analiza spalin FSO Polonez 1.5 LE - badanie techniczne

jednostka napędowa, układy zasilania, układ chłodzenia, układ wydechowy.

Moderator: Moderatorzy

Post Reply
ovvero
Posts: 9
Joined: 06 June 2010, 08:21
Location: warszawa

analiza spalin FSO Polonez 1.5 LE - badanie techniczne

Post by ovvero »

witam,

na badaniu technicznym w stacji kontroli pojazdów poległem moim polonezem 1.5 LE rocznik 87, analiza spalin wykazała 5 krotne przekroczenie emisji węglowodorów.

Wszystkie stacje w wawie są takie wnikliwe czy miałem pecha ?
Ponoć wynika to ze spalania oleju, jak głęboka miała by to być naprawa i kto w okolicy mógł się tego podjąć bo mój serwis już w takie sprawy się nie bawi.

szela81
Posts: 296
Joined: 01 March 2011, 11:44
Location: Katowice

Post by szela81 »

olej może być brany górą albo dołem
górą to uszczelniacze zaworów a dołem pierścienie
jeśli jeździ i nie spala oleju za dużo... to jedź na inną stację :]
driftin' ain't easy

qdlaty
Posts: 1270
Joined: 16 October 2008, 13:06
Location: tczew

Post by qdlaty »

kurde, a mi w wydech nigdy nic nie pakowali przy przeglądzie (bez skojarzeń), obojetnie jakim samochodem bylem...

Janisz
Posts: 2968
Joined: 10 January 2007, 14:41
Location: Warszawa k/Piaseczna k/ Złotokłosu

Post by Janisz »

Bo przeglądy zdobywać to trza umić. I wiedzieć gdzie się jedzie. Jak ktoś robi analizę spalin w starym trupie typu fiat albo polaj, to ewidentnie chce odwalić go bez stempla...

Marcin125p
Posts: 3658
Joined: 22 June 2009, 22:25
Location: Żukowo

Post by Marcin125p »

Janisz, wyrażaj się! Jakie "trupie"? Larytasy kolekcjonerskie, dla entuzjastów i miłośników :D
125p...ociech
Życie lepsze bywa, gdy obok 125p stoi Niva :)

Janisz
Posts: 2968
Joined: 10 January 2007, 14:41
Location: Warszawa k/Piaseczna k/ Złotokłosu

Post by Janisz »

To znaczy chciałem powiedzieć, że jeżeli łobuz, chuligan i cham pracujący na stacji diagnostycznej, nieczuły na piękno dorobku historycznego polskiej motoryzacji, nie doceniający zasobów dziedzictwa narodowego, w swoim cynizmie i wyrachowaniu postanowi przeprowadzić analizę spalin podczas badania technicznego któregoś z wielkiej wartości samochodów zabytkowych lub pretendujących do tego miana pojazdów, produkcji krajowej zwłaszcza, powinien wisieć k*rwa na latarni przed stacją aż go ptacy i inne robactwo opierdolą do kości ;)
Last edited by Janisz on 06 June 2011, 19:13, edited 1 time in total.

Marcin125p
Posts: 3658
Joined: 22 June 2009, 22:25
Location: Żukowo

Post by Marcin125p »

No! :D
125p...ociech
Życie lepsze bywa, gdy obok 125p stoi Niva :)

JOZEF_S
Członek Stowarzyszenia
Posts: 9417
Joined: 11 January 2007, 10:59
Location: Lublin

Post by JOZEF_S »

To sie trafił jakiś debil.
Ja raz sam sie zapytałem czy będziemy robić normę spalin, a facet na mnie spojrzał i powiedział - "Panie. Pan tutaj nie masz katalizatora, tylko dwa tłumiki dla komfortu uszu a nie środowiska" :D
Doświadczenie - umiem robić Nic. I nie skończyć w jeden dzień :D

SEAT - Sociedad Espaniola de Automobiles de Turismo
VAZ - Wołżański Awtomobilnyj Zawod
FIAT -Fabbrica Italiana Automobili Torino
ALFA ROMEO - Anonima Lombarda Fabrica Automobili ROMEO
TOFAS - Türk Otomobil Fabrikasi
KIA - Kyungsung Precision Industry
FSO - Fabryka Samochodów Osobowych

BORYS
Posts: 2670
Joined: 11 September 2007, 18:34
Location: z Luksemburga

Post by BORYS »

spaliny powinny byc zgodne z normami z lat produkcji. Dla naszych kantow sa one na naprawde wysokim poziomie wzgledem wspolczesnie produkowanych aut.

Stanowczo jestem za badaniem spalin i utrzymywanie ich na dopuszczalnym poziomie !
Ura Bura Szef Podwóra

OLO
Posts: 9157
Joined: 09 January 2007, 13:29
Location: Wawa

Post by OLO »

1 - miło że nei zasuneli tekstu że im analizator zepsujesz.
2 - należałoby to wyregulować od razu. Wkręt w gaźniku i heja!
Cisza na morzu, cisza w armacie.
Kto się odezwie - nie jedzie w FIACIE

jose
Posts: 4344
Joined: 08 January 2007, 18:20
Location: Warszawa

Post by jose »

BORYS wrote:Stanowczo jestem za badaniem spalin i utrzymywanie ich na dopuszczalnym poziomie !
A ja mam w dupie bajki o zanieczyszczeniu środowiska sprzedawane przez ełrooszołomów i ekopedałów, po to by wyciągnąć kasę. Mój samochód spełnia normę Afro 5.
Last edited by jose on 07 June 2011, 07:55, edited 1 time in total.

BORYS
Posts: 2670
Joined: 11 September 2007, 18:34
Location: z Luksemburga

Post by BORYS »

I fajnie jest Jose ;)
Ura Bura Szef Podwóra

Adamus
Posts: 1373
Joined: 10 January 2007, 22:36
Location: Gdynia Elbląg

Post by Adamus »

Janisz wrote:To znaczy chciałem powiedzieć, że jeżeli łobuz, chuligan i cham pracujący na stacji diagnostycznej, nieczuły na piękno dorobku historycznego polskiej motoryzacji, nie doceniający zasobów dziedzictwa narodowego, w swoim cynizmie i wyrachowaniu postanowi przeprowadzić analizę spalin podczas badania technicznego któregoś z wielkiej wartości samochodów zabytkowych lub pretendujących do tego miana pojazdów, produkcji krajowej zwłaszcza, powinien wisieć k*rwa na latarni przed stacją aż go ptacy i inne robactwo opierdolą do kości ;)
:D :D :D padlem!

BORYS - Ty to widac, ze sie naczytales tego eko-belkotu na tym Zachodzie, wracaj do PL - na odwyk! ;-)
Pozdrawiam
Adamus

sterta Polonezów

ovvero
Posts: 9
Joined: 06 June 2010, 08:21
Location: warszawa

Post by ovvero »

tak też sobie myślałem że panowie nie będą robić scen, przecież to auto do jazdy w niedzielę i przy słonecznej pogodzie. Co dziwne nauczony doświadczeniem pojechałem na inną stację która podobno jest liberalna i zagadałem czy będą trzymać się uparcie rozporządzenia ministra i tego co wykaże komputer to mi powiedział że mu przykro bo taką ma pracę.

Ale jest nadzieja, pojechałem na powtórne badanie do tej pierwszej stacji i analizy już nie badali tylko do zawieszenie się przyczepili - także za trzecim podejściem dam radę :-)

BORYS
Posts: 2670
Joined: 11 September 2007, 18:34
Location: z Luksemburga

Post by BORYS »

Ja pitole , chopy - daleko mi do zielonych i innych ekopojebow.

Kolezka pisze ze wykazalo 5 krotne przekroczenie norm ( odpowiednich dla roku 1987 a nie dla 2011 )

Ja wiem ze w Polsce sie przymyka na przegladach oko na to ze ciecze olej na potege, ze nie ma hamulcy, ze elementy zawieszenia wymagaja juz dawnej wymiany a i uklad kierowniczy jest rozjebany do granic mozliwosci.

Mi nie chodzi o ratowanie planety a o dokladna kontrole techniczna pojazdow jakimi sie poruszamy, nawet jesli ma mnie to kosztowac niedopuszczenie do ruchu. Trzeba wtedy to zrobic i smigac.

Czekoladka tez przed kupnem przeszla przeglad bez zastrzezen. Po dordze wysyslala jednak zle znaki do szofera i co ? I po diagnozie oakazlo sie w przednim zawieszeniu wysepuja takie oto usterki :

wkłady stabilizatora przód, obie strony
tuleje metalowo – gumowe amortyzatorów przód, obie strony
gumy drążków reakcyjnych, obie strony
sworznie dolne, obie strony

Przeciez tym sie mozna zabic.

No ale moze faktycznie to bycie na zgnilym zachodzie mnie tak zwichrowalo, a moze po prostu chec zycia.
Ura Bura Szef Podwóra

jose
Posts: 4344
Joined: 08 January 2007, 18:20
Location: Warszawa

Post by jose »

BORYS wrote:Przeciez tym sie mozna zabic.
No tak, od przekroczonych norm spalin, tez można zdechnąć. Borys ja Cie proszę. Co innego luzy w zawieszeniu a co innego wyimaginowane wymagania dotyczące czystości spalin w gaźnikowcu na paliwie które, żadnych norm nie spełnia.

Tak się składa, ze jest milion bardziej zanieczyszczających środowisko czynności łącznie z produkcją "ekologicznych" samochodów na prąd.

OLO
Posts: 9157
Joined: 09 January 2007, 13:29
Location: Wawa

Post by OLO »

W sumie więcej ten silnik skotłuje podczas jazdy niż na wolnych obrotach. Ale też uwazam że należy ustawić skład mieszanki.
Cisza na morzu, cisza w armacie.
Kto się odezwie - nie jedzie w FIACIE

Janisz
Posts: 2968
Joined: 10 January 2007, 14:41
Location: Warszawa k/Piaseczna k/ Złotokłosu

Post by Janisz »

Mi nie chodzi o ratowanie planety a o dokladna kontrole techniczna pojazdow jakimi sie poruszamy, nawet jesli ma mnie to kosztowac niedopuszczenie do ruchu. Trzeba wtedy to zrobic i smigac.

Czekoladka tez przed kupnem przeszla przeglad bez zastrzezen. Po dordze wysyslala jednak zle znaki do szofera i co ? I po diagnozie oakazlo sie w przednim zawieszeniu wysepuja takie oto usterki :

wkłady stabilizatora przód, obie strony
tuleje metalowo – gumowe amortyzatorów przód, obie strony
gumy drążków reakcyjnych, obie strony
sworznie dolne, obie strony

Przeciez tym sie mozna zabic.
Zaczyna się demitologizacja czekoladki :)

Szczerze, to zabić się można wszystkim, ale jak się ma jakieś pojęcie o swoim samochodzie i trochę rozsądku, to jest to wysoce utrudnione. Fakt, że akurat zawias należało by mieć zawsze w pełnej całości i sprawności, z tym nie polemizuję....

A rzetelna kontrola na przeglądach jest chyba w naszym kraju jednak niemożliwa. Może to dobrze, bo pierwsze po dupie by i tak dostały krajowe wyroby samochodopodobne. Mentalność i te sprawy... Przecież golf jest zachodni, to jak może być niedobry. A bejca to wyrafinowany produkt do profesjonalnych zastosowań sportowo-kaskaderskich i jest niezniszczalna... A poloneza nie puszczę bo będzie przypał jak się kierownik dowie ;)
Last edited by Janisz on 07 June 2011, 13:03, edited 2 times in total.

BORYS
Posts: 2670
Joined: 11 September 2007, 18:34
Location: z Luksemburga

Post by BORYS »

jose wrote:
BORYS wrote:Przeciez tym sie mozna zabic.
No tak, od przekroczonych norm spalin, tez można zdechnąć. Borys ja Cie proszę. Co innego luzy w zawieszeniu a co innego wyimaginowane wymagania dotyczące czystości spalin w gaźnikowcu na paliwie które, żadnych norm nie spełnia.

Tak się składa, ze jest milion bardziej zanieczyszczających środowisko czynności łącznie z produkcją "ekologicznych" samochodów na prąd.
No i widze ze jak zwykle nie przegadasz, Jose, Ja Cie ciociu ! Powtorze raz jeszcze ! Nie chodzi mi o ratowanie doliny rozpusty na Mazurach tylko o 5 krotne przekroczenie norm spalin. Tak byc nie powinno i chuj.
Janisz wrote:Zaczyna się demitologizacja czekoladki :)
A jakie byli te mity ??
Last edited by BORYS on 07 June 2011, 14:33, edited 1 time in total.
Ura Bura Szef Podwóra

jose
Posts: 4344
Joined: 08 January 2007, 18:20
Location: Warszawa

Post by jose »

BORYS wrote:Tak byc nie powinno i chuj.
Argument poproszę.

Janisz
Posts: 2968
Joined: 10 January 2007, 14:41
Location: Warszawa k/Piaseczna k/ Złotokłosu

Post by Janisz »

A jakie byli te mity ??
No, że ideał, wzorzec fiata, że stan fabryczny to przy tym kiła, syf i lis itd, itp. Przynajmniej poprzedni właściciel niestrudzenie opowiadał takie ciekawostki. *

*jak zwykle troszkę poleciałem, ale coś w tym jest :D

BORYS
Posts: 2670
Joined: 11 September 2007, 18:34
Location: z Luksemburga

Post by BORYS »

Jose, wlasnie zacytowales moj argument :D z Toba sie nie da gadac bo masz na wszystko albo wyjebane albo swoja teorie i chuj. Wiec mam i ja. Ze samochod powinien spelniac normy wedle jakich zostal wykonany. Wiem ze da sie. Kurwa przeciez jak Olek napisal, srubokret w lape i spaliny da sie ustawic na norme.

Ja to spaliny odzczuwam tylko tak ze jak wjezdzam na parking podziemny np lotniska w Luksie to po chwili wyszukiwania miejsca parkingowego zalacza sie alarm i podswietla sie droga ewakuacji pieszej :D

W parkingu podziemnym w moim budynku zas nie moge dlubac nic na wlaczonym silniku bo po chwili jebie spalinami az do 3 pietra.

Janisz, az przeczytam temat czekoladki raz jeszcze bo nie widzialem takiego zachwalania a jak obaj wiemy ( i pewnie jeszcze kilka innych osob ) stan fabryczny to ideal przy pani czekoladce ( a swoja droga czemu to jest czekoladka a nie tabaczek ? :D ) ale tez obaj wiemy ( i pewnie jesze kilka innych osob ) ze za rok czy tam dwa ten stan ulegnie zmianie i mucha nie usiadzie, malo tego pozamyka duzo geb ;)
Ura Bura Szef Podwóra

Janisz
Posts: 2968
Joined: 10 January 2007, 14:41
Location: Warszawa k/Piaseczna k/ Złotokłosu

Post by Janisz »

Borysie, jak pisałem, poniosło mnie jak zwykle :D Pamiętam tylko, jak na zlotach było zawsze "moja czekoladka to, tamto, sramto", a jak już się pojawiła, po raz pierwszy i ostatni, na Olsztyńskim, to ekhm, jak by to delikatnie ująć? Towar był trochę niezgodny z opisem :D
Krótko mówiąc ja oraz inne przebrzydłe szydery nie bardzo mogliśmy zrozumieć skąd te zachwyty, bo fiat jak fiat... Ale nie wnikam, każdy ma prawo do własnej oceny sytuacji :)

JOZEF_S
Członek Stowarzyszenia
Posts: 9417
Joined: 11 January 2007, 10:59
Location: Lublin

Post by JOZEF_S »

A jak ten diagnosta ustawił normę spalin na rok 2011 i co w tedy ? Przekroczyła mu 5 razy skala.
Doświadczenie - umiem robić Nic. I nie skończyć w jeden dzień :D

SEAT - Sociedad Espaniola de Automobiles de Turismo
VAZ - Wołżański Awtomobilnyj Zawod
FIAT -Fabbrica Italiana Automobili Torino
ALFA ROMEO - Anonima Lombarda Fabrica Automobili ROMEO
TOFAS - Türk Otomobil Fabrikasi
KIA - Kyungsung Precision Industry
FSO - Fabryka Samochodów Osobowych

BORYS
Posts: 2670
Joined: 11 September 2007, 18:34
Location: z Luksemburga

Post by BORYS »

JOZEF_STALIN wrote:A jak ten diagnosta ustawił normę spalin na rok 2011 i co w tedy ? Przekroczyła mu 5 razy skala.
Jak bylo tak jak mowisz to ja wycofuje wszystko co powiedzialem. Wniosek, na przeglady trza jezdzic do Olsztyna tam jest rok 1998 ;)

No a w Gdansku to jest chyba 1898 ze puscil koles czekolade ;)
Ura Bura Szef Podwóra

Marcin125p
Posts: 3658
Joined: 22 June 2009, 22:25
Location: Żukowo

Post by Marcin125p »

W Gdańsku jest 2011, (stadion już stoi :) ), a diagności boją się że im Fiaty analizatory popsują :D
125p...ociech
Życie lepsze bywa, gdy obok 125p stoi Niva :)

arnold
Posts: 348
Joined: 14 March 2011, 23:40
Location: Gliwice

Post by arnold »

Przyglądam się tamu i normalnie boki zrywać :P Ale tak pozytywnie. Też mnie wzięli kanta na analizator, ale wyników nie zobaczyłem. Przeszedł. Szczerze współczesna ekologia to jest mit. Ile razy auto na wtrysku, a z wywalonym katalizatorem, daje bardziej benzyną niż zwyczajny gaźnik i przejdzie. Regulacja jest ważna, żeby nie pluł paliwem, wiadomo, ale te normy są dziwnie ustalana, a żaden producent nie kombinuje zmniejszać drastycznie spalania, tylko daje kolejne sitko w wydechu ;)

ovvero
Posts: 9
Joined: 06 June 2010, 08:21
Location: warszawa

Post by ovvero »

no i wszystko jasne, badanie poziomu HC nie dotyczy samochodów wyprodukowanych przed 1995 rokiem. Miałem pecha, że trafiłem na diagnostę który nie doczytał jakie normy powinienem spełnić. Dwa razy odprawił mnie z kwitkiem, ale za czwartym razem trafiłem na kompetentnego diagnostę który mi to pokazał czarno na białym. Ścieżka zdrowia ale za to auto mam tak zrobione że przejdzie każdy przegląd :572:

Post Reply