[Tylny most] - hamulce, półosie

sprzęgło, skrzynia przekładniowa, wał napędowy, most napędowy i półosie.

Moderator: Moderatorzy

rdt

[Tylny most] - hamulce, półosie

Post autor: rdt » 11 lutego 2007, 19:43

Ok więc mam pytanko dotyczące mostu - czy półosie i pochwy tylnego mostu są takie same w szerokim moscie na tarczach i na lukasach
(szeroki na tarczach rzadziej sie spotyka a u mnie chyba jest wybite gniazdo łożyska półosi)
ewentualne pytanie drugie
z racji tego ze są inne gwinty na przewodach hamulcowych w tarczach a inne w lukasach czy mozna dokupic jakies przejściówki na owe gwinty lub moze jakies węzyki elastyczne które z jednej strony pasują do starego ukladu hamulcowego a zdrugiej do bębnów lukasowskich

edytowano przez Admirał - zmiana tematu
Ostatnio zmieniony 17 lutego 2007, 22:59 przez rdt, łącznie zmieniany 2 razy.

Admirał
Posty: 201
Rejestracja: 23 grudnia 2006, 11:21
Lokalizacja: Wołosate
Kontakt:

Post autor: Admirał » 11 lutego 2007, 20:10

pochwy mostów są takie same. różnią się tylko pokrywami łożysk.
półosie różnią się nieznacznie grubością samej tarczy, na której montuje się bęben/tarczę hamulcową. w zasadzie mozna to pominąć.

wybite gniazda łożysk w moście?!

nie jestem w stanie tego pojąć. mialeś niedokręcone pokrywy?

jaki masz objaw?

prędzej wytrze się półoś pod łożyskiem spowodowane odsunięciem się pierścienia od łożyska.

co do różnych gwintów, to spotkalem się na rynku z przejściówkami, ale można pozostawić oryginalne przewody hamulcowe lub wymienić same przewody na moście na nowe.
mam źle ukształtowaną matrycę osobowości...

BWN engineering
http://www.facebook.com/BWNengineering

rdt

Post autor: rdt » 11 lutego 2007, 20:29

nie w moście a w pochwie półosi
jak sie to stało - za pożno sie zdecydowalem na zmiane lozyska - obecnie mam 3 miesiace po wymianie i cos zaczelo sie tluc - musze obejrzec w tym tygodniu

Admirał
Posty: 201
Rejestracja: 23 grudnia 2006, 11:21
Lokalizacja: Wołosate
Kontakt:

Post autor: Admirał » 12 lutego 2007, 01:13

pisząc "w moście" miałem na myśli łożyska półosi.

jeżeli niedawno wymieniałeś, to raczej obstawiałbym odsunięcie się pierścienia utzymującego łożysko na półosi i wytarcie czopa łożyska na tejże półosi.

bardzo często się to zdarza.

podnieś koło i sprawdź luz osiowy.

jeżeli będzie luz, to wyjmij półoś i zobacz, czy łożysko nie ma na niej luzu zarówno promieniowego jak osiowego.

miałem kilka takich przypadków.

skończyło się na naprawie półosi.

napawanie czopa oraz obróbka mechaniczna pod łożysko.
następnie łóżysko jak i pierścień składałem na klej montażowy do łożysk. nie pamiętam numeru, ale jest zielony.



.
mam źle ukształtowaną matrycę osobowości...

BWN engineering
http://www.facebook.com/BWNengineering

rdt

Post autor: rdt » 12 lutego 2007, 22:28

gniazdo łożyska jest na bank wytarte - było lekko a jak jest teraz nie wiem - oczywiscie pójde za Twoją radą jednak półoś raczej nie bedzie napawana tylko wymieniana - ile kosztuje napawanie półosi razem z obtoczeniem jej na wymiar ??

Admirał
Posty: 201
Rejestracja: 23 grudnia 2006, 11:21
Lokalizacja: Wołosate
Kontakt:

Post autor: Admirał » 13 lutego 2007, 10:44

bardzo mnie to ciekawi. chętnie bym spojrzal na taki most z wytartym gniazdem łożyska.

ile kosztuje, to nie wiem, bo robie to we własnym zakresie...



.
mam źle ukształtowaną matrycę osobowości...

BWN engineering
http://www.facebook.com/BWNengineering

czeczun
Prezes Zarządu
Posty: 3283
Rejestracja: 07 stycznia 2007, 22:14
Lokalizacja: Toruń

Post autor: czeczun » 13 lutego 2007, 14:22

u mnie, w czarnobiałym fiacie, wytarło się gniazdo łożyska. Stało się to po tym, jak łożysko się zmieliło (straciło chyba połowę kulek), a ja dalej w takim stanie kontynuowałem jazdę. Gniazdo łożyska zrobiło się jajowate.

rdt

Post autor: rdt » 13 lutego 2007, 21:55

ok moze zrobie fotke
Admirał powiedz mi jako specjalista - taki bandycki numer - dobić i zaspawac pierscien i jezdzic tak a rozglądać się za półosiami - są jakies przewskania poza tym ze ta polos pojdzie na straty??
p.s. pierscien sie odsunął dzisiaj sprawdzilem - dobilem go i jest lepiej jednak wolałbym to jakos zabezpieczyc
i jeszcze jedno jezeli półosie różnią się grubością tarczy to przy założeniu półosi od lukasa tarcze hamulcowe będą bardziej odsadzone (od osi samochodu),no chyba że grubość tarczek na półosiach jest większa w strone mostu.
Więc jezeli zamocuje tarcze na półosiach lucasa czy nie bedą obcierać o zacisk ??

Admirał
Posty: 201
Rejestracja: 23 grudnia 2006, 11:21
Lokalizacja: Wołosate
Kontakt:

Post autor: Admirał » 13 lutego 2007, 23:10

tchetchun - gratuluję. hehe

manewr w przyspawaniem pierścienia do półosi jest niestety dośc powszechnie stosowaną metodą.

ja zdecydowanie polecam jednak klej montażowy. nadal nie sprawdzilem numeru.

jeżeli odsunął się raz, to odsunie się po raz kolejny.

jak montujesz pierścień. rozgrzewasz go czy napierasz młotkiem?

ja to robie tak:
Obrazek

nakladam klej na półoś pod łożysko i w miejscu pierścienia i szybko spod palnika pierścień wędruje na półoś.

pamiętaj,ze szerszym kołnierzym na zewnątrz lożyska.

później rura na to wszystko i pod prasę na kilka minut aż ostygnie.



.
mam źle ukształtowaną matrycę osobowości...

BWN engineering
http://www.facebook.com/BWNengineering

rdt

Post autor: rdt » 13 lutego 2007, 23:39

ja go podgrzewam - na grillu lub zwyklym palnikiem na propan butan
ale jak zauwazyles - jezeli odsunął sie raz to odsunie sie i drugi a po zaspawaniu juz nie
napieranie samym mlotkiem napawa mnie strachem bo wiem ze niektorzy uzywają młotków jako ....................sciągacza starego pierscienia .Znam takiego ktory w 3 uderzeniach zdejmuje takowe
zamiast prasy uzywam kawalka rurki i mlotka (rzecz jasna pierścien podgrzany )
A co z moim pytaniem dotycżącym ewentualnego obcierania tarcz ??

Admirał
Posty: 201
Rejestracja: 23 grudnia 2006, 11:21
Lokalizacja: Wołosate
Kontakt:

Post autor: Admirał » 15 lutego 2007, 21:13

ech...
półosie.
naprawde już nie pamiętam, z której strony jest nadmiar materiału. najszybciej będzie, jak po prostu sprawdzisz to organoleptycznie.

teraz nie jestem w stanie ci tego powiedzieć.




.
mam źle ukształtowaną matrycę osobowości...

BWN engineering
http://www.facebook.com/BWNengineering

keichi

Post autor: keichi » 16 lutego 2007, 14:00

Witam.

Odnosnie zsuwajacego sie pierscienia na polosi to polecam prosta ale skuteczna metode. Mozna zaspawac - delikatnie hewtnac w 2,3 miejscach na obwodzie pierscien do polosi.
Po tym zabiegu nie da sie w zaden sposob dobrowadzic do wysuniecia lozyska podczas jazdy nawet podczas najbardziej szalonych manewrow drogowych. Zaspawany pierscien mozna bez problemu wymieniac i spawac nowy ponownie. Na jednej i tej samej polosi mialem juz trzy razy wymieniany zaspawany pierscien oraz spawany nowy a na drugiej polosce dwa razy przeprowadzalem taki zabieg. Polecam taka metode zwlaszcza dla posiadaczy bebnow.

Na koniec mam jeszcze pytanie do uzytkownikow hamulcow bebnowych z tylu, ile wytrzymuja u Was szczeki ?

Pozdrawiam.

Ramzes_II

Post autor: Ramzes_II » 16 lutego 2007, 14:13

Cos chyba o obciązeniu termicznym materiału masz niewielkie pojecie.
Spawać połoś ?
Zagrożenie dla zycia !

keichi

Post autor: keichi » 16 lutego 2007, 14:26

Dominik Ramski pisze:Cos chyba o obciązeniu termicznym materiału masz niewielkie pojecie.
Spawać połoś ?
Zagrożenie dla zycia !
Rowniez kiedys obawialem sie konsekwencji spawania ale namowila mnie do tego osoba ktora od dawna tak robila. Od ok. 4 lat jezdze z zaspawanymi pierscieniami i rozne cuda sie dzialy (krzyzaki pekaly, most mi sie rozlecial - pekla mi pochwa mostu oraz rozsypaly sie lozyska, pokrzywilem wiele felg podczas driftowania itp.) ale nigdy mi sie poloska nie urwala w miejscu spawania ani lozysko nigdy nie drgnelo.

Natomiast znajomy (przeciwnik spawania) raz prawie sie zabil gdy mu kolo wyjechalo z polosia podczas jazdy i tylko cudem uninkol powaznego wypadku (sam mialem ten problem ale na tarczach i "jedynie" zmielilo mi cale jarzmo i tarcze). Wlasnie wiec dla wlasnego bezpieczenstwa polecam to "spawanie".

Co do zmeczenia termicznego owszem ma ono miejsce w elementach ktore sa poddane dzialaniu zmiennego pola temperatur czyli mowiac prosciej gdy sa czesto rozgrzewane i chlodzone naraz. W sumie wyrazenie "spawanie pierscienia" jest troche mylace, bo nie nalezy go spawac ale "pyknac" na krawedzi pierscienia i polosi 2-3 male guzki a nie spawac calosc. Polecam ten sposob.

Kojack
Posty: 409
Rejestracja: 12 stycznia 2007, 13:26
Lokalizacja: Murowana Goślina/Poznań

Trwałość półosiek

Post autor: Kojack » 16 lutego 2007, 19:41

Witam. Mam pewien problem. Otóż w moim Polonezie-Roverze w ciągu ostatnich 2 miesięcy pękły aż 3 półośki!!! Dwa razy z prawej i raz z lewej. Stało się to podczas normalnego ruszania ze świateł. Oczywiście nie pale gumy, nie startuje z piskiem opon. Normalna delikatna jazda. Boję się jeździć dalej bo wiem że zaraz może następna się ukręcić. Kupiłem już 3 sztuki oczywiście nie spawane.Kasa leci a półośki się ukręcają. Dodam że jest to most na tarczach (szeroki). Co może być przyczyną ukręcania się półosiek?

BartM
Posty: 27
Rejestracja: 11 stycznia 2007, 10:16
Lokalizacja: Mełgiew

Post autor: BartM » 16 lutego 2007, 19:45

keichi pisze:Witam.

Odnosnie zsuwajacego sie pierscienia na polosi to polecam prosta ale skuteczna metode. Mozna zaspawac - delikatnie hewtnac w 2,3 miejscach na obwodzie pierscien do polosi.
Po tym zabiegu nie da sie w zaden sposob dobrowadzic do wysuniecia lozyska podczas jazdy nawet podczas najbardziej szalonych manewrow drogowych.
Niestety da się. U mnie mimo podspawania półoś wysunęła się na zakręcie (most z fiata 132 na bębnach). Według mnie jak się pierścień już się przesunął to lepiej zastosować nowy dobrze podgrzany.

santi
Posty: 1663
Rejestracja: 09 stycznia 2007, 21:12
Lokalizacja: Lanckorona

Post autor: santi » 16 lutego 2007, 19:52

nie wiem czy to cos da, moze ma złe przełozenie.

Niech sie wypowiedza specjaliści

eidt: mosty były tez na tarczach
Ostatnio zmieniony 16 lutego 2007, 20:15 przez santi, łącznie zmieniany 1 raz.

Kojack
Posty: 409
Rejestracja: 12 stycznia 2007, 13:26
Lokalizacja: Murowana Goślina/Poznań

Post autor: Kojack » 16 lutego 2007, 19:55

Od nowości ma ten most. Auto z rocznika 96.
BYŁ: Fiat 125p 1.5L 1983r.
przebieg: 83.000

Polonez Caro 1.4 GTI 16V 1995r.
przebieg: 165.200 km

Krupek
Posty: 57
Rejestracja: 05 lutego 2007, 15:57
Lokalizacja: Białystok

Post autor: Krupek » 16 lutego 2007, 20:09

mosty z rovera nie mialy tylko bebnow...a co do ukrecania sie polosi-moze pochwa od mostu jest krzywa i cos tak nie tak pracuje jak trzeba -najlepiej wymienic caly most razem z poloskami...

Kojack
Posty: 409
Rejestracja: 12 stycznia 2007, 13:26
Lokalizacja: Murowana Goślina/Poznań

Post autor: Kojack » 16 lutego 2007, 20:11

Powiem Ci szczerze ze w cenie tych 3 półosiek (po 150zł każda) miałbym niezły mościk.
BYŁ: Fiat 125p 1.5L 1983r.
przebieg: 83.000

Polonez Caro 1.4 GTI 16V 1995r.
przebieg: 165.200 km

keichi

Post autor: keichi » 16 lutego 2007, 21:34

BartM pisze: Niestety da się. U mnie mimo podspawania półoś wysunęła się na zakręcie (most z fiata 132 na bębnach). Według mnie jak się pierścień już się przesunął to lepiej zastosować nowy dobrze podgrzany.
Zapomnialem to napisac. Jasne ze tylko nowy sie zaklada i potem wlasnie mozna lekko chwycic spawem i u mnie ta metoda sie wysmienicie sprawdza. Wczesniej niestety byly jaja z wysuwaniem sie tego pierscienia.

OLO
Posty: 9126
Rejestracja: 09 stycznia 2007, 13:29
Lokalizacja: Wawa

Post autor: OLO » 17 lutego 2007, 17:41

admi naspawywał półoś pod łożyskiem , potem przetaczał na 30mm i hulała. Jeśłi zsuwa sie sam pierścień to też bym zapodal 2-3 punkty spawarką.
Cisza na morzu, cisza w armacie.
Kto się odezwie - nie jedzie w FIACIE

OLO
Posty: 9126
Rejestracja: 09 stycznia 2007, 13:29
Lokalizacja: Wawa

Post autor: OLO » 17 lutego 2007, 17:42

Krupek pisze:mosty z rovera nie mialy tylko bebnow...a co do ukrecania sie polosi-moze pochwa od mostu jest krzywa i cos tak nie tak pracuje jak trzeba -najlepiej wymienic caly most razem z poloskami...
Co ty piszesz o tych bębnach? Roverowe mosty yły zarówno na tarczach jak i na bębnach.
Co do ukręcania - fiacior też miał most z krzywą pochwą. - dwia albo trzy półosie....
Cisza na morzu, cisza w armacie.
Kto się odezwie - nie jedzie w FIACIE

Kojack
Posty: 409
Rejestracja: 12 stycznia 2007, 13:26
Lokalizacja: Murowana Goślina/Poznań

Post autor: Kojack » 17 lutego 2007, 18:01

Ja już mówiłem że mój Polonez wyjechał na moście z tarczami z Fabryki. I nie było na pewno żadnej przekładki bo jestem II właścicielem pojazdu a kupiłem go jak miał 35.000. Więc nie sądzę żeby był wymieniany.
BYŁ: Fiat 125p 1.5L 1983r.
przebieg: 83.000

Polonez Caro 1.4 GTI 16V 1995r.
przebieg: 165.200 km

Admirał
Posty: 201
Rejestracja: 23 grudnia 2006, 11:21
Lokalizacja: Wołosate
Kontakt:

Post autor: Admirał » 17 lutego 2007, 22:49

smarknięcie w trzech punktach pierścienia do półosi nie będzie dla niej w zasadzie żadnym obciążeniem termicznym.

napawanie półosi migomatem, to jest dopiero wyzwanie.

zrobiłem tak już osobiście trzy półosie i o dziwo jeżdżą cały czas.

półosie pękają również i bez jakiejkolwiek ingerencji termicznej.
mam źle ukształtowaną matrycę osobowości...

BWN engineering
http://www.facebook.com/BWNengineering

Admirał
Posty: 201
Rejestracja: 23 grudnia 2006, 11:21
Lokalizacja: Wołosate
Kontakt:

Post autor: Admirał » 17 lutego 2007, 22:56

oznajmiam, że polonezy z silnikami k16 wychodzily z klasycznym układem hamulcowym jak też z układem lucas.

dopiero od 97 roku wraz z wprowadzeniem modelu plus montowany jedynie układ hamulcowy lucas.

zakończmy ten wątek tematu.

łączę ten wątek z wątkiem o tarczach i półośkach.
mam źle ukształtowaną matrycę osobowości...

BWN engineering
http://www.facebook.com/BWNengineering

Kojack
Posty: 409
Rejestracja: 12 stycznia 2007, 13:26
Lokalizacja: Murowana Goślina/Poznań

Post autor: Kojack » 17 lutego 2007, 23:04

Panowie. Dziś wymieniłem cały most od Poloneza Atu Plus z 99r. Most z bębnami. Most ma przejechane od nowości 55.000tys km. Przynajmniej teraz mogę spać spokojnie że jutro mi nie pęknie kolejna półośka. Za most zapłaciłem 450zł. Cichutki jak myszka.
BYŁ: Fiat 125p 1.5L 1983r.
przebieg: 83.000

Polonez Caro 1.4 GTI 16V 1995r.
przebieg: 165.200 km

Admirał
Posty: 201
Rejestracja: 23 grudnia 2006, 11:21
Lokalizacja: Wołosate
Kontakt:

Post autor: Admirał » 17 lutego 2007, 23:06

gratuluję
mam źle ukształtowaną matrycę osobowości...

BWN engineering
http://www.facebook.com/BWNengineering

Kojack
Posty: 409
Rejestracja: 12 stycznia 2007, 13:26
Lokalizacja: Murowana Goślina/Poznań

Post autor: Kojack » 18 lutego 2007, 10:41

Trochę drogo zapłaciłem za niego. Bo na allegro widziałem tańsze mosty. Ale naprawdę bardzo ładnie wygląda a co ważniejsze cichutko chodzi.
BYŁ: Fiat 125p 1.5L 1983r.
przebieg: 83.000

Polonez Caro 1.4 GTI 16V 1995r.
przebieg: 165.200 km

Herr_Flick
Posty: 316
Rejestracja: 23 stycznia 2007, 08:55
Lokalizacja: ŁÓDŹ

Tylny most z Kombi MPI do GLI

Post autor: Herr_Flick » 28 lutego 2007, 02:27

W poldkach kombiakach MPI tylny most posiada dodatkowo drążek stabilizatora. Montując go do zwykłego GLI ATU Plus uzyskam dodatkowe właściwości jezdne?
Jeśli trafiłby się most z 10/43 zamiast 11/43 to rozumiem, że szybciej by się zbierał, wolniej jechał max i zwiększyłoby się spalanie?

ODPOWIEDZ