Falowanie obrotów... Polonez Atu plus gli 1998r. Bosch.

jednostka napędowa, układy zasilania, układ chłodzenia, układ wydechowy.

Moderator: Moderatorzy

reki123
Posty: 12
Rejestracja: 03 stycznia 2014, 21:50
Lokalizacja: Lubelskie

Falowanie obrotów... Polonez Atu plus gli 1998r. Bosch.

Post autor: reki123 » 10 stycznia 2014, 23:41

Witam. Mam problem ze swoim poldkiem. Jestem laikiem w mechanice wiec napiszę tyle ile wiem. Mianowicie tak jak napisałem w temacie, falują mi obroty. Zakres falowania mieści się od 1k do 2k obr/min. Problem występuje zarówno na benzynie jak i na gazie. W samochodzie została wymieniona sonda lambda. Po wymianie wszystko wróciło do normy i już myślałem, że tak zostanie, ale niestety... problem powrócił po około tygodniu. Mam znajomego który uwielbia grzebać przy samochodach, a szczególe przy polonezach, wiec oddałem mu go żeby popatrzył co z tym fantem zrobić. Z tego co mi wiadomo to rozbierał wszystko to co znajduje się pod filtrem powietrza. Wiem, że wymieniał silniczek krokowy lub regulator przepustnicy (nie mam pojęcia jak to się nazywa, każde forum i każdy mówi co innego). Samochód stał u niego chyba ze trzy dni i biedaczek nie znalazł przyczyny falowania. Zdziwiło mnie to bardzo gdyż miał on już z 7 polonezów i każdy chodził jak szwajcarski zegarek. Wracając do tematu, kiedy już miałem samochód pod blokiem, zauważyłem, że od przodu pod filtrem powietrza znajduje się jakaś wtyczka, która była wpięta w silniczek krokowy, bądź w regulator przepustnicy. Nie mam pojęcia do czego ona służy, ale człowiek jest ciekawski, wiec na odpalonym silniku tą wtyczkę odłączyłem. Zaraz po odłączeniu wtyczki obroty unormowały się na poziomie 900 i nie miały zamiaru drgnąć w żadną stronę. W tym momencie podłączyłem wtyczkę i obroty także stały nieruchomo, ale tylko do pierwszego dodania gazu.. Po dodaniu i odpuszczeniu gazu znowu zaczęły falować. Także z ciekawości za chwilę zgasiłem silnik wyjąłem w/w wtyczkę i odpaliłem samochód z myślą, że obroty silnika będą wynosiły 900obr/min. Jednak zaraz po odpaleniu silnika obroty zaczęły dość szybko rosnąć i zatrzymały się po osiągnięciu 5k. Zgasiłem wtedy silnik i już nic nie kombinuje, bo po prostu się nie znam.
Czy na forum znajduje się jakaś osoba która miała podobny problem lub ktoś kto może mi pomóc w rozwiązaniu tego problemu?
Ostatnio zmieniony 10 stycznia 2014, 23:45 przez reki123, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
raffi
Posty: 1370
Rejestracja: 14 lipca 2013, 15:42
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: raffi » 11 stycznia 2014, 17:57

Od razu zaznaczę, że nie jestem mechanikiem, a zwykłym miłośnikiem grzebania w autach. Nie mam auta z Boschem. To co piszę jest na podstawie książki Trzeciaka.

Trzeciak twierdzi, że na wtrysku Muno Motronic Boscha za regulacje obrotów biegu jałowego odpowiada komputer (ECM), który wysyła sygnały do regulatora położenia przepustnicy. Komputer wie, że jedziesz na biegu jałowym z wyłącznika biegu jałowego, który też znajduje się przy przepustnicy.

Za wzbogacanie mieszanki paliwa może też odpowiadac układ odprowadzania par paliwa z elektrozaworem - złe działanie tego układu też może wpływać na skład mieszanki, a więc i "skakanie obrotów"

Te rzeczy bym sprawidził, nie tylko elektrycznie, ale i mechanicznie. Pod ECM Boscha można podłączyć komputer i zczytać błędy z pamięci - może coś podpowiedzieć. Możliwe też, że nawalił sam ECM, one też nie są wieczne (choć częsciej zdaje się nawala krokowiec pod przepustnicą).


Komputer wie o tym jakie są obroty z czujnika położenia ZZ i prędkości obrotowej, który znajduje się przy wale korbowym silnika, więc jeżeli ten czujnik nawala (lub jego okablowanie), to też może się silnik dziwnie zachowywać, choć wtedy raczej nie tylko na biegu jałowym.

Silnik może się tez dziwnie zachowywać jeżeli bierze "lewe" powietrze lub gdy nawalają inne czujniki układu wtryskowego - wtedy komputer próbując dostosować skład mieszanki będzie "głupiał". Tylko wtedy też problemy byłyby raczej nie tylko na biegu jałowym.
Raffi
---------------------------------
Kto pod kim dołki kopie, ten jeździ na ropie ;-)

reki123
Posty: 12
Rejestracja: 03 stycznia 2014, 21:50
Lokalizacja: Lubelskie

Post autor: reki123 » 11 stycznia 2014, 20:32

Komputer jest na pewno sprawny, bo zakładałem komputer z innego poloneza na którym było wszystko OK, a u mnie obroty falowały.. Także komputer raczej odpada. Co do odczytania błędów, to niestety nie mam jak bo nie posiadam kabla, a chciałbym uniknąć wydawania prawie 100zł na kabel. A czy mógłbyś mi wytłumaczyć gdzie znajduje się ten elektrozawór par paliwa?? Oraz czy da się sprawdzić jakoś czy samochód bierze lewe powietrze, czy może trzeba wszystko porozkręcać i później jeszcze raz skręcić, ew uszczelniając wszystko np. silikonem?

Awatar użytkownika
raffi
Posty: 1370
Rejestracja: 14 lipca 2013, 15:42
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: raffi » 11 stycznia 2014, 21:04

reki123 pisze:A czy mógłbyś mi wytłumaczyć gdzie znajduje się ten elektrozawór par paliwa??
Z przepustnicy (zespół wtryskiwacza) odchodzą 3 dość cienkie rurki - jedna do filtra powietrza, druga do skrzyni korbowej silnika, a trzecia właśnie do tego elektrozaworu. Nie wiem gdzie fizycznie jest sam zawór, ale po przewodach powinieneś do niego dojść. Przy okazji sprawdź przewody, czy nie uszkodzone, nie załamane, nie przerwane, dziurawe itp.
reki123 pisze:Oraz czy da się sprawdzić jakoś czy samochód bierze lewe powietrze, czy może trzeba wszystko porozkręcać i później jeszcze raz skręcić, ew uszczelniając wszystko np. silikonem?
Po zczytaniu mogłoby być to widać po dziwnych błedach w komputerze, ale też nie zawsze te błędy są. U mnie (w Corsie) nic nie było widać do momentu aż nie zacząłem róznych rzeczy macać paluchami i sprawdzać.

Także raczej porozkręcać trzeba. Pewne rzeczy widać na pierwszy rzut oka - np przewód podciśnieniowy do serwa jak przepuszcza to syczy, a po wciśnięciu hamulca mogą się zmieniać obroty silnika. Trudniej znaleźć jak np masz nieszczelność pomiędzy kolektorem dolotowym a kadłubem silnika lub pomiędzy wtryskiwaczem, a kadłubem... ale tam nieszczelności raczej nie powstają same z siebie, tylko np. po zdjęciu zespołu wtryskiwacza i ponownym założeniu go bez uszczelki, albo ze starą uszkodzoną, albo po dokręceniu w sposób niewłaściwy. Generalnie jak usterka nie powstała zaraz po tym jak ktoś grzebał przy silniku, to opcja z rozszczelnieniem dolotu jest mniej prawdopodobna (co nie znaczy, że niemożliwa).

Osobiście zacząłbym jednak od dokładnego sprawdzenia regulatora ustawienia przepustnicy (silnik krokowy) i kabelków do niego (czy nie są zniszczone, nie mają uszkodzonej izolacji, końcówek itp), czy dobre są wskazania na mierniku... bo to jest chyba znacznie bardziej prawdopodobna przyczyna falowania obrotów. O ile sam krokowiec mówiłeś, że Kolega Ci sprawdzał, o tyle np. okazblowania pewnie już nie, a może w ogóle od strony elektrycznej nic nie ruszał. A w nastoletnim aucie okablowanie i elektryka też potrafi płatać już figle ;)
Ostatnio zmieniony 11 stycznia 2014, 21:06 przez raffi, łącznie zmieniany 1 raz.
Raffi
---------------------------------
Kto pod kim dołki kopie, ten jeździ na ropie ;-)

reki123
Posty: 12
Rejestracja: 03 stycznia 2014, 21:50
Lokalizacja: Lubelskie

Post autor: reki123 » 11 stycznia 2014, 21:16

Hmm, ale teraz sobie uświadomiłem, że jeżeli to miałby być uszkodzony zawór par paliwa, to falowanie obrotów byłoby tylko na benie.. wydaje mi się że na LPG już takiego problemu nie powinno być, ale może jestem w błędzie. A czy nic by się nie stało jeżeli zdejmował bym kolejno wszystkie podzespoły znajdujące się pod filtrem powietrza, a następnie składając je, uszczelniał wszystko silikonem?? Mówiąc o sprawdzeniu regulatora napięcia przepustnicy i kabelków do niego, masz na myśli tą wtyczkę co się wpina bodajże w krokowca??
Ostatnio zmieniony 11 stycznia 2014, 22:53 przez reki123, łącznie zmieniany 1 raz.

jose
Posty: 4343
Rejestracja: 08 stycznia 2007, 18:20
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: jose » 12 stycznia 2014, 08:42

Sprawdź TPS. Najlepiej odepnij od niego wtyczkę, uruchom silnik i zobacz czy się poprawiło.

reki123
Posty: 12
Rejestracja: 03 stycznia 2014, 21:50
Lokalizacja: Lubelskie

Post autor: reki123 » 12 stycznia 2014, 12:06

Czy TPS to jest ta wtyczka którą wpinana się od przodu pod filtrem powietrza ?

Awatar użytkownika
leon
Posty: 5370
Rejestracja: 07 stycznia 2007, 23:34
Lokalizacja: Toruń

Post autor: leon » 12 stycznia 2014, 13:10

reki123, TPS, czyli czujnik położenia przepustnicy.
Praktyka - Jest wtedy gdy wszystko działa, ale nie wiemy dlaczego.
Teoria - Jest wtedy gdy wiemy wszystko, a nic nie działa.

http://www.leszekknorps.republika.pl/ekosciema.html

Obrazek

jose
Posty: 4343
Rejestracja: 08 stycznia 2007, 18:20
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: jose » 12 stycznia 2014, 13:14

Wtyczka od przodu.

reki123
Posty: 12
Rejestracja: 03 stycznia 2014, 21:50
Lokalizacja: Lubelskie

Post autor: reki123 » 12 stycznia 2014, 13:23

No to pisałem w pierwszym poście że jeżeli ją odłączę to wszystko tak jakby wraca do normy. Obroty silnika wynoszą około 900 i nie falują.

jose
Posty: 4343
Rejestracja: 08 stycznia 2007, 18:20
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: jose » 12 stycznia 2014, 13:42

Wymień TPS.

Ten komp to gówno, nie radzi sobie z samodiagnostyką, a w dodatku pracuje w algorytmie alpha-n i tps jest wykorzystywany do wyznaczania obciążenia silnika. Jakiekolwiek problemy z TPS powodują jaja z pracą silnika.

reki123
Posty: 12
Rejestracja: 03 stycznia 2014, 21:50
Lokalizacja: Lubelskie

Post autor: reki123 » 12 stycznia 2014, 13:55

A czy mógłbyś mi powiedzieć gdzie to się dokładnie znajduje?
A czy koszt takiego TPS jest duży?

jose
Posty: 4343
Rejestracja: 08 stycznia 2007, 18:20
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: jose » 12 stycznia 2014, 13:58

Tam gdzie wpinasz wtyczke,,, Mocowany jest na 4 śruby do obudowy wtrysku. Śruby pewnie będą pod plastikowymi zaślepkami, trzeba je zerwać. Kosztuje pewnie ze 100, pasuje od wszystkiego co miało kiedykolwiek monomotronica: golf i pochodne, tipo/tempra/uno i pochodne, peugeoty itd itp.

reki123
Posty: 12
Rejestracja: 03 stycznia 2014, 21:50
Lokalizacja: Lubelskie

Post autor: reki123 » 12 stycznia 2014, 23:08

Czy ten TPS to jest to całe ustrojstwo czy może należy odkręcić te 4 widoczne śrubki ?
http://www.auto-truck.pl/popup_image.ph ... 83/imgID/2

Awatar użytkownika
raffi
Posty: 1370
Rejestracja: 14 lipca 2013, 15:42
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: raffi » 13 stycznia 2014, 10:54

reki123 pisze:Czy ten TPS to jest to całe ustrojstwo czy może należy odkręcić te 4 widoczne śrubki ?
http://www.auto-truck.pl/popup_image.ph ... 83/imgID/2
To jest to ustrojstwo przykręcone tymi śrubkami. Tam są styki, za pomocą których komputer mierzy uchylenie przepustnicy. I - jak każde styki - z czasem się wycierają lub śniedzieją.
Raffi
---------------------------------
Kto pod kim dołki kopie, ten jeździ na ropie ;-)

reki123
Posty: 12
Rejestracja: 03 stycznia 2014, 21:50
Lokalizacja: Lubelskie

Post autor: reki123 » 13 stycznia 2014, 12:06

Dziekuje. Dzisiaj postaram sie to wyjac i oczyscic wszystkie styki.
pozniej napisze czy cos sie mojemu poldkowi poprawilo.

Awatar użytkownika
raffi
Posty: 1370
Rejestracja: 14 lipca 2013, 15:42
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: raffi » 13 stycznia 2014, 12:10

reki123 pisze:Dziekuje. Dzisiaj postaram sie to wyjac i oczyscic wszystkie styki.
pozniej napisze czy cos sie mojemu poldkowi poprawilo.
Pytanie czy samo oczyszczenie pomoże (nawet nie wiem czy to wykonalne by je doczyścić).

Ja bym jednak chyba zalecał wymianę.
Ostatnio zmieniony 13 stycznia 2014, 12:11 przez raffi, łącznie zmieniany 1 raz.
Raffi
---------------------------------
Kto pod kim dołki kopie, ten jeździ na ropie ;-)

reki123
Posty: 12
Rejestracja: 03 stycznia 2014, 21:50
Lokalizacja: Lubelskie

Post autor: reki123 » 13 stycznia 2014, 15:20

No narazie to sprobuje to wyczyscic, znajomy ma jakis specjalny specyfik do czyszczenia takich stykow.
Narazie bede probowal go reanimowac, jezeli nic nie pomoze to wymiana bedzie konieczna.

reki123
Posty: 12
Rejestracja: 03 stycznia 2014, 21:50
Lokalizacja: Lubelskie

Post autor: reki123 » 13 stycznia 2014, 19:01

Powiem tak.. Odkrecilem TPS, przetarlem go papierem sciernym 2500 i po zlozeniu niby jest lepiej. Zmienily mi sie za to obroty jalowe, utrzymuja wartosc okolo 700-800 obr/min. Samochod nie gasnie. TPS przetarlem papierem sciernyn gdyz zauwazylem na nim wyraznie rowki. Moim zdaniem obroty zmniejszyly sie gdyz zmienila sie rezystancja calego regulatora. Wedlug mnie ten czujnik jest rezystorem grafitowym i obroty ustawiaja sie na wskutek zmiennej rezystancji.

jose
Posty: 4343
Rejestracja: 08 stycznia 2007, 18:20
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: jose » 13 stycznia 2014, 20:12

Nie kombinuj tylko go wymień, bo będą problemy. Ścieżki się zużywają (przecierają), to normalne, bo tak to jest wykonane, w końcu to bosch, powinni skupić się na robieniu pralek czy okapów, a nie elektroniki samochodowej :D
Ostatnio zmieniony 13 stycznia 2014, 20:13 przez jose, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
raffi
Posty: 1370
Rejestracja: 14 lipca 2013, 15:42
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: raffi » 14 stycznia 2014, 08:23

jose pisze:Nie kombinuj tylko go wymień, bo będą problemy. Ścieżki się zużywają (przecierają), to normalne
Dokładnie. Żeby to jeszcze jakieś koszmarne pieniądze kosztowało, ale za te 100 złotych to warto się pozbyć problemu i mieć święty spokój na kolejne lata.

jose pisze:w końcu to bosch, powinni skupić się na robieniu pralek czy okapów, a nie elektroniki samochodowej :D
E, nie gadaj, pewne rzeczy do aut robią (robili?) niezłe. Na przykład ich rotacyjne pompy do diesli to legenda. Jeżdżą na napędowym, opale, słoneczniku, rzepaku, syfie z baku, a jakby wsypać węgiel lub mieloną wierzbę energetyczną, to też by pewnie przemieliły bez zająknięcia ;) Dla porównania, na Lucasy wszyscy narzekają, że delikatne.

Z daleka omijam natomiast wycieraczki Boscha (wolę Valeo, podobnie drogie a znacznie trwalsze) i świece (boschowskie są drogie, a wcale nie lepsze od innych).
Raffi
---------------------------------
Kto pod kim dołki kopie, ten jeździ na ropie ;-)

Ciekawskodociekliwy
Posty: 1
Rejestracja: 26 grudnia 2013, 08:56
Lokalizacja: Rzeczpospolita Polska

Post autor: Ciekawskodociekliwy » 14 stycznia 2014, 21:04

Z daleka omijam natomiast wycieraczki Boscha (wolę Valeo, podobnie drogie a znacznie trwalsze) i świece (boschowskie są drogie, a wcale nie lepsze od innych).[/quote]


Ja zawsze używam zwykłych ISKRY i nigdy nie mam z nimi problemów
Ciekawskodociekliwy

reki123
Posty: 12
Rejestracja: 03 stycznia 2014, 21:50
Lokalizacja: Lubelskie

Post autor: reki123 » 14 stycznia 2014, 21:38

Ja w swoim mam wycieraczki BOSCH'a i sobie chwale :)

ODPOWIEDZ