Turbulizatory i zawirowywacze

jednostka napędowa, układy zasilania, układ chłodzenia, układ wydechowy.

Moderator: Moderatorzy

bartcom
Posty: 67
Rejestracja: 21 września 2012, 14:44
Lokalizacja: Lubieszyn 28 83-420 Liniewo

Turbulizatory i zawirowywacze

Post autor: bartcom » 08 czerwca 2013, 19:28

Opracowanie Januły i Szczecińskich wiele uwagi poświęca turbulizatorom i zawirowywaczom (oraz dodatkowym rozpylaczom wg Zdzisława Bala) - montowanym w układzie dolotowym - w celu rozdrobnienia paliwa, zwiększenia jego odparowania i zmniejszenia niekorzystnej pulsacji powietrza. :558:

Czy nikt nie próbował w ten sposób jeszcze bardziej poprawić ekonomiczności FSO w zakresie prędkości 70-100km/h ? bez straty przyśpieszeń i prędkości maksymalnej oczywiście. Ja zszedłem do 7l/100 km caly czas trasa 500km non stop, jazda z ekonomizerem, kierowca+pasażer bez bagażu... Wszystko inne w miarę zrobione... :549:

Byłby ktoś zainteresowany wspólnymi eksperymentami w tym zakresie? :569:
Udane rozwiązania można byłoby powielić dla innych użytkowników... :564:
Bartosz

Awatar użytkownika
jacekes
Administrator
Posty: 9935
Rejestracja: 09 stycznia 2007, 20:38
Lokalizacja: Poznań
Auto: kredens i brzydaal
Kontakt:

Post autor: jacekes » 09 czerwca 2013, 11:38

bartcom pisze:Czy nikt nie próbował w ten sposób jeszcze bardziej poprawić ekonomiczności FSO w zakresie prędkości 70-100km/h ? bez straty przyśpieszeń i prędkości maksymalnej oczywiście. Ja zszedłem do 7l/100 km
A co na to zawory?

Też kiedyś miałem fazę na oszczędzanie paliwa we fiacie, na szczęście nigdy nie było czasu, środków i umiejętności na realizację różnego rodzaju wynalazków.

Z mojego dawnego rozeznania teoretycznego wynikało, że odrobinę sensu miał jedynie duży zawirowywacz wkładany w filtr powietrza. Reszta wynalazków raczej nie miała szans robić nic więcej poza zdławieniem dolotu.
"ale ty więcej złomów nie kupuj!"

bartcom
Posty: 67
Rejestracja: 21 września 2012, 14:44
Lokalizacja: Lubieszyn 28 83-420 Liniewo

Post autor: bartcom » 09 czerwca 2013, 11:59

1. Duży zawirowywacz chętnie bym zastosował, nawet były w sprzedaży. Czy ktokolwiek widział cos takiego lub wie jak to zdobyc ?

2. No ale rozdrabniacz/ rozpylacz Zdzisława Bala nie dławi niczego

3. Dziurka w przepustnicy I przelotu uspakajająca pulsację, zmniejszająca dzięki temu osadzanie się kropel na ściankach i wprowadza efekt minimalnego dodatkowego zawirowania powietrza.

Nie jeżdżę po mieście (parktycznie w ogóle). Rozpędzam się do 90-110 i sobie lecę. A raz na jakiś czas na autostradę i 160km/h (z górki). Zawory na razie nic nie mówią.

Głownie strasznie bym się cieszył na ten zawirowywacz duży do filtra powietrza.
Szczytem marzeń byłyby rurki emulsyjne Wieslawa Pachonia (z książki Usprawnienia Poloneza) do gaźnika... teraz już takich rzeczy nie ma :567: ale może...
Bartosz

qdlaty
Posty: 1270
Rejestracja: 16 października 2008, 13:06
Lokalizacja: tczew

Post autor: qdlaty » 09 czerwca 2013, 12:22

bartcom pisze:Ja zszedłem do 7l/100
eee, ale tyle to można bez tych "wynalazków" osiągnąć stylem jazdy bez większego trudu

bartcom
Posty: 67
Rejestracja: 21 września 2012, 14:44
Lokalizacja: Lubieszyn 28 83-420 Liniewo

Post autor: bartcom » 09 czerwca 2013, 12:30

@qudłaty

Mam pomysł:
- przeczytaj calego posta
- pomyśl co chcesz napisać
- pomyśl jak chcesz to napisać
- napisz jeszcze raz

Oczywiście że do 7l/100km można zejść stylem jazdy i tak było w moim przypadku.
Nie wiem, czy Twoje FSO osiagnie 7l/100km przy 110km/h - wątpię.
Ale nawet jeżeli, to przecież moj post jest o czymś zupełnie innym, mianowicie o próbie jeszcze dalszego zejścia ze spalaniem, np. poprzez utrzymanie takiego samego spalania przy nieco wyższej prędkości.
Ponadto f a s c y n u j ą mnie wlaśnie te wynalazki z epoki.
Tu podkreślam, że sławna Turbinka Kowalskiego jest do niczego:
- jako tako sprawdzała się w 126p ale z innych powodów
- zresztą była przedmiotem krytyki już wówczas w swoich czasach
- nawet w tamtych czasach turbinki bym nie założył.

Podsumowując, CZYTANIE ZE ZROZUMIENIEM nie jest ciągle powszechne... :569:
Bartosz

Awatar użytkownika
jacekes
Administrator
Posty: 9935
Rejestracja: 09 stycznia 2007, 20:38
Lokalizacja: Poznań
Auto: kredens i brzydaal
Kontakt:

Post autor: jacekes » 09 czerwca 2013, 12:59

Jak Cię fascynują, to kombinuj, nikt nie zabrania. Siedzę kilka lat w różnych okołofiatowych środowiskach i raczej nie kojarzę, żeby się ktokolwiek chwalił w sensowny sposób jakimiś potężnymi osiągnięciami w tej dziedzinie. Dla oszczędności pieniędzy prościej założyć gaz. Będziesz pionierem.
A jak ktoś gazu nie chce, to z reguły wisi mu to, czy auto pali 6,9, czy 7,4.

No i się przychylę do tego, co napisał Qdłaty. Moje 125p w trasie przy prędkościach o jakich piszesz potrzebowały około 7,6-7,8 l/100 km. Przy czterobiegowej skrzyni. Bez żadnych specjalnych zabiegów, nawet bez szczególnie rzetelnej i drobiazgowej obsługi i regulacji silników.

No i powtórzę pytanie - co na to zawory w Twoim fiacie? :D
"ale ty więcej złomów nie kupuj!"

bartcom
Posty: 67
Rejestracja: 21 września 2012, 14:44
Lokalizacja: Lubieszyn 28 83-420 Liniewo

Post autor: bartcom » 09 czerwca 2013, 13:49

Nie chodzi mi o oszczędność z powodu braku pieniędzy na benzyne, tylko z ciekawości na ile dobrze można wyregulowac ten OHV silnik. :547:

Co na to zawory - nie słyszę ich. Były docierane. Nic się nie dzieje. Zapłon na 12 st.
No wiecie, ja też tak skrupulatnie nie liczylem, po mieście też troche przepaliłem,
no i chwilami polecialem 150km/h - więc tak jakby dokladniej to zmierzył, to może na trasie z prędkością 90-110km/h na 5. okazałoby się że wziął 6,8l - a to w porównaniu z 7,8l caly litr! A jesienią, zimą różnica jeszcze by wzrosła, juz nie powiem - w mieście.
Jednak cos tam poprawiali w tej fabryce, urwać 1,5l-2/100km z tego starego silnika...

Zachwalana w tamtych czasach Skoda 125 (czyli 120 z 5b. ) paliła tyle samo.
Jej następczyni, światowa Skoda Favorit paliła na trasie 6,5l.
Nie takie najgorsze były te Fiaty 125p/1500.
Nie mam pojęcia jak można bylo porównywać Fiata do Wartburga, co robiono w tamtych czasach, który maksymalnie lecial 130km/h z gory, a palił 12l.

Dlatego podjąłem wyzwanie, aby sprawdzić, czy informacje zawarte w roznych publikacjach z tamtych lat, wskazujących że zmodernizowany silnik FSO może spalać np. 6.5l/100km przy 90km/h nie są wyssane po prostu z komunistycznego palca.
Otóż NIE! :564:

Dla mnie mój Fiat 125p to zabawa, odskocznia od codzienności, nie wiem jak dla innych. jak bym mógl gdzieś dorwać taki zawirowywacz, rurki Pachonia itd. byłoby fajnie. Jak ktos nie widział/ nie wie to po co pisze. :566: Ale przecież musiało się cos takiego gdzieś uchować. :564:
Bartosz

BORYS
Posty: 2668
Rejestracja: 11 września 2007, 18:34
Lokalizacja: z Luksemburga

Post autor: BORYS » 09 czerwca 2013, 14:12

bartcom pisze:Nie chodzi mi o oszczędność z powodu braku pieniędzy na benzyne, tylko z ciekawości na ile dobrze można wyregulowac ten OHV silnik. :547:
No to jesli jestes ciekawy na ile dobrze mozna wyregulowac OHV to nie powinnienes pytac na ile mozna zejsc w dol ze splaniem.

Dobrze wyregulowane OHV musi spalic swoje i trzeba sie z tym pogodzic.
Ura Bura Szef Podwóra

philips
Posty: 960
Rejestracja: 09 stycznia 2007, 19:07
Lokalizacja: Mikołów, k. Katowic
Kontakt:

Post autor: philips » 09 czerwca 2013, 14:52

Wspominasz o książce Pachonia i pytasz tutaj, przecież ta książka to jest całkowite kompendium wiedzy, jasno jest tam napisane, że turbinki są do dupy a co w zamian tego jest dobre.

Bawiłem się kiedyś ekonomie i jak najniższe spalania i powiem Ci, że jeżeli masz pięciobiegową skrzynię i pali Ci 7 to na pewno coś jest nie tak. Morawski dla Caro podaje przy 70kmh i gaźniku 5,7 l/100. Przed remontem kant na czterobiegowej skrzyni palił mi 7,1.

W technikum na dyplom robiłem licznik zużycia paliwa do abimexa i powiem tyle, że niskie spalanie przy w miarę sprawnym aucie jest kwestią tylko techniki jazdy. Ogólnie musisz się nauczyć kiedy wrzucać luz a kiedy lepiej hamować silnikiem. Pierwsza i generalna zasada to: silnik służy tylko do rozpędzania. Stosując taką technikę na krótkich dystansach rzędu 20km spokojnie schodziłem poniżej 4,5 l/100. Oczywiście jest to coś, za coś, takiego czegoś w ogóle nie można nazwać jazdą, jest to raczej zabawa kategorii żeby pokazać, że się da.
Polski Fiat 125p '74
BMW E30 320i '88
Fiat 126p '94
FSO Polonez Caro 1.6 GLI '95

bartcom
Posty: 67
Rejestracja: 21 września 2012, 14:44
Lokalizacja: Lubieszyn 28 83-420 Liniewo

Post autor: bartcom » 09 czerwca 2013, 16:04

Dobra, nie chce mi sie dalej pisać skoro nikt nie czyta uwaznie co napisałem. :555:

Jeżeli ktokolwiek jest zainteresowany urządzeniami poprawiającymi sprawność silników naszych samochodów z FSO, o udowodnionym pozytywnym działaniu, proszę o ODPOWIEDŹ. Jest mozliwość ich wykonania, pod warunkiem zamówienia kilku sztuk. :569:
Oczywiście nie ja je będę wykonywał tylko pewien warsztat.

Pozostałym za wielce odkrywcze wypowiedzi bardzo dziękuję. :563:

PS. Bo ile można prosić, żeby przed zabraniem głosu internauta raczył przeczytać ze zrozumieniem wcześniejsze wypowiedzi a nie pisac tylko na co do akuart przyjdzie ochota.
A przede wszystkim żeby przeczytał książkę Januły i Szczecińskich a nie powziął jedynie informację o istnieniu takowej. :565:
Bartosz

Awatar użytkownika
leon
Posty: 5370
Rejestracja: 07 stycznia 2007, 23:34
Lokalizacja: Toruń

Post autor: leon » 09 czerwca 2013, 16:45

bartcom, zacznij trenować jogę. I rzuć kawę.
Praktyka - Jest wtedy gdy wszystko działa, ale nie wiemy dlaczego.
Teoria - Jest wtedy gdy wiemy wszystko, a nic nie działa.

http://www.leszekknorps.republika.pl/ekosciema.html

Obrazek

bartcom
Posty: 67
Rejestracja: 21 września 2012, 14:44
Lokalizacja: Lubieszyn 28 83-420 Liniewo

Post autor: bartcom » 09 czerwca 2013, 16:49

Jasne. Philipowi Fiat 125p spalil 7,1/100km przy stalym utrzymywaniu 4000 rpm. Oczywiście. :565:
Bartosz

Awatar użytkownika
jacekes
Administrator
Posty: 9935
Rejestracja: 09 stycznia 2007, 20:38
Lokalizacja: Poznań
Auto: kredens i brzydaal
Kontakt:

Post autor: jacekes » 09 czerwca 2013, 17:36

Jakoś na razie nikt nie wyraził zainteresowania współudziałem w eksperymentach. Nie było takiej odpowiedzi, jakiej oczekujesz.

A że pojawiły się inne odpowiedzi, że sobie dyskutujemy... no... od tego właśnie jest forum, przyzwyczaj się, proszę.
"ale ty więcej złomów nie kupuj!"

bartcom
Posty: 67
Rejestracja: 21 września 2012, 14:44
Lokalizacja: Lubieszyn 28 83-420 Liniewo

Post autor: bartcom » 09 czerwca 2013, 19:13

Ależ skąd.
Ja rozumiem - może ktoś kiedyś będzie chciał jednak w cos takiego się pobawić.

Tylko chciałoby się prosić, aby - jak ktoś komuś już odpowiada - to żeby przynajmniej przeczytał to, co wcześniej zostało przez niego napisane. Bo potem dowiadujemy się, że PF 125p przy stalej prędkości 110km/h na IVb. spala 7l/100km. Oczywiście. :570:
Bartosz

magneto
Posty: 377
Rejestracja: 14 sierpnia 2012, 20:03
Lokalizacja: Lisiec Wielki k. Konina
Auto: Polonez 1,4 Atu

Post autor: magneto » 09 czerwca 2013, 19:32

kiedyś bawiłem się w poprawienie elastyki pracy silnika stosowałem między innymi takie coś:Obrazek
nie przyniosło to większego efektu.spalania nie sprawdzałem.

qdlaty
Posty: 1270
Rejestracja: 16 października 2008, 13:06
Lokalizacja: tczew

Post autor: qdlaty » 09 czerwca 2013, 19:38

bartcom pisze:Nie wiem, czy Twoje FSO osiagnie (..) 110km/h - wątpię.
na pusto tak, z nominalnym obciążeniem bez wymiany resorów i amortyzatorów 70 nie przekraczam :D

(tak, celowo usunąłem fragment zdania, aby sobie popisac offtopa) :564:

Awatar użytkownika
vazyl
Posty: 2112
Rejestracja: 07 stycznia 2007, 20:18
Lokalizacja: Przemyśl

Post autor: vazyl » 09 czerwca 2013, 21:12

jacekes pisze:przyzwyczaj się, proszę.
Jaka kultura. Julooooo
A tak poza tym, czy to aż tak ważne ile Fiat mi będzie palił? Jak zejdę poniżej 10 to jest ok. Ale nie będę do tego używał żadnych magicznych zawirowywaczy. Ustawie wszystko jak ma być, a potem będę się starał zapanować nad reakcjami prawej stopy.

Awatar użytkownika
jacekes
Administrator
Posty: 9935
Rejestracja: 09 stycznia 2007, 20:38
Lokalizacja: Poznań
Auto: kredens i brzydaal
Kontakt:

Post autor: jacekes » 09 czerwca 2013, 21:20

"Kultura przede wszystkiem, prjorytetowo!" ;)
"ale ty więcej złomów nie kupuj!"

bartcom
Posty: 67
Rejestracja: 21 września 2012, 14:44
Lokalizacja: Lubieszyn 28 83-420 Liniewo

Post autor: bartcom » 09 czerwca 2013, 22:04

Dla mnie ważne ile pali, dla zasady.
Tym bardziej że jadę w trasę 6000km (Złombol 2013). :619:
Poza tym ciekawią mnie po prostu takie "patenty"; Magneto - a masz to jeszcze? :056:
Pozyczysz? :043:
Bartosz

magneto
Posty: 377
Rejestracja: 14 sierpnia 2012, 20:03
Lokalizacja: Lisiec Wielki k. Konina
Auto: Polonez 1,4 Atu

Post autor: magneto » 10 czerwca 2013, 07:13

muszę zobaczyć jak znajdę to możesz sobie wżąć.

OLO
Posty: 9124
Rejestracja: 09 stycznia 2007, 13:29
Lokalizacja: Wawa

Post autor: OLO » 10 czerwca 2013, 08:05

Załóż sobie w wydech sonde lambda - bedziesz mógł kontrolować skład mieszanki.
Cisza na morzu, cisza w armacie.
Kto się odezwie - nie jedzie w FIACIE

bartcom
Posty: 67
Rejestracja: 21 września 2012, 14:44
Lokalizacja: Lubieszyn 28 83-420 Liniewo

Post autor: bartcom » 10 czerwca 2013, 08:09

Bardzo śmieszne.
Bartosz

OLO
Posty: 9124
Rejestracja: 09 stycznia 2007, 13:29
Lokalizacja: Wawa

Post autor: OLO » 10 czerwca 2013, 08:18

Nie widze wtym nic śmiesznego. Używam sondy przy gaźniku "od z przed wojny".
Cisza na morzu, cisza w armacie.
Kto się odezwie - nie jedzie w FIACIE

magneto
Posty: 377
Rejestracja: 14 sierpnia 2012, 20:03
Lokalizacja: Lisiec Wielki k. Konina
Auto: Polonez 1,4 Atu

Post autor: magneto » 10 czerwca 2013, 09:36

niestety nie mam tego cuda pewnie zostało wyrzucone.

Awatar użytkownika
maciejowski
Posty: 3832
Rejestracja: 25 lutego 2007, 19:08
Lokalizacja: Stołeczne Królewskie Miasto Kraków
Auto: gromadka gruzów

Post autor: maciejowski » 10 czerwca 2013, 16:37

OLO pisze:Załóż sobie w wydech sonde lambda - bedziesz mógł kontrolować skład mieszanki.
i to najlepiej w połączeniu z kolektorem z gsi. ma fabryczne miejsce na sondę i powinien poprawić elastyczność.

HOMZIK
Posty: 2768
Rejestracja: 11 maja 2007, 15:30
Lokalizacja: Elbląg

Post autor: HOMZIK » 12 czerwca 2013, 19:46

Opony,olej,stan hamulców,ilośc powietrza w oponach, zawartość bagażnika, ilośc paliwa w zbiorniku ( ciężar)- to podstawowe elementy wpływające na zużycie paliwa jeśli chodzi o fizykę i mechanikę.

Dodajmy do tego wagę kierowcy, wagę dywaników , wagę wszystkiego co jest zbędne wewnątrz auta, opory powietrza stawiane przez lusterka, wycieraczki na szybie, otwarte okno itp. Suma składowa tego wszystkiego ma ogromny wpływ na zużycie paliwa.

Masa pojazdu im większa tym więcej siły do jej rozpędzenia, czyli wywalając z wnętrza wszystko co zbędne nawet piasek z dywaników możemy zejść ze spalaniem bardzo dużo.

Moje GSI zimą w trasie do Krakowa w dwie osoby spalało 7,2 przy prędkości do 110 km/h i bez wariackich przyspieszeń, z oponami zimowymi o szerokości 185. Latem w trasie bez kłopotu było 7, a bywało że 6,8 nie przekraczając 110 km/h

Bartcom- nie wiem jakie tam masz opony, ale jakiekolwiek masz to wymień na rozmiar węższe, dopompuj po 2,5 w każdą i gwarantuje ci że spalanie spadnie ci co najmniej 0,5 litra bez ingerencji w cokolwiek w silniku, oczywiście lejąc oktanowo tę samą benzynkę. Na przykład masz 175 to załóż 165.

Kiedyś w gaźnikowcu sam przekonałem się że założenie opon o szerokości 195 dało przyrost spalania o prawie litr gdzie fabryczny rozmiar to 175


..
Motocyklowy PROJEKT 120 w przygotowaniu. Termin realizacji lato 2014 Wykonawca : Milewski, Promocja : Agencja Reklamy CONTACT, motocykle dostarcza INTER MOTORS-dystrybutor DUCATI, TRIUMPH.

www.uzyjwyobrazni.pl

ODPOWIEDZ