O zwężkach i przelotach

jednostka napędowa, układy zasilania, układ chłodzenia, układ wydechowy.

Moderator: Moderatorzy

bartcom
Posty: 67
Rejestracja: 21 września 2012, 14:44
Lokalizacja: Lubieszyn 28 83-420 Liniewo

Post autor: bartcom » 18 maja 2013, 14:18

No dobra. :564:
rzeczywiście, po zrobieni porządku ze wszystkim po kolei stwierdzam z radością, że:
- na I przelocie jade do 110 km/h (przełożenie mostu 4,1, koła 14' motylki 175/65R14)
- na trasie 450 km i spowrotem 450 km przy V=90-120km/h spaliłem średnio 8l/100 km
- na trasie próbnej przy v=90-100km/h spaliłem 7l/100 km (na pusto)
- maxV=150 i nie da rady więcej, przyśpieszenie oceniam na 14s 0-100km/h

ale:
- dławienie sie pzry ruszaniu
- kopa dostaje dopiero po przekroczeniu 5000obr, pomiędzy 3000-4500obr przyśpiesza oczywiście, ale to nie jest "kop".
- nie osiąga maxV
- pracuje ładnie miękko do 3500obr, powyżej 4500obr jak sieczkarnia lub maszyna do szycia, dopiero od 6000obr zaczyna gardłowo wyć, jest to piękne, ale przerażające (że się rozleci).

Głowica spalowana 0,5mm, kwadratowy dolot ale powiększone kanały, wylot GSI powiększony, docierane zawory, wymienione panewki korbowodowe i pierścienie tłokowe. Gaźnik od 1.6OHV.

Gdzies ktoś na forum pisał, że można przerobic aparat zapłonowy (usprawnić)
Co konkretnie przerobić (tzn. aparat wg mnie jest w pełni sprawny ale standardowy).

Co zrobic żeby przy zachowaniu mniej więcej tych parametrów osiągał jednak te licznikowe 160km/h no i żeby lepiej przyśpieszał do 140km/h na 4b. ?
Bartosz

Awatar użytkownika
Ambrosios
Posty: 3497
Rejestracja: 15 stycznia 2007, 13:17
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Ambrosios » 18 maja 2013, 17:17

1. Zaworow w OHV polonezowskim nie dociera sie, docieralo sie kiedys wydechowe w DFach. Po pierwsze - konstrukcja ukladu rozrzadu sprawia, ze zawory ciagle sie lekko obracaja, w naturalny sposob dopasowujac sie wraz z przebiegiem. Po drugie - sa utwardzone powierzchniowo i pokryte stopem, ktory minimalizuje osiadanie nagaru. Docieranie wiec powoduje skutki przeciwne do zamierzonych.

2. Wymiane pierscieni robi sie razem z honowaniem a panewki wraz ze szlifem - rozumiem, ze zrobiles to? Inaczej efekt naprawy moze byc niezauwazalny, lub wrecz negatywny. Walki rozrzadu tez mialy taka "tolerancje", ze bez metody prob i bledow albo bardzo dokladnych przyrzadow nie wyregulujesz silnika zgodnie z zalozeniami twoimi lub fabrycznymi.

3. Bez "ostrego" walka i odelzenia calego ukladu tloki-korbowody-wal-kolo zamachowe krecenie tego zabytkowego silnika powyzej 6 tys. obr/min (zakladajac, ze sie w ogole da - nigdy nie mialem tego typu pomyslow) to proszenie sie o rozwalenie silnika. Powyzej 4500 kazde OHV chodzi jak maszyna do szycia. Taki urok silnika i jego ukladu rozrzadu.

4. Nikt na forum nie sprawdzi zdalnie, jak masz ustawiony zaplon, jaka mieszanke w gazniku itd. Zwroc sie wiec o pomoc do czlowieka, ktory ustawial silnik. Dodatkowo tak jak pisalem - tolerancja wykonania podzespolow silnika jest czasem zenujaca. Ogolnie - jak nie wiesz jak samemu to zrobic, to przez forum tego sie nie nauczysz.

5. Nie wiem, jak chcesz usprawnic aparat zaplonowy - uzyskac wieksza dokladnosc, mocniejsza iskre? Jezeli jest sprawny, to szkoda twojego czasu na grzebanie przy nim. Jedyne co ma sens w ukladzie zaplonowym, to dbac o to, zeby byl wyregulowany, nie zuzyty (kowadelko i mloteczek), nasmarowany (kropelka oleju), "zielony kabelek" caly, a cewka sprawna. Niemniej jego dokladnosc i tak bedzie srednia.

Jak juz pisalem w innym poscie, zamiast zadawania pytan, na ktore odpowiedzi i tak Ci nie pomoga bez poznania teorii, polecam na dobry poczatek 2 madre i przydatne ksiazki:

1. W. Pachon, A. Sklorz - Usprawnienia Poloneza

2. J. Janula, J. Szczescinski, S. Szczecinski - Poprawa ekonomicznosci i dynamiki samochodow osobowych.
Ostatnio zmieniony 18 maja 2013, 17:30 przez Ambrosios, łącznie zmieniany 8 razy.
- Gadanie! Przegrałem, bo pan miał szczęście!
- Szczęście? Szczęście trzeba umieć sobie zorganizować.
Poker jest sztuką oszustwa, przyjacielu. Graliśmy uczciwie: ty oszukiwałeś, ja oszukiwałem - wygrał lepszy.

jose
Posty: 4343
Rejestracja: 08 stycznia 2007, 18:20
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: jose » 18 maja 2013, 17:37

Ambrosios pisze: 1. Zaworow w OHV polonezowskim nie dociera sie, docieralo sie kiedys wydechowe w DFach. Po pierwsze - konstrukcja ukladu rozrzadu sprawia, ze zawory ciagle sie lekko obracaja, w naturalny sposob dopasowujac sie wraz z przebiegiem. Po drugie - sa utwardzone powierzchniowo i pokryte stopem, ktory minimalizuje osiadanie nagaru. Docieranie wiec powoduje skutki przeciwne do zamierzonych.
Nie dotrzyj i sprawdź kompresje...

bartcom
Posty: 67
Rejestracja: 21 września 2012, 14:44
Lokalizacja: Lubieszyn 28 83-420 Liniewo

Post autor: bartcom » 18 maja 2013, 19:26

Aha.
Ale te osiągi chyba nie sa najgorsze? :567:
Bartosz

Awatar użytkownika
Ambrosios
Posty: 3497
Rejestracja: 15 stycznia 2007, 13:17
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Ambrosios » 18 maja 2013, 23:04

jose pisze:Nie dotrzyj i sprawdź kompresje...
Kiedys docieralem pare razy, ale nie zauwazylem odczuwalnej roznicy, a kompresji nie mierzylem. To co napisalem to informacje z tygodnika Motor z konca lat '80, gdzie oprocz uzytego stopu, metod obrobki, tolerancji itd byly opisane pomiary zuzycia zaworow i gniazd robione na WAT bodajze. W razie czego moge poszukac tego numeru :)
bartcom pisze:Ale te osiągi chyba nie sa najgorsze? :567:
Osiagi jak najbardziej prawidlowe, choc zachowanie silnika niekoniecznie.
Ostatnio zmieniony 18 maja 2013, 23:06 przez Ambrosios, łącznie zmieniany 1 raz.
- Gadanie! Przegrałem, bo pan miał szczęście!
- Szczęście? Szczęście trzeba umieć sobie zorganizować.
Poker jest sztuką oszustwa, przyjacielu. Graliśmy uczciwie: ty oszukiwałeś, ja oszukiwałem - wygrał lepszy.

bartcom
Posty: 67
Rejestracja: 21 września 2012, 14:44
Lokalizacja: Lubieszyn 28 83-420 Liniewo

Post autor: bartcom » 18 maja 2013, 23:25

No ale on się kręci spokojnie do 7000obr! Nawet na IIb! jest wtedy 90km/h!
No i mamy wtedy 12,5s 0-100km-h ale to oczywiście glupi żart, absolutnie NIE O TO CHODZI. Więcej tego kręcenia OHV do 7500obr nie zrobię, przyrzekam. Dla mnie najważniejsze jest: PRZYSPIESZANIE W ZAKRESIE 90-130 na IVb. !!!

Modyfikacje aparatu zapłonowego - chodzi o większą iskrę oczywiście, czy są na to jakies konkretne sprawdzone patenty? zauważam że mam ME.

Chyba trzeba będzie zrobić przekladkę na most 4,3 i problem z głowy. Mam V.
Spalanie wcale nie wzrośnie zauważalnie, bo mniej deptania przy redukcjach na III.
Będzie troche głośniej w kabinie, ale wygłusze to troche... Taka koncepcja.

Aha! Nie jeżdżę Fiatem emerycko, przeciwnie - jeżdżę równo z innymi (często wyprzedzam głupie blond dupy terenowkach swoich właścicieli oraz różnych pedałow co kupili TDI za ostatnie pieniądze a teraz srają ze strachu)
Bartosz

Magyster
Posty: 261
Rejestracja: 16 lipca 2008, 13:15
Lokalizacja: Jaslo

Post autor: Magyster » 18 maja 2013, 23:30

bartcom pisze:Dla mnie najważniejsze jest: PRZYSPIESZANIE W ZAKRESIE 90-130 na IVb
to chyba wybrałeś zły samochód ;)

bartcom
Posty: 67
Rejestracja: 21 września 2012, 14:44
Lokalizacja: Lubieszyn 28 83-420 Liniewo

Post autor: bartcom » 18 maja 2013, 23:40

Wybrałem zdecydowanie najbatrdziej byczasty samochód jaki mogę sobie wyobrazić. :056: ale być może trzeba go troche wychować, popieścicć, poprawić.
Właśnie to z uporem i konsekwentnie będę mial zamiar czynić.

Jeśli to żle - przepraszam. Jesli dobrze - pomóżcie kto wie, ale nie zrzędźcie do licha.
Miałem kilka FSO, w mojej najbliższej rodzinie (ojciec, wujek, starszy brat) przewinęlo się ponad 30 aut FSO (nowych z fabryki, używanych, a także były dychawicze egzemplarze) więc cos tam kurna wiem, bez przesady, Panowie. :570:

Pomagać a nie marudzić że OHV. Ja wiem że OHV. I będzie OHV. Lubie OHV.
...choć nie wiem dlaczego? :564:

PS. Może się źle wyrazilem. Chodzi oczywiscie o "przyśpieszanie" w zakresie 90-130, ale takie, które nie jest każdorazowo okupione stanem przedzawalowym właściciela i kłótnia z pasażerami (także zupełnie obcymi). Nadmieniam, że kłótnia ta nie wynika z właściwiści jezdnych czy drgań karoserii albo ryku/dudunienia wału, a wyłącznie z powodu dźwięków wydawanych przez jednostke napędową. Przy czym ona w sumie dzielnie powoli brnie do przodu, ale przy takim krzyku rozpaczy, że aż się nie chce. W efekcie można przyśpieszac, ale może lepiej nie?... To wlaśnie chciałbym ewentualnie maksymalnie na ile to mozliwe w moim bolidzie poprawić tym bardziej że jade na Złombol 2013 - NordKapp no i wszystkie poprawki sie przydadzą! UWAGA! MAM 1. WOLNE MIEJSCE JESZCZE !
Ostatnio zmieniony 18 maja 2013, 23:46 przez bartcom, łącznie zmieniany 1 raz.
Bartosz

Awatar użytkownika
maciejowski
Posty: 3832
Rejestracja: 25 lutego 2007, 19:08
Lokalizacja: Stołeczne Królewskie Miasto Kraków
Auto: gromadka gruzów

Post autor: maciejowski » 18 maja 2013, 23:54

Magyster pisze:
bartcom pisze:Dla mnie najważniejsze jest: PRZYSPIESZANIE W ZAKRESIE 90-130 na IVb
to chyba wybrałeś zły samochód ;)
pan magister się nie zlotuje?

bartcom, na początek powinieneś wymienić kolektor dolotowy na okrągły, a później sprawdzić stan panewek, skoro mówisz, że silnik ryczy.

bartcom
Posty: 67
Rejestracja: 21 września 2012, 14:44
Lokalizacja: Lubieszyn 28 83-420 Liniewo

Post autor: bartcom » 19 maja 2013, 00:11

@maciejowski
Jeszcze raz pogadam o tym z moim majstrem.
Czy to mozliwe że tak w tym silniku napie***lają zawory?
Bartosz

Magyster
Posty: 261
Rejestracja: 16 lipca 2008, 13:15
Lokalizacja: Jaslo

Post autor: Magyster » 19 maja 2013, 00:50

maciejowski pisze:pan magister się nie zlotuje?

odkładam grosze na ecoblasting, poza tym przyjąłem taktykę jednego zlotu w roku, co z kolei niekorzystnie wpływa na budżet właściciela wspomnianej wczejśniej firmy :P

Awatar użytkownika
maciejowski
Posty: 3832
Rejestracja: 25 lutego 2007, 19:08
Lokalizacja: Stołeczne Królewskie Miasto Kraków
Auto: gromadka gruzów

Post autor: maciejowski » 19 maja 2013, 00:57

bartcom pisze:Czy to mozliwe że tak w tym silniku napie***lają zawory?
przy takich obrotach raczej reszta je zagłusza.

jose
Posty: 4343
Rejestracja: 08 stycznia 2007, 18:20
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: jose » 19 maja 2013, 09:48

bartcom pisze:Kiedys docieralem pare razy, ale nie zauwazylem odczuwalnej roznicy, a kompresji nie mierzylem. To co napisalem to informacje z tygodnika Motor z konca lat '80, gdzie oprocz uzytego stopu, metod obrobki, tolerancji itd byly opisane pomiary zuzycia zaworow i gniazd robione na WAT bodajze
Piękna teoria :D Szkoda ze to FSO. I o ile w przypadku nowej głowicy i nowych zaworów jeszcze jakoś to przejdzie, aczkolwiek rezultaty będą mizerne, o tyle w przypadku używanych elementów, w skrajnych wypadkach z braku kompresji nie odpalisz silnika. Tyle mówi PRAKTYKA:D

Nie dotarcie zaworów przy remoncie to taki sam błąd w sztuce jak nie planowanie głowicy. Można to zostawić w spokoju jedynie w przypadku gdy ani zawory ani gniazda nie były ruszane i zamienione miejscami. Tyle że w silniku który już pracował najczęściej przylgnie nie są w idealnym stanie i rozpinajac głowicę, aż szkoda nie liznąć zaworów.

P.S. Dociera się nawet nowe tytanowe zawory w nowoczesnych sportowych silnikach, a co mówić o gównie z OHV.
bartcom pisze:Dla mnie najważniejsze jest: PRZYSPIESZANIE W ZAKRESIE 90-130 na IVb. !!
Zamontuj se jakis silnik, w miejsce agregatu dychawicznego. Od biedy może być nawet HGF. Tylko najsamprzód zadbaj o zawieszenie i heble.
Ostatnio zmieniony 19 maja 2013, 09:51 przez jose, łącznie zmieniany 1 raz.

ODPOWIEDZ