Strona 2 z 2

: 30 sierpnia 2012, 09:54
autor: Crocodile
Najbardziej wkur%#* mnie to, że tam nie ma myślenia, diagnostyki, jest od razu działanie.
Najpierw 100% że to to łożyska, które wymieniłam w pierwszym poście. Robi, kasuje. Stuka nadal.
No to na 100% będzie to docisk. Wymieniamy, co kosztuje, mechanik kasuje. Stuka nadal.

Teraz zaproponował nam wymianę wszystkich łożysk w skrzyni...

Ja naprawdę nie wiem co zrobić jestem trochę pod ścianą. Wyjazd za dwa tygodnie..

Dzięki HOMZIK, dzwonię do niego i przekażę Twoje sugestie. Głupio by było gdyby wymienił wszystkie łożyska i nic to nie zmieniło.. Podejrzewam, że ani ja ani Dawid moglibyśmy tego nie wytrzymać nerwowo.

edit:
Powiedział mi, że "jest to technicznie niemożliwe"..

Macie jakichś dużych, wygolonych kolegów z Poznania lub okolic? Ja nie mam..
Może się przejdę na osiedlową siłkę i poproszę o wsparcie?

: 30 sierpnia 2012, 10:05
autor: HOMZIK
Crocodile pisze:Najbardziej wkur%#* mnie to, że tam nie ma myślenia, diagnostyki, jest od razu działanie.
Najpierw 100% że to to łożyska, które wymieniłam w pierwszym poście. Robi, kasuje. Stuka nadal.
No to na 100% będzie to docisk. Wymieniamy, co kosztuje, mechanik kasuje. Stuka nadal.
W myś ustawy o prawach konsumenta , usterka nie usunięta. Klient ma prawo nie zapłacić, bo go nie obchodzi co mechanik zrobił. Skoro zgłoszenie dotyczy likwidacji stuków, to za co mam płacić? Mechanik może mi nawet całe auto wymienić, ale jak nadal zgłoszona usterka jest nie usunięta, to klient nie płaci. Zabierz auto od niego, powiedz mu o usterce nie usuniętej i powiedz mu że cię g.. obchodzi co on tam robił skoro tego nie zrobił.


Ja zajmuję się naprawami układów wtryskowych w dieslach i jak narobie się, wymienię, zapłacę za części a usterka we wtryskiwaczu nadal nie zostaje usunięta, to nie kasuje klienta, wiedząc że ponoszę stratę.


Usterkę należy zlokalizować kosztem własnym, poinformować klienta przed dokonaniem naprawy że w przypadku braku diagnozy co do usterki, będzie wymieniane wszystko po kolei, to co mechanik uzna za stosowne, ale skutkiem tego usterka może pozostać nadal. Jesli klient w formie pisemnej lub ustnej wyraził na to zgodę to jest pod prawem jak najbardziej zasadne. Ale jak mechanik nie poinformował cię że tak będzie robił, zrobił wsadził swoją kasę, czas itp, a usterka nadal jest nie usunięta, to klient ma prawo nie zapłacić.

Jest jeszcze jedna sprawa,- jeśli mechanik wyraźnie cię zapytał czy wymieniać to lub tamto, i że to będzie kosztowało tyle i tyle, a ty ustnie wyraziłeś na to zgodę to mechanik jest w takim przypadku chroniony i musisz zapłacić. Jeśli natomiast wymienił coś bez twojej zgody, nie informując cię o tym że będzie dokonywał takiej naprawy, to ty jesteś chroniony i mechanik nie ma prawa za to żądać pieniędzy.

: 30 sierpnia 2012, 10:21
autor: Crocodile
HOMZIK pisze:Ja zajmuję się naprawami układów wtryskowych w dieslach i jak narobie się, wymienię, zapłacę za części a usterka we wtryskiwaczu nadal nie zostaje usunięta, to nie kasuje klienta, wiedząc że ponoszę stratę.
Ja takiego przypadku na żywo nigdy jeszcze nie spotkałam. A przez ostatnie lata serwisowaliśmy kilka różnych samochodów w wielu różnych warsztatach mechanicznych..

Wszędzie tylko gonitwa za kasą. Robienie rzeczy standardowych, myślenie na poziomie automatycznym. I na większości tych serwisów wychodziliśmy w plecy.. Taki tylny most dla przykładu w Jeepie. Zaczęto od dupy strony, skończono w podobnym miejscu. Finał finałów mogliśmy sobie most nówkę sztukę ze Stanów sprowadzić w tej cenie.

W kasie jaka pójdzie na te próby znalezienia skąd pochodzi stukot, moglibyśmy trzy różne używane skrzynie KUPIĆ, zakładać i ściągać testując która pracuje s sposób satysfakcjonujący (z robocizną w cenie)..

Ręce opadywują..

edit:
Mechanik za każdym razem zapewniał mnie, że kolejne działanie usunie stukot. Dlatego się na nie zgadzałam. Ale cały czas jesteśmy w puncie wyjścia. Albo jeszcze dalej, bo dźwięk jest coraz głośniejszy..

: 30 sierpnia 2012, 10:29
autor: HOMZIK
Trza by jeszcze konsultację prawniczą przeprowadzić, bo też tak być może że coś popierniczyłem w tych poradach prawnych.

Ja stosuję zawsze zasadę informowania klienta o tym że należało by wiymienić to lub tamto że tak jest prawidłowo. Klient czasami zgadza się, a czasami wyraźnie mi mówi że mam założyć stare podzespoły, a wymienić tylko końcówkę wtryskiwacza, - podaję przykład.

W takim przypadku gwarancji na naprawę nie daję. Czasami nawet widać że część jest tak wyeksploatowana, że dalsza jej eksploatacja grozi poważną usterką, a klient i tak chcę to zastosować.

Ustawa o prawach konsumenta jest zbyt zawiła dla przeciętnego obywatela. Prawnik , za odpowiednie pieniądze zawsze znajdzie jakiś myk aby wyjść na swoje lub zminimalizować coś na korzyść jednej ze stron.

: 31 sierpnia 2012, 10:35
autor: Crocodile
Nie odzywam się, ponieważ czekam na wycenę łożysk i informację o ich dostępności/osiągalności.

Zostały 2 tygodnie.. przed wyjazdem chcemy auto jeszcze raz porządnie objechać.

: 11 października 2012, 09:16
autor: Crocodile
Złombol 2012: Veni Vidi Vici :-)

Zainteresowanych zapraszam na naszą fotorelację: Złombol 2012 Krokodyl Team

: 11 kwietnia 2013, 10:59
autor: Crocodile
Żeby nie było, że z Krokodylem nic dalej się nie dzieje.

Zimę przezimował.
Przed zimą, w trakcie próby wymiany łożysk w tylnych kołach (nie wiem czy pisałam już o pozłombolowym odgłosie hamującego tramwaju pojawiającym się przy prędkości 60km/h), mechanicy ukręcili jedną ze śrub mocujących zacisk jednego z kół, po czym kazali mi wymienić most. Bo tak.

Uparliśmy się, że wykręcimy tą ukręconą śrubę, nie obyło się bez kilku godzin nawiercania, wykręcania, wybijania. Udało się. Dodatkowo mechanik mówił, że ma problem z wyjęciem półośki, że jest zapieczona. Z tym też sobie poradziliśmy. Niestety półoś ma luzy. Chrobot jest na luzie.
Kupiliśmy używkę mostu, bo niby w dobrym stanie i o dziwo wyszło taniej niż zakup samej półosi. Postaramy się go w ten weekend wymienić. W ostateczności gdyby okazało się, że jednak nie prezentuje sobą zbyt wiele, wymienimy samą półoś.

Przyszła też używana skrzynia biegów. Co prawda autko cały Złombol przejechało, ale.. ten dziwny stukot po wysprzęgleniu nadal nam towarzyszy. W kolejny weekend podejmiemy próbę wymiany i zobaczymy czy coś się w tym temacie zmieni. Dam znać :-)

Co jeszcze się działo z Krokodylem?
Wyserwisowaliśmy wał napędowy :-) Kupiliśmy alusy, czekają na wiosenną wymiane opon.
Przy okazji czy do felg aluminiowych nadadzą się standardowe śruby czy powinniśmy poszukać jakichś innych?

Myślę, że przez wiele osób, które się z nami spotykają na co dzień i słyszą o tym co nowego zrobiliśmy w Polonezie, jesteśmy odbierani jako "wariaci". No ale tak zupełni szczerze? Czemu Polonezy są traktowane w tym kraju z tak wielkim brakiem szacunku? Zupełnie tego nie rozumiem.

: 11 kwietnia 2013, 12:05
autor: OLO
Śruby od załapania gwintu do dokręcenia powinny wykonać 7-8 obrotów. Wtedy cały gwint wchodzi w piastę. zależy teraz jakie masz felgi (grubość piasty) i jakie sruby (długość i poszerzony kołnierz pod łbem do alufelg)

: 12 kwietnia 2013, 09:17
autor: Crocodile
OLO dziękuję za odpowiedź. Dzisiaj to wszystko dokładnie sprawdzę i wymierzę.

: 12 kwietnia 2013, 20:45
autor: Crocodile
Koledzy, mam pytanie.

Dzisiaj przystąpiliśmy do weryfikacji nowo nabytego mostu. Wewnątrz, w dyfrze wszystko wygląda w miarę OK :-) W oleju nie znaleźliśmy ani opiłków ani wody.

Moje pytanie brzmi: Czy jest dopuszczalny jakikolwiek luz wzdłużny na którejkolwiek półosi? Jeśli tak to jaki? :-) Pytam praktycznie, bo teoretycznie to go przecież nie powinno tam być. Jeszcze nie zdemontowaliśmy półosi, bo śruby ciężko ruszyć, a nie chcemy powtórki z rozrywki.

: 12 kwietnia 2013, 20:52
autor: maciejowski
nie powinno być luzu. albo łożysko się wysypało, albo pierścień ustalający się poluzował. ale jeśli coś chrobocze, to raczej łożysko, które należy je wymienić, a nie całą półoś.
mechanik kompletny idiota,

: 12 kwietnia 2013, 20:53
autor: Crocodile
Niedobrze, że trzeba to będzie rozebrać. Lepiej, że jest szansa na nieuszkodzoną półoś.

Aha, trocin w dyfrze nie było. Jak co poniektórzy koledzy nam wczoraj na inauguracji PKN-u sugerowali ;)

: 12 kwietnia 2013, 21:02
autor: Crocodile
maciejowski pisze:nie powinno być luzu. albo łożysko się wysypało, albo pierścień ustalający się poluzował. ale jeśli coś chrobocze, to raczej łożysko, które należy je wymienić, a nie całą półoś.
mechanik kompletny idiota,
Zaraz zaraz, nic nie chrobocze :-) Albo jeszcze o tym nie wiemy. Chrobot dotyczy mostu, który jeszcze jest na aucie.

Ten, o którym teraz piszę kupiliśmy na wymianę.

: 12 kwietnia 2013, 22:06
autor: Ambrosios
Mam przy okazji prosbe - sprawdzcie, jakie oznaczenie plus jakie faktyczne przelozenie maja oba mosty :)

: 12 kwietnia 2013, 22:24
autor: Crocodile
Ambrosios pisze:Mam przy okazji prosbe - sprawdzcie, jakie oznaczenie plus jakie faktyczne przelozenie maja oba mosty :)
Ambrosios a jak to mamy sprawdzić? Zęby policzyć, czy gdzieś znajdują się jakieś oznaczenia?

: 12 kwietnia 2013, 23:35
autor: maciejowski
na obudowie, poniżej dekla jest logo fso/daewoo, przełożenie i nr seryjny.

: 13 kwietnia 2013, 01:03
autor: Ambrosios
Dokladnie. Niezaleznie od tego prosilbym o sprawdzenie, ile obrotow walu przelozy sie na obroty kol. Najbardziej prawdopodobne przelozenie to 11/43 = 3,90(90) ewentualnie 41/10 = 4,100. Ciekawi mnie, czy moja teoria o mostach 4,100 ma potwierdzenie w przypadku innych niz moje byle Plusy.

: 13 kwietnia 2013, 16:43
autor: Toma
Mam Plusa z 2001 roku i wydaje mi się, że przełożenie ma 3,9.

: 13 kwietnia 2013, 18:14
autor: Multec
Każdy Plus z 1.6 za wyjątkiem Kombi Vana ma 3,9.

: 13 kwietnia 2013, 18:41
autor: Ambrosios
Tak jak pisalem juz w innym watku, w moich 2 zwyklych Plusach mialem 4,100, dlatego chce sie upewnic. Swoje dane potwierdze w wolnym czasie, gdy odwiedze obecnego wlasciciela.

: 14 kwietnia 2013, 10:11
autor: SeBa
Podasz VIN i wszystko wyjdzie :)

: 14 kwietnia 2013, 21:15
autor: Crocodile
Weekend z Krokodylem za nami. Niestety nie udało nam się jeszcze zakończyć wymiany mostów. Może to dlatego, że jesteśmy bardzo dokładni. "Nowy" most na ten przykład po zweryfikowaniu porządnie wyczyściliśmy i odmalowaliśmy go przemysłową farbą antykorozyjną. Strasznie się boję co będzie kiedy dojdzie do ostatecznej weryfikacji na drodze. Jeśli okaże się, że nie jest dobrze.. to zostanie nam chociaż doświadczenie.

Most już wisi na aucie, trzeba jeszcze zamontować hamulce i założyć koła. Ponieważ jutro poniedziałek nie mogliśmy zalegać w garażu do późnych godzin nocnych. W pracy lepiej być wypoczętym ;-)

A teraz to o co prosiłeś Ambrosios. Obydwa mosty mają przełożenie 43/11 = 3,9

Pierwszy:
Obrazek

Drugi:
Obrazek

Z powodu napiętego planu działania i uciekającego czasu nie sprawdziliśmy ile obrotów wału przekłada się na obroty kół. Będziesz nam musiał to wybaczyć.

Co do półosi w "nowym" moście: okazało się, że jedna luzu nie ma praktycznie wcale, druga minimalny. Będziemy ją obserwować. Nic nie cieknie, nic nie chrobocze, opiłków w oleju nie było.

A teraz kolejny odcinek serialu "Polscy "mechanicy" w akcji". Kolejny warsztat. Jak już pisałam przy wymianie łożysk tylnych kół w starym moście, ukręcili jedną śrubę mocującą zacisk hamulców po stronie kierowcy. Po stronie pasażera dokonali wymiany łożyska i skasowali nas za nią. Spójrzcie jak wymienili nam łożysko:

Obrazek
Obrazek

Stary pierścień usunęli gumówką, a nowy przyspawali. Dodatkowo na drugim zdjęciu widać, że nie mogli dopchnąć pół osi, to sobie ją przejechali pilnikiem.. Eh..

A teraz pytanie za 100 punktów ;-)
Jaki powinien być moment dokręcania nakrętki śruby dolnego mocowania amortyzatora do wspornika resoru?
Trzeciak podaje 64Nm przy śrubie M12x1.25 ALE tam jest śruba M10. Wydaje nam się, że mógł zamienić w książce miejscami górę z dołem. Jest to możliwe? Dla nakrętki górnego mocowania amortyzatora M10x1.25 podaje 39Nm. Koledzy, która z tych wartości jest właściwa?

edit:
A co! Wkleję Wam jeszcze odnowiony "nowy" most i półośki:

Obrazek
Obrazek
Obrazek

: 15 kwietnia 2013, 00:14
autor: Ambrosios
Crocodile pisze:A teraz to o co prosiłeś Ambrosios. Obydwa mosty mają przełożenie 43/11 = 3,9
Jestem bardzo bardzo wdzieczny i wisze piwo :) Jeszcze raz dzieki wielkie!

: 15 kwietnia 2013, 08:16
autor: OLO
Ambro. Masz po prostu kłopoty z dzieleniem :)