xud9 nie zawsze odpala

jednostka napędowa, układy zasilania, układ chłodzenia, układ wydechowy.

Moderator: Moderatorzy

jama
Posty: 181
Rejestracja: 01 czerwca 2012, 12:37
Lokalizacja: ściana wschodnia

xud9 nie zawsze odpala

Post autor: jama » 10 sierpnia 2017, 14:36

- uszczelniony układ paliwowy: nie ma powietrza
-swiece wykręciłem i sprawdziłem: grzeją
-przekaźnik działa: podaje napięcie podczas grzania
-pompa wyregulowana

-niewiem w jakim stanie wtryskiwacze: ale nie kopci wiec nie "leja"
-nie regulowałem zaworów

-nowy aku


a więc tak: na początku było git: odpalał zawsze. Potem zaczęły się problemy z powietrzem i palił coraz gorzej. Wymieniłem ręczną pompkę, i oring pod obudową filtra paliwa. Poprawiło się i odpalał zawsze. Nagle przestał raz na ileś. Ciepły pali zawsze, średnio ciepły i zimny lotera.

Zapala zero-jedynkowo. Albo zapala z półobrotu- na widok kluczyka, albo wcale. Pomaga albo samostart, ale też nie zawsze, albo trzeba odczekać do następnego dnia. Czasem na drugi dzień odpali a czasem nie. Nigdy od kiedy go mam nie zapalał w sposób ociężały: nigdy się nie zdarzyło zeby zagadał na 2 3 gary i po chwili się wysztachowała praca. albo pali od razu, albo wcale

co robić? gdzie szukac?

Awatar użytkownika
jurek_j
Posty: 1438
Rejestracja: 09 stycznia 2007, 20:07
Lokalizacja: FGW

Post autor: jurek_j » 10 sierpnia 2017, 17:04

Przy ręcznym pompowaniu gruchą zawsze odpala?

jama
Posty: 181
Rejestracja: 01 czerwca 2012, 12:37
Lokalizacja: ściana wschodnia

Post autor: jama » 10 sierpnia 2017, 17:18

Nie ma powietrza w układzie. Przed każdym odpaleniem próbuję pompować i przed każdym odpaleniem okazuje się top zbędne, bo gruszka jest twarda i można ją ścisnąć maksymalnie jeden raz. Nie pali nawet jak podpompowane.

Awatar użytkownika
maciejowski
Posty: 3826
Rejestracja: 25 lutego 2007, 19:08
Lokalizacja: Stołeczne Królewskie Miasto Kraków
Auto: gromadka gruzów

Post autor: maciejowski » 10 sierpnia 2017, 17:31

może cewka gaszenia się przycina?

jama
Posty: 181
Rejestracja: 01 czerwca 2012, 12:37
Lokalizacja: ściana wschodnia

Post autor: jama » 10 sierpnia 2017, 17:43

maciejowski, dobry pomysł!

Awatar użytkownika
raffi
Posty: 1297
Rejestracja: 14 lipca 2013, 15:42
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: raffi » 11 sierpnia 2017, 10:43

Sprawdź zawór stop na pompie, elektryczny, dojdziesz po kabelkach gdzie jest. W Trzeciaku jest instrukcja jak go sprawdzić. Jak nie masz książki, wieczorem przepiszę Ci co tam napisano.

Sprawdź też kabelek idący do zaworka - potrafi się ze starości ułamać. Gdy stacyjka załączona, na kabelku (więc i na i zaworku) powinno być 12V napięcia. Jak nie ma, wtedy winny jest kabelek, stacyjka, albo immobiliser (o ile go masz). Aby sprawdzić czy kabelek, można zmostkować i zaworek podłączyć prosto pod klemę "+" - jak pojedzie, a nie jechał, to problem z instalacją, stacyjką lub immo. Jak mostkowanie nic nie da, to pewnie zaworek.

Sprawdź też masę silnika (ohmomierzem, blok silnika do klemy "-", opór powinien być bliski 0. Mało prawdopodobne by to była masa, ale jej brak też uniemożliwi odpalenie silnika, bo obwód zaworka dostanie +12V, a nie dostanie "-", więc obwód pozostanie otwarty.
Raffi
---------------------------------
Kto pod kim dołki kopie, ten jeździ na ropie ;-)

jama
Posty: 181
Rejestracja: 01 czerwca 2012, 12:37
Lokalizacja: ściana wschodnia

Post autor: jama » 11 sierpnia 2017, 11:42

Uszkodzenie połączenia wykluczam chwilowo. Wrócę do tego jak nie znajdę nic innego. Jak pisałem w innym temacie: Cała wiązka była rozpruta, każdy kabelek "przedzwoniony". Każdy stwardniały, przypalony, uszkodzony kabelek był wymieniony.

Między przewód +12 z wiązki a styk zawory stop wpiąłem zarówkę. Teraz jak na złość zapala za każdym razem...

Jeżeli żarówką bedzie się świecić cały czas to znaczy ze wiązka OK a zaworek strzelony

Jeżeli zarówka bedzie gasnąś/nie świecić się to znaczy ze zaworek OK a wiązka strzelona

Wypatrzyłem w schemacie ze prąd do tego zaworu stop swoją drogę zaczyna w stacyjce, a dalej idzie do przekaźnika świec, a na końcu trafia do zawory stop.

Mam zapasowy przekaźnik świec i zaraz go wymienię. Sprawdzę też: zgodnie z tym co pisze Trzeciak: opór zawory który ma wynosić 8ohm.
Ostatnio zmieniony 11 sierpnia 2017, 11:42 przez jama, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
raffi
Posty: 1297
Rejestracja: 14 lipca 2013, 15:42
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: raffi » 11 sierpnia 2017, 13:53

jama pisze: Jeżeli żarówką bedzie się świecić cały czas to znaczy ze wiązka OK a zaworek strzelony

Jeżeli zarówka bedzie gasnąś/nie świecić się to znaczy ze zaworek OK a wiązka strzelona
Jak nie zaświeci żaróweczka to wcale nie znaczy, że to na pewno wiązka. Zakładam, że zaworek potrafi też paść w taki sposób, że obwód pozostanie otwarty - wtedy żaróweczka też nie zaświeci ;)
Gdybyś żaróweczkę podłączał równolegle do zaworka, to miałbyś pewność. Ale z tego co piszesz, podłączyłeś szeregowo z zaworkiem.
Raffi
---------------------------------
Kto pod kim dołki kopie, ten jeździ na ropie ;-)

jama
Posty: 181
Rejestracja: 01 czerwca 2012, 12:37
Lokalizacja: ściana wschodnia

Post autor: jama » 12 sierpnia 2017, 09:13

tak, podłączałem szeregowo.


Jednak kolejne próby dawały losowo możliwość zapalania, po zmianie przekaźnika również losowo odpalał. Przełomem był moment w którym silnik zapalił w momencie jak puściłem kluczyk z położenia w którym uruchamiany jest rozrusznik- i wtedy jakoś rozpędem wału korbowego zaskoczył... pomyślałem ze to coś ze stacyjką...

zmieniłem kostkę stacyjki i jest OK

problem rozwiązany. dziękuję za pomoc.

Awatar użytkownika
raffi
Posty: 1297
Rejestracja: 14 lipca 2013, 15:42
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: raffi » 14 sierpnia 2017, 06:59

Fajnie, że znalazłeś przyczynę.


Na przyszłość może Ci się kiedyś przyda: Przekaźnik świec żarowych można zmostkować w razie potrzeby.

Bierzesz klucz płaski, jakiś mały np. 8-10mm, co jest w zestawie fabrycznych narzędzi. Dotykasz do dwóch śrub (jednej, do której wchodzi zasilanie, drugiej, z której wychodzi 12V na świece żarowe. Nie dotykasz do masy (karoserii).
Takie zwarcie pozwala zagrzać świece gdy przekaźnik nie chce ich załączać lub za wcześnie je wyłącza. Tylko nie trzymaj zwartego za długo - raz, że świece nie lubią zbyt długiego grzania (przy upale 3-5s, przy zerze około 15, przy -20 tak do 40s max) i mogą się nadtopić od grzania zbyt długo, a dwa, że klucz, którym będziesz zwierał na pewno sam też zacznie się grzać i parzyć w rączki - to w końcu ok. 30A :D
Raffi
---------------------------------
Kto pod kim dołki kopie, ten jeździ na ropie ;-)

ODPOWIEDZ