Truck - 3 zwoje a amorki gazowe.

elementy zawieszenia, koła i ogumienie.

Moderator: Moderatorzy

Janek
Posty: 121
Rejestracja: 12 stycznia 2007, 02:36
Lokalizacja: Warszawa

Truck - 3 zwoje a amorki gazowe.

Post autor: Janek »

Dawno nie zadawałem żadnego pytania i w sumie tak chciałbym zobaczyć co wy na ten temat myślicie. Baza:

Fiat 125P
szeroki zawias
sprężyny truck minus 3 zwoje


Zastanawiam się teraz nad amorkami. Do tej pory miałem gazówki Monroe i spisywały się rewelacyjnie. ( i proszę o nie przedstawianie mi swoich wizji na temat firmy Monroe bo przejeździły 6 lat) Chciałbym dalej pozostać przy takich, tylko właśnie się zastanawiam czy przypadkiem amorka szlak nie trafi jak dostanie 3 zwoje w dół sprężyna. Nom i stąd moje pytanie czy gazówki to wytrzymają ? Czy kupować Krosno skracać je albo i nie nom i oczywiście robić je na beton bo ja, na pewno tapczanem jeździć nie będę

A tak na marginesie pytanie do tych co już skracali sprężyny, tylko w 125P jak się ma skrócenie o 3 zwoje sprężyn ?
Ostatnio zmieniony 19 grudnia 2007, 14:17 przez Janek, łącznie zmieniany 1 raz.
Fiaciory rządzą...

OLO
Posty: 9171
Rejestracja: 09 stycznia 2007, 13:29
Lokalizacja: Wawa

Post autor: OLO »

Zamontuj sobie take potrójną osłonę miski. Najlepiej z rolkami. 2 to max. Dociąć zawze zdązysz.
Cisza na morzu, cisza w armacie.
Kto się odezwie - nie jedzie w FIACIE

rafalb
Posty: 157
Rejestracja: 04 lutego 2007, 14:30
Lokalizacja: gorzów / poznań

Post autor: rafalb »

Kiedyś zasugerowałem się jakimś mądrym kolegą co uciął o 3 zwoje , pomyślałem utnę o 2.5 i co się okazało , auto stało na odbojach , zupełne 0 skoku zawieszenia , jak dla mnie max to 1.5-1.75 wtedy to jakoś działa , a co mają amorki do wysokości ?

Wiadomo,że dadzą radę , tylko kwestia twardości , dobierz tak aby było ci najlepiej
AXA Ubezpieczenia (Avanssur S.A. Oddział w Polsce) - BANDA KŁAMLIWYCH ZŁODZIEI

ostrzegam uprzejmie


" Racing is life. Anything that happens before or after is just waiting " 
                                            - Maurice Trintignant

OLO
Posty: 9171
Rejestracja: 09 stycznia 2007, 13:29
Lokalizacja: Wawa

Post autor: OLO »

Seria w poldku cięta 2 zwoje zbliżyła tragicznie wahacz do odboju. Na nierównosciach odboje pracowały naprawde mocno!
Cisza na morzu, cisza w armacie.
Kto się odezwie - nie jedzie w FIACIE

LifeGuard
Posty: 4704
Rejestracja: 06 stycznia 2007, 18:15
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Truck - 3 zwoje a amorki gazowe.

Post autor: LifeGuard »

Janek pisze:...

A tak na marginesie pytanie do tych co już skracali sprężyny, tylko w 125P jak się ma skrócenie o 3 zwoje sprężyn ?
myśle że w ten sposób sprawdzisz czy sanki potrafią się "ślizgać" po asfalcie :P
Obrazek
Obrazek

Koval_STM
Posty: 1793
Rejestracja: 10 stycznia 2007, 18:34
Lokalizacja: Warszawa - Wesoła

Post autor: Koval_STM »

rafalb pisze: a co mają amorki do wysokości ?

Wiadomo,że dadzą radę , tylko kwestia twardości , dobierz tak aby było ci najlepiej
No nie wygłupiaj się!
Amortyzator ma swój optymalny zakres pracy.


Janek, 3 zwoje to za dużo ;)

Janek
Posty: 121
Rejestracja: 12 stycznia 2007, 02:36
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Janek »

nie licze 3 zwojów dużych tylko razem z małymi zwojami.

OLO pisze:Zamontuj sobie take potrójną osłonę miski. Najlepiej z rolkami. 2 to max. Dociąć zawze zdązysz.
nie potrzebuje potrójnej a wystarczy ta co mam
rafalb pisze:a co mają amorki do wysokości ?

Wiadomo,że dadzą radę , tylko kwestia twardości , dobierz tak aby było ci najlepiej
I tu się właśnie bardzo ale to bardzo mylisz! Kolego właśnie amorki mogą nie dać rady i dlatego przy niskich zawiasach się je skraca!
Zwłaszcza amorki gazowe są bardzo wyczulone na prace dla nie optymalnych dla nich wysokościach. Taki amor można zabić nawet po 1000 km.

Zatem konkrety poproszę.
Fiaciory rządzą...

rafalb
Posty: 157
Rejestracja: 04 lutego 2007, 14:30
Lokalizacja: gorzów / poznań

Post autor: rafalb »

to proszę bardzo oświećcie mnie czemu amorek dedykowany do skoku w dół powiedzmy 15 cm spiepszy się po 1000 km na skoku 7.5 cm , zresztą co ma piernik do wiatraka , amorki skraca się w sporcie po to aby koło nie szło za bardzo w dół przy skręcaniu

mogę się mylić z tymi amorkami , jestem tylko człowiekiem jednak ,zamiast pisać kolego mylisz się itp , napiszcie dlaczego bo chętnie nabył bym taką wiedzę

jeśli mogę coś podpowiedzieć to zetnij o 1.75 zwoja ( licząc od początku sprężyny ) do tego daj wyżej odboje na belce aby ograniczyć skok w dół i będzie gitara

pozdrawiam
AXA Ubezpieczenia (Avanssur S.A. Oddział w Polsce) - BANDA KŁAMLIWYCH ZŁODZIEI

ostrzegam uprzejmie


" Racing is life. Anything that happens before or after is just waiting " 
                                            - Maurice Trintignant

LifeGuard
Posty: 4704
Rejestracja: 06 stycznia 2007, 18:15
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: LifeGuard »

Teoretycznie jeśli amortyzator nie pracuje tak że opiera się o obudowę, to nie powinno to wpływać na jego zużycie się.
Obrazek
Obrazek

Janek
Posty: 121
Rejestracja: 12 stycznia 2007, 02:36
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Janek »

rafalb pisze:to proszę bardzo oświećcie mnie czemu amorek dedykowany do skoku w dół powiedzmy 15 cm spiepszy się po 1000 km na skoku 7.5 cm , zresztą co ma piernik do wiatraka , amorki skraca się w sporcie po to aby koło nie szło za bardzo w dół przy skręcaniu

mogę się mylić z tymi amorkami , jestem tylko człowiekiem jednak ,zamiast pisać kolego mylisz się itp , napiszcie dlaczego bo chętnie nabył bym taką wiedzę

jeśli mogę coś podpowiedzieć to zetnij o 1.75 zwoja ( licząc od początku sprężyny ) do tego daj wyżej odboje na belce aby ograniczyć skok w dół i będzie gitara
już odpowiadam Rafał na Twoje pytanie. Sprawa jest prosta. Obniżenia auta o 30 mm (35mm) nie ma to większego znaczenia na zużycie standardowego amortyzatora. Jak wiesz jest parę różnych rodzajów amorków. Są olejowe, gazowe i olejowo gazowe. Te z kolei można dzielić na jedno i dwu rurowe. ( w ogóle bardzo różnią sie zasadą działania). Dobrze wiesz o tym jak reagują Olejowe a na jakiej zasadzie gazówki i w, którym momencie następuje tłumienie. Jedno rurowe to znacznie młodsza konstrukcja ale i droższa. Różnią się choćby tym, że jedne pracują pod ciśnieniem mniej więcej 4 do 5 barów a dwu rurowe średnio 25 - 30 a i więcej. Dzięki czemu amortyzatory takie są znacznie szybsze w działaniu jak i niwelują dużo większe siły. I tak jeżeli złóżmy obniżamy samochód na sprężynach wiadomo, że tłok musi się poddać i wejść do amorka. Wejdzie tam nie ma problemu. Ale przez to w amortyzatorze gazowym wzrasta ciśnienie. Tłok narażony jest na dużo większe obciążenia. Po za tym tłok reaguje zupełnie inaczej na dziury w jezdni. Nie wiem dokładnie w czym to się mierzy ale załóżmy, że przy standardowym zawiasie ( mierząc od górnego położenia amorka) amortyzator na przestrzeni pierwszych 3 cm sów odbiera liczbę x jednostek siły, która spowodowała jego ruch. To, jeżeli taki amortyzator teraz, po obniżonym zawieszeniu załóżmy 50 mm wiadomo, że wchodzi o 50 mm głębiej niż normalnie. W tym momencie działając dokładnie taką samą siłą jak w poprzednim przypadku ( ciśnienie w amorku jest w tym momencie inne) tłok zachowuje się zupełnie inaczej. Nie odbiera tej samej siły na suwie 30 mm tylko załóżmy 10 gdyż panuje inne ciśnienie. A wiadomo jak samochód się wtedy zachowuje. I dlatego na przykład amortyzatory Olejowe w takich przypadkach wytrzymują po prostu znacznie dłużej. Jeżeli wskoczysz w neta ( jak nie to jak będę miał trochę czasu w święta to mogę Ci Rafal znaleźć i wysłać o awaryjności amorków gazowych na niskim zawieszeniu) Ja przykładu nie muszę szukać daleko, gdyż taka sytuacja była u mnie jak samochodem jeździł ojciec. Wiózł cement fiatem ( nie powiem ile dokładnie ale w każdym bądź razie było tego dużo) Po wyjęciu cementu z samochodu auto naprawdę dużo nie wstało i wyglądało jak low raider. Wtedy akurat trafił nam się pierwszy komplet amorków gazowych do fiata. Zostały założone do takiego zawiasu gdzie fiat przypominał startującą łódkę. Efekt był szybki. Te z przodu mam do dziś a te z tyłu po około 3 czy 4 miesiącach po prostu nie nadawały sie do niczego a tłok latał jak głupi. Duże znaczenie właśnie dla wytrzymałości amortyzatorów mają właśnie materiały z jakich są wykonane i jak dokładnie są zrobione. Pamiętacie chyba jak to gazówki wchodziły szeroko na rynek, i nie które firmy po prostu nie były wstanie sprostać wymaganiom i ich towar nie nadawał sie do niczego. Po prostu po przejechaniu paru tys km amortyzatory przestawały istnieć. ( Tak też było z firmą monroe, która na przykład miała wadliwą serie pierwszych sensatrucków.)

Rafał nie wiem czy ja napisałem to w miarę logicznie bo nie umiem po prostu tłumaczyć takich rzeczy poprzez tekst. Mam nadzieje, że jest to w miarę zrozumiałe. A i tak w sumie, żeby dokładnie opisać wszelkie działania należało by tutaj opisać każde z działań jakie wykonują poszczególne typy amorków.

Co do tych sprężyn to na początek utnę tak jak mówisz a najwyżej jeszcze potem dotnę.
Co do odbojów to dokładnie tak zrobię. Tez chce żeby zawieszenie pracowało a kółek nie chce mieć w mniej więcej takiej pozycji, jak to niektórzy mają po totalnym wycięciu odbojów. / \
Fiaciory rządzą...

rafalb
Posty: 157
Rejestracja: 04 lutego 2007, 14:30
Lokalizacja: gorzów / poznań

Post autor: rafalb »

brzmi bardzo logicznie ,dzięki za uświadomienie :)

pozdrawiam
AXA Ubezpieczenia (Avanssur S.A. Oddział w Polsce) - BANDA KŁAMLIWYCH ZŁODZIEI

ostrzegam uprzejmie


" Racing is life. Anything that happens before or after is just waiting " 
                                            - Maurice Trintignant

Łukasz-PTK
Posty: 165
Rejestracja: 28 stycznia 2007, 08:54
Lokalizacja: Białystok

Post autor: Łukasz-PTK »

Bardzo dobrze tłumaczysz ;) Czegoś nowego dowiedziałem się o amorkach :D
Ostatnio zmieniony 21 grudnia 2007, 21:08 przez Łukasz-PTK, łącznie zmieniany 1 raz.

ODPOWIEDZ