[Silnik] dziwny dźwięk po rozgrzaniu

jednostka napędowa, układy zasilania, układ chłodzenia, układ wydechowy.

Moderator: Moderatorzy

Herr_Flick
Posty: 316
Rejestracja: 23 stycznia 2007, 08:55
Lokalizacja: ŁÓDŹ

[Silnik] dziwny dźwięk po rozgrzaniu

Post autor: Herr_Flick » 01 marca 2007, 22:43

Standardowo jak odpali słychać głośniej zawory i niemal niezwłocznie cichnie. Dopóki się nie rozgrzeje mimo wszystko lekko słychać klepanie-chyba hydraulika w związku z jeżdżeniem na mineralnym. Mimo wszystko następmy olej będzie w górę-półsyntetyk.
Jak już osiągnie temperaturę od tych ok 82 stopni i w górę to wciskając gaz na lekko obciążonym słychać coś dziwnego jakby była poluzowana linka metalowa latająca po silniku obijająca się o wszystko. Przyspieszając powoli i ciągnąc do 3500 żeby zmienić bieg jak również na zimnym nic takiego nie słychać. Ktoś wspomniał, że to hydraulika. Odgłosu panewek nie znam ale jeśli to hydraulika to zmiana na półsyntetyk coś da?

Awatar użytkownika
leon
Posty: 5371
Rejestracja: 07 stycznia 2007, 23:34
Lokalizacja: Toruń

Re: [Silnik] dziwny dźwięk po rozgrzaniu

Post autor: leon » 01 marca 2007, 23:36

Herr_Flick pisze:... to zmiana na półsyntetyk coś da?
Może dać kłopoty. Zależy od stanu pacjenta.
Praktyka - Jest wtedy gdy wszystko działa, ale nie wiemy dlaczego.
Teoria - Jest wtedy gdy wiemy wszystko, a nic nie działa.

http://www.leszekknorps.republika.pl/ekosciema.html

Obrazek

Herr_Flick
Posty: 316
Rejestracja: 23 stycznia 2007, 08:55
Lokalizacja: ŁÓDŹ

Post autor: Herr_Flick » 02 marca 2007, 00:31

Stan pacjęta jest mam nadzieję wporządku obecnie jest 153tys. Pomiedzy ok 130 była wymieniana chłodznica i płukanie całego układu do tego zalany jest shelem a także wymiana uszczeli z planowaniem itp. Po 140tys nastąpiła wymiana pierścieni bo brał olej-teraz jest ok. Za wymianę płacił ojciec a wiadomo dla oszczędności zlać można Lotosem 15W40. Były 2 wymiany na ten sam olej i nie bierze a jeśli już to niezauważalnie. Przy samej hydraulice powinien być min półsyntetyk.
No dobra a co z tym dźwiękiem-wątpię abym go nagrał na dyktafon.

Daro
Posty: 88
Rejestracja: 08 lutego 2007, 00:06
Lokalizacja: Zamość/Lublin

Post autor: Daro » 02 marca 2007, 12:26

a może to spalanie detonacyjne........

ja podobny dzwięk słyszę jak silnik jest zimny i chce mu mocniej przycisnąć. Ale to z jednej strony dobrze bo noga na pedale jest lżejsza:)

wg mnie hydraulikę słychać by było na wolnych obrotach, gdy cisnienie oleju jest mniejsze...

Awatar użytkownika
Berek
Posty: 2168
Rejestracja: 09 stycznia 2007, 20:04
Lokalizacja: Świdnica ( Bystrzyca Dolna )

Post autor: Berek » 02 marca 2007, 12:42

Przerabiałem to. Paneweczki panie grają. Wymiana nie tania.

Na zimnym silniku nie słyszysz bo olej jest gęsty. Po rozgrzaniu oleju roba się luzy i paneweczki spiewaja. I broń Cie panie boze zmieniac na półsyntetyk bo bedzie ci chał litr na tys km. Wymień jak najszybciej bo wywalisz wał korbowy i zabulisz za szlif. Jak stukanie nie jest jeszcze straszne to można wymienic na panewki nominalne.

U mnie było dokładnie tak samo. Odrazu wymieniłem na nominalne paneweczki i zrobiłe 30tys km i jest cichutko.
Ostatnio zmieniony 02 marca 2007, 12:46 przez Berek, łącznie zmieniany 1 raz.

Koval_STM
Posty: 1793
Rejestracja: 10 stycznia 2007, 18:34
Lokalizacja: Warszawa - Wesoła

Post autor: Koval_STM » 02 marca 2007, 12:42

Kolego Herr_Flick, napisz do kogoś z klubowiczów, z Łodzi albo (o ile są) pofatyguj się na jakiś spot.

Przez internet jeszcze nikt, nikomu samochodu nie naprawił ;)

[ Dodano: Pią 02 Mar, 2007 ]
Berek pisze:Przerabiałem to. Paneweczki panie grają. Wymiana nie tania.
Eeee bez przesady.
Panewki korb. ok 40-60 zł, panewki główne tyle samo co korbowodowe, szlif wału ok 100-150 zł, uszczelki jakieś 20, robocizna.... można to samemu zrobić.
FSO 1500 '89 1.6 CB
PF 125p '75 1.6 Rover MPI :D
Daewoo-FSO Polonez Atu+ '98 1.6 GSi Digital
FSO Polonez '88 1.5 AB

Awatar użytkownika
Berek
Posty: 2168
Rejestracja: 09 stycznia 2007, 20:04
Lokalizacja: Świdnica ( Bystrzyca Dolna )

Post autor: Berek » 02 marca 2007, 12:54

Koval_STM pisze:Kolego Herr_Flick, napisz do kogoś z klubowiczów, z Łodzi albo (o ile są) pofatyguj się na jakiś spot.

Przez internet jeszcze nikt, nikomu samochodu nie naprawił ;)

[ Dodano: Pią 02 Mar, 2007 ]
Berek pisze:Przerabiałem to. Paneweczki panie grają. Wymiana nie tania.
Eeee bez przesady.
Panewki korb. ok 40-60 zł, panewki główne tyle samo co korbowodowe, szlif wału ok 100-150 zł, uszczelki jakieś 20, robocizna.... można to samemu zrobić.
no i koszt swierzego oleju + filtr i robi sie pare ładnych stówek. A jak doliczyc robociznę do juz niezła sumka... Koval... jezeli kolega nie potrafi zinterpretowac hałasu z silnika wątpię aby umiał sam to wszystko naprawić

Herr_Flick
Posty: 316
Rejestracja: 23 stycznia 2007, 08:55
Lokalizacja: ŁÓDŹ

Post autor: Herr_Flick » 03 marca 2007, 00:40

Dokładnie, zajmuję się tylko prostymi rzeczami. Filtry, termostat, olej (choć ostatnio nie chciało mi się odśnieżać przed garażami więc zleciłem mechanikowi wymianę) i takie tam pierdoły jeszcze. A co do zdiagnozowania problemu to zawsze wole zapytać bo wiecie jak z mechanikami: "wie pan, tu trzeba silnik wyjąc..."

Awatar użytkownika
BolimA
Członek Stowarzyszenia
Posty: 1408
Rejestracja: 03 stycznia 2007, 18:25
Lokalizacja: Warszawa - Wola

Post autor: BolimA » 03 marca 2007, 03:39

Panewki? Ja na grajacych zrobilem ponad 40 kkm i gdyby nie rozne zbiegi okolicznosci jezdzil bym dalej...
Renault Clio 1.6 16v '02
Jawa 350 TS '88

HEMIGTX
Posty: 254
Rejestracja: 12 stycznia 2007, 20:48
Lokalizacja: Większyce

Post autor: HEMIGTX » 03 marca 2007, 08:57

Ja jeżdze do dzisiaj na stukających panewkach i przejechałem już 1kkm i to nie oszczędzając silnika;) Gdyby nie hałas dobiegający od nich(stuki silnika słuchac na 50m to jeździł bym tak dalej ale jednak jest to strasznie irytujące.
Polonez Rally 2000,PF125p 1970r,Polonez ATU+GSi
Pannonia T5 1967r.&Pannonia TLF 1963r

Versh

Post autor: Versh » 06 czerwca 2007, 23:44

no to ja tez sie podepne pod problem stuków w silniku, tez podejzewam ze to panewki, dzwięk slychac dopiero przy 2500rpm tak do okolo 3500rpm bo wyzej nie krece:P na dodatek jak mu przykladam gazu a silnik jest dobrze rozgrzany to przenosi dziwne wstrząsy, o co tu chodzi?

Awatar użytkownika
Jurij
Posty: 196
Rejestracja: 28 listopada 2008, 11:16
Lokalizacja: Olsztyn

Post autor: Jurij » 17 października 2012, 22:13

Hej witam szanowne grono.

Mam problem ze znalezieniem przyczyny stukania w okolicach bloku.

Problem pojawił się po wymianie rozrządu. Niestety nie robiłem tego sam. Zleciłem wymianę dla fachury.

Na zimnym silniku jest cisza. Dopiero po rozgrzaniu auta pojawiaja się równomierne stuki w okolicach pompy paliwa i aparatu zapłonowego. Przykładałem kijek i najbardziej puka przy pompie. Zdemontowałem pompę ale wszystko jest ok. Przestawialiśmy zapłon i też żadnych zmian. Góra jest cicho. Olej nowy ( myślałem, że przyczyną moze byc przestarzały olej ) Przy wyższych obrotach dźwięk znika ( albo nie słychać go bo zagłusza praca silnika :) ) Przebieg auta 39tyś. Pali na dotyk na zimnym, na ciepłym gorzej.

Najbardziej zastanawia mnie dlaczego pojawiło się to po zmianie rozrządu. Przypuszczam, że gdyby rozrząd był źle złożony to auto by nie jezdziło normalnie. Głowica była zdejmowana i nie ma tam żadnych niespodzianek.

Mam nadzieje, że dobrze opisałem.

Proszę o sugestie.

Pozdrawiam :)

efeso
Posty: 81
Rejestracja: 20 maja 2012, 17:22
Lokalizacja: Szczecin

Post autor: efeso » 18 października 2012, 16:52

Jeśli zmieniałeś pasek to sprawdz jego ustawienie, nawet jeden ząbek daje różnice. Jeśli to nie to to pozostają panewki, jeśli ma mały przebieg a na czopach wału nie widać uszkodzeń można wymienić tylko je,pewnie się wytopiły z powidu złej jakości oleju.

mjrPit
Posty: 6
Rejestracja: 09 grudnia 2013, 22:25
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: mjrPit » 08 marca 2014, 21:45

witam, ja mam podobny problem. W listopadzie 2013 pasek rozrządu stracił zęby i robiony był rozrząd. Wymiana popychaczy, tulejowanie jednego cylindra pod świecę, (jak się okazało za nisko - tłok uderzał w świece - dałem miedzianą podkładkę) planowanie głowicy. Auto na początku po naprawie klekotało jakby zaworami i mocno się trzęsło na jałowym biegu, sprawdziłem świece i odkryłem problem opisany wyżej, po podaniu podkładki poprawiło się i jakiś czas (ok 3 tygodnie) było ok ale potem znowu się telepał i klekotał, w między czasie zapaliła się kontrolka oleju, okazało się że jeździłem na końcówce oleju. Dolałem i po przejażdżce autostradą silnik zaczął chodzić jak w zegarku. Pochodził tak ok 2 miesiące i teraz znowu się trzęsie i klekocze, sprawdziłem świece są ok choć mają rude elektrody, po niedzieli wymienię przewody zapłonowe, ale mam wrażenie że to nic nie da. Ma ktoś pomysł co może być przyczyną tego telepania? Polonez Caro + Silnik 1.6 GLi na Bosch-u.
Caro PLUS 1.6 gli 97r.

mjrPit
Posty: 6
Rejestracja: 09 grudnia 2013, 22:25
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: mjrPit » 11 marca 2014, 19:10

no to kolejno wymieniłem:
cewkę zapłonową - silnik pracował jakby mocniej gdy był zimny ale nadal telepał a po zagrzaniu był słaby
kable zapłonowe na sentech s25 - nadal telepał, przy okazji sprawdziłem świece, trochę czarne gwinty ale elektrody wyglądały ok, powinny działać
rozebrałem filtr powietrza, znalazłem pęknięty przewód podciśnienia, był też zaolejony - tak powinno być? skleiłem go na próbę, jutro wymienię a przy okazji sprawdzę czy coś pomogło.
Caro PLUS 1.6 gli 97r.

mjrPit
Posty: 6
Rejestracja: 09 grudnia 2013, 22:25
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: mjrPit » 12 marca 2014, 18:29

no i bez zmian - niestety auto nadal trzęsie na jałowym biegu, powoli zaczynam wątpić czy uda mi się go zrobić, skoro na forum nikt nie potrafi pomóc chyba czas na mechanika
Caro PLUS 1.6 gli 97r.

Awatar użytkownika
arnold
Posty: 348
Rejestracja: 14 marca 2011, 23:40
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: arnold » 13 marca 2014, 11:33

A mierzyłeś kompresję mu w ogóle?
To ja dowcipas. Salve!

mjrPit
Posty: 6
Rejestracja: 09 grudnia 2013, 22:25
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: mjrPit » 13 marca 2014, 18:12

kompresję mierzył mechanik podczas naprawy silnika po awarii rozrządu, wtedy wszystko było ok
Caro PLUS 1.6 gli 97r.

Awatar użytkownika
arnold
Posty: 348
Rejestracja: 14 marca 2011, 23:40
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: arnold » 16 marca 2014, 16:54

To sprawdź teraz i dobrze jest podać ją w jakiś ogólnie uznawanych jednostkach. Jeszcze opcja 2 wałek rozrządu zaczyna się kończyć, ale też będzie widać to w kompresji.
Ostatnio zmieniony 16 marca 2014, 16:56 przez arnold, łącznie zmieniany 1 raz.
To ja dowcipas. Salve!

mjrPit
Posty: 6
Rejestracja: 09 grudnia 2013, 22:25
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: mjrPit » 24 marca 2014, 20:42

dzięki za pomoc, pomiar kompresji rozpocząłem od znalezienia właściwego mechanika, niestety sam nie posiadam odpowiedniej wiedzy, narzędzi i czasu. Pomiar stwierdził, że na dwóch cylindrach jest kompresja w okolicy dwóch atmosfer jak zrozumiałem, więc stanowczo za mało. Okazało się że poprzedni mechanik naprawiając rozrząd po awarii więcej napsuł niż naprawił, przeregulował "klawiaturę" doprowadził do skrzywienia tłoka w jednym z cylindrów i chyba dolotu. W każdym razie obecny mechanik ponaprawiał co się da i teraz poldek chodzi jak zegarek. Dzięki za podpowiedzi i pozdrawiam
Caro PLUS 1.6 gli 97r.

ODPOWIEDZ