1.6 GLI PROBLEM NA BENZYNIE

jednostka napędowa, układy zasilania, układ chłodzenia, układ wydechowy.

Moderator: Moderatorzy

klajbek11
Posty: 7
Rejestracja: 27 listopada 2013, 20:40
Lokalizacja: mielec

1.6 GLI PROBLEM NA BENZYNIE

Post autor: klajbek11 » 09 grudnia 2013, 22:56

Witam wszystkich. Mam tak problem ze swoim caro plusem. Dusi się na benzynie , nie trzyma obrotów. Na gazie jest wszystko ok. Wymieniłem filtr paliwa , powietrza.Za każdym razem pomaga odpięcie aku na 2 minuty ( wtedy sie resetuje ). Przejadę z 10 km , przełączę na benzyne , jest dobrze.Pozniej probuje odpalic i lipa , problem na nowo. Dzisiaj wymieniłem sonde lambda , komputer , i czujnik temp. Ostatnio jezdzilem kilka dni tylko na benzynie bez przełączania na gaz i bylo tez spoko.Gdzies wyczytałem na necie , ze po wypięciu sondy lambda będzie wszystko git. I faktycznie , jezdzilem z wypiętą i było wszystko dobrze , tylko raz zgasł i to na gazie. Wykluczam wtrysk , bo tak to by problem byl tez po wypięciu sondy. Macie jakis pomysł ? z gory dzieki za odpo

Awatar użytkownika
raffi
Posty: 1370
Rejestracja: 14 lipca 2013, 15:42
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: raffi » 10 grudnia 2013, 13:39

Skoro po wypięciu sondy się poprawiło to może... sonda? ;)

Próbowałeś sczytać błędy z komputera? Może sam by Ci odpowiedział co mu dolega.

Świece, kable WN i spółka ok?

Sprawdziłbym też położenie czujnika wału i jego kabelki - może czasem tam coś głupieje, a jak silnik się rozgrzeje, to np wilgoć znika i zaczyna pracować dobrze.
Raffi
---------------------------------
Kto pod kim dołki kopie, ten jeździ na ropie ;-)

klajbek11
Posty: 7
Rejestracja: 27 listopada 2013, 20:40
Lokalizacja: mielec

Post autor: klajbek11 » 10 grudnia 2013, 14:35

tez moim pierwszym podejrzeniem była sonda.. ale mam 2 inne z poloneza, działające. Niestety raczej nie mam mozliwosci podpięcia pod komputer. Dzis rano kolejna niespodzianka. Odpalił na benzynie ( jednak musiałem trzymac noge na gazie , zeby nie zgasł ) , przełączam na gaz, przejechalem 5 metrów i dup , zgasł na lpg... a jak zgasł to juz nie odpalil ani na benzynie ani na lpg , tylko kręci , nawet się nie zadusi delikatnie
swiece 2 tygodnie temu wymieniane na nowe
Ostatnio zmieniony 10 grudnia 2013, 14:37 przez klajbek11, łącznie zmieniany 1 raz.

Dano
Posty: 4
Rejestracja: 02 grudnia 2013, 16:00
Lokalizacja: Sucha Beskidzka

Post autor: Dano » 10 grudnia 2013, 14:57

w tych modelach nie ma przepływomierza???

klajbek11
Posty: 7
Rejestracja: 27 listopada 2013, 20:40
Lokalizacja: mielec

Post autor: klajbek11 » 10 grudnia 2013, 15:31

wydaje mi sie , ze poldoloty nie mają w ogole przepływomierza , choc ręki sobie nie dam uciac

MichalSW
Posty: 486
Rejestracja: 15 stycznia 2007, 08:23
Lokalizacja: Kielce

Post autor: MichalSW » 10 grudnia 2013, 17:51

Pierwsza sprawa - Polonez nie posiada przepływomierza. Jedynym elementem pośrednio mierzącym ilość powietrza jest czujnik temperatury przy wtryskiwaczu. Kłania się lektura forum.
Po drugie - czy w sytuacji jak nie chce odpalić pomaga odpięcie akumulatora na kilka minut?
Po trzecie - czas sobie zrobić odcięcie pamięci sterownika wtrysku po wyłączeniu stacyjki.

klajbek11
Posty: 7
Rejestracja: 27 listopada 2013, 20:40
Lokalizacja: mielec

Post autor: klajbek11 » 10 grudnia 2013, 19:07

no tak , to ja wiedzialem , ze nie maja przepływomierza ;) dokładnie , po odpięciu aku na chwilę wszystko jest dobrze przez jakis czas. Teraz jezdzę z odłączoną sondą i wszystko jest jak trzeba. Sonda sprawdzona-sprawna. Rozumiem , ze jak sonda jest wypięta to komputer dziala w trybie awaryjnym i sterownik wtrysku jakby nie dziala? Gdzie on w ogole się znajduje i jak go odciac ? Moze to glupie pytanie ale nigdy tego nie robilem :)

Awatar użytkownika
raffi
Posty: 1370
Rejestracja: 14 lipca 2013, 15:42
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: raffi » 10 grudnia 2013, 19:45

klajbek11 pisze:Niestety raczej nie mam mozliwosci podpięcia pod komputer.
To podjedź do serwisu, zapłać 50zł i niech Ci zczytają. Wtrysk to pewnie Bosch Mono-Motronic, więc pewnie w sporej części serwisów będą mieli osprzęt do sczytania błedów.

Jakbyś miał stare GLI na Multecu, a nie plusa, to wystarczyłby spinacz i tabelka z kodami błędów. Ta nowoczesność :D

Tak czy siak naprawdę łatwiej zapłacić niż tygodniami szukać na ślepo. W twoim przypadku sprawdziłbym jeszcze przepustnicę, a zwłaszcza regulator jej położenia (steruje biegiem jałowym), dolot powietrza (czy silnik nie bierze "lewego" powietrza), filtr paliwa, czujnik temperatury płynu chłodzącego i czujnik temp. powietrza. Tako radzi ksiązeczka Trzeciaka o Polonezach.

klajbek11 pisze:Dzis rano kolejna niespodzianka. Odpalił na benzynie ( jednak musiałem trzymac noge na gazie , zeby nie zgasł ) , przełączam na gaz, przejechalem 5 metrów i dup , zgasł na lpg... a jak zgasł to juz nie odpalil ani na benzynie ani na lpg , tylko kręci , nawet się nie zadusi delikatnie
swiece 2 tygodnie temu wymieniane na nowe
To akurat całkiem normalne, że na nierozgrzanym silniku jak przełączysz na LPG to Ci może zgasnąć przy takiej temperaturze. Może wręcz potem nie chcieć odpalić przez kilka lub kilkanaście minut. Na LPG się przełącza jak się silnik choć odrobinę zagrzeje. I to nie tylko w Polonezach :P
Raffi
---------------------------------
Kto pod kim dołki kopie, ten jeździ na ropie ;-)

klajbek11
Posty: 7
Rejestracja: 27 listopada 2013, 20:40
Lokalizacja: mielec

Post autor: klajbek11 » 10 grudnia 2013, 23:05

tak , wiem , dlatego rozgrzałem silnik do ok 70 st :D ktos mi napisał : gaz powoduje u ciebie adaptacje mapy spalania gazu - do mapy spalania benzyny. Moglby mi ktos to rozjasnic ? poradzę sobie sam z ogarnieciem tego ?

Awatar użytkownika
raffi
Posty: 1370
Rejestracja: 14 lipca 2013, 15:42
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: raffi » 11 grudnia 2013, 08:04

klajbek11 pisze:tak , wiem , dlatego rozgrzałem silnik do ok 70 st :D ktos mi napisał : gaz powoduje u ciebie adaptacje mapy spalania gazu - do mapy spalania benzyny. Moglby mi ktos to rozjasnic ? poradzę sobie sam z ogarnieciem tego ?
Na chłopski rozum, to mapa jest wgrana w sterownik silnika "na stałe". Może komuś chodziło o to, że przy 70 stopniach mapa z instalacji gazowej staje się niepotrzebna, bo gaz w tej temp zaczyna się spalać w zasadzie tak samo jak benzyna i od tej temperatury silnik może spokojnie pracować z mapą od benzyny?

Ale to strzał, mogę się mylić.
Ostatnio zmieniony 11 grudnia 2013, 08:04 przez raffi, łącznie zmieniany 1 raz.
Raffi
---------------------------------
Kto pod kim dołki kopie, ten jeździ na ropie ;-)

klajbek11
Posty: 7
Rejestracja: 27 listopada 2013, 20:40
Lokalizacja: mielec

Post autor: klajbek11 » 11 grudnia 2013, 11:41

tzn to 70 stopni to jest moja odpowiedz na to , ze nie przełącza sie na gaz na zimnym i dlatego mi zgasł i nie chciał odpalic:D a ktos mi napisał o tej adaptacji map spalania , i nie wiem jak się samodzielnie pozbyc takiej usterki . w sumie kolejny dzien smigam z wypieta lambda i jest elegancko na pb i na lpg... :D

MichalSW
Posty: 486
Rejestracja: 15 stycznia 2007, 08:23
Lokalizacja: Kielce

Post autor: MichalSW » 11 grudnia 2013, 17:08

Na prostej instalacji gazowej (regulacja dawki gazu śrubą lub prostym silnikiem krokowym), żeby nie wyświetlało non-stop błędu układu wtryskowego (a konkretnie sondy lambda) w trakcie pracy na LPG emuluje się sygnał sondy, żeby był on rozpoznawany przez sterownik silnika jako prawidłowy (tj. mieszczący się w dopuszczalnych granicach). Jeśli jednak emulacja nie jest do końca prawidłowa, wtedy komputer wtrysku (mimo nie wyświetlania błędu) adaptuje pozostałe parametry układu do sygnału zapamiętanego z sondy (tj. emulowanego w trakcie pracy na LPG). Jest to dostosowanie mapy zapłonu (m.in. kąt wyprzedzenia zapłonu) do warunków właściwych danemu egzemplarzowi silnika. A że dostosowanie następuje wg. złego sygnału to potem są takie problemy w trakcie pracy na benzynie. Musi minąć trochę czasu zanim sterownik dostosuje sobie mapy z powrotem do sygnału rzeczywistego. Dlatego właśnie pomaga tu reset, bo wtedy sterownik wraca do wgranych fabrycznie map zapłonu.

klajbek11
Posty: 7
Rejestracja: 27 listopada 2013, 20:40
Lokalizacja: mielec

Post autor: klajbek11 » 24 grudnia 2013, 14:34

siemano. byłem u mechanika, stwierdzil , ze to na 100% przepalone przekazniki ( te przy komputerze ). Mam podjechac po świętach.Jak myslicie ile mnie to wyniesie?
A teraz kolejny problem. Ostatnio nie chce mi odpalać ja stoi dłużej niż 4-5 godzin w miejscu.. Fakt faktem akumulator jest bardzo slaby, ale nawet go ładowałem 20 godzin i dalej to samo. Na początku załapie (ale jakby na 2 garach) i zaraz gasnie i juz nie pali. Pomaga tylko i wyłącznie opalenie ''na pych'' (kable rozruchowe tez nic nie dają). Pozniej juz pali od strzała , więc małą ilosc paliwa tez wykluczam ( bo mam na lekko ponad 0 , byle by odpalic , rozgrzac i przełączyc na LPG ).MAcie jakis pomysł ?
PS. Wesołych Świąt i szczesliwego Nowego ;)

Awatar użytkownika
raffi
Posty: 1370
Rejestracja: 14 lipca 2013, 15:42
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: raffi » 24 grudnia 2013, 20:35

klajbek11 pisze:Fakt faktem akumulator jest bardzo slaby, ale nawet go ładowałem 20 godzin i dalej to samo.
Jak akumulator jest zużyty lub zasiarczony to już mu ładowanie nie pomoże. Tylko wymiana.

Przy okazji sprawdź alternator i układ ładowania, bo akumulator w Polonezie przy sprawnym ładowaniu to wcale niełatwo rozładować do zera lub zniszczyć :P

Inna sprawa, że z kabli powinien palić śpiewająco nawet przy totalnie rozwalonym akumulatorze. Skoro wzorowo pali na pych, a z rozrusznika nie umie zapalić to może coś nie tak z rozrusznikiem? W każdym razie zapłon powinien być w porządku, bo gdyby nie był w porządku, to by nie chciał zapalić na pych.
Raffi
---------------------------------
Kto pod kim dołki kopie, ten jeździ na ropie ;-)

ODPOWIEDZ