POMOCY!!! Silnik odpala przy dużym gazie ale zaraz gaśnie :(

jednostka napędowa, układy zasilania, układ chłodzenia, układ wydechowy.

Moderator: Moderatorzy

Krzysiu
Posty: 9
Rejestracja: 04 lutego 2013, 19:51
Lokalizacja: Zabrze

POMOCY!!! Silnik odpala przy dużym gazie ale zaraz gaśnie :(

Post autor: Krzysiu » 05 lutego 2013, 14:25

Witam. Jestem tu nowy więc jeżeli był już taki temat to przepraszam. :562: Mam Poloneza Caro 1.6 z 1995 roku w benzynie, nie ma gazu i nigdy nie było. Poldek ostatnio stał w garażu 3 miesiące ale ostatnio postanowiłem go wyjąć, pojeździć i zaczęły się problemy... Przejechałem 10km i spostrzegłem że coś "kopci" się pod maską. Blacha w komorze silnika pokryta była czymś w rodzaju otuliny z wełny mineralnej i zabezpieczona "sreberkiem", które się przepaliło i ta wełna zaczęła się palić w okolicy kolektora wydechowego. Ugasiłem gaśnicą proszkową, usunąłem resztki wełny, odpaliłem i wszystko było ok. Po przejechaniu ok 100km gdy wyjeżdżałem z pod domu dodałem gazu troszkę bardziej niż zwykle i nagle polonez zaczął tracić moc, coś podobnego do tego jakby brakło paliwa, ale samochód jechał normalnie i przejechał jeszcze 5km czyli to nie brak paliwa. Muszę też podkreślić że w komorze silnika słychać było takie jakby trzaskanie, klekot... :566: Coś w tym rodzaju. Po otwarciu maski i zajrzeniu do środka okazało się że to filtr powierza wywołuje dziwne dźwięki. Po zdjęciu dekielka z filtra powietrza okazało się że przy dodawaniu gazu z wnętrza wydobywa się dym i śmierdzi benzyną... Teraz można auto odpalić jedynie dodając dużo gazu a żeby chodziło trzeba trzymać nogę na pedale gazu. Nie wkręca się na obroty, nie ma mocy, nie chce jechać... Świece są ok, paliwo jest, akumulator naładowany 100%. POMOCY!!! Co to może być?? Czy ktoś się już spotkał z takim problemem??? Bardzo proszę o odpowiedź. Dziękuję i pozdrawiam. :557:

OLO
Posty: 9124
Rejestracja: 09 stycznia 2007, 13:29
Lokalizacja: Wawa

Post autor: OLO » 05 lutego 2013, 15:44

Gaźnik, wtrysk?
Cisza na morzu, cisza w armacie.
Kto się odezwie - nie jedzie w FIACIE

Awatar użytkownika
BolimA
Członek Stowarzyszenia
Posty: 1408
Rejestracja: 03 stycznia 2007, 18:25
Lokalizacja: Warszawa - Wola

Post autor: BolimA » 05 lutego 2013, 16:38

'95 to juz chyba tylko wtrysk...
Renault Clio 1.6 16v '02
Jawa 350 TS '88

Krzysiu
Posty: 9
Rejestracja: 04 lutego 2013, 19:51
Lokalizacja: Zabrze

Post autor: Krzysiu » 05 lutego 2013, 17:21

Nie wiem czy wtrysk czy gaźnik... Nie jestem mechanikiem... Końcówka 95 roku, katalizator ma czyli pewnie na wtrysku. Pomóżcie :549:

Toma
Komisja Rewizyjna
Posty: 1092
Rejestracja: 10 stycznia 2007, 18:06
Lokalizacja: Konstantynów Łódzki
Kontakt:

Post autor: Toma » 05 lutego 2013, 17:30

Do końca czerwca, może być jeszcze gaźnik. Skoro to jest koniec roku i z katalizatorem to na pewno wtrysk.
Obrazek

Awatar użytkownika
Ambrosios
Posty: 3497
Rejestracja: 15 stycznia 2007, 13:17
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Ambrosios » 05 lutego 2013, 17:48

Moze po prostu zawor sie zawiesil albo laska popychacza sie z**epsula? Wszystko by pasowalo.
Ostatnio zmieniony 05 lutego 2013, 17:51 przez Ambrosios, łącznie zmieniany 1 raz.
- Gadanie! Przegrałem, bo pan miał szczęście!
- Szczęście? Szczęście trzeba umieć sobie zorganizować.
Poker jest sztuką oszustwa, przyjacielu. Graliśmy uczciwie: ty oszukiwałeś, ja oszukiwałem - wygrał lepszy.

Awatar użytkownika
BolimA
Członek Stowarzyszenia
Posty: 1408
Rejestracja: 03 stycznia 2007, 18:25
Lokalizacja: Warszawa - Wola

Post autor: BolimA » 05 lutego 2013, 17:50

Tadziu -czerwiec tak, ale '94 z tego co sie orientuje :).
Renault Clio 1.6 16v '02
Jawa 350 TS '88

Toma
Komisja Rewizyjna
Posty: 1092
Rejestracja: 10 stycznia 2007, 18:06
Lokalizacja: Konstantynów Łódzki
Kontakt:

Post autor: Toma » 05 lutego 2013, 18:05

BolimA pisze:Tadziu -czerwiec tak, ale '94 z tego co sie orientuje :).
Z tego co pamiętam od 1 lipca 95 roku samochody po raz pierwszy rejestrowane w Polsce muszą być wyposażone w katalizator i od tego momentu nie było dostępnych Polonezów z gaźnikiem.

A pamiętam bo w maju 95 tata kupił nowego Trucka, jeszcze na gaźniku. W sierpniu po przerwie wakacyjnej i oczekiwaniu dwa tygodnie w kolejce Tata kupił Caro już na wtrysku i z katalizatorem.
Obrazek

OLO
Posty: 9124
Rejestracja: 09 stycznia 2007, 13:29
Lokalizacja: Wawa

Post autor: OLO » 05 lutego 2013, 18:06

Bolim 95. Mój evo 3 był z maja i był CF, moi starzy mieli 95 z marca GLE
Cisza na morzu, cisza w armacie.
Kto się odezwie - nie jedzie w FIACIE

Awatar użytkownika
BolimA
Członek Stowarzyszenia
Posty: 1408
Rejestracja: 03 stycznia 2007, 18:25
Lokalizacja: Warszawa - Wola

Post autor: BolimA » 05 lutego 2013, 18:09

Przekonaliscie mnie :)
Renault Clio 1.6 16v '02
Jawa 350 TS '88

Toma
Komisja Rewizyjna
Posty: 1092
Rejestracja: 10 stycznia 2007, 18:06
Lokalizacja: Konstantynów Łódzki
Kontakt:

Post autor: Toma » 05 lutego 2013, 18:12

BolimA pisze:Przekonaliscie mnie :)
Oporny nie byłeś :)
Obrazek

Awatar użytkownika
arnold
Posty: 348
Rejestracja: 14 marca 2011, 23:40
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: arnold » 05 lutego 2013, 18:30

Krzysiu pisze:Nie wiem czy wtrysk czy gaźnik... Nie jestem mechanikiem... Końcówka 95 roku, katalizator ma czyli pewnie na wtrysku. Pomóżcie :549:
Jedź po prostu do mechanika. Jak można po pożarze w komorze silnika po prostu jechać sobie 100 km? No sens ma ta teoria z niezamkniętym zaworem.
Ostatnio zmieniony 05 lutego 2013, 18:32 przez arnold, łącznie zmieniany 1 raz.
To ja dowcipas. Salve!

OLO
Posty: 9124
Rejestracja: 09 stycznia 2007, 13:29
Lokalizacja: Wawa

Post autor: OLO » 05 lutego 2013, 20:12

Iskra jest na wszystkich garach?
Cisza na morzu, cisza w armacie.
Kto się odezwie - nie jedzie w FIACIE

jose
Posty: 4343
Rejestracja: 08 stycznia 2007, 18:20
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: jose » 05 lutego 2013, 20:20

Cipasek se przeszkoczył?

Awatar użytkownika
arnold
Posty: 348
Rejestracja: 14 marca 2011, 23:40
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: arnold » 05 lutego 2013, 20:26

No to wygląda na przepał.
To ja dowcipas. Salve!

Krzysiu
Posty: 9
Rejestracja: 04 lutego 2013, 19:51
Lokalizacja: Zabrze

Post autor: Krzysiu » 05 lutego 2013, 20:52

To nie był pożar tylko trochę nadpaliło tą otulinę... Szybko to wychwyciłem i nie było to nic poważnego... Iskra jest na wszystkich garach. Sprawdzałem. jose - co to jest ciapasek?? arnold - jaki przepał??
Ambrosios pisze:Moze po prostu zawor sie zawiesil albo laska popychacza sie z**epsula? Wszystko by pasowalo.
Czy mógłbyś jaśniej??
Słabo rozumiem Wasz "slang" ;)

Awatar użytkownika
arnold
Posty: 348
Rejestracja: 14 marca 2011, 23:40
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: arnold » 05 lutego 2013, 21:11

Niespalony przez iskrę ładunek zapala się w wydechu i zapala się katalizator lub np. wygłuszenie. Panowie taka temperatura mogła zniszczyć lambdę? Choćby popalić kable?
Ostatnio zmieniony 05 lutego 2013, 21:13 przez arnold, łącznie zmieniany 1 raz.
To ja dowcipas. Salve!

Awatar użytkownika
Marcin125p
Posty: 3642
Rejestracja: 22 czerwca 2009, 22:25
Lokalizacja: Żukowo

Post autor: Marcin125p » 05 lutego 2013, 21:12

Ci pasek (rozrządu) se prze skoczył :D
125p...ociech
Żeby życie miało smaczek, raz maluszek, raz kanciaczek :)

Awatar użytkownika
Ambrosios
Posty: 3497
Rejestracja: 15 stycznia 2007, 13:17
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Ambrosios » 05 lutego 2013, 23:07

Krzysiu pisze: (...) jose - co to jest ciapasek?? arnold - jaki przepał??
Ambrosios pisze:Moze po prostu zawor sie zawiesil albo laska popychacza sie z**epsula? Wszystko by pasowalo.
Czy mógłbyś jaśniej??
Słabo rozumiem Wasz "slang" ;)
To nie jest slang, tylko nazwy wlasne :) Trudno napisac prosciej. Zawiesil sie ktorys zawor, wydechowy albo dolotowy i przez to palaca sie mieszanka wydostawala sie do kolektora wydechowego lub dolotowego. Podobnie moglo sie stac na skutek uszkodzenia laski popychacza. Jezeli nie rozumiesz tego opisu, to po prostu jedz do mechanika, bo szkoda czasu. Chyba ze chcesz sie nauczyc czegos - ale wtedy siegnij po ksiazki najpierw.
- Gadanie! Przegrałem, bo pan miał szczęście!
- Szczęście? Szczęście trzeba umieć sobie zorganizować.
Poker jest sztuką oszustwa, przyjacielu. Graliśmy uczciwie: ty oszukiwałeś, ja oszukiwałem - wygrał lepszy.

Krzysiu
Posty: 9
Rejestracja: 04 lutego 2013, 19:51
Lokalizacja: Zabrze

Post autor: Krzysiu » 06 lutego 2013, 00:23

Pasek rozrządu jest w porządku bo też sprawdzałem. Bardzo wielce prawdopodobna jest wersja ze spalającą się mieszanką w kolektorze wydechowym gdyż bardzo się nagrzewał i właśnie koło tego kolektora zajęła się wcześniej ta otulina... Co robić w takiej sytuacji czy dam radę załatwić to jakoś we własnym zakresie czy muszę udać się do mechanika a jeżeli tak to ile mnie to wyniesie mniej więcej?? Oczywiście jeżeli ktoś się orientuje... Dziękuję.

Awatar użytkownika
arnold
Posty: 348
Rejestracja: 14 marca 2011, 23:40
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: arnold » 06 lutego 2013, 00:41

Zależy od twojej kultury technicznej. Moja propozycja na szybko to sprawdzenie kompresji. Nieszczelny cylinder będzie mocno odbiegał od reszty. A ile to może wynieść u w naszym regionie? Lepiej się nie pytaj.
Ostatnio zmieniony 06 lutego 2013, 00:42 przez arnold, łącznie zmieniany 1 raz.
To ja dowcipas. Salve!

Krzysiu
Posty: 9
Rejestracja: 04 lutego 2013, 19:51
Lokalizacja: Zabrze

Post autor: Krzysiu » 06 lutego 2013, 07:05

Czyli lepiej go zezłomować niż naprawiać?? Kurcze bardzo mi go szkoda tym bardziej że ma fajne wyposażenie m.in. wspomaganie, alarm, centralny z pilota, ele. szyby, blokadę skrzyni biegów, halogeny, alumy, bardzo dobre opony, niedawno robione były tarcze i klocki.. Ajjj :567:

OLO
Posty: 9124
Rejestracja: 09 stycznia 2007, 13:29
Lokalizacja: Wawa

Post autor: OLO » 06 lutego 2013, 08:38

Krzysiu pisze:Bardzo wielce prawdopodobna jest wersja ze spalającą się mieszanką w kolektorze wydechowym gdyż bardzo się nagrzewał i właśnie koło tego kolektora zajęła się wcześniej ta otulina
W abimexie czasami pada moduł zapłonowy i 2 gary nie dostają iskry. Silnik chodzi np na 1i4 mocno kulawo, ale chodzi. Tyle że paliwo spala sie wtedy w wydechu. Katalizator po 2-3 km jazdy zaczyna świecić.
Cisza na morzu, cisza w armacie.
Kto się odezwie - nie jedzie w FIACIE

Awatar użytkownika
arnold
Posty: 348
Rejestracja: 14 marca 2011, 23:40
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: arnold » 06 lutego 2013, 10:30

Nie wiem jak po awarii silnika można złomować dobre auto. A chciało się poloneza to trzeba się przygotować że czasem coś tak nie pójdzie jak powinno. Ciebie też z powodu grypy od razu potraktować eutanazją? Pierwsze trzeba zdiagnozować, zawsze można silnik zmienić.
To ja dowcipas. Salve!

Krzysiu
Posty: 9
Rejestracja: 04 lutego 2013, 19:51
Lokalizacja: Zabrze

Post autor: Krzysiu » 06 lutego 2013, 12:55

To może go ode mnie kupisz i zmienisz silnik?? Niestety ale nie stać mnie na tak drogie naprawy...
Jeżeli nie da się jechać to znaczy że przyszedł kres tego auta.

Awatar użytkownika
arnold
Posty: 348
Rejestracja: 14 marca 2011, 23:40
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: arnold » 06 lutego 2013, 13:23

Na prawdę pierwsze trzeba sprawdzić kompresję. Będzie wiadomo wszystko. Poszukaj klienta na budę jak coś. Jest forum sekcji Śląsk FSO i tam. Ja mogę ew. Sprawdzić tą kompresję.
Ostatnio zmieniony 06 lutego 2013, 13:24 przez arnold, łącznie zmieniany 1 raz.
To ja dowcipas. Salve!

Krzysiu
Posty: 9
Rejestracja: 04 lutego 2013, 19:51
Lokalizacja: Zabrze

Post autor: Krzysiu » 07 lutego 2013, 03:17

Oddałem auto do mechanika, żeby zdiagnozował co mu dolega... Jeżeli naprawa będzie droga to będę zmuszony się z nim rozstać...

Krzysiu
Posty: 9
Rejestracja: 04 lutego 2013, 19:51
Lokalizacja: Zabrze

Post autor: Krzysiu » 09 lutego 2013, 13:31

USZCZELKA POD GŁOWICĄ. MECHANIK ZAŚPIEWAŁ 400ZŁ. :551:

Awatar użytkownika
arnold
Posty: 348
Rejestracja: 14 marca 2011, 23:40
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: arnold » 09 lutego 2013, 14:31

Jeśli auto nie musi jeździć natychmiast to mogę przy tym pomóc, ale bez planowania głowicy się nie obędzie.
Ostatnio zmieniony 09 lutego 2013, 14:32 przez arnold, łącznie zmieniany 1 raz.
To ja dowcipas. Salve!

Janusz
Posty: 160
Rejestracja: 27 listopada 2009, 20:39
Lokalizacja: Dębica

Post autor: Janusz » 09 lutego 2013, 14:46

arnold pisze:Jeśli auto nie musi jeździć natychmiast to mogę przy tym pomóc, ale bez planowania głowicy się nie obędzie.
dokładnie,plus wymiana uszczelniaczy zaworowych i docieranie zaworów , ale później będzie chodził jak szatan :P

ODPOWIEDZ