Pęknięcie w podwoziu.

elementy zawieszenia, koła i ogumienie.

Moderator: Moderatorzy

jacek_0772

Pęknięcie w podwoziu.

Post autor: jacek_0772 » 16 września 2008, 19:55

Nie wiedziałem gdzie wetknąć ten temat, więc pozwoliłem sobie założyć nowy temat.

Problem tkwi w pękniętym czymś pod spodem z przodu samochodu ( Caro+97).
Co to może oznaczać? Czy to poważna usterka i na czym polega naprawa, oraz jak jest skomplikowana. :567:
Poniżej dodaję zdjęcie.
Z góry dzięki za sugestie. Obrazek

Awatar użytkownika
Julo
Moderator
Posty: 10232
Rejestracja: 07 stycznia 2007, 22:30
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Julo » 16 września 2008, 19:56

nom nareszcie widze usterke pt. "pękający pas przedni w Plusie" :P
www.ecoblasting.pl
www.facebook.com/ecoblasting
Piaskowanie samochodów zabytkowych. Sodowanie drobnych elementów.

Awatar użytkownika
SeBa
Moderator - Technika
Posty: 3740
Rejestracja: 10 stycznia 2007, 21:20
Lokalizacja: Kozienice

Post autor: SeBa » 16 września 2008, 19:57

podobno dosc czesto wystepująca usterka w PN Plus
choc u mnie tego nie stwierdzilem :551:
jedyny sposob ratunku to pospawać to
Ostatnio zmieniony 16 września 2008, 19:58 przez SeBa, łącznie zmieniany 1 raz.
z FSO były: 125p 1.5L '83 L74 , Polonez Caro 1.5GLE '91 L49
i Polonez Caro Plus 1.6 GSi '99 42U jest: 1.4 GTi 16V '97 86E
Auto detailing-info PW

Awatar użytkownika
HailStorm
Posty: 1800
Rejestracja: 13 stycznia 2007, 13:28
Lokalizacja: Kraków

Post autor: HailStorm » 16 września 2008, 22:33

no dość często...zaniedbana prowadzi do serio problemów...najlepiej obstawać i wspawać dodatkowo na całej długości belki jakiś ceownik
Fiat 126p. 84'
Polonez 1.6 GLi 96'
Było:
Polonez 1.6 GLE 94'
Fiat 125p 74/77' - stary wrak , pełen bak
Fiat 125p Kombi 85' - pieczone hamulce :P
Fiat 132 MK3 79'
Ford Sierra Coupe 84'
Ford Scorpio GL 9x'

czeczun
Prezes Zarządu
Posty: 3283
Rejestracja: 07 stycznia 2007, 22:14
Lokalizacja: Toruń

Post autor: czeczun » 17 września 2008, 14:54

czeka Ciebie wizyta u blacharza. Z tego co miałem okazję zaobserwować i poczytac na forum, to dosyć częsta usterka w PN Plusie. Każdy blacharz powinien spokojnie się z tym rozprawić. Koszty również nie powinny Ciebie powalić na kolana.
WIELKA WYPRZ!

sporo gratów do 125p i innych.

Janisz
Posty: 2968
Rejestracja: 10 stycznia 2007, 14:41
Lokalizacja: Warszawa k/Piaseczna k/ Złotokłosu

Post autor: Janisz » 17 września 2008, 16:24

Tylko niech wzmocni i obspawa mocowania drazków, a nie tylko posmarka pęknięcie :)

MichalSW
Posty: 486
Rejestracja: 15 stycznia 2007, 08:23
Lokalizacja: Kielce

Post autor: MichalSW » 17 września 2008, 18:07

U mnie wyglądało to znacznie gorzej (spawanie nie pomogło na długo). Skończyło się na wymianie pasa przedniego i belki pod chłodnicą. Koszt w zeszłym roku 500 zł plus blachy czyli jakieś 580 zł. Od tej pory na razie jest spokój. Z kolei w drugim Polonezie Plusie po 11 latach blacha nadal (odpukać) nie pęka i jest w niezłym stanie.

jacek_0772

Post autor: jacek_0772 » 17 września 2008, 18:50

Dzięki panowie za wyjaśnienia.
Tak się złożyło że jestem spawaczem więc myślę że dam sobie radę to pospawać.
Tylko kwestia w tym czy dawać jakąś nakładkę z blachy w miejscu pęknięcia?
I jeszcze jedno czy dam radę cheftnąć elektrodą bo to cieniutka blaszka.
A z resztą i tak niedługo puszczam go w następne ręce.

Janisz
Posty: 2968
Rejestracja: 10 stycznia 2007, 14:41
Lokalizacja: Warszawa k/Piaseczna k/ Złotokłosu

Post autor: Janisz » 17 września 2008, 19:05

Moim zdaniem tylko migomat, tam jest naprawdę cienka blacha, a jeszcze skorodowana, to tylko jeszcze większej lipy narobisz, zaczniesz elektrodą działać..

Ja bym to wzmocnił blachą, a w ogóle, to jak bym robił dla siebie, to bym spiął czymś dodatkowo podłużnice z przodu i wzmocnił mocowania drążków, ale skoro go puszczasz dalej, to juz od Twojego sumienia zależy jak to zrobisz...

HOMZIK
Posty: 2768
Rejestracja: 11 maja 2007, 15:30
Lokalizacja: Elbląg

Post autor: HOMZIK » 17 września 2008, 22:35

hmm...... co jakis czas zaglądam pod autko, i jak narazie nic tam nie pęka.
Przynajmniej tak mi się wydaje, a zaglądam profilaktycznie co 3 tygodnie. :570:
Motocyklowy PROJEKT 120 w przygotowaniu. Termin realizacji lato 2014 Wykonawca : Milewski, Promocja : Agencja Reklamy CONTACT, motocykle dostarcza INTER MOTORS-dystrybutor DUCATI, TRIUMPH.

www.uzyjwyobrazni.pl

Awatar użytkownika
LifeGuard
Posty: 4704
Rejestracja: 06 stycznia 2007, 18:15
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: LifeGuard » 17 września 2008, 22:58

jacek_0772 pisze:Dzięki panowie za wyjaśnienia.
Tak się złożyło że jestem spawaczem więc myślę że dam sobie radę to pospawać.
Tylko kwestia w tym czy dawać jakąś nakładkę z blachy w miejscu pęknięcia?
I jeszcze jedno czy dam radę cheftnąć elektrodą bo to cieniutka blaszka.
A z resztą i tak niedługo puszczam go w następne ręce.
to spawacz i nie wie jak spawa się cięnką blachę karoseryjną?
Obrazek
Obrazek

jacek_0772

Post autor: jacek_0772 » 18 września 2008, 17:52

to spawacz i nie wie jak spawa się cięnką blachę karoseryjną?

Wiem jak się spawa cienkie blachy jak jest czym, a jak się ma transformator własnej konstrukcji bez ustawiania prądu spawania to jest ciężko spawać cieniznę.
Ale z drugiej strony, miałem kiedyś Colta i progi sam sobie spawałem, elektrodami 2,5.
Myślę że wystarczy jak dam nakładkę z blachy ≠ 2 mm pospawam i będzie oki.

Awatar użytkownika
utek
Posty: 480
Rejestracja: 20 marca 2007, 16:24
Lokalizacja: Ciechocinek / Radziejów

Post autor: utek » 27 września 2008, 19:51

Za ten "problem" to Daewoo-FSO powinno płacić. To jest ewidentnie wada konstrukcyjna powodująca uszkodzenie występujące w 90% Plusów. (dość poważna, bo w skrajnych przypadkach mogą się wyrwać drążki reakcyjne, a to prowadzi do wypadku).

Koniecznie to wzmocnij, wzmocnij też podłużnice.

A jeżeli wymieniać, to na "zwykłe caro".

Multec
Posty: 724
Rejestracja: 08 marca 2008, 19:26
Lokalizacja: Radom

Post autor: Multec » 14 października 2008, 17:12

U mnie to było konkretne pęknięcie... Ale migomat poszedł w ruch i już nie ma... :676:
Gdzieś czytałem, że jest to wina długiego trzymania kierownicy na maksymalnym skręcie...
Ostatnio zmieniony 14 października 2008, 17:13 przez Multec, łącznie zmieniany 1 raz.
Caro Plus 2001 1.8 VVC 157KM i 170Nm :)
03' E46 325Ci

Awatar użytkownika
utek
Posty: 480
Rejestracja: 20 marca 2007, 16:24
Lokalizacja: Ciechocinek / Radziejów

Post autor: utek » 14 października 2008, 19:19

Multec pisze:U mnie to było konkretne pęknięcie... Ale migomat poszedł w ruch i już nie ma... :676:
Gdzieś czytałem, że jest to wina długiego trzymania kierownicy na maksymalnym skręcie...
Raczej odchudzonego przedniego pasa.

Awatar użytkownika
Łukasz-PTK
Posty: 165
Rejestracja: 28 stycznia 2007, 08:54
Lokalizacja: Białystok

Post autor: Łukasz-PTK » 19 października 2008, 20:32

Wspoma też pewnie swoje robi przy zwykłym caro tak ochoczo się nie kręci w miejscu kołami to w lewo to w prawo ;)
Jest POLONEZ Jest ZABAWA

Awatar użytkownika
zygmunt
Posty: 264
Rejestracja: 01 grudnia 2007, 22:03
Lokalizacja: SLOUGH,UK.

Post autor: zygmunt » 20 listopada 2008, 21:07

Kolega mial ten problem w Trucku Plusie Diesiel '98.Byl jeszcze na gwarancji i spawali mu to w serwisie autoryzowanym.Chwile pojezdzil i pekalo obok spawki, to Ci mu znowu pospawali i znowu peklo i tak kilka razy.Pisal biedak do fabryki zeby karoserie mu nowa dali, ale nic to nie dalo.Procesowac sie nawet chcial, ale gwarancja sie skonczyla i temat tez.
Zaznacze, ze Trucki w naszej firmie robily min. 100tys. rocznie.Pekanie zaczelo sie po okolo 50k km.
Kolega myslal, ze to wina silnika Diesla, ktory jest ciezszy i ma wieksze wibracje.Tak mu chyba mechanicy cos podpowiedzieli.
Wyplacil za niego ponad 30 tys. zl i zeby takie rzeczy sie dzialy, to nie do pomyslenia.
Ja kupilem Trucka 97 1.6 nowego i przez 120 tys, poza reklamacja tylnego mostu, nie bylo z nim problemow.
A jaki ty masz silnik?
125p'70-Anglia

qdlaty
Posty: 1270
Rejestracja: 16 października 2008, 13:06
Lokalizacja: tczew

Post autor: qdlaty » 21 listopada 2008, 11:07

to nie jest kwestia silnika, w truckach w ogole czesto peka mocowanie drazka.
ja jezdze 2 truckiem, stary nie pekal (rocznik '88 ekploatowany do 2006, z tym ze karoseria zmieniona w 95), teraz kupilem plusa 140tys przebiegu i lewa podluznica peknieta w 2 miejscach + mocowanie do belki

a krecenie w miejscu - no na pewno mna wplyw przy obciazonym, a pusty truck tez skacze rowno po drodze co bez znaczenia nie jest

Ig0r
Posty: 23
Rejestracja: 05 września 2008, 21:17
Lokalizacja: Starachowice/Kraków

Post autor: Ig0r » 07 lutego 2009, 11:17

Patrze pod mojego C+ i widzę popękany pas przedni.
Jak proponujecie to wzmocnić ?
Jakiś kątownik albo gruby płaskowniki w poprzek zagięty przy końcach od jednego drążka reakcyjnego do drugiego.
Same mocowania drążków wydają się być dobrze umocowane.
Polonez C+ 1.6 GLI Bosh 97r. LPG

Ig0r
Posty: 23
Rejestracja: 05 września 2008, 21:17
Lokalizacja: Starachowice/Kraków

Post autor: Ig0r » 17 lutego 2009, 15:59

Znalazłem na allegro pas przedni za 40zł Link
Czy waszym zdaniem opłacałoby się kupić i wymienić ? czy lepiej wzmocnić to co jest?
Ile może kosztować wspawanie pasa przedniego?
Polonez C+ 1.6 GLI Bosh 97r. LPG

MichalSW
Posty: 486
Rejestracja: 15 stycznia 2007, 08:23
Lokalizacja: Kielce

Post autor: MichalSW » 17 lutego 2009, 16:31

Ig0r pisze:Znalazłem na allegro pas przedni za 40zł Link
Czy waszym zdaniem opłacałoby się kupić i wymienić ? czy lepiej wzmocnić to co jest?
Ile może kosztować wspawanie pasa przedniego?
Nie wiem jak u Ciebie, ale ja zmieniałem oprócz elementu jaki pokazujesz, także belkę pod chłodnicą. Koszt przespawania tych dwóch elementów 500 zł plus części.

Ig0r
Posty: 23
Rejestracja: 05 września 2008, 21:17
Lokalizacja: Starachowice/Kraków

Post autor: Ig0r » 16 marca 2009, 21:34

Byłem u blacharza żeby się umówić , wszedł od razu pod poldka zobaczył co i jak- złapał fleksa oczyścił wziął migomat połapał naspawał na wierzch blachę zasmarował bitgume`em, powiedział że nie było tak źle i będzie się trzymać. Wziął 60 zł , zeszło mi 20 minut. Zobaczymy jak długo się będzie trzymać będę pisał jak coś.
Polonez C+ 1.6 GLI Bosh 97r. LPG

marko
Posty: 247
Rejestracja: 27 stycznia 2008, 19:02
Lokalizacja: Mazowsze

Post autor: marko » 14 września 2010, 17:59

Ig0r pisze:Byłem u blacharza żeby się umówić , wszedł od razu pod poldka zobaczył co i jak- złapał fleksa oczyścił wziął migomat połapał naspawał na wierzch blachę zasmarował bitgume`em, powiedział że nie było tak źle i będzie się trzymać. Wziął 60 zł , zeszło mi 20 minut. Zobaczymy jak długo się będzie trzymać będę pisał jak coś.
Minął rok z hakiem i jak się po naprawie trzyma?
u mnie też popękał pas, jeździłbym tak dalej gdyby nie fakt, że zmieniłem stację kontroli poj. gdzie diagnosta pokazał jak wielkie naprężenia występują przy zahamowanym samochodzie i poruszaniu kołami :550: :546: .
Wróciłem na ziemię i umówiłem się z kolegą na spawanie.
Tak, że nie bagatelizujcie pęknięcia pasa.
Caro Plus 1999r - 128 kkm i sprzedany.

qdlaty
Posty: 1270
Rejestracja: 16 października 2008, 13:06
Lokalizacja: tczew

Post autor: qdlaty » 16 września 2010, 06:54

samo spawanie nic nie da - trzeba jeszcze dac nakladki z blachy dospawane, wtedy bedzie sie kupy tzrymac - ja tak 2 lata jezdze, 2x bylem holowany i jest git
no i po spawaniu zbieznosc, wiadomo, ustawic

Janisz
Posty: 2968
Rejestracja: 10 stycznia 2007, 14:41
Lokalizacja: Warszawa k/Piaseczna k/ Złotokłosu

Post autor: Janisz » 16 września 2010, 22:14

Raczej geometrię całą chyba...

Awatar użytkownika
BolimA
Członek Stowarzyszenia
Posty: 1408
Rejestracja: 03 stycznia 2007, 18:25
Lokalizacja: Warszawa - Wola

Post autor: BolimA » 16 września 2010, 23:06

Starczy zbieznosc na patyku!
Renault Clio 1.6 16v '02
Jawa 350 TS '88

Koval_STM
Posty: 1793
Rejestracja: 10 stycznia 2007, 18:34
Lokalizacja: Warszawa - Wesoła

Post autor: Koval_STM » 16 września 2010, 23:08

No nie całą, bo tylko kąt wyprzedzenia sworznia i zbieżność połówkową.
Kątu pochylenia kół nie trzeba ustawiać po naprawie mocowań drążków reakcyjnych.
FSO 1500 '89 1.6 CB
PF 125p '75 1.6 Rover MPI :D
Daewoo-FSO Polonez Atu+ '98 1.6 GSi Digital
FSO Polonez '88 1.5 AB

marko
Posty: 247
Rejestracja: 27 stycznia 2008, 19:02
Lokalizacja: Mazowsze

Post autor: marko » 10 listopada 2010, 21:15

Koniec końców ale po dokładnych oględzinach pasa w moim poldziu wyszło że pas został opanowany przez rudą i nie ma co wzmacniać :567: .
Kupić coś takiego trochę ciężko, ale się udało dzisiaj rano i już wmontowane.
Jutro pozostaje kosmetyka.
Swoją drogą, to zdumiewa mnie tandetność tego pasa, kawałek cienkiej blachy od której po nie kąt dużo zależy.
Pozdrawiam.
Caro Plus 1999r - 128 kkm i sprzedany.

Awatar użytkownika
maciejowski
Posty: 3833
Rejestracja: 25 lutego 2007, 19:08
Lokalizacja: Stołeczne Królewskie Miasto Kraków
Auto: gromadka gruzów

Post autor: maciejowski » 10 listopada 2010, 21:35

Marek Bogdan Kaszynski pisze:po nie kąt
poniekąd :wpale:
tak patrzę na ten pas... i w sumie, można by go samemu wyrzeźbić z grubszej blachy.
Ostatnio zmieniony 10 listopada 2010, 21:36 przez maciejowski, łącznie zmieniany 1 raz.

ODPOWIEDZ