Pompa wodna

jednostka napędowa, układy zasilania, układ chłodzenia, układ wydechowy.

Moderator: Moderatorzy

Dario69
Posty: 176
Rejestracja: 14 stycznia 2007, 11:13
Lokalizacja: Zielona Góra

Pompa wodna

Post autor: Dario69 » 22 marca 2007, 18:19

Witam
Od pewnego czasu zauważyłem, że z obudowy pompy wodnej, a dokładnie z otworu w jej obudowie, cieknie sobie płyn chłodzący!
Po dłuższym postoju wysycha, ale zaraz po jeździe jest cieńka smużka.
Czy to cos niepokojącego? Co z tym zrobić?
Fiat 124 1967 r
Simson SR4-3 - 1969 r

Kerad70

Post autor: Kerad70 » 22 marca 2007, 20:42

Szykuj sie po mału na wymianę lub jak zrobisz to szybko to na regeneracje pompy wodnej

Dario69
Posty: 176
Rejestracja: 14 stycznia 2007, 11:13
Lokalizacja: Zielona Góra

Post autor: Dario69 » 22 marca 2007, 21:57

Czy są róznice między pierwszymi wersjami poldków, a dokładniej pompami, czy są takie same jak np. Caro?
Fiat 124 1967 r
Simson SR4-3 - 1969 r

OLO
Posty: 9152
Rejestracja: 09 stycznia 2007, 13:29
Lokalizacja: Wawa

Post autor: OLO » 22 marca 2007, 22:18

takie same
Cisza na morzu, cisza w armacie.
Kto się odezwie - nie jedzie w FIACIE

Kojack
Posty: 409
Rejestracja: 12 stycznia 2007, 13:26
Lokalizacja: Murowana Goślina/Poznań

Post autor: Kojack » 01 kwietnia 2007, 18:54

Muszę się pochwalić ale uratowałem swoją pompę wodną od Fiata 125p. Silnik 1.5. Z pompy leciało jak z kranu na wolnych obrotach. Wywaliłem całą pompę na stół i wymieniłem reperaturkę w niej. Powiem, że zabieg był ciężki aby nie uszkodzić wirnika. Ale wszystko się udało. Dostała nową reeraturkę złożona na nowe uszczelki i pięknie chodzi. Teraz można śmigać. Cena reperaturki 8.00zł i dwie uszczelki 2.00zł.
BYŁ: Fiat 125p 1.5L 1983r.
przebieg: 83.000

Polonez Caro 1.4 GTI 16V 1995r.
przebieg: 165.200 km

Dario69
Posty: 176
Rejestracja: 14 stycznia 2007, 11:13
Lokalizacja: Zielona Góra

Post autor: Dario69 » 01 kwietnia 2007, 20:33

Muszę się pochwalić ale uratowałem swoją pompę wodną od Fiata 125p.
Czyli operacja się powiodła - pacjent będzie żył.
Ja wybrałem prostszą drogę, kupiłem na złomie dobrze wyglądajacą pompę i przełożyłem. Nowa działa i nie cieknie. A koszt (po znajomości) ok 10 zł. Około ponieważ wziąłem kilka elementów za 40 zł. A było tego trzochę.
Fiat 124 1967 r
Simson SR4-3 - 1969 r

Versh

Post autor: Versh » 22 maja 2007, 10:30

mnie to cieknie nawet na postoju tak sobie bezczelnie kapie, i się wlasnie zastanawiam czy bawic sie w regeneracje czy kupic nowa lub jakąs uzywaną to poldek caro jest wiec problemu ze znalezieniem nie bedzie chyba

Przemek

Post autor: Przemek » 22 maja 2007, 10:44

Znajdziesz bez problemu na szrocie wszak pompa wody nie zmieniła się nigdy w polonezach 1500-1600 ja wyrwałem ów pompę za 30zł z gwarancją rozruchową złomiarza.

Versh

Post autor: Versh » 22 maja 2007, 11:31

hehe a nie orientujesz sie przypadkiem ile moze w sklepie kosztowac?:> chociaz nie wiem co lepsze fabryczna uzywana czy rzemioslo sklepowe, bo nie wiem czy znajde fabrycznie nową, a podeszła by z fiacika 1500?

Przemek

Post autor: Przemek » 22 maja 2007, 13:24

do fiacika jest troszkę inna pompa. Nowe rzemiosło może kosztować od 50 do 70zł. Ja przed tą pompą ze szrotu kupiłem nowe rzemiosło za 60zł i wytrzymała 500km po czym puściły uszczelniacze na wałku, więc mam jakoś mieszane uczucia do tych rzemieślniczych pomp tyle, ze zwrócono mi za nią kasę a od 2500km jeździ fabryczna ze szrotu i jest ok :)

Versh

Post autor: Versh » 22 maja 2007, 19:47

hehe, ja tez nie mam przekonania co do polskiego rzemiosla, przekonalem sie na uszczelniaczach do zaciskow od hamulców, mam tam teraz wloskie rzemioslo i smiga wysmienicie, znalazlem hurtownie z czesciami i maja poslką pompe rzemioslo za 80 i oryginalna fso za 200, kurcze troch duzo, zastanawiam się nad regeneracją bo chyba jest cos takiego jak zestaw naprawczy do pomp wodnych:> jak myslicie bardzo to trudne jest? poradzi sobie z tym mechanik amator?

Tom_STM
Posty: 400
Rejestracja: 26 grudnia 2006, 12:03
Lokalizacja: Warszawa Wesoła
Kontakt:

Post autor: Tom_STM » 23 maja 2007, 12:47

istnieje możliwość połamania obudowy pompy przy demontażu lub montażu wirnika.

Przemek

Post autor: Przemek » 23 maja 2007, 14:32

Versh idź na szrota weź pierwszą lepszą używaną fabryczną za parę zeta i się nie baw. byle żeby ci dali gwarancje rozruchową.

Dario69
Posty: 176
Rejestracja: 14 stycznia 2007, 11:13
Lokalizacja: Zielona Góra

Post autor: Dario69 » 24 maja 2007, 21:27

Przemek pisze:Versh idź na szrota weź pierwszą lepszą używaną fabryczną za parę zeta i się nie baw. byle żeby ci dali gwarancje rozruchową.
Też mi się tak zdaje. Chociaż ostatnio w sklepie jakąś dosyc markową gość proponował za 75 zł. Wyglądała porządnie i nie była rzemieślnicza.
Fiat 124 1967 r
Simson SR4-3 - 1969 r

Przemek

Post autor: Przemek » 24 maja 2007, 21:37

nowa fabryka za 75 zeta jak najbardziej się opłaca ja bym brał

Versh

Post autor: Versh » 01 czerwca 2007, 12:24

no popełznolem na złom wycharatalem se pompe od poldolota oryginalną za 50 zeta z gwarancją zamontowalem i smiga ^^

Maro1500

Post autor: Maro1500 » 13 czerwca 2007, 18:03

czy ja mi kapie z pompy, pozatym jest ok, to moge sprubowac powymieniac sama uszczelke? duzo jest z tym roboty? nigdy tego nie robilem...

OLO
Posty: 9152
Rejestracja: 09 stycznia 2007, 13:29
Lokalizacja: Wawa

Post autor: OLO » 14 czerwca 2007, 07:49

Maro1500 pisze:sprubowac
co?
Cisza na morzu, cisza w armacie.
Kto się odezwie - nie jedzie w FIACIE

Maro1500

Post autor: Maro1500 » 14 czerwca 2007, 08:09

wymienic na razie sama uszczelke. moze to tylko ona sparciala, przerwala sie czy cos... duzo jest roboty ze sciagnieciem pompy? bo jak czytalem Morawskeigo to jakos dziwnie jest tam to opisane...

Kriss
Posty: 2654
Rejestracja: 13 kwietnia 2007, 22:10
Lokalizacja: Chełm

Post autor: Kriss » 14 czerwca 2007, 10:42

Lepiej wymień na nową a przynajmniej jakąś lekko używaną ale orginalną ze szrotu i nie będziesz musiał się przyczepiać do tego!
Polonez Caro 1.6 GLE o mocy 87 kucy z 1994 roku z przebiegiem tylko 068000km w pięknym ciemnym zielonym metaliku L-117 :)
To już historia, pojechał w świat z przebiegiem 079000km. Czas polować na wczesnego MR-a

Maro1500

Post autor: Maro1500 » 14 czerwca 2007, 13:16

dzieki. kupilem dzisiaj uszczelki, sprubuje na razie to. jak bedzie trzeba wymienie na nowa. wszak 3 zł to nie pieniadze, a moze pomoze :)

czeczun
Prezes Zarządu
Posty: 3283
Rejestracja: 07 stycznia 2007, 22:14
Lokalizacja: Toruń

Post autor: czeczun » 08 października 2008, 11:11

nie wiedziałem, który temat wybrać - czy o termostacie, czy właśnie o pompie.

Sytuacja wygląda następująco:

półtora miesiąca temu ciągałem polonezem ciężkie przyczepy. W pewnym momencie silnik zaczął dławić, aż zgasł. Pod maską zamarznięty parownik. Dolałem płynu, bo okazało się, że brakuje. Na parownik nalałem gorącej wody - odtajał i dalej w drogę. Przejechałem z 5 km i znowu to samo. Parownik zamarznięty, płyn nie spłynął ze zbiorniczka do ukłądu. Wywaliłem termostat, bo myślałem, że jakoś blokuje przepływ.
Bez termostatu śmigał przez półtora miesiąca bez problemu. Tylko troszku więcej palił..

Szarpnąłem się wczoraj na nowy termostat. I co? Chu*ów sto! Znowu się zmroził parownik, przewody doprowadzające płyn doń zimne.

Czy może być tak, że pompa albo wirnik w pompie się wysrał i nie pompuje tak jak powinno? Czy może z termostatem coś nie halo? A może parownik (?? tylko w jaki sposób??) nie ogarnia?
WIELKA WYPRZ!

sporo gratów do 125p i innych.

HOMZIK
Posty: 2768
Rejestracja: 11 maja 2007, 15:30
Lokalizacja: Elbląg

Post autor: HOMZIK » 08 października 2008, 11:24

Zdejmij przewody z parownika i sprawdź ich drożność.
Bywały przypadki że wirnik w pompie się obluzowywał na wałku i po prostu przestawał się obracać, ale jedyny sposób aby to sprawdzić to wyjąc pompę wodną ,podgrzać sam wirnik do temp 100 stopni i zobaczyć czy rozszeżalnośc cieplna nie zadzaiała na niego w sposób taki że spadnie z wałka.
:570:
Ostatnio zmieniony 08 października 2008, 11:25 przez HOMZIK, łącznie zmieniany 2 razy.
Motocyklowy PROJEKT 120 w przygotowaniu. Termin realizacji lato 2014 Wykonawca : Milewski, Promocja : Agencja Reklamy CONTACT, motocykle dostarcza INTER MOTORS-dystrybutor DUCATI, TRIUMPH.

www.uzyjwyobrazni.pl

DF
Posty: 246
Rejestracja: 19 stycznia 2007, 22:21
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: DF » 08 października 2008, 15:16

Dziwny to trochę związek termostatu z parownikiem. Termostat otwiera przepływ do chłodnicy wszak a parowniki z reguły wpięte są w obieg poza termostatem. Chociaż teoretycznie układ chłodzenia poloneza sam się odpowietrza parownika to często jednak nie dotyczy zwłaszcza jak jest wysoko umieszczony. Trzeba go wtedy ręcznie...

mis_
Posty: 90
Rejestracja: 08 kwietnia 2007, 12:46
Lokalizacja: Chrzanów

Post autor: mis_ » 11 stycznia 2009, 11:46

Mam taki dziwny problem z chłodzeniem otóż jak się zatrzymam np. na światłach momentalnie leci mi temperatura do góry do załączenia wentylatora zjawisko to występuje nawet przy 0 na zewnątrz. Chłodnica jest cała gorąca, termostat już trzeci na 82 C i dalej to samo. Podczas jazdy taki problem nie występuj tzn temp jest ok. Czy może to być pompa ?? jak sprawdzić czy jest wszystko z nią porządku ?? Chłodnica z korkiem i układ szczelny, silnik gaźnikowy jakieś sugestie ???
1,6GLE '94

Awatar użytkownika
Berek
Posty: 2168
Rejestracja: 09 stycznia 2007, 20:04
Lokalizacja: Świdnica ( Bystrzyca Dolna )

Post autor: Berek » 11 stycznia 2009, 16:30

Opcje są dwie, albo pompa wody siedzi ( wymienić ) albo głowica do roboty ( może być pęknięta )

DF
Posty: 246
Rejestracja: 19 stycznia 2007, 22:21
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: DF » 11 stycznia 2009, 20:00

Pompa raczej psuje się tylko w ten sposób, że cieknie. Nawet jak cieknie to tłoczy. Może chłodnica jest już tak zawalona syfem/kamieniem, że jej wydajność jest bardzo malutka. Na początek bez ponoszenia kosztów można wymontować chłodnicę i porządnie wypłukać i potraktować jakimś środkiem do wyczyszczenia albo nie bawić się i wymienić na tanią, używaną, dobrą

Awatar użytkownika
JACU6X6
Posty: 326
Rejestracja: 10 stycznia 2007, 10:05
Lokalizacja: SANDOMIERZ - TARNOBRZEG
Kontakt:

Post autor: JACU6X6 » 11 stycznia 2009, 20:15

Koło na pompie poluzowane być może i prawidlowo nie tłoczy.

adamek147

Post autor: adamek147 » 08 marca 2009, 17:11

A ja mam taki problem myśle że to pompa wody ,są to specyficzne pjękiwania jagby łożyska pompy podczas dodawania gazu,zmieniania obrotów silnika.W poprzednim polonezie miałem takie pojękiwania tylko zaraz po uruchomieniu zimnego silnika takie uuuuuuuuuUUUUUUUW! i spokój.A wtym silnik łapie temperature zawsze tą samą i się zaczyna pojęczy pojęczy i przestanie.Myśle że czas na nową pompe co wy na to.POLONEZ ATU PLUS 16

Awatar użytkownika
HailStorm
Posty: 1800
Rejestracja: 13 stycznia 2007, 13:28
Lokalizacja: Kraków

Post autor: HailStorm » 08 marca 2009, 17:25

adamek147, sprawdź naciąg paska klinowego
Fiat 126p. 84'
Polonez 1.6 GLi 96'
Było:
Polonez 1.6 GLE 94'
Fiat 125p 74/77' - stary wrak , pełen bak
Fiat 125p Kombi 85' - pieczone hamulce :P
Fiat 132 MK3 79'
Ford Sierra Coupe 84'
Ford Scorpio GL 9x'

ODPOWIEDZ