Polonez 1.6GSI stukot na biegu jałowym, po rozgrzaniu.

sprzęgło, skrzynia przekładniowa, wał napędowy, most napędowy i półosie.

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
Crocodile
Posty: 92
Rejestracja: 03 czerwca 2012, 20:09
Lokalizacja: Poznań

Polonez 1.6GSI stukot na biegu jałowym, po rozgrzaniu.

Post autor: Crocodile » 28 sierpnia 2012, 18:26

Słuchajcie mam problem i bardzo bardzo bardzo Was proszę o pomoc.
Złombol coraz bliżej..

Zauważyliśmy, że po przejechaniu większej odległości (zaczyna się przy mniej więcej 20km), na rozgrzanym silniku, na biegu jałowym, gdy zdejmę nogę z pedała (pedału) sprzęgła pojawia się stukot. Ewidentnie coś metalowego uderza o coś metalowego. Im większą odległość przejadę tym stukot jest wyraźniejszy. To taki dźwięk jakby metalowa pokrywka uderzała o metalowy garnek z gotującą się wodą. Po przejechaniu około 400km dźwięk był bardzo wyraźny.

Wymienione już zostały:
1) łożysko oporowe
2) łożysko wałka korbowego
3) łożysko wałka skrzyni biegów
4) uszczelki skrzyni biegów

Nic to nie zmieniło...

Macie Panowie i Panie jakiś pomysł?

Mechanik mówił mi, że gdy wymieniał te wszystkie łożyska zauważył "frez" na docisku sprzęgła ale uznał, że nie kwalifikuje się on do wymiany.

Dla mnie dziwne jest to, że te objawy pojawiają się po rozgrzaniu. A na wyjeździe czekają nas duuuże odległości (po kilkaset kilometrów dziennie).

Pomożecie?
Ostatnio zmieniony 28 sierpnia 2012, 18:28 przez Crocodile, łącznie zmieniany 1 raz.
Polonez Atu Plus 1.6GSI
krokodylteam.blogspot.com

Awatar użytkownika
Ambrosios
Posty: 3497
Rejestracja: 15 stycznia 2007, 13:17
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Ambrosios » 28 sierpnia 2012, 19:33

Jednym slowem jakis element po rozgrzaniu zmienia wymiary, ale bez obciazenia lata luzem... W tym przypadku podejrzewalbym tarcze sprzegla. Zdaje sie, ze kiedys mialem podobny przypadek z peknieta jedna ze sprezyn. Tlumaczyloby to tez frez na docisku. Zarowno na nim, jak i w tarczy moga wystapic uszkodzenia materialu, ktorych nie widac golym okiem.
Ostatnio zmieniony 28 sierpnia 2012, 19:39 przez Ambrosios, łącznie zmieniany 2 razy.
- Gadanie! Przegrałem, bo pan miał szczęście!
- Szczęście? Szczęście trzeba umieć sobie zorganizować.
Poker jest sztuką oszustwa, przyjacielu. Graliśmy uczciwie: ty oszukiwałeś, ja oszukiwałem - wygrał lepszy.

Awatar użytkownika
Crocodile
Posty: 92
Rejestracja: 03 czerwca 2012, 20:09
Lokalizacja: Poznań

Post autor: Crocodile » 28 sierpnia 2012, 21:02

Ambrosios dziękuję bardzo za odpowiedź.

Mechanik upiera się, że to co słyszę niczemu nie grozi i te planowane na najbliższe tygodnie 7-8tyś km ze spokojem zrobimy. Ja jestem innego zdania. Ten dźwięk przeszkadza mi do tego stopnia, że naciskam na reklamację, a mechanik nie chce za nic mi tej reklamacji przyjąć.
Sprawa rozchodzi się o koszty zdjęcia i założenia skrzyni. Ja za nie już zapłaciłam prosząc o usunięcie przyczyny "hałasu". Przyczyna nie została usunięta, a za wymianę łożysk i inne czynności towarzyszące tejże zapłaciłam jak za zboże. Z mojej perspektywy naprawa jest nieskuteczna i ją próbuje zareklamować od kilku dni. No i od tych kilku dni mechanik ciągle nie ma czasu... czy wszyscy mechanicy w tym kraju są tacy? (pytanie uznaję za retoryczne :-( )

Dziękuję, że piszesz o tej tarczy. Mechanik proponował wymianę docisku (oczywiście cały czas zastanawia się czy powinien to robić, bo przecież jego zdaniem dojedziemy do Grecji i wrócimy). My poprosiliśmy zapobiegawczo o wymianę tarczy i docisku. To co napisałeś tylko utwierdza mnie w opinii, że tak trzeba zrobić.

Zastanawialiśmy się, Dawid właściwie najbardziej czy wymiana nie powinna dotyczyć też łożyska igiełkowego. Ale to już całkowita rozbiórka skrzyni i to mnie martwi..

edit:
Jeśli ktoś z Was ma jeszcze podobne doświadczenia / sugestie to proszę podzielcie się nimi ze mną.
Ostatnio zmieniony 28 sierpnia 2012, 21:04 przez Crocodile, łącznie zmieniany 1 raz.
Polonez Atu Plus 1.6GSI
krokodylteam.blogspot.com

Awatar użytkownika
Ambrosios
Posty: 3497
Rejestracja: 15 stycznia 2007, 13:17
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Ambrosios » 28 sierpnia 2012, 21:07

Nie ryzykowalbym tego, ze rozsypie Ci sie sprzeglo za granica. Najwyzszy czas zmienic mechanika, a tamtego odwiedzic w towarzystwie "kolegow" oraz postraszyc prawnikiem i Federacja Konsumentow w celu wywarcia odpowiedniego wplywu na jego proces myslowy. Niestety w zyciu nauczylem sie tego, ze w kazdym zawodzie, lacznie z lekarzami, 80% fachowcow to partacze.
Ostatnio zmieniony 28 sierpnia 2012, 21:08 przez Ambrosios, łącznie zmieniany 2 razy.
- Gadanie! Przegrałem, bo pan miał szczęście!
- Szczęście? Szczęście trzeba umieć sobie zorganizować.
Poker jest sztuką oszustwa, przyjacielu. Graliśmy uczciwie: ty oszukiwałeś, ja oszukiwałem - wygrał lepszy.

Awatar użytkownika
Crocodile
Posty: 92
Rejestracja: 03 czerwca 2012, 20:09
Lokalizacja: Poznań

Post autor: Crocodile » 28 sierpnia 2012, 21:13

Ambrosios pisze:Niestety w zyciu nauczylem sie tego, ze w kazdym zawodzie, lacznie z lekarzami, 80% fachowcow to partacze.
I jak tu żyć? :-(
Polonez Atu Plus 1.6GSI
krokodylteam.blogspot.com

autowidol
Członek Stowarzyszenia
Posty: 1650
Rejestracja: 10 stycznia 2007, 09:27
Lokalizacja: Czapelki, gm. Świecie
Kontakt:

Post autor: autowidol » 28 sierpnia 2012, 21:18

Krótko żyć.

Kłaniają się hydropopychacze/olej oraz zawory (długość prowadnic). Z doświadczenia. GSi się kłania.

Awatar użytkownika
Crocodile
Posty: 92
Rejestracja: 03 czerwca 2012, 20:09
Lokalizacja: Poznań

Post autor: Crocodile » 28 sierpnia 2012, 21:43

Chyba muszę to sobie przegryźć, bo nie mam zielonego pojęcia w jaki sposób dotarliśmy z tarczy i docisku sprzęgła do hydropopychaczy? Aczkolwiek każda sugestia jest istotna.

Jakie są inne objawy towarzyszące ich uszkodzeniu?
Polonez Atu Plus 1.6GSI
krokodylteam.blogspot.com

Rusty
Posty: 70
Rejestracja: 17 maja 2012, 17:31
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Post autor: Rusty » 28 sierpnia 2012, 22:04

docisk sprzegło w ostateczności skrzynia... ale postrasz gościa sądem i prawami konsumenta musi na reklamacje wziąść
Obrazek

Awatar użytkownika
jacekes
Administrator
Posty: 9885
Rejestracja: 09 stycznia 2007, 20:38
Lokalizacja: Poznań
Auto: kredens i brzydaal
Kontakt:

Post autor: jacekes » 28 sierpnia 2012, 22:08

Crocodile pisze:Chyba muszę to sobie przegryźć, bo nie mam zielonego pojęcia w jaki sposób dotarliśmy z tarczy i docisku sprzęgła do hydropopychaczy?
Nie nie, kolega tu pisze o swoich jakże bogatych doświadczeniach z mechanikami.

Z moich doświadczeń mogę potwierdzić, że sprężyny w tarczy sprzęgła czasem pękają i dzieją się wtedy dziwaczne rzeczy.
"ale ty więcej złomów nie kupuj!"

Awatar użytkownika
SeBa
Moderator - Technika
Posty: 3738
Rejestracja: 10 stycznia 2007, 21:20
Lokalizacja: Kozienice

Post autor: SeBa » 28 sierpnia 2012, 22:10

Przed taką podróżą i przy takim nakładzie pracy,wymieniłbym tarczę sprzegła i docisk profilaktycznie
z FSO były: 125p 1.5L '83 L74 , Polonez Caro 1.5GLE '91 L49
i Polonez Caro Plus 1.6 GSi '99 42U jest: 1.4 GTi 16V '97 86E
Auto detailing-info PW

Awatar użytkownika
Ambrosios
Posty: 3497
Rejestracja: 15 stycznia 2007, 13:17
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Ambrosios » 28 sierpnia 2012, 23:54

Crocodile pisze:
Ambrosios pisze:Niestety w zyciu nauczylem sie tego, ze w kazdym zawodzie, lacznie z lekarzami, 80% fachowcow to partacze.
I jak tu żyć? :-(
Normalnie, przeciez nie trzeba robic wszystkiego samemu. Trzeba tylko brac poprawke na partaczy i samemu zawsze zadac sobie trud i poznac podstawy danego problemu. Poza tym od tysiacleci i w wielu regionach nadal, ludzie jakos sobie radza ze wszystkim dookola nich bez specjalistow. W tym wypadku wystarczy znalezc dobrego mechanika i pytac na forum, zanim sie cos zacznie naprawiac. Dobranoc i powodzenia z autem :)
- Gadanie! Przegrałem, bo pan miał szczęście!
- Szczęście? Szczęście trzeba umieć sobie zorganizować.
Poker jest sztuką oszustwa, przyjacielu. Graliśmy uczciwie: ty oszukiwałeś, ja oszukiwałem - wygrał lepszy.

Szymon
Posty: 3279
Rejestracja: 07 stycznia 2007, 19:54
Lokalizacja: Varsovie

Post autor: Szymon » 28 sierpnia 2012, 23:59

Crocodile pisze:Mechanik upiera się, że to co słyszę niczemu nie grozi i te planowane na najbliższe tygodnie 7-8tyś km ze spokojem zrobimy.
Za taki tekst to użyłbym na nim przemocy fizycznej.

Awatar użytkownika
Crocodile
Posty: 92
Rejestracja: 03 czerwca 2012, 20:09
Lokalizacja: Poznań

Post autor: Crocodile » 29 sierpnia 2012, 08:25

Słuchajcie, ja mam wrażenie, że on ma nas za świrów.
Przyjechaliśmy Złombolowym Polonezem i chcemy go doprowadzić do perfekcji od strony mechanicznej. Ja osobiście chcę mieć pewność, że zrobiłam wszystko, żeby dojechać i wrócić.
Oczywiście, żebyśmy mieli jasność: nie wymieniamy każdego podzespołu bo chcemy, żeby auto było perfekcyjne. Jeździmy i słuchamy. I tak od maja. I jeśli nas coś niepokoi, to zajmujemy się tematem. Do tego oczywiście startowy pakiet eksploatacyjny, ale o tym już pisałam.

Zawsze czytamy, szukamy na forach, rozpatrujemy różne ewentualności. Nigdy sami nie bierzemy się za naprawę czegokolwiek bez podstaw.

Do tego, że w tej konkretnej sytuacji trzeba profilaktycznie wymienić sprzęgło (tarcze i docisk) doszliśmy sami. To Mechanik kombinuje, zwodząc nas, bo on musi auto dokładnie sam odsłuchać, żeby sprawdzić czy chęć wymiany ma jakiekolwiek podstawy (i "objeżdża" go tak już od kilku dni shit! "objeżdża" bo ciągle nie ma czasu shit! shit! shit!).
No i w związku z tym, że kombinuje postanowiłam założyć temat i zapytać czy może faktycznie istnieje jakaś inna przyczyna tego dźwięku.

My zapłacimy za to sprzęgło, zapłacimy za jego wymianę ale do jasnej ciasnej za zdjęcie i założenie skrzyni nie zamierzam płacić bo już za to zapłaciłam. A, że Mechanik o czymś nie pomyślał to chyba nie jest moja wina prawda?

edit:
No i przyznaję, jestem już mega wkurzona. Bo bardzo nie lubię kiedy ktoś leci ze mną w przysłowiowe "kulki".
Ostatnio zmieniony 29 sierpnia 2012, 08:26 przez Crocodile, łącznie zmieniany 1 raz.
Polonez Atu Plus 1.6GSI
krokodylteam.blogspot.com

tom16
Posty: 196
Rejestracja: 02 lutego 2012, 21:49
Lokalizacja: Kurów

Post autor: tom16 » 29 sierpnia 2012, 08:48

Crocodile pisze:Ambrosios dziękuję bardzo za odpowiedź.

Mechanik upiera się, że to co słyszę niczemu nie grozi i te planowane na najbliższe tygodnie 7-8tyś km ze spokojem zrobimy.
Skoro ten mechanik jest taki pewien że nic się nie stanie przez te 7-8 tyś km to niech ci da pisemną gwarancję że się nic nie stanie a jak się stanie to przyjeżdża i naprawia na własny koszt.

A kiedy ostatnim razem wymieniałeś olej ( ile km temu ) bo jak ma olej już swoje przejechane to potrafią hydropopychacze stukać.

Awatar użytkownika
Crocodile
Posty: 92
Rejestracja: 03 czerwca 2012, 20:09
Lokalizacja: Poznań

Post autor: Crocodile » 29 sierpnia 2012, 08:54

Olej w przeciągu ostatnich trzech miesięcy wymieniany był dwukrotnie :-)

Raz w ramach wymiany eksploatacyjnej, drugi raz w zeszłym tygodniu przy okazji wymiany łożysk. Skrzynia pracuje płynnie, nie mam jej nic do zarzucenia.
Polonez Atu Plus 1.6GSI
krokodylteam.blogspot.com

tom16
Posty: 196
Rejestracja: 02 lutego 2012, 21:49
Lokalizacja: Kurów

Post autor: tom16 » 29 sierpnia 2012, 08:58

Pojeździj po paru warsztatach i niech to inni mechanicy zobaczą. Ale moim zdaniem mogą być to hydropopychacze.
Ostatnio zmieniony 29 sierpnia 2012, 08:59 przez tom16, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Crocodile
Posty: 92
Rejestracja: 03 czerwca 2012, 20:09
Lokalizacja: Poznań

Post autor: Crocodile » 29 sierpnia 2012, 09:09

Mogą, nie mogą. Ja żadnego związku z hydropopychaczami nie widzę.

Najpierw trzeba wymienić docisk i tarczę, skoro mechanik widział frezy, a później dywagować.

edit:
Poza tym: Czy hydropopychacze różnie hałasują w zależności od wysprzęglenia/zasprzęglenia na biegu jałowym?!
Ostatnio zmieniony 29 sierpnia 2012, 09:25 przez Crocodile, łącznie zmieniany 1 raz.
Polonez Atu Plus 1.6GSI
krokodylteam.blogspot.com

Awatar użytkownika
Ambrosios
Posty: 3497
Rejestracja: 15 stycznia 2007, 13:17
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Ambrosios » 29 sierpnia 2012, 13:58

tom16 pisze:Ale moim zdaniem mogą być to hydropopychacze.
Crocodile pisze:Poza tym: Czy hydropopychacze różnie hałasują w zależności od wysprzęglenia/zasprzęglenia na biegu jałowym?!
Dokladnie. Zlituj sie chlopcze i nie wymyslaj teorii jak ten mechanik.
Ostatnio zmieniony 29 sierpnia 2012, 13:59 przez Ambrosios, łącznie zmieniany 1 raz.
- Gadanie! Przegrałem, bo pan miał szczęście!
- Szczęście? Szczęście trzeba umieć sobie zorganizować.
Poker jest sztuką oszustwa, przyjacielu. Graliśmy uczciwie: ty oszukiwałeś, ja oszukiwałem - wygrał lepszy.

Awatar użytkownika
jacekes
Administrator
Posty: 9885
Rejestracja: 09 stycznia 2007, 20:38
Lokalizacja: Poznań
Auto: kredens i brzydaal
Kontakt:

Post autor: jacekes » 29 sierpnia 2012, 14:07

Tak mi się jeszcze przypomniało, że szum przy puszczonym pedale sprzęgła na luzie występuje w zasadzie zawsze i jest tym większy im bardziej zużyte jest łożysko igiełkowe, to które się wtyka w środek koła zamachowego. Wymienialiście?
"ale ty więcej złomów nie kupuj!"

Awatar użytkownika
Crocodile
Posty: 92
Rejestracja: 03 czerwca 2012, 20:09
Lokalizacja: Poznań

Post autor: Crocodile » 29 sierpnia 2012, 14:51

Nie wymienialiśmy łożyska igiełkowego. Aczkolwiek to był pierwszy z tematów, o którym Dawid powiedział mechanikowi po jego propozycji dot. wymiany łożyska oporowego.

Mechanik wybił nam to z głowy..

Ja już naprawdę nie chcę się denerwować..
Zobaczymy co da wymiana docisku i tarczy. Napiszę Wam o efektach, gdy tylko odbiorę auto i je objeżdżę.
Ostatnio zmieniony 29 sierpnia 2012, 14:52 przez Crocodile, łącznie zmieniany 1 raz.
Polonez Atu Plus 1.6GSI
krokodylteam.blogspot.com

JOZEF_S
Członek Stowarzyszenia
Posty: 9417
Rejestracja: 11 stycznia 2007, 10:59
Lokalizacja: Lublin

Post autor: JOZEF_S » 29 sierpnia 2012, 15:03

Jak byk łożysko sprzęgłowe !!
Miałem to samo. Zmieniłem i mam cisze :)
Doświadczenie - umiem robić Nic. I nie skończyć w jeden dzień :D

SEAT - Sociedad Espaniola de Automobiles de Turismo
VAZ - Wołżański Awtomobilnyj Zawod
FIAT -Fabbrica Italiana Automobili Torino
ALFA ROMEO - Anonima Lombarda Fabrica Automobili ROMEO
TOFAS - Türk Otomobil Fabrikasi
KIA - Kyungsung Precision Industry
FSO - Fabryka Samochodów Osobowych

Awatar użytkownika
Crocodile
Posty: 92
Rejestracja: 03 czerwca 2012, 20:09
Lokalizacja: Poznań

Post autor: Crocodile » 29 sierpnia 2012, 15:06

JOZEF_STALIN, a czytałeś mój pierwszy post w temacie? :-)
Polonez Atu Plus 1.6GSI
krokodylteam.blogspot.com

Awatar użytkownika
Crocodile
Posty: 92
Rejestracja: 03 czerwca 2012, 20:09
Lokalizacja: Poznań

Post autor: Crocodile » 29 sierpnia 2012, 15:07

jacekes łożysko, które się wtyka w środek koła zamachowego zostało wymienione.
Łożysko igiełkowe, które ja mam na myśli to taka mała "pyrda", która znajduje się w skrzyni.
Polonez Atu Plus 1.6GSI
krokodylteam.blogspot.com

JOZEF_S
Członek Stowarzyszenia
Posty: 9417
Rejestracja: 11 stycznia 2007, 10:59
Lokalizacja: Lublin

Post autor: JOZEF_S » 29 sierpnia 2012, 15:23

Polskie złozyska szumia od nowosci. Zastosuj od skrzyni DOHC.
Doświadczenie - umiem robić Nic. I nie skończyć w jeden dzień :D

SEAT - Sociedad Espaniola de Automobiles de Turismo
VAZ - Wołżański Awtomobilnyj Zawod
FIAT -Fabbrica Italiana Automobili Torino
ALFA ROMEO - Anonima Lombarda Fabrica Automobili ROMEO
TOFAS - Türk Otomobil Fabrikasi
KIA - Kyungsung Precision Industry
FSO - Fabryka Samochodów Osobowych

BORYS
Posty: 2663
Rejestracja: 11 września 2007, 18:34
Lokalizacja: z Luksemburga

Post autor: BORYS » 29 sierpnia 2012, 15:56

JOZEF_STALIN pisze:Polskie złozyska szumia od nowosci. Zastosuj od skrzyni DOHC.
Mam takie nowe w Montanie i tez szumi, nie gloryfikuj juz az tak tych makaronow.
Ura Bura Szef Podwóra

Magyster
Posty: 261
Rejestracja: 16 lipca 2008, 13:15
Lokalizacja: Jaslo

Post autor: Magyster » 29 sierpnia 2012, 16:57

BORYS pisze:Mam takie nowe w Montanie i tez szumi, nie gloryfikuj juz az tak tych makaronow.
przestanie, ale.... załóż sobie dohc`a ;P

JOZEF_S
Członek Stowarzyszenia
Posty: 9417
Rejestracja: 11 stycznia 2007, 10:59
Lokalizacja: Lublin

Post autor: JOZEF_S » 29 sierpnia 2012, 17:52

Mam takowe łożysko zamontowane u siebie. Zrobiłem to 2,5 roku temu i nie szumi !!
http://allegro.pl/lozysko-oporowe-fiat- ... 48775.html
Doświadczenie - umiem robić Nic. I nie skończyć w jeden dzień :D

SEAT - Sociedad Espaniola de Automobiles de Turismo
VAZ - Wołżański Awtomobilnyj Zawod
FIAT -Fabbrica Italiana Automobili Torino
ALFA ROMEO - Anonima Lombarda Fabrica Automobili ROMEO
TOFAS - Türk Otomobil Fabrikasi
KIA - Kyungsung Precision Industry
FSO - Fabryka Samochodów Osobowych

Awatar użytkownika
Crocodile
Posty: 92
Rejestracja: 03 czerwca 2012, 20:09
Lokalizacja: Poznań

Post autor: Crocodile » 29 sierpnia 2012, 19:25

Panowie u mnie nic nie szumi!
Stuka. Dźwięk uderzania blachy o blachę! Obrazowo jak podskakująca metalowa pokrywka na metalowym garnku z gotującymi się pyrami.

Byłam u mechanika. Docisk, tarcza i łożysko oporowe wymienione (to już trzecie! nie mówcie mi, że trafiłam na trzy słabej jakości łożyska oporowe pod rząd, bo w to nie uwierzę).

Oczywiście stuka dalej! Co gorsze, jeszcze głośniej. Pominę już to, że przy demontażu skrzyni prawdopodobnie uszkodzili mi któryś (nie wiem jeszcze który bo nie zerknęłam pod maskę) przewód paliwowy. Poczuliśmy zapach paliwa, zerknęliśmy pod auto, a tam wielka plama benzyny... Ja pierd*%$!

Ale ja nie o tym!

Czuję się jakbym grała w jakiejś bardzo kiepskiej komedii...

Słuchajcie, zanim napiszę, co mi zaproponowano jako następną czynność serwisową muszę poznać odpowiedzi na dwa bardzo ważne pytania:
1) Czy wszystkie łożyska znajdujące się w skrzyni kręcą się na biegu jałowym?
2) Czy mechanik mógł być w stanie ocenić stan łożyska igiełkowego (ta mała pyrda, która znajduje się pomiędzy wałkiem sprzęgłowym, a wałkiem głównym) przy wymianie łożyska na wałku sprzęgłowym od strony skrzyni? (ściągając tylko obudowę przednią?)

Bardzo proszę o pomoc osoby, które znają odpowiedzi na powyższe pytania.
Ostatnio zmieniony 29 sierpnia 2012, 19:51 przez Crocodile, łącznie zmieniany 1 raz.
Polonez Atu Plus 1.6GSI
krokodylteam.blogspot.com

OLO
Posty: 9090
Rejestracja: 09 stycznia 2007, 13:29
Lokalizacja: Wawa

Post autor: OLO » 30 sierpnia 2012, 08:05

A mozę łapa sprzęgła nie została prawidłowo nałożona na kulkę-podporę?
Cisza na morzu, cisza w armacie.
Kto się odezwie - nie jedzie w FIACIE

HOMZIK
Posty: 2768
Rejestracja: 11 maja 2007, 15:30
Lokalizacja: Elbląg

Post autor: HOMZIK » 30 sierpnia 2012, 09:44

To ja napiszę tak, i to całkiem na poważnie.

Weź pomiędzy rozrusznik a blok silnika wciśnij kawałek gumy, taki nie za gruby. Poluzuj rozrusznik aby trochę odciągnąć go od bloku i wtedy wsadź tę gumę, a następnie dokręć rozrusznik.

Aby to sprawdzić czy to jest to, to rozgrzej silnik tak aby ci to coś zaczynało stukać i trzymaj go na takich obrotach. Druga osoba niech weźmie trzonek od łopaty i jakoś tam bardzo mocno na ten rozrusznik napiera, a ty trzymaj go na obrotach. Jak przestanie stukać to masz.

Ja tak mam w C+ 1,6 że odległośc rozrusznika od ściany bloku jest żadna i dostawało to drgań stukając a raczej brzęcząc metalicznie.

Sprawdź jeszcze mocowanie kolektora wydechowego i wszelkich osłon na nim.
Motocyklowy PROJEKT 120 w przygotowaniu. Termin realizacji lato 2014 Wykonawca : Milewski, Promocja : Agencja Reklamy CONTACT, motocykle dostarcza INTER MOTORS-dystrybutor DUCATI, TRIUMPH.

www.uzyjwyobrazni.pl

ODPOWIEDZ