2 nakrętki po obu stronach , lub gwint zamiast amorka na dole jedna płytka i nakrętka

nie jestem inżynierem więc pytanie jaki gwint kupić aby przy sprężynie od trucka nie ścięło go i abym nie oberwał sprężyną w głowę ??

edytowano przez Admirał - korekta tematu
Ostatnio zmieniony 15 lutego 2007, 23:00 przez rafalb, łącznie zmieniany 1 raz.

Admirał
Posty: 201
Rejestracja: 23 grudnia 2006, 11:21
Lokalizacja: Wołosate
Kontakt:

Post autor: Admirał » 13 lutego 2007, 16:09

kiedyś zrobiłem sobie takie centralny ściągacz ze śruby pociągowej podnosnika samochodowego (takiego na korbkę).

teraz mam podobny do tego co masz ty, lecz z nieco dłuższymi ramionami.
koszt około 350 zł



.
mam źle ukształtowaną matrycę osobowości...

BWN engineering
http://www.facebook.com/BWNengineering

rafalb
Posty: 157
Rejestracja: 04 lutego 2007, 14:30
Lokalizacja: gorzów / poznań

Post autor: rafalb » 13 lutego 2007, 20:53

dzieki za odpowiedź , a czy są jacyś inżynierowie na forum aby odpowiedzieć jaki gwint użyć , nie niszcząc podnośnika ( jaki kupić w castoramie )

Admirał
Posty: 201
Rejestracja: 23 grudnia 2006, 11:21
Lokalizacja: Wołosate
Kontakt:

Post autor: Admirał » 13 lutego 2007, 21:45

w kastoramie mają zwykłe pręty nagwintowane ze stali 5.5.

do tego polecam jednak przede wszystkim gwint trapezowy. jeżeli nie, to szpilka m12 o twardości co najmniej 8.8, jak nie 10.9.

blacha, ktorą chcesz włożyć do wewnątrz sprężyny też musi być odpowiedniej wytrzymałości i musisz przytwierdzić do niej odpowiednie ograniczniki, które nie dopuszczą do wysunięcia się tych blach z osi sprężyny. będzie się tak działo na pewno i może doprowadzić do obcięcia palców operatora.

ostrożnie panowie, bo uwolniona nagle sprężyna może połamać kręgosłup...



.
mam źle ukształtowaną matrycę osobowości...

BWN engineering
http://www.facebook.com/BWNengineering

rafalb
Posty: 157
Rejestracja: 04 lutego 2007, 14:30
Lokalizacja: gorzów / poznań

Post autor: rafalb » 13 lutego 2007, 21:57

wielkie dzięki

Awatar użytkownika
Julo
Moderator
Posty: 10232
Rejestracja: 07 stycznia 2007, 22:30
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Julo » 13 lutego 2007, 22:00

moze jakies rysunki i konkretny przep[is? tez mnie ten temat nurtowal, bo czeka mnie taka operacja niedlugo
www.ecoblasting.pl
www.facebook.com/ecoblasting
Piaskowanie samochodów zabytkowych. Sodowanie drobnych elementów.

rafalb
Posty: 157
Rejestracja: 04 lutego 2007, 14:30
Lokalizacja: gorzów / poznań

Post autor: rafalb » 13 lutego 2007, 22:14

ja to widzę tak :
Obrazek

gdzie ten długi to gwint , na dole jest talerz oczywiście z jakimiś oporami na sprężynę , pod talerzem jest nakrętka , na górze też jest nakrętka najlepiej zespawana z gwintem , pod górną nakrętkę jeszcze jakaś podkładka , gwint idzie w miejsce amorka , a talerz między zwoje

może jutro coś zrobię to wrzucę fotkę

rdt

Post autor: rdt » 13 lutego 2007, 23:44

Admirał - jak sie spisywał ten sciągacz z lewarka?

TUR
Posty: 472
Rejestracja: 09 stycznia 2007, 20:20
Lokalizacja: jawor/Dolnośląskie

Post autor: TUR » 14 lutego 2007, 00:01

No dobra ściskamy te sprężyne przez środek długą szpilką z dwoma blachami z dołu i góry sprężyny,ale przecież tak jej do auta nie włożymy,ja robiłem tak jak miałem dacie -skręciłem taką szpilą a później połapałem drutami,wyjąłem szpilke wstawiłem sprężyne do daci,jak już sprężyna się ułożyła i skręciłem amortyzatorem to druty obcinałem i po sprawie,ale uwaga raz mi podczas wkładania druty strzeliły i tak dostałem w vgłowe że mnie na drugą strone garażu odrzuciło:)
Polonez Atu 1,6 GSI

e_gregor

Post autor: e_gregor » 14 lutego 2007, 08:20

Mam pytanko, mały OT:

Czy poldi diesel miał inne sprężyny? Mam poldoforda który ma około 100kg cięższy układ napędowy a chciałem zmienic sprężyny i pewnie standard od Caro byłby za miękki. Bo sprężyny od trucka by go chyba za bardzo podniosły?

Smar
Posty: 210
Rejestracja: 29 stycznia 2007, 17:45
Lokalizacja: Przemyśl

Post autor: Smar » 14 lutego 2007, 09:19

ja u siebie w poldofordzie zmieniłem na sprężyny te z trucka bez scinania, bo też myślałem że silnik cały z żeliwa napewno waży dużo więcej i to był błąd. Auto stoi sporo wyżej, z 6-8 cm. Na wiosne znow czeka mnie wredna robota ze sciaganiem spreżyn :/
– Whose car is this?
– It's a polonez, baby.
– Whose polonez is this?
– Zed's.
– Who's Zed?
– Zed's dead, baby, Zed's dead.

e_gregor

Post autor: e_gregor » 14 lutego 2007, 09:34

Silnik wraz ze skrzynią waży około 100kg więcej niż jednostka fso, ale sprężyny od trucka są dłuższe bo truck stoi wysoko. Pytanie czy Caro diesel GLD ma takie same sprężyny jak GLI i GLE???

OLO
Posty: 9126
Rejestracja: 09 stycznia 2007, 13:29
Lokalizacja: Wawa

Post autor: OLO » 14 lutego 2007, 09:44

Smar pisze:ja u siebie w poldofordzie zmieniłem na sprężyny te z trucka bez scinania, bo też myślałem że silnik cały z żeliwa napewno waży dużo więcej i to był błąd. Auto stoi sporo wyżej, z 6-8 cm. Na wiosne znow czeka mnie wredna robota ze sciaganiem spreżyn :/
Po co? tnij na samochodzie.
Cisza na morzu, cisza w armacie.
Kto się odezwie - nie jedzie w FIACIE

kosa131

Post autor: kosa131 » 14 lutego 2007, 09:46

jak na dole bedziesz mial pelna, ogragla plyte to nie wsadzisz jej dobrze w sprezyne (bo przy zmontowanym zawieszeniu sciagacz nie opiera sie o koniec sprezyny tylki wklada sie go miedzy zwoje. Ja z Adrianem tak wyciagalismy (i wkladalismy) sprezyny do pickupa.

mileś125
Posty: 262
Rejestracja: 10 stycznia 2007, 09:54
Lokalizacja: płock

Post autor: mileś125 » 14 lutego 2007, 10:28

e_gregor pisze:Silnik wraz ze skrzynią waży około 100kg więcej niż jednostka fso, ale sprężyny od trucka są dłuższe bo truck stoi wysoko. Pytanie czy Caro diesel GLD ma takie same sprężyny jak GLI i GLE???
Spręzyny od tracka diesela sa twardsze, inaczej hartowane i grubsze niz od GLI, GLE.
Jak dobrze pamietam to grubośc trakowskich GLI, GLE wynosi 14,4 mm, a grubość diesela wynosi 14,6 mm, a zwykłego poldasa 13,4 mm. Tak mi sie wydaje, jak cos to niech ktoś mnie poprawi.
Peace and love ;)

e_gregor

Post autor: e_gregor » 14 lutego 2007, 10:35

Ale ja pytam czy poldek diesel osobówka Caro miał takei same sprężyny jak GLI/GLE?

OLO
Posty: 9126
Rejestracja: 09 stycznia 2007, 13:29
Lokalizacja: Wawa

Post autor: OLO » 15 lutego 2007, 12:20

mierzyłem sprężyny w fiacie 1990 - 13.3mm, w poldku caro MR 93 - 14mm, w trucku 14,5. Wartości mierzone. Jak miał diesel - nie wiem.
Cisza na morzu, cisza w armacie.
Kto się odezwie - nie jedzie w FIACIE

rafalb
Posty: 157
Rejestracja: 04 lutego 2007, 14:30
Lokalizacja: gorzów / poznań

[zawieszenie] Wyjmowanie amorków , gięcie sprężyn ...

Post autor: rafalb » 15 lutego 2007, 22:32

witam , dzisiaj podczas demontażu zawieszenia przedniego , miałem problem z wyjęciem amorka ( wyjmowałem górą ) ponieważ przeszkadzała metalowa tulejka , czy da się ją wyjąć przed wyjęciem amorka , bo ja próbowałem i nie dałem rady ( może są jakieś patenty ) ,czy ta tulejka jest w ogóle demontowalna

amorek jakoś wyjąłem ale było ciężko , i jeszcze mam pytanie czy standardowe amorki z poldka rocznik 85 miały tłumienie " dobicia " bo mam wrażenie ,że w dół idą bardzo lekko

i ostatnie ; skróciłem sprężynki od trucka o jeden zwój , chcę teraz koniec zakrzywić , mam palnik więc rozgrzeje do czerwoności i jakoś wygnę , tu pytanie do inżyniera czy rozgrzane do czerwoności studzić na powietrzu czy w wodzie

mileś125
Posty: 262
Rejestracja: 10 stycznia 2007, 09:54
Lokalizacja: płock

Re: [zawieszenie] Wyjmowanie amorków , gięcie sprężyn ...

Post autor: mileś125 » 16 lutego 2007, 09:33

rafalb pisze: czy rozgrzane do czerwoności studzić na powietrzu czy w wodzie
na twoim miejscu studził bym normalnie na dworzu, jesli wsadzisz do zimej wody to dodatkowo to zachartujesz, a jednoczesnie będzie bardziej kruche., czego bys pewnie nie chciał.
Peace and love ;)

rafalb
Posty: 157
Rejestracja: 04 lutego 2007, 14:30
Lokalizacja: gorzów / poznań

Post autor: rafalb » 16 lutego 2007, 09:47

a jak wyciągacie amorki górą czy dołem bo w morawskim nie piszę jak , a najwygodniej było by wyjąć od góry gdyby nie tulejka

mileś125
Posty: 262
Rejestracja: 10 stycznia 2007, 09:54
Lokalizacja: płock

Post autor: mileś125 » 16 lutego 2007, 09:56

rafalb pisze:a jak wyciągacie amorki górą czy dołem bo w morawskim nie piszę jak , a najwygodniej było by wyjąć od góry gdyby nie tulejka
tulejka chyba się nie demontuje (tak mi sie wydaje), proponowal bym powalczyc dołem. Też mnie to czeka, więc czekam na owoc twojej pracy, może wpadniesz na jakis patent??
Pozdrawiam.
Peace and love ;)

rafalb
Posty: 157
Rejestracja: 04 lutego 2007, 14:30
Lokalizacja: gorzów / poznań

Post autor: rafalb » 16 lutego 2007, 10:32

od góry da się wyszarpać , jednak nie jest to takie oczywiste jak powinno być , a dołem było ciężko , na intuicje wyciągnąłem górą

Admirał
Posty: 201
Rejestracja: 23 grudnia 2006, 11:21
Lokalizacja: Wołosate
Kontakt:

Post autor: Admirał » 16 lutego 2007, 11:28

dołem jest chyba niemożliwe, ale polak potrafi.

amortyzator przedni wyciąga się górą. trzeba przesunąć amortyzator tak, aby najpierw przeszła jedna strona tulejki przez otwór a później to juz sam wypadnie.

otwór jest tak wykonany, żeby przeszła przez niego tulejka na styk.

ja miałem jazdy, pewnego przypadku jak zapiekła się śruba w tulejce i nie dało sie jej wyjąć.

musiałem odcinać łeb śruby i wystający gwint z drugiej, rozginać wahaczby wysunąć amortyzator z niego, ale to i tak był mały problem.
jak tu teraz przełożyć go przez otwór w fartuchu błotnika jak z każdej strony wystaje po 2mm śruby i nijak tego nie da się zaszlifować.

ale dało się, więc amor z samą tulejką tym bardziej przejdzie...
mam źle ukształtowaną matrycę osobowości...

BWN engineering
http://www.facebook.com/BWNengineering

rafalb
Posty: 157
Rejestracja: 04 lutego 2007, 14:30
Lokalizacja: gorzów / poznań

Post autor: rafalb » 17 lutego 2007, 18:45

wyciąga się jak mówisz górą , dzisiaj wyciągałem zawieszenie z caro; po stronie serwa wychodzi ciężko , po stronie wydechu bez problemu

miałem nadzieje ,że w caro które dzisiaj plądrowałem będą wahacze w dobrym stanie ( tak wyglądały przed demontażem ) , okazało się jednak ,że sworznie na dolnych wahaczach nie mają gumek lub mają ich resztki , wiem ,że można kupić sworznie osobno i jako ,że jutro niedziela to nie będę miał okazji sprawdzić ile kosztują

ile mogę dać za ńówki sworznie do dolnych wahaczy , jutro spotykam się z panem który wyprzedaje zapas części do swojego poldka

Dimmu
Posty: 185
Rejestracja: 13 stycznia 2007, 09:16
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Post autor: Dimmu » 17 lutego 2007, 19:05

Oryginalne płaciłem ok 36zł/szt, rzemiosło 18zł/szt.
Szukam do borka:
Dwururki do DOHC,
Klapy tylniej bez spojlera w stanie bdb.

CzyszczenieAuta.pl - Kompleksowa Kosmetyka Samochodowa

rafalb
Posty: 157
Rejestracja: 04 lutego 2007, 14:30
Lokalizacja: gorzów / poznań

Post autor: rafalb » 22 lutego 2007, 18:21

umieściłem pytanie następującej treści też w innym wątku jednak nikt nie odpowiada

mam ucięte sprężyny od trucka i nie za bardzo potrafię je sam zagiąć a chcę zmontować zawieszenie jutro , pytanie czy mogę wsadzić sprężyny nie podgięte , jak tak to gdzie wsadzić ostry koniec do góry czy na dół

z góry dzięki
AXA Ubezpieczenia (Avanssur S.A. Oddział w Polsce) - BANDA KŁAMLIWYCH ZŁODZIEI

ostrzegam uprzejmie


" Racing is life. Anything that happens before or after is just waiting " 
                                            - Maurice Trintignant

Jerry
Posty: 745
Rejestracja: 12 stycznia 2007, 14:31
Lokalizacja: Sulejówek

Post autor: Jerry » 22 lutego 2007, 19:55

Są odpowiednie ściągacze do sprężyn PZ. Samodzielne wkładanie bez ściągacza może się zakończyć wbiciem sprężyny w brzuch "mechanika" amatora.
Nie polecam, ja pomimo że montowałem setki sprężyn w fiatach i polonezach też kiedyś o mało nie zarobiłem w brzuch gdy się za bardzo spieszyłem.
W CZASACH POWSZECHNEGO FAŁSZU PISANIE PRAWDY JEST CZYNEM REWOLUCYJNYM.

rafalb
Posty: 157
Rejestracja: 04 lutego 2007, 14:30
Lokalizacja: gorzów / poznań

Post autor: rafalb » 22 lutego 2007, 21:50

problem nie w ściąganiu sprężyn bo patent już opracowany ( gwint 16 mm stożkowy , twardość chyba ponad 8 , 2 nakrętki , na kielich , płaskownik , między zwoje 2 płaskowniki 5 mm zespawane ze sobą )

ściągnąłem tak już 3 sprężyny

problem w tym ,że skróciłem swoje od trucka o 1 zwój i nie mam możliwości " położenia " ostrej końcówki i mam pytanie czy właściwym jest oparcie ostrej końcówki na wahaczu , czy jest to dopuszczalne , kto tak robił , czy lepiej dać do kowala , aby zrobił sprężynę jak pan bóg przykazał ( położył koniec )
AXA Ubezpieczenia (Avanssur S.A. Oddział w Polsce) - BANDA KŁAMLIWYCH ZŁODZIEI

ostrzegam uprzejmie


" Racing is life. Anything that happens before or after is just waiting " 
                                            - Maurice Trintignant

OLO
Posty: 9126
Rejestracja: 09 stycznia 2007, 13:29
Lokalizacja: Wawa

Post autor: OLO » 23 lutego 2007, 10:31

Ja jeżdże na skróconej - oczlifowanej na płasko na jakiś 2 cm. wahacz nie ulega odkształceniom w miejscu styku ze sprężyną (sprawdzone po ok 70 tys km). Możesz śmialo tak zrobić.
Cisza na morzu, cisza w armacie.
Kto się odezwie - nie jedzie w FIACIE

kgracjank
Posty: 59
Rejestracja: 21 stycznia 2007, 15:45
Lokalizacja: Uhrusk

Post autor: kgracjank » 16 września 2007, 22:30

e_gregor pisze:Mam pytanko, mały OT:

Czy poldi diesel miał inne sprężyny? Mam poldoforda który ma około 100kg cięższy układ napędowy a chciałem zmienic sprężyny i pewnie standard od Caro byłby za miękki. Bo sprężyny od trucka by go chyba za bardzo podniosły?
Tak. Pold Caro 1.9 GLD miał inne sprężyny, różnica poloegała na tym, że drut jest o około 0,5 mm grubszy niż w Carówkach benzyna. Wiem to bo kiedy przekładałem silnik z caro 1.9 96 r. do przejściówki 89 r. dokonałem takowego pomiaru, lecz niestety niepamiętam już ile grubości miały poszczególne sprężyny, jedynie zapamiętałem fakt, że różnica w grubości to ww. 0,5 mm. I dodam tyle że po założeniu ich do przejściówki razem z silniczkiem, pold się fajnie wysoko trzyma w górze, dzięki temu niestraszne mi polne drogi, którymi muszę często jeździć, a w zimie zaspy.
Polonez is the best

ODPOWIEDZ