Strona 2 z 2

: 08 grudnia 2016, 10:56
autor: Lukasz_FSO
Pomijając fakt, że temat dotyczy remontu mojego Abimexa ;) Nie bardzo rozumiem ból dupy ludzi, która powtarza w nieskończoność "bo Polonez jest przestarzały". No i co k*rwa z tego??? Myśląc tym tokiem powinno się już dawno zaprzestać kupowania czegokolwiek z silnikiem spalinowym bo przecież to technologia XVIII wieku.

: 15 grudnia 2016, 15:47
autor: utek
Jaki przebieg ma ten silnik?

: 17 grudnia 2016, 19:31
autor: Lukasz_FSO
utek, 91.000km. Góra silnika jest w znakomitej kondycji. Z tego co pamiętam to trzyma równo po 14atm. Nie pobiera oleju, auto jest nadzwyczaj dynamiczne. Idzie łeb w łeb z Felicją 1.6. Dlatego szkoda mi pozbywać się tak uszanowanego pieca. Jedynym bólem są właśnie te panewki.
Korzystając z okazji chciałem jeszcze zapytać: jakie przyrosty KM i Nm mogę spodziewać się po dokładnej obróbce głowicy? Jest opcja dojścia do 100KM i ze 160Nm?

: 17 grudnia 2016, 23:06
autor: Szymon
Rzeźba w gównie.
Przyrostów się nie spodziewaj, bardziej zbliżenia się do parametrów katalogowych. :D

: 18 grudnia 2016, 13:50
autor: Daniel22
14 atmosfer? Na pewno ten przyrząd do pomiaru kompresji jest sprawny/dobrze mierzyłeś? Z tego co wiem, maksimum nowego silnika to jest 12 do góra 13 atmosfer? :P

Powodzenia - ja też będę w tym roku robił panewki w abimexie.

: 18 grudnia 2016, 15:52
autor: Lukasz_FSO
Szymon, Nie przesadzaj, kilka tygodni temu wypluł na hamowni trochę ponad serię KM i Nm. Jeżeli jedzie do 140km/h łeb w łeb z Felicją 1.6 to raczej dane z wykresu się zgadzają. Wieść gminna niesie że sporo można ugrać głowicą z racji niedokładnej fabrycznej obróbki i tutaj raczej bym skupiał swoje siły. Pytanie tylko ile mogę zyskać?
Daniel22, możliwe że źle zapamiętałem wartości sprężania. W każdym razie mechanik mówił że są bardzo w porządku i nie ma się do czego przyczepić.

: 19 grudnia 2016, 20:38
autor: WRB
już Ci napisałem co możesz zyskać. o przyrostach mocy i momentu zapomnij, przyrosty daje turbina lub inny system doładowania mieszanki.

: 19 grudnia 2016, 21:26
autor: Mateoos
Ile byś czarów nad silnikiem nie odprawił, to i tak największe przyrosty będziesz miał w dziedzinie... satysfakcji z porządnej roboty. To będzie największa wartość Twojej zabawy.

Chyba jeszcze nikt nie doszedł do 100KM w naszej OHV'ce, nie stosując doładowania.

: 20 grudnia 2016, 21:46
autor: Dawid91
Chojnacki na swojej stronie w dziale wykresy posiada wykres 125p gdzie wykonano remont silnika w połączeniu z modyfikacją GTA. Przy okazji zwiększono pojemność silnika z 1.5 na 1.6
http://www.chojnacki.com.pl/index.php/testy

Wynik 89KM czyli 2KM więcej niż teoretycznie gaźnikowe 1.6 w serii ( należy pamiętać, że abimex ma 77KM w serii ). Remontując silnik i chcąc zachować auto w miarę w oryginale warto się z OHV pobawić, ale zabawa z OHV stricte pod kątem mocy to raczej sztuka dla sztuki, niż dla efektów. Nie słyszałem, żeby ktokolwiek bez turbo doszedł do 100KM.

: 21 grudnia 2016, 19:01
autor: Lukasz_FSO
OK, dzięki panowie za odpowiedzi. Cóż... właśnie zacząłem poszukiwania dawcy na swapa. To jest smutne i przygnębiające w jakim tempie odchodzą OHV-ki do krainy wiecznych autostrad. Niebawem będzie to taki rarytas jak 2.0 Forda czy 1.6d VW.

Re: Remont silnika OHV- kilka podstawowych pytań

: 02 września 2017, 13:22
autor: Chińczyk
Pozwolę sobie odkopać temat. Oczywiście czysto teoretyzuje odnośnie osiągnięcia 100 km w OHV bez doładowania.

Jeżeli fabryczny 1.6 GLE ma 87 km to nie szło by tych 13 km jakoś mu "upuczyć" ? Przecież można zrobić plan głowicy (nie wiem ile w Poldku, ale Maluchu chyba max. to -5mm ze skracaniem lasek popychaczy). Dać mu większe zawory, prze polerować kanały, dać mu nowe tłoki i pierścienie (aby jak najbardziej zbliżyć się do fabrycznej kompresji = moc), dać mu ostry wałek rozrządu, dać lekki rozrząd i stoczyć zamach. Ponadto jak dalibyśmy kolektor wydechowy z GSI i "dłubnęli" w gaźniku dając mu większe dyszę to chyba dałoby się osiągnąć 100 km, a myślę że nawet więcej.

Oczywiście to byłaby tak jak mówicie sztuka dla sztuki i taki silnik nie byłby trwały. Po prostu teoretyzuje.

Również jestem zdania, że OHV nie zasługuje na remont. Sam przez pół roku bycia właścicielem Poloneza zdążyłem już zajeździć jedną OHV'kę (śruba stopy korbowodu się... odkręciła - JAKIM CUDEM ?!), a drugi silnik, który obecnie mam lada moment wypluje mi panewki. Ale to jest (przynajmniej dla mnie) cały urok Poloneza - non-stop trzeba mu poświęcać czas. I za to go uwielbiam, i choć ten silnik jest kapryśny i trzeba mu poświęcać mnóstwo uwagi tak (dla mnie) Polonez to właśnie musi być z OHV pod maską. Choć tego auta, a zwłaszcza z silnikiem OHV nie poleciłbym komuś, kto nie lubi poświęcać wielkiej uwagi silnikowi by poprawnie go eksploatować i ciągle dłubać z kluczami pod maską, tak jak dla mnie pół roku codziennego użytkowania Poloneza i mnóstwa przygód mechanicznych z nim związanych nie ostudziły mojego zapału do niego i cieszę się ciągle, że się na niego uparłem, mimo to, że znajomi i rozsądek podpowiadał, aby kupić coś bardziej trwałego, bardziej bezobsługowego. I choć jestem zdania, że OHV na remont nie zasługuje, tak na przekór temu sam przymierzam się do zrobienia generalki w drugim silniku w przyszłości a w obecnym "dołu", aby jeszcze posłużył. :)

Re: Remont silnika OHV- kilka podstawowych pytań

: 02 września 2017, 19:46
autor: maciejowski
Przecież można zrobić plan głowicy (nie wiem ile w Poldku, ale Maluchu chyba max. to -5mm ze skracaniem lasek popychaczy).
i zrobić diesla? poza tym głowicę w polonezie ,ztcp, można ciachnąć 1,2mm, później tniemy gniazda.
i choć ten silnik jest kapryśny i trzeba mu poświęcać mnóstwo uwagi
że co? jeśli nikt wcześniej nie naprawiał ohv-ki młotkiem i przecinakiem, to nie psuje się i nie wymaga szczególnej opieki. może oprócz regulacji zaworów.

Re: Remont silnika OHV- kilka podstawowych pytań

: 03 września 2017, 08:33
autor: jurek_j
Polonez i silnik, któremu trzeba poświęcać dużo czasu. Oj śmiechłem, bardzo śmiechłem.

No ale jak ktoś składa silnik jak ja moją OHV, dowala pompę paliwa tak mocno, ile sił w rąk starczy, no to tak, musi być obsługowy.

Dlatego cieszyłem się, cieszę się i będę się cieszył dalej że mam gld i źródełko ropy :).

Re: Remont silnika OHV- kilka podstawowych pytań

: 03 września 2017, 14:55
autor: Chińczyk
Co do planu to napisałem orientacyjnie. Nie wiem ile można zrobić w Poldku planu. W Maluchu tak jak mówiłem można bodaj -5mm.

Co do Waszego śmieszkowania co mojej opieki nad OHV'ką. Tak, przynajmniej ja uważam, że ten silnik wymaga szczególnej troski. Okej, jego budowa jest prosta jak budowa cepa, natomiast osławione panewki znikąd się nie wzięły, i nie chce tutaj dywagować na temat materiału z jakiego były, trzech podpór, dziadkowej jazdy czy jakości spasowania, wykonania i osiowania wału. Ten silnik nie lubi obrotów poniżej 2 tyś., żaden silnik nie lubi (z benzynowych), ale ten w szczególności. Więc powiedzenie "specjalnej" troski miałem w kontekście do spoglądania przy zmianie biegów na obrotomierz lub wyrobienia zwyczaju/wsłuchania się, kiedy ma obroty 2-3,5k, bo inaczej szybciutko paneweczki zjemy. Przyjmijmy, że przeciętny zjadacz chleba, który ma wyrąbane czym jeździ i czy poprawnie eksploatuje silnik (a na słowo panewki odpowiada "A co to takiego, na co komu to potrzebne?") nie będzie zwracał czy jeździ mając 1300 obr, dusząc silnik na 3/4 biegu. Stąd uważam, że ten silnik wymaga specjalnej troski. Dla mojego brata (nie lubi motoryzacji) denerwujące jest "studzenie" turbiny (co jakiś czas mu o tym przypominam), a co dopiero gdyby miał non-stop mieszać lewarkiem jak w owsiance by utrzymać 2-3,5k obr./min. A takich jak mój brat jest wielu. Takie jest moje zdanie.

Re: Remont silnika OHV- kilka podstawowych pytań

: 03 września 2017, 16:45
autor: raffi
jurek_j pisze:
03 września 2017, 08:33
Polonez i silnik, któremu trzeba poświęcać dużo czasu. Oj śmiechłem, bardzo śmiechłem.
(...)
Dlatego cieszyłem się, cieszę się i będę się cieszył dalej że mam gld i źródełko ropy :).
W porównaniu z GLD to na każdy silnik, włącznie z większością współczesnych, trzeba poświęcać dużo czasu :P