Łożysko huczy.

elementy zawieszenia, koła i ogumienie.

Moderator: Moderatorzy

Nabauab
Posty: 567
Rejestracja: 10 stycznia 2007, 03:14
Lokalizacja: Stargard

Łożysko huczy.

Post autor: Nabauab » 13 października 2007, 18:15

Hałasuje mi przednie łożysko w piaście, powinienem je wymienić? Podobno można wcześniej spróbować je wyregulować?
FSO Polonez Caro - 1.6 GLE 1994
Daewoo - FSO Polonez Caro Plus - 1.6 GSI 1999
Daewoo EroTico DLX 2000

WFO
Posty: 144
Rejestracja: 12 stycznia 2007, 07:27
Lokalizacja: Zielonka

Post autor: WFO » 13 października 2007, 19:03

Jak huczy, to cudów regulacją nie osiągniesz , a co gorsza może ci się szybciej rozsypać.
Zestaw naprawczy kosztuje raptem coś ok.30 złotych.
Caro+GSI '98

Długi
Posty: 211
Rejestracja: 10 stycznia 2007, 18:36
Lokalizacja: Białuń
Auto: Polonez C+ 1.6 GSI

Post autor: Długi » 14 października 2007, 09:41

Wymieniaj, koszt niewielki a stare łozysko jeszcze przeora ci czop zwrotnicy i będziesz miał wtedy większy wydatek

HEMIGTX
Posty: 254
Rejestracja: 12 stycznia 2007, 20:48
Lokalizacja: Większyce

Post autor: HEMIGTX » 14 października 2007, 10:32

Polecam Łożyska z AD są o niebo lepsze niż CX-y i cena bardzo atrakcyjna-24zł
Polonez Rally 2000,PF125p 1970r,Polonez ATU+GSi
Pannonia T5 1967r.&Pannonia TLF 1963r

stefgo1
Posty: 23
Rejestracja: 30 czerwca 2008, 14:20
Lokalizacja: Białystok
Kontakt:

Post autor: stefgo1 » 10 września 2008, 17:11

Tak przy okazji jak już o łożyskach mowa.
Mam taki problem że praktycznie co roku (czyli po przebiegu około 25 tyś km) muszę zmieniać łożyska bo zaczynają huczeć.
Nie wiem czego to jest przyczyną, bo opony mam nowe, zero drgań, całe zawieszenie ustawione jak trzeba, nic nie ściąga na boki, jednym słowem żadnych negatywnych wrażeń pod czas jazdy.
Próbowałem już łożysk różnych producentów i jakie bym nie wkładał, zawsze jest to samo, dokładnie co jesień zaczyna huczeć.
Może macie jakieś sposoby przy dokręcaniu łożysk lub może jakieś sposoby na ich montaż żeby wytrzymały więcej??
Oczywiście chodzi mi o łożyska w przednich kołach.

I drugie pytanie... jak często zmieniacie łożyska w tylnym moście?? Ja mam autko z przebiegiem 206 tyś km i jeszcze nie były ruszane. Ale huczy most... ciekawe czy po zmianie łożysk coś się by zmieniło?
Ostatnio zmieniony 10 września 2008, 17:15 przez stefgo1, łącznie zmieniany 1 raz.
Polonez 1.6 GLX, Jeep Cherokee 4.0
www.mojuaz.com

DF
Posty: 246
Rejestracja: 19 stycznia 2007, 22:21
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: DF » 10 września 2008, 21:08

Może zły luz ustawiasz i szybko się zużywają się po prostu. Dodam jeszcze swoje 5 gr. do tematu wymiany łożysk przednich. Zwykle, najczęściej i najszybciej wyrabia się to pierwsze mniejsze i łatwo można sprawdzić - odkręcając ta wielką nakrętkę - czy wyrobione są tylko wałeczki czy też już powierzchnia pierścieni po których się toczą się sobie. Jeśli powierzchnia ta jest ładna gładka to wystarczy założyć tylko nową część mniejszego łożyska i już mamy cicho i spokój na dłuższy czas. Do tej operacji to nawet koła nie trzeba zdejmować. Szybko i po kłopocie.
No.

stefgo1
Posty: 23
Rejestracja: 30 czerwca 2008, 14:20
Lokalizacja: Białystok
Kontakt:

Post autor: stefgo1 » 11 września 2008, 05:43

Też mi sie wydaje że ustawiam zły luz. Zobaczę dziś tak jak piszesz. Dzięki za info.
Polonez 1.6 GLX, Jeep Cherokee 4.0
www.mojuaz.com

ejsik

Post autor: ejsik » 11 września 2008, 08:56

Hmm... Polecam książkę Krzysztofa Trzeciaka :) pomimo że kłamie w niektórych sprawa w większości ma racje :P Tam dokładnie jest opisane jak ustawić luz, oczywiście zazwczyczaj każdy przypadek jest uniwersalny jak chodzi o poldki :) U mnie sprawdza się taka zasada od wielu lat :) -> stosuje się do zaleceń w książce mniej więcej oczywiście po wbiciu łożysk bierzni łożysk ładnie smaruje łt4s3 uszczelniacz zakładam na zwrotnice zakładam podkładke nakręcam śrubke ( ostatnio się spotkałem z nakrętkami, które nie były zaznaczone że są na lewy gwint a się nakręcały :570: (( nacięcia na obwodzie nakrętki :P )), dokręcam pokręcam piastą w lewo w prawo znowy dokręcam luzuje o troche zabijam nakrętkę, po przejeżdzam troszeczkę i zazwyczaj jest dobrze =) a jak się grzeją bo to odrazu jest wyczuwalne oczywiście pod warunkiem że hamulce nie blokują :) no to luzuje troche nowa nakrętka, i jest dobrze. Temat świeży niedawno wymieniałem, nie biorąc pod uwagę faktu ze mi się troche opony kwadratowe zrobiły wszystko jest dobrze :)
Jak chodzi o tył, to ciekawie jest to opisane w książce wiecie prasy o odpowiednim nacisku temperatury i te profesjonalne punkty wymiany takich łożysk :D :P, oczywiście jest to całkowicie prawidły sposób ( zapobiega idiotycznym pomysłom ścinania pierścienia szlifierką i nacinania półosi w ładne ślaczki z czym się spotkałem :570: , jednakże w przypadku warszatatu kawałek pola, palnik i dwa młotki i para kluczUF ( i kawałek ajzola w postaci rury równo ściętej żeby tłuc ewentualnie po pierścieniu trzymającym łożysko jak się postawi :P i nie da się dobić do łożyska :) -> ściągnięty pierścień stare łożysko ocena półosi ocena gniazda :) ewentualnie skrobaczek wyrównać jak całkiem wybombane ( trzeba wymienić) jak średnio wybombane -> loctite bądź cx do połączeń łożysk i tego typu wichajstrów, nowe łożysko podgrzany pierścień zarzucony dobite z metalicznym podźwiękiem, i polonez przejeźdźa 400 tysięcy km :P sprawdzone parokrotnie bezproblemów !!! :) Pozdrawiam :563:

Nabauab
Posty: 567
Rejestracja: 10 stycznia 2007, 03:14
Lokalizacja: Stargard

Post autor: Nabauab » 31 grudnia 2008, 02:30

A przy przy okazji, bo mi się temat rzucił w oczy. Wymieniłem latem, oczywiście w dwóch kołach. Miałem Morawskiego, tam to jest to trochę opisane na zasadzie czary mary, żabi skrzek o północy. Przynajmniej ja odniosłem takie wrażenie wrażenie. W każdym razie posiłkując się książką, kluczem dynamometrycznym z NOMI i zdrowym rozsądkiem wymieniłem obydwa. Po pół roku mogę powiedzieć, że jest git, jak na razie. Po za tym, że popieprzyłem chyba tarcze i klocki i piszczą gorzej niż wcześniej, ale to TOMEX-y w końcu :D
FSO Polonez Caro - 1.6 GLE 1994
Daewoo - FSO Polonez Caro Plus - 1.6 GSI 1999
Daewoo EroTico DLX 2000

marko
Posty: 247
Rejestracja: 27 stycznia 2008, 19:02
Lokalizacja: Mazowsze

Post autor: marko » 01 stycznia 2009, 18:20

Ja łożyska zmieniałem jakieś 2 tyg temu w swojej wisience, metodą na Morawskiego i Kaszyńskiego, jak narazie bez mankamentów. Poprzedni hałas trochę mnie zmylił (wydawało mi się że to most huczy), obecnie oprócz silnika i radia niesłyszę nic podejrzanego.
Caro Plus 1999r - 128 kkm i sprzedany.

marko
Posty: 247
Rejestracja: 27 stycznia 2008, 19:02
Lokalizacja: Mazowsze

Post autor: marko » 01 stycznia 2009, 18:23

Nabauab pisze: Po za tym, że popieprzyłem chyba tarcze i klocki i piszczą gorzej niż wcześniej, ale to TOMEX-y w końcu :D
??? w jaki sposób, przecież ciężko jest to zamienić, widać gołym okiem w którym miejscu który klocek pracował.
Caro Plus 1999r - 128 kkm i sprzedany.

Nabauab
Posty: 567
Rejestracja: 10 stycznia 2007, 03:14
Lokalizacja: Stargard

Post autor: Nabauab » 05 stycznia 2009, 22:21

Marek Bogdan Kaszynski pisze: ??? w jaki sposób, przecież ciężko jest to zamienić, widać gołym okiem w którym miejscu który klocek pracował.
Ja naprawdę do takich spraw mam talent.
FSO Polonez Caro - 1.6 GLE 1994
Daewoo - FSO Polonez Caro Plus - 1.6 GSI 1999
Daewoo EroTico DLX 2000

pitersik74
Posty: 41
Rejestracja: 30 stycznia 2008, 18:41
Lokalizacja: Bochnia

Post autor: pitersik74 » 18 stycznia 2009, 18:55

Witam tzn jaki hałas słychać gdy łożyska są do wymiany?? Pozdrawiam
PIOTR

Nabauab
Posty: 567
Rejestracja: 10 stycznia 2007, 03:14
Lokalizacja: Stargard

Post autor: Nabauab » 27 stycznia 2009, 05:57

Słychać to na zakrętach, hałasuje obciążone koło. Tzn. jeśli prawe jest zużyte słychać je na zakręcie w lewo.
FSO Polonez Caro - 1.6 GLE 1994
Daewoo - FSO Polonez Caro Plus - 1.6 GSI 1999
Daewoo EroTico DLX 2000

Awatar użytkownika
LifeGuard
Posty: 4704
Rejestracja: 06 stycznia 2007, 18:15
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: LifeGuard » 27 stycznia 2009, 17:14

takie buczenie
Obrazek
Obrazek

Awatar użytkownika
HARNAŚ
Posty: 214
Rejestracja: 26 lutego 2009, 21:44
Lokalizacja: Kalisz (PK)

Post autor: HARNAŚ » 06 kwietnia 2009, 00:09

Pozwole sobie odkopać, u mnie też coś buczy, tylko nie wiem czy to most czy któreś łozysko przednich kół. Ogólnie jedzie się jak Starem 266 na terenowym bieżniku, 60km/h a tu 3/4 halasu to to coś, przy zwalnianiu aż mi głupio jak z kimś jade, bo dźwięk również uporczywie "zwalnia" z samochodem, a jest słyszalny już od 30km/h, co proponujecie? (wiem że pytanie w stylu "auto nie chce odpalić, co sie zepsuło?") ale może jednak ktoś coś zaproponuje jak było u niego ;)

Awatar użytkownika
Janek
Posty: 121
Rejestracja: 12 stycznia 2007, 02:36
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Janek » 06 kwietnia 2009, 11:22

Na sam początek to Harnaś zlokalizuj sobie hałas. Bo podałeś zarówno przód jak i tył samochodu.

a jak masz problem ze zlokalizowaniem to łap się za żabę, koła w górę i zakręć nim. Z tego co opisujesz to na pewno jak zakręcisz kołem albo poruszasz to na pewno będziesz wiedział, że coś jest nie tak. Będzie huczało i telepało na boki. A resztę procedury chyba znasz.
Fiaciory rządzą...

Awatar użytkownika
HARNAŚ
Posty: 214
Rejestracja: 26 lutego 2009, 21:44
Lokalizacja: Kalisz (PK)

Post autor: HARNAŚ » 06 kwietnia 2009, 15:30

Ok, w wolnej chwili "zabawię" się ;) Pozdro.

patras
Posty: 277
Rejestracja: 25 sierpnia 2007, 16:15
Lokalizacja: Bydgoszcz

Post autor: patras » 06 kwietnia 2009, 21:06

Nabauab pisze:Słychać to na zakrętach, hałasuje obciążone koło. Tzn. jeśli prawe jest zużyte słychać je na zakręcie w lewo.
dzieki za te wypowiedz mam ten objaw od pewnego czasu myslalem ze to bylo cos z hamulcami bo pojawilo sie po wymianie tarcz i klockow - lozyska nowe mam w garazu wiec jutro bede to robic

Awatar użytkownika
HARNAŚ
Posty: 214
Rejestracja: 26 lutego 2009, 21:44
Lokalizacja: Kalisz (PK)

Post autor: HARNAŚ » 02 maja 2009, 23:42

No więc dzisiaj poprosiłem kumpla żeby wsiadł za kiere a ja do tyłu, i okazuje się że z tyłu jest cicho, ewidentnie prawe przednie koło, co więcej, jak podniosłem autko, i poruszałem kołem to chyba ma delikatne luzy, nie wiem czy może to być wina łożyska, ale w każdym bądź razie to z tego koła na 86,8 % wydobywa się buczenie :) Ile roboty z wymianą łożyska? Nigdy jeszcze z łożyskami się nie bawiłem, ale może warto zaryzykować, bo jak się uda to satysfakcja spora :)

Awatar użytkownika
HARNAŚ
Posty: 214
Rejestracja: 26 lutego 2009, 21:44
Lokalizacja: Kalisz (PK)

Post autor: HARNAŚ » 03 maja 2009, 19:07

To może chociaż doradzi ktoś w temacie jakie łożycho wziąć do Plusa? :)
http://www.allegro.pl/search.php?sg=0&s ... %C5%BCysko

A jeżeli za drogo na allegro to moze uda się znaleźc w sklepie jakieś dobre taniej.

Awatar użytkownika
KinioPP
Posty: 602
Rejestracja: 09 stycznia 2007, 21:41
Lokalizacja: Szczecinek
Kontakt:

Post autor: KinioPP » 03 maja 2009, 19:45

Dużo roboty nie ma. Przydałby się klucz dynamometryczny, jak nie masz czucia w łapach :)

Awatar użytkownika
HARNAŚ
Posty: 214
Rejestracja: 26 lutego 2009, 21:44
Lokalizacja: Kalisz (PK)

Post autor: HARNAŚ » 03 maja 2009, 20:06

Da się radę, tylko jakiej firmy kupić to łożycho ;)

Awatar użytkownika
HARNAŚ
Posty: 214
Rejestracja: 26 lutego 2009, 21:44
Lokalizacja: Kalisz (PK)

Post autor: HARNAŚ » 02 czerwca 2009, 00:09

W tym tygodniu jak matme zalicze, zamierzam się na spokojnie do tego zabrać, pytanie tylko czy potrzebna jest prasa ew. imadło? (z tym drugim to akurat nie ma problemu).

WFO
Posty: 144
Rejestracja: 12 stycznia 2007, 07:27
Lokalizacja: Zielonka

Post autor: WFO » 02 czerwca 2009, 14:23

Da się radę, tylko jakiej firmy kupić to łożycho
W miarę dobre są niemieckiej firmy OPTIMAL
Caro+GSI '98

Awatar użytkownika
HARNAŚ
Posty: 214
Rejestracja: 26 lutego 2009, 21:44
Lokalizacja: Kalisz (PK)

Post autor: HARNAŚ » 02 czerwca 2009, 21:08

No spoko, ale czy bez prasy zwykłymi narzedziami dam radę to zrobić? :)

marko
Posty: 247
Rejestracja: 27 stycznia 2008, 19:02
Lokalizacja: Mazowsze

Post autor: marko » 03 czerwca 2009, 07:19

:566: to już tak źle z poldziem że go pod prasę trzeba(hahahaha)
Do przedniego łożyska podstawowe narzędzia + ewentualnie klucz dynamometrytczny.
Tył teoretycznie wg morawskiego, z tym że ja pierścnień podgrzewałem na uchence elektrycznej aż zczerwieniał, po nałożeniu na półoś wchodzi bez problemu. Ewentualnie można go "dobić". Używałem zestaw narzędziowy "made in ja" typu rura grubościenna i młoteczek 8kg. Śmigam tak już ze 30kkm bez niespodzianek.
Ostatnio zmieniony 03 czerwca 2009, 07:20 przez marko, łącznie zmieniany 1 raz.
Caro Plus 1999r - 128 kkm i sprzedany.

Awatar użytkownika
HARNAŚ
Posty: 214
Rejestracja: 26 lutego 2009, 21:44
Lokalizacja: Kalisz (PK)

Post autor: HARNAŚ » 03 czerwca 2009, 13:45

Czyli przód jest łatwiej zrobić niż tył rozumiem ;) Jak człowiek czegoś jeszcze nie robił to nie wie ;) Musze to jutro zrobić, bo zagłusza nawet OHV :564:
Ostatnio zmieniony 03 czerwca 2009, 13:45 przez HARNAŚ, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
HARNAŚ
Posty: 214
Rejestracja: 26 lutego 2009, 21:44
Lokalizacja: Kalisz (PK)

Post autor: HARNAŚ » 03 czerwca 2009, 20:00

A jeszcze coś, oderacja wybaczy post pod postem, mam książkę Morawskiego, ale on tam położył nacisk na ludzi posiadających klucz dynamometryczny, a ja go niestety nie mam, jak najlepiej ustawić luz, tzn dokręcić śrubę główną, co by mi to potem nie odpadło z kołem ;)

Awatar użytkownika
KinioPP
Posty: 602
Rejestracja: 09 stycznia 2007, 21:41
Lokalizacja: Szczecinek
Kontakt:

Post autor: KinioPP » 04 czerwca 2009, 07:07

Z czuciem :D.

Dokręć tak by nie miało luzu za dużego nie kręciło się za ciężko. :P

ODPOWIEDZ