Regeneracja głowicy

jednostka napędowa, układy zasilania, układ chłodzenia, układ wydechowy.

Moderator: Moderatorzy

Tales
Posty: 458
Rejestracja: 18 listopada 2013, 21:29
Lokalizacja: Koluszki

Regeneracja głowicy

Post autor: Tales »

W moim Polonezie 1.6 GLE 94' głowica dokończyła żywota, konkretnie najprawdopodobniej upalił się zawór. Korzystając z okazji chciałbym przeprowadzić jej kompleksową regeneracje. Szczerze mówiąc to już od dawna się o to prosiła. W związku tym mam pytanie. Jakie zabiegi należy przeprowadzić i jakie części wymienić? Głowice zamierzam sam wymontować i tylko zawieść jak do obróbki mechanicznej np. planowania.

PPFSO
Posty: 28
Rejestracja: 22 sierpnia 2011, 18:33
Lokalizacja: Warszawa-Ursus

Post autor: PPFSO »

Kompleksowa regeneracja głowicy polega na:
planowanie,wymiana prowadnic zaworowych,wymiana,lub spasowanie (dotarcie) gniazd zaworowych oraz zaworów (ssące i wydechowe),wymiana uszczelniaczy zaworowych,sprawdzenie szczelności głowicy,sprawdzenie sprężyn,oczywiście w większości przypadków nie wszystkie te czynności są nie zbędne,i mogły by sporo kosztować ,można jeszcze dopracować kanały ssące oraz wydechowe tzw porting głowicy który też kosztuje nie mało, pożądny szlifierz napewno będzie wiedział co ma zrobić żeby było dobrze.
zaczynaj ją odkręcać w odwrotnej kolejności do montażu ,tak żeby równo" wstawała"
Ostatnio zmieniony 14 lipca 2014, 19:00 przez PPFSO, łącznie zmieniany 1 raz.
"Za dużo Ład, za dużo Skód , za dużo zapachu mixolu "

Tales
Posty: 458
Rejestracja: 18 listopada 2013, 21:29
Lokalizacja: Koluszki

Post autor: Tales »

Wielkie dzięki.
Dziś postanowiłem poszerzyć nieco zakres naprawy i wymienić (ewentualnie tylko sprawdzić) klawiaturę, laski popychaczy i szklanki popychaczy. I tu właśnie mam pytanie: Czy da się wymienić szklanki popychaczy bez wymontowania silnika z samochodu, korzystając z dostępu który umożliwia zdjęta głowica?
I drugie pytanie: Czy zawory, klawiatura, prowadnice zaworów, laski i szklanki popychaczy zmieniały się podczas produkcji Polonezów? Pytam ponieważ zrobiłem przegląd allegro i ceny są różne i opisy też różne. Czy np zawór do Plusa jest tylko do Plusa czy pasuje do wszystkich Polonezów 1.5/1.6?
Wiem że Plusy miały hydrauliczne popychacze, ale które konkretnie elementy w związku z tym były inne?
Chciałbym mieć głowice i układ rozrządu w 100% sprawny. Wałek rozrządu miałem wymieniany miesiąc temu.
FSO Polonez Caro 1.6GLE

leon
Posty: 5378
Rejestracja: 07 stycznia 2007, 23:34
Lokalizacja: Toruń

Post autor: leon »

Tales pisze:Czy da się wymienić szklanki popychaczy bez wymontowania silnika z samochodu, korzystając z dostępu który umożliwia zdjęta głowica?
Bez problemu.
Praktyka - Jest wtedy gdy wszystko działa, ale nie wiemy dlaczego.
Teoria - Jest wtedy gdy wiemy wszystko, a nic nie działa.

http://www.leszekknorps.republika.pl/ekosciema.html

Obrazek

Tales
Posty: 458
Rejestracja: 18 listopada 2013, 21:29
Lokalizacja: Koluszki

Post autor: Tales »

O to super, czyli mam szanse na kompleksową naprawę małym kosztem. :-)
FSO Polonez Caro 1.6GLE

MichalSW
Posty: 486
Rejestracja: 15 stycznia 2007, 08:23
Lokalizacja: Kielce

Post autor: MichalSW »

Tales pisze:Czy zawory, klawiatura, prowadnice zaworów, laski i szklanki popychaczy zmieniały się podczas produkcji Polonezów?
Klawiatura ta sama, prowadnice te same, szklanki od wersji Plus masz hydrauliczne, co do zaworów to nie pamiętam. Wiem, że w wersjach Plus były niby jakieś podkładki pod sprężyny zaworowe mające wygłuszyć nieco pracę silnika. Inne były też któreś sprężyny zaworowe. Chcesz sam kupować części? Nie lepiej dać do dobrego szlifierza, żeby Ci to poskładał?
Tales pisze:Wiem że Plusy miały hydrauliczne popychacze, ale które konkretnie elementy w związku z tym były inne?
Inne były szklanki i wałek rozrządu oraz laski popychaczy.
Tales pisze:Chciałbym mieć głowice i układ rozrządu w 100% sprawny. Wałek rozrządu miałem wymieniany miesiąc temu.
Nie mogłeś zrobić sobie od razu całości?

Tales
Posty: 458
Rejestracja: 18 listopada 2013, 21:29
Lokalizacja: Koluszki

Post autor: Tales »

MichalSW pisze:Chcesz sam kupować części? Nie lepiej dać do dobrego szlifierza, żeby Ci to poskładał?
Tak, wszystko chciałbym sam pokupować ale dopiero po dokładnym rozeznaniu żeby nie kupić bubli.
Nie mogłeś zrobić sobie od razu całości?
Pewien mechanik a raczej pseudomechanik który okazał się mechanikiem typu: "To jest Polonez to lepiej nie będzie", naciągnął mnie na wymianę wałka dzięki czemu rozrząd miał ciszej pracować (regulacja zaworów nie przynosiła efektów). Fakt, wałek okazał się mocno zużyty jednak nie jego wymiana nie wpłynęła na poprawę pracy silnika.
FSO Polonez Caro 1.6GLE

MichalSW
Posty: 486
Rejestracja: 15 stycznia 2007, 08:23
Lokalizacja: Kielce

Post autor: MichalSW »

Za głośność pracy góry silnika odpowiada klawiatura. Jak masz wytarte dźwigienki to nie ustawisz zaworów prawidłowo, bo szczelinomierz "łapie" Ci część powierzchni dźwigienki. W innym miejscu styku z zaworem jest już inny luz niż ustawiony po szczelinomierzu, bo dźwigienka jest zużyta. Można je lekko zeszlifować, ale najlepiej kupić nowe. Warto też rozebrać klawiaturę na części pierwsze (przed rozebraniem notuj kolejność sprężyn, podkładek żeby to wszystko złożyć tak samo), wymienić jej ośki (będą pewnie wytarte), obejrzeć stan podpór. Zwróć uwagę, że jeden wspornik klawiatury jest inny niż pozostałe - ma kanał olejowy. Jego położenie jest bardzo ważne.
Ostatnio zmieniony 15 lipca 2014, 20:20 przez MichalSW, łącznie zmieniany 1 raz.

Tales
Posty: 458
Rejestracja: 18 listopada 2013, 21:29
Lokalizacja: Koluszki

Post autor: Tales »

Dźwigienki były zeszlifowane. Co prawda nieprofesjonalnie bo kątówką ale nie przyniosło to żadnego efektu.
FSO Polonez Caro 1.6GLE

Tales
Posty: 458
Rejestracja: 18 listopada 2013, 21:29
Lokalizacja: Koluszki

Post autor: Tales »

Jeszcze jedno pytanie. Znacie jakiś sklep w Łodzi albo Warszawie lub w okolicach, w którym mógłbym kupić wszystkie części które mnie interesują? Kiedyś w Łodzi na Przędzalnianej był sklep w którym praktycznie całego Poloneza w częściach można było kupić. Dziś tam dzwoniłem i usłyszałem: "Do Poloneza już mamy tylko resztki zapasów".
FSO Polonez Caro 1.6GLE

raffi
Posty: 1370
Rejestracja: 14 lipca 2013, 15:42
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: raffi »

Tales pisze:Jeszcze jedno pytanie. Znacie jakiś sklep w Łodzi albo Warszawie lub w okolicach, w którym mógłbym kupić wszystkie części które mnie interesują? Kiedyś w Łodzi na Przędzalnianej był sklep w którym praktycznie całego Poloneza w częściach można było kupić. Dziś tam dzwoniłem i usłyszałem: "Do Poloneza już mamy tylko resztki zapasów".
Sporo części do Poloneza mają w Warszawie na al. Krakowskiej 145 (Art MOT). Sporo gratów mają na miejscu i zwykle nie trzeba zamawiać. Oprócz części nowych miewają używki z demontażu, dzięki czemu idzie u nich dostać to, czego już dawno nigdzie nie ma. Cenowo nie są rewelacyjni. Osobiście jeżdżę do nich, gdy tańsze sklepy bliżej mnie danego asortymentu nie mają.

Trochę gratów na magazynie mają też w Wawermot-cie ( LINK ), tam kupowałem np. oryginalne lampy hydro z Ełku, zderzaki i trochę innych dupereli. Niektóre rzeczy mają tylko na zamówienie, ale jak wszedłem na magazyn to tam też co nieco leży do FSO. Ceny nieco wyższe niż na Allegro, ale niższe niż w ArtMot.

Ostatnio testowałem też sklep na Radzymińskiej (przy Trockiej?), ale jeszcze niewiele mogę powiedzieć. Lusterko do Caro załatwili mi nowe, oryginalne, z napisem "geniue Parts Daewoo-FSO" na pudełku. Lans był w warsztacie :D
Raffi
---------------------------------
Kto pod kim dołki kopie, ten jeździ na ropie ;-)

Tales
Posty: 458
Rejestracja: 18 listopada 2013, 21:29
Lokalizacja: Koluszki

Post autor: Tales »

raffi, dzięki za namiary na te sklepy.
Jestem skłonny nawet skusić się na ten Art MOT byleby tylko nie wmawiali mi że zamienniki są oryginałami.
FSO Polonez Caro 1.6GLE

klysek1
Posty: 2833
Rejestracja: 24 listopada 2007, 12:11
Lokalizacja: Warszawa
Auto: Polski Fiat

Post autor: klysek1 »

Tylko nie padnij, jak Ci ceny podadzą.
Polecam "dziadka Mariana" z giełdy na Żeraniu. Zrób listę części, to Ci wszystko znajdzie. Ceny ma dobre, bez porównania z ArtMotem. Zresztą ArtMot, też się wystawia na Żeraniu, ceny na giełdzie można delikatnie negocjować, bo wtedy nie muszą nabijać na kasę.

Tales
Posty: 458
Rejestracja: 18 listopada 2013, 21:29
Lokalizacja: Koluszki

Post autor: Tales »

klysek1 pisze:Tylko nie padnij, jak Ci ceny podadzą.
Skoro mówicie, że nie jest tam tanio to najpierw zadzwonię i spytam o ceny żebym nie pojechał na darmo i się wkur... przy okazji.
FSO Polonez Caro 1.6GLE

klysek1
Posty: 2833
Rejestracja: 24 listopada 2007, 12:11
Lokalizacja: Warszawa
Auto: Polski Fiat

Post autor: klysek1 »

Od razu jedź na giełdę na Żerań w niedzielę.

Tales
Posty: 458
Rejestracja: 18 listopada 2013, 21:29
Lokalizacja: Koluszki

Post autor: Tales »

Nie znam zbytnio Warszawy. Nie mam pojęcia gdzie to jest, ani kogo i gdzie szukać.
FSO Polonez Caro 1.6GLE

Anatol125p
Posty: 461
Rejestracja: 12 maja 2011, 22:32
Lokalizacja: Natolin
Kontakt:

Post autor: Anatol125p »

W tygodniu jak jest młody możesz urwać z ceny.Ze starym to tylko pogadać możesz.
:D
Obrazek

raffi
Posty: 1370
Rejestracja: 14 lipca 2013, 15:42
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: raffi »

klysek1 pisze:Polecam "dziadka Mariana" z giełdy na Żeraniu. Zrób listę części, to Ci wszystko znajdzie. Ceny ma dobre, bez porównania z ArtMotem. Zresztą ArtMot, też się wystawia na Żeraniu, ceny na giełdzie można delikatnie negocjować, bo wtedy nie muszą nabijać na kasę.
Powiesz coś więcej o dziadku? Na Żeraniu mieszkam, na giełdę mam rzut beretem, to bym se jeździł. Gdzie konkretnie się stawia na giełdzie? Po czym go poznać?
Raffi
---------------------------------
Kto pod kim dołki kopie, ten jeździ na ropie ;-)

bing17
Posty: 434
Rejestracja: 01 marca 2008, 15:59
Lokalizacja: Łódź

Post autor: bing17 »

Tales pisze:Jeszcze jedno pytanie. Znacie jakiś sklep w Łodzi albo Warszawie lub w okolicach, w którym mógłbym kupić wszystkie części które mnie interesują? Kiedyś w Łodzi na Przędzalnianej był sklep w którym praktycznie całego Poloneza w częściach można było kupić. Dziś tam dzwoniłem i usłyszałem: "Do Poloneza już mamy tylko resztki zapasów".
Podjedź do Ceglińskie do Auto Szlifu, mają tam sporo pozostałości po gratach do silników FSO.
Kupię:
takie felgi http://img361.imageshack.us/img361/5899 ... 024uu6.jpg
taki znaczek na atrapę do 125p
http://piotrwiewiora.w.interia.pl/hist.fsocars.jpg

Kontakt GG 1047207 (niewidoczny) e-mail bing17@o2.pl

PPFSO
Posty: 28
Rejestracja: 22 sierpnia 2011, 18:33
Lokalizacja: Warszawa-Ursus

Post autor: PPFSO »

raffi pisze:
klysek1 pisze:Polecam "dziadka Mariana" z giełdy na Żeraniu. Zrób listę części, to Ci wszystko znajdzie. Ceny ma dobre, bez porównania z ArtMotem. Zresztą ArtMot, też się wystawia na Żeraniu, ceny na giełdzie można delikatnie negocjować, bo wtedy nie muszą nabijać na kasę.
Powiesz coś więcej o dziadku? Na Żeraniu mieszkam, na giełdę mam rzut beretem, to bym se jeździł. Gdzie konkretnie się stawia na giełdzie? Po czym go poznać?
"Dziadek Marek",Stoi od ok.9-tej , bordowym plusem,albo niebieskim pikapem (nie do sprzedania) wchodząc od strony hal handlowych ,na końcu po prawej stronie, teraz robi sobie urlop na 2-3 tyg,ale też już nie wszystko ma ,w połowie placu ma stoisko art-mot.
Ostatnio zmieniony 17 lipca 2014, 09:47 przez PPFSO, łącznie zmieniany 2 razy.
"Za dużo Ład, za dużo Skód , za dużo zapachu mixolu "

Tales
Posty: 458
Rejestracja: 18 listopada 2013, 21:29
Lokalizacja: Koluszki

Post autor: Tales »

Wielkie dzięki za namiary na te wszystkie miejsca. W sobotę pobdzwaniam i zorientuję się w asortymencie i cenach.
Mam jeszcze do Was prośbę o poradę jednej kwestii. Mianowicie Polonez dwa miesiące temu miał założony gaz. Z racji tego że nie jestem do końca z tego rozwiązania zadowolony zastanawiam się czy z okazji tej naprawy nie pozbyć się tej instalacji (nie jest jeszcze wbita w dowód). Samochód ma już 20 lat, jest w dobrym stanie blacharsko-lakierniczym i za pięć lat zamierzam zarejestrować go na żółte tablice. No i tu nasuwa się kilka pytań. Czy jeżeli pozostawiłbym tą instalację to może mieć to wpływ odmowę rejestracji samochodu jako pojazdu zabytkowego? Jazda na gazie to jakaś oszczędność, ale na pewno nie o połowę jak pewne osoby mnie zapewniały. Wg mnie o ok. 1/3. Poza tym wówczas chciałbym zmienić zbiornik na mniejszy (teraz mam 44 litrowy i wystaje z wnęki na koło) i mikser ponieważ ten co mi założył gazownik ma mniejszą średnice niż gardziele w gaźniku. Ponadto musiałbym wbić gaz w dowód. No i tu kolejne pytanie. Na fakturze mam wpisaną datę instalacji 20 czerwca czyli wtedy kiedy byłem na pierwszej regulacji. Zgodnie z prawem mam miesiąc na wbicie gazu w dowód czyli praktycznie jutro mam na to ostatni dzień. Jakie mogą być konsekwencje jeżeli tego nie zrobię?
Z kolei gdybym decydował się na pozbycie instalacji to miałbym samochód w oryginalnym stanie, porządek w bagażniku i nie miałbym wszystkich kłopotów które sprawia gaz. Jednak wówczas chciałbym zregenerować gaźnik ponieważ ma luz na osiach przepustnic.
Poradźcie co robić. Moje miesięczne przebiegi to 150-300 km.

MichalSW
Posty: 486
Rejestracja: 15 stycznia 2007, 08:23
Lokalizacja: Kielce

Post autor: MichalSW »

Przy takim przebiegu miesięcznym nawet bym sobie nie zawracał d..y gazem. Więcej wydasz na regulacje, niż zaoszczędzisz na paliwie. Poza tym płacisz dodatkowo 68 zł co roku na przeglądzie rejestracyjnym. Jak masz możliwość i nie szkoda Ci kasy za instalację - zdemontuj. Jakbyś jeździł chociaż 800 km miesięcznie to jest inna bajka,

klysek1
Posty: 2833
Rejestracja: 24 listopada 2007, 12:11
Lokalizacja: Warszawa
Auto: Polski Fiat

Post autor: klysek1 »

PPFSO pisze:"Dziadek Marek"
Zgadza się, Marek, a nie Marian. Moja pomyłka ;)

Tales
Posty: 458
Rejestracja: 18 listopada 2013, 21:29
Lokalizacja: Koluszki

Post autor: Tales »

Źle się wyraziłem. Te 150-300 km to ja robię w tydzień.
FSO Polonez Caro 1.6GLE

MichalSW
Posty: 486
Rejestracja: 15 stycznia 2007, 08:23
Lokalizacja: Kielce

Post autor: MichalSW »

No to nie demontuj, jak będziesz zakładał żółte tablice to wtedy zdemontujesz.

Tales
Posty: 458
Rejestracja: 18 listopada 2013, 21:29
Lokalizacja: Koluszki

Post autor: Tales »

Tak, tylko że będę miał gaz w dowód wówczas wbity i czy to nie będzie miało wpływu na rejestrację samochodu jako pojazdu zabytkowego?
FSO Polonez Caro 1.6GLE

jureczek
Posty: 170
Rejestracja: 26 listopada 2009, 19:49
Lokalizacja: Przemyśl - Kraków
Kontakt:

Post autor: jureczek »

zadzwoń do konserwatora i dowiedz się czy auto może mieć gaz, bo chcesz go rejestrować na zabytek i Ci powiedzą.

Tales
Posty: 458
Rejestracja: 18 listopada 2013, 21:29
Lokalizacja: Koluszki

Post autor: Tales »

Dzwoniłem dziś do tego ArtMOT-u. Faktycznie ceny mają z kosmosu. Jakbym chciał u nich kupić zawory, prowadnice, sprężyny, laski i szklanki popychaczy, i do tego komplet uszczelek to zapłaciłbym 1210 zł.
Najbardziej zaskoczyli mnie ceną za komplet uszczelek - 250 zł. Podczas gdy na allegro można kupić za ok 80-100zł. Jedynym plusem jest to że wszystko mają.
Moim celem nie jest wykonanie tej naprawy jak najtaniej ale bez przesady. Jakbym doliczył do tego klawiaturę i obróbkę głowicy to pewnie 2 tysiące byłoby mało. A kiedyś słyszałem że za 2 tys. to można cały silnik zrobić. Choć może należy się przyzwyczajać na takie ceny. Ich podaż jest coraz mniejsza.
Znalazłem jeszcze na allegro głowice podobno po regeneracji: http://allegro.pl/glowica-polonez-1-5-1 ... 38334.html
Myślicie, że jest warta uwagi?
FSO Polonez Caro 1.6GLE

Kowal
Posty: 87
Rejestracja: 25 czerwca 2007, 23:45
Lokalizacja: Wałbrzych

Post autor: Kowal »

Czy ktos wie, jak to jest z docieraniem NOWYCH zaworów do gniazd? Ponoć są pokryte warstwą aluminium i nie należy ich docierać.
Jakie macie opinie?
Altówka, Alaska, mój Anioł albo Atu - jak by nie patrzeć, życie piękne jest!!! A teraz mam jeszcze Borewicza!!! Marzenie - Caro ojca przerobione na Borka!

OLO
Posty: 9161
Rejestracja: 09 stycznia 2007, 13:29
Lokalizacja: Wawa

Post autor: OLO »

Nowych sie nie dociera. Jeśli masz przeszlifowane gniazda to tym bardziej.
Cisza na morzu, cisza w armacie.
Kto się odezwie - nie jedzie w FIACIE

ODPOWIEDZ