[Tylny most] - hamulce, półosie

sprzęgło, skrzynia przekładniowa, wał napędowy, most napędowy i półosie.

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
leon
Posty: 5371
Rejestracja: 07 stycznia 2007, 23:34
Lokalizacja: Toruń

Re: Tylny most z Kombi MPI do GLI

Post autor: leon » 28 lutego 2007, 02:31

Herr_Flick pisze:W poldkach kombiakach MPI tylny most posiada dodatkowo drążek stabilizatora. Montując go do zwykłego GLI ATU Plus uzyskam dodatkowe właściwości jezdne? ...
Tzn. jakie niby dodatkowe ? Inne to i owszem.
Praktyka - Jest wtedy gdy wszystko działa, ale nie wiemy dlaczego.
Teoria - Jest wtedy gdy wiemy wszystko, a nic nie działa.

http://www.leszekknorps.republika.pl/ekosciema.html

Obrazek

OLO
Posty: 9125
Rejestracja: 09 stycznia 2007, 13:29
Lokalizacja: Wawa

Post autor: OLO » 28 lutego 2007, 07:00

Poszukaj mostu od kombi w wersji osobowej - był 3,91 czyli jak w twoim aut. A jeśli trafi Ci sie z wersji van 4,3 to daj mi znać :) Oczywiscie cichy.
Cisza na morzu, cisza w armacie.
Kto się odezwie - nie jedzie w FIACIE

Herr_Flick
Posty: 316
Rejestracja: 23 stycznia 2007, 08:55
Lokalizacja: ŁÓDŹ

Post autor: Herr_Flick » 28 lutego 2007, 14:25

Póki co myślałem o powrocie do KJS-ów i szybsze zbieranie się byłoby wskazane ale podłużnice za jakiś czas będą wymagały leczenia więc nie będę szalał. Co do mostów to z pytaniem o drążek stabilizatora chopdziło mi czy mniej buja, a przy okazji zapytam czy amory są jakieś lepsze?
Pytam dlatego, że w ebooks naprawa, eksploatacja itp polonezów w ogólnej charakterystyce CARO Plus i ATU Plus masa pierwszego to 1135kg a drugiego 1120kg a dopuszczalen obciążenie osi CARO to przód-707 tył-720 a ATU przód-716 tył-844. W przypadku Kobi to przód-720 i 1070 na tył. Żeby to miało zgodnośc z tematem postu zapytam tak: czy w związku wyższymi wartościami dopuszczalnego nacisku na oś, amortyzatory w Kombi są mocniejsze (jak np. przednie sprężyny w truckach dieslach) i czy przez to sa inne mocowania i wiązało by się to z modyfikacjami podczas zamiany mostów.

rafalb
Posty: 157
Rejestracja: 04 lutego 2007, 14:30
Lokalizacja: gorzów / poznań

Post autor: rafalb » 06 kwietnia 2007, 18:35

witam , czy do mostu na bębnach da się zastosować tarcze , bo przeglądając wątek niestety nie znalazłem żadnej informacji
AXA Ubezpieczenia (Avanssur S.A. Oddział w Polsce) - BANDA KŁAMLIWYCH ZŁODZIEI

ostrzegam uprzejmie


" Racing is life. Anything that happens before or after is just waiting " 
                                            - Maurice Trintignant

OLO
Posty: 9125
Rejestracja: 09 stycznia 2007, 13:29
Lokalizacja: Wawa

Post autor: OLO » 06 kwietnia 2007, 23:00

Musisz wyjąć półosie kompletne z mostu i założć drugie. Sama półoś lucasa pasuje pod tarcze. To alo wymieniasz całość albo tylko ukł. hamulcowy (ale trzeba ściągać łożyska z 1/2 osi)
Cisza na morzu, cisza w armacie.
Kto się odezwie - nie jedzie w FIACIE

rafalb
Posty: 157
Rejestracja: 04 lutego 2007, 14:30
Lokalizacja: gorzów / poznań

Post autor: rafalb » 23 maja 2008, 16:35

witam

mam pytanko czy półosie z mostu jugo różnią się od półosi z mostu polskiego ?

muszę wymienić półośkę bo jakiś debil przy wymianie łożyska przyspawał pierścień blokujący i włąsnie półośka pękła w tym miejscu
AXA Ubezpieczenia (Avanssur S.A. Oddział w Polsce) - BANDA KŁAMLIWYCH ZŁODZIEI

ostrzegam uprzejmie


" Racing is life. Anything that happens before or after is just waiting " 
                                            - Maurice Trintignant

rafalb
Posty: 157
Rejestracja: 04 lutego 2007, 14:30
Lokalizacja: gorzów / poznań

Post autor: rafalb » 23 maja 2008, 17:01

i jeszcze jakie są najkrótsze przełożenia

wiem że truck ma 4.55 lub 5.17 czy jakoś tak

a jest coś pomiędzy ( obiło mi się o uszy ,że jest dostępne coś w granicach 4.7 )
AXA Ubezpieczenia (Avanssur S.A. Oddział w Polsce) - BANDA KŁAMLIWYCH ZŁODZIEI

ostrzegam uprzejmie


" Racing is life. Anything that happens before or after is just waiting " 
                                            - Maurice Trintignant

OLO
Posty: 9125
Rejestracja: 09 stycznia 2007, 13:29
Lokalizacja: Wawa

Post autor: OLO » 23 maja 2008, 20:10

są różne. polski ma grubsze.
Cisza na morzu, cisza w armacie.
Kto się odezwie - nie jedzie w FIACIE

jacmund
Posty: 58
Rejestracja: 07 kwietnia 2007, 20:34
Lokalizacja: Kraków

Post autor: jacmund » 27 maja 2008, 13:17

Panowie, a czy może mnie ktos uświadomić ( bo nie moge znaleźć nic w archiwum) czym się rożni most szeroki od wąskiego? czy półosie są w dłuższe?

I czy most jugosłąwiański ma taki wymiar jak wąski most z poloneza?

dziekuję za pomoc.
Pozdrawiam,
------------------------------
Jacek Niedźwiecki
Polski Fiat 125p 2000 DOHC L 1984
<--Kraków-->
www.fiatpower.republika.pl
------------------------------

OLO
Posty: 9125
Rejestracja: 09 stycznia 2007, 13:29
Lokalizacja: Wawa

Post autor: OLO » 27 maja 2008, 13:37

Wąski i szeroki różnią się długością rur bocznych i półosiami. Cały most jest szerszy o 60mm. Rura jest dłuższa pomiędzy mocowaniem resora a łożyskiem. Oczywiscie do tego przewód hamulcowy.
Jugol i wąski w/g wymiarów samochodu są tej samej szerokości.
BTW szerokość osi podawana w wymiarach to odległosć pomiędzy płaszczyznami symetrii kół (opon) a nie samego mostu.
Cisza na morzu, cisza w armacie.
Kto się odezwie - nie jedzie w FIACIE

jacmund
Posty: 58
Rejestracja: 07 kwietnia 2007, 20:34
Lokalizacja: Kraków

Post autor: jacmund » 27 maja 2008, 15:04

Olo dziękuję za odpowiedź!!

A czy wiesz może w jakich latach/modelach pn można spotkać wąski most?

Czy po któryms roku sa już tylko szerokie?
Jak wygląda sprawa np. w Polonezie Caro 1,6 albo dieslu 1,9 ?

wymysliłem sobie że kupię pare kół zebatych z pn diesla 11:41 i przełoże do mostu wąskiego z poloneza. Jak na razie nie mam ani tego ani tego, ale to i tak chyba łatwiej znaleźć niż np. cały most o takim przełożenu z f 132 albo wspomnianego diesla 1,9...

no i pozostaje mieć nadzieję że taki ożenek nie będzie mniej trwały niż bebechy ze 132.. ;]
Pozdrawiam,
------------------------------
Jacek Niedźwiecki
Polski Fiat 125p 2000 DOHC L 1984
<--Kraków-->
www.fiatpower.republika.pl
------------------------------

Szymon
Posty: 3304
Rejestracja: 07 stycznia 2007, 19:54
Lokalizacja: Varsovie

Post autor: Szymon » 27 maja 2008, 18:17

Wąski do września 93.

OLO
Posty: 9125
Rejestracja: 09 stycznia 2007, 13:29
Lokalizacja: Wawa

Post autor: OLO » 28 maja 2008, 07:43

jacmund pisze:A czy wiesz może w jakich latach/modelach pn można spotkać wąski most?
Czy po któryms roku sa już tylko szerokie?
Jak wygląda sprawa np. w Polonezie Caro 1,6 albo dieslu 1,9 ?

wymysliłem sobie że kupię pare kół zebatych z pn diesla 11:41 i przełoże do mostu wąskiego z poloneza. Jak na razie nie mam ani tego ani tego, ale to i tak chyba łatwiej znaleźć niż np. cały most o takim przełożenu z f 132 albo wspomnianego diesla 1,9...

no i pozostaje mieć nadzieję że taki ożenek nie będzie mniej trwały niż bebechy ze 132.. ;]
Występowanie - jak napisał szymoniec. Zmiana w okolicach września 1993.
Przełozenia dla poszczególnych silników znasz.
Od ok początku 1994 wszedł szeroki 4.3 rover.
Od ok początku 1995 pojawiały się lucasy. Na pewno w mostach do 1.4 i 1.6. W 1.5 nie widziałem (za mało ich wyszło - lipiec 1995 zakończono produkcję 1.5), diesel miał do końca życia stary układ hamulcowy.

Przekładka środka. Spoko. Tylko należy mieć do tego wzorcowy wałek, nową parę kół, czujnik zegarowy i podkładki o różnych grubościach.
Z mostami z diesla jest ogólnie ciężko. Kapitan MOMENT robi z nich wyjącą sieczkę. No i powstało ich niewiele w stosunku do 1.6
Cisza na morzu, cisza w armacie.
Kto się odezwie - nie jedzie w FIACIE

jacmund
Posty: 58
Rejestracja: 07 kwietnia 2007, 20:34
Lokalizacja: Kraków

Post autor: jacmund » 28 maja 2008, 09:13

OLO pisze:
Przekładka środka. Spoko. Tylko należy mieć do tego wzorcowy wałek, nową parę kół, czujnik zegarowy i podkładki o różnych grubościach.
Z mostami z diesla jest ogólnie ciężko. Kapitan MOMENT robi z nich wyjącą sieczkę. No i powstało ich niewiele w stosunku do 1.6
Z co rozumiesz przez wzorcowy wałek?

Mam na oku nowa parę kół 11:41 , gościa który ma przyrządy i robi takie rzeczy.

Zastanawiam się tylko własnie czy te koła od diesla spasują do kosza i dyfra od waskiego poldka..
Pozdrawiam,
------------------------------
Jacek Niedźwiecki
Polski Fiat 125p 2000 DOHC L 1984
<--Kraków-->
www.fiatpower.republika.pl
------------------------------

OLO
Posty: 9125
Rejestracja: 09 stycznia 2007, 13:29
Lokalizacja: Wawa

Post autor: OLO » 28 maja 2008, 10:49

wzorcowym wałkiem określa sie poprawkę między obudową mostu a wałkiem który chce się włożyć. Skoro masz typa który sie tym zajmuje to nie ma problemu. Dieslowskie zmieszczą się do środka. Przecież silnik diesla wszedł z wąskim caro. Oczywiście mówimy o nowszym moście - kwadratowy wąski.
Cisza na morzu, cisza w armacie.
Kto się odezwie - nie jedzie w FIACIE

jacmund
Posty: 58
Rejestracja: 07 kwietnia 2007, 20:34
Lokalizacja: Kraków

Post autor: jacmund » 28 maja 2008, 11:08

OLO pisze: Dieslowskie zmieszczą się do środka. Przecież silnik diesla wszedł z wąskim caro. Oczywiście mówimy o nowszym moście - kwadratowy wąski.
ale rozumiem że każdy kwadraciak wąski - nawet taki np. z PN 1,5 z lat '85 -> się nada ..

no własnie, najchetniej wpakowałbym to do mojego jugola ale wiem że sie nie da.

Wielkie dzieki Olo za fachową pomoc!
Pozdrawiam,
------------------------------
Jacek Niedźwiecki
Polski Fiat 125p 2000 DOHC L 1984
<--Kraków-->
www.fiatpower.republika.pl
------------------------------

OLO
Posty: 9125
Rejestracja: 09 stycznia 2007, 13:29
Lokalizacja: Wawa

Post autor: OLO » 28 maja 2008, 12:31

1 sie nada
2 sie nie da. Katalog podaje różne numery częssci zamiennych kpl talerz-atak dla jugola i kwadrata.
Cisza na morzu, cisza w armacie.
Kto się odezwie - nie jedzie w FIACIE

jacmund
Posty: 58
Rejestracja: 07 kwietnia 2007, 20:34
Lokalizacja: Kraków

Post autor: jacmund » 06 czerwca 2008, 23:05

Olo, znalazłem most z Caro diesla wąski , dokładnie taki jaki bym chciał - obyło by się bez kupowania mostu wąskiego i osobno pary kół do diesla i żenienie tego do jednego kosza..


no ale pisałeś że taki most prosto z diesla może nie wytrzymać - ale czy wdlg Ciebie taki kombinowany jak w wersji drugiej będzie bardziej wytrzymały??

bo jeśli nie, to chyba bym zaryzykował i wziął gotowego wąskiego diesla..
Pozdrawiam,
------------------------------
Jacek Niedźwiecki
Polski Fiat 125p 2000 DOHC L 1984
<--Kraków-->
www.fiatpower.republika.pl
------------------------------

OLO
Posty: 9125
Rejestracja: 09 stycznia 2007, 13:29
Lokalizacja: Wawa

Post autor: OLO » 08 czerwca 2008, 10:27

Chodziło mi o to że zazwyczaj diesle mają gigantyczny przebieg i o ile most jest jeszcze fabryczny to zazwyczaj jest tak zajechany że wyciem budzi wilki na syberii.
Jak masz cały dyfer to na pewno będize mniej kombinowania.
Cisza na morzu, cisza w armacie.
Kto się odezwie - nie jedzie w FIACIE

jacmund
Posty: 58
Rejestracja: 07 kwietnia 2007, 20:34
Lokalizacja: Kraków

Post autor: jacmund » 13 czerwca 2008, 19:09

Czy ktoś może wie czy numer wybity na moście (64654805) świadczy o czymś więcej, niż że to jakiś numer? ;)

np o przełożeniu?
Pozdrawiam,
------------------------------
Jacek Niedźwiecki
Polski Fiat 125p 2000 DOHC L 1984
<--Kraków-->
www.fiatpower.republika.pl
------------------------------

OLO
Posty: 9125
Rejestracja: 09 stycznia 2007, 13:29
Lokalizacja: Wawa

Post autor: OLO » 16 czerwca 2008, 10:08

obawiam sie że sam numer. Dopier w szerokim caro było przełozenie nabijane (w kazdym razie na pewno już było).
Cisza na morzu, cisza w armacie.
Kto się odezwie - nie jedzie w FIACIE

Mgacek
Posty: 163
Rejestracja: 08 stycznia 2007, 20:44
Lokalizacja: Częstochowa

Post autor: Mgacek » 11 października 2008, 18:05

Oponiarze zakładając koło zerwali mi gwint w półosi. Teraz pytanie. Czy półosie mają strony, czy nie ma znaczenia prawa - lewa? Zmieniając półoś zmienić też łożyska? Na zdrowy rozsądek warto, ale wolę się upewnić. Pacjent to C+ oczywiście lukasy.
Polonez CARO PLUS GSI.

DF
Posty: 246
Rejestracja: 19 stycznia 2007, 22:21
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: DF » 11 października 2008, 20:37

Zdolni bardzo. Pierwszy raz słyszę o takim przypadku. Z tego co wiem z autopsji to półośki nie mają stron na pewno. Jako, że łożysko jest wciśnięte i zabezpieczone na półosi pierścieniem to na nową trzeba założyć łożysko. Nie bawiłbym się w to tylko kupił na szrocie lub innych handlarzy półośkę. Na pewno nie zdejmują z nich łożysk i sprzedają w komplecie. Wtedy wymiana to pół godziny i z głowy no chyba, że trochę dłużej jak trzeba by szczęki zdejmować. Tego nie wiem...

Awatar użytkownika
LifeGuard
Posty: 4704
Rejestracja: 06 stycznia 2007, 18:15
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: LifeGuard » 20 października 2008, 13:21

Mgacek pisze:Oponiarze zakładając koło zerwali mi gwint w półosi. ...
nie oponiarze tylko partacze, trzeba nazywać rzeczy/ludzi po imieniu
Obrazek
Obrazek

Mgacek
Posty: 163
Rejestracja: 08 stycznia 2007, 20:44
Lokalizacja: Częstochowa

Post autor: Mgacek » 20 października 2008, 20:42

LifeGuard pisze:
nie oponiarze tylko partacze, trzeba nazywać rzeczy/ludzi po imieniu
Wiesz jak zwał tak zwał. Tera już zawsze i wszędzie patrzę ludzikom na ręce. Wkurw*** się strasznie, ale mam to gdzieś.
Polonez CARO PLUS GSI.

ODPOWIEDZ