Problem z zaworami ?

jednostka napędowa, układy zasilania, układ chłodzenia, układ wydechowy.

Moderator: Moderatorzy

Dandre
Posty: 5
Rejestracja: 20 maja 2011, 22:19
Lokalizacja: Bełchatów

Problem z zaworami ?

Post autor: Dandre »

Witam !
Jestem z Bełchatowa i eksploatuję Poloneza 1.6 GSI z 1999 r.Kupiłem go w 05.2005 r. z przebiegiem 70500 km. Obecnie auto ma 240000 km przebiegu i jest problem z zaworami.
Oto mój post z innego forum( nie znałem jeszcze FSO AUTOKLUB ) z prośbą o sugestie co można zrobić w moim przypadku ?

Cytat : "Dobry wieczór.
10 dni po wymianie uszczelki pod głowicą, gdy żona jechała do pracy, na pierwszym cylindrze całkowicie zniknęła kompresja.
Mechanik, który wymieniał uszczelkę, przyjął auto i chociaż stwierdził że jedno z drugim nie ma nic wspólnego, usterkę jakoś usunął i nie wziął zapłaty za pracę.
Dość enigmatycznie tłumaczył że był problem z hydraulicznym kasowaniem luzów na 1 -szym cylindrze i teraz zawory ( zawór ?) na nim są ustawione w sposób tradycyjny - na 0,2 mm luzu.
Auto jezdzi, ale dość irytująco klekocze. Oczywiste jest, że regulacja tego zaworu byłaby kłopotliwa i kosztowna, ze wględu na konstrukcję kolektora dolotowego ( konieczny demontaż ). Dlatego chciałbym poradzić się Was co tam właściwie mogło się stac ? Czy można jeszcze teraz wykonać naprawę rozrządu tak, aby auto przejechało ok 50000 km ? A jeśli tak ile może kosztować ta naprawa ?
Przebieg silnika to ok 240000, ale oleju nadal nie bierze i bardzo ładnie zapala. Z paru powodów zależało by mi aby ze 2 lata jeszcze pojezdził, dlatego jakiś wydatek byłbym skłonny ponieść, tyle że w temacie nie mam żadnego rozeznania.
Bardzo proszę o informacje .
Dzięki ! "

O tym rozrządzie pisałem, bo mechanik wspominał że teraz bardzo ciężko dostać oryginalne części i naprawa jest ryzykowna, ale pomyślałem, że gdyby można naprawić zawory z 1-go cylindra, żeby kasowanie luzów działało, i było ciszej, to by mi wystarczyło.
Nie wiem co zostało zrobione na pierwszym cylindrze, ale faktem jest, że auto jeździ zupełnie dobrze - pomijając fakt, że jest dość głośno i wydaje się że zaraz coś się popsuje ?
Bardzo mi zależy na jakichkolwiek informacjach. Lubię to auto i zależy mi, aby jeszcze pojeździło, ale jest trochę obaw, bo nie wiem co może się wydarzyć ?
Sam przy silniku niestety niczego nie zrobię, dlatego chciałbym mieć jakiekolwiek pojęcie, co można, należy i jaki rząd wielkości kosztów może wystąpić ?
Będę wdzięczny za wszelki odzew.
Pozdrawiam !

leon
Posty: 5378
Rejestracja: 07 stycznia 2007, 23:34
Lokalizacja: Toruń

Post autor: leon »

Przy okazji UPG nie wymienił hydropopychacza, jak stwierdził że w nim problem?
Praktyka - Jest wtedy gdy wszystko działa, ale nie wiemy dlaczego.
Teoria - Jest wtedy gdy wiemy wszystko, a nic nie działa.

http://www.leszekknorps.republika.pl/ekosciema.html

Obrazek

Ambrosios
Posty: 3497
Rejestracja: 15 stycznia 2007, 13:17
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Ambrosios »

Mechanik pewnie spieprzyl hydrauliczne kasowanie luzow i sie boi przyznac. Wystarczylo, ze nie dal instalacji "usiasc" przez 2 godziny po zmontowaniu, odpalil od razu auto i teraz szklanki sa do wymiany. Pozniej po awarii recznie "poprawil" luz na regulacji wstepnej i teraz udaje, ze wszystko gra. Mozliwe tez, ze po wymianie uszczelki powkladal pomieszane czesci z roznych cylindrow i zle wplynelo to na spasowanie ukladu na jednym nich.

Ogolnie silnik ciezko jest zweryfikowac przez forum. Zastanawia mnie jeszcze, czy mechanik mogl zgubic/zepsuc ktoras czesc i wymienic na zwykla, rozniaca sie od hydraulicznej. Np. zwykly popychacz, sprezyne badz podkladke amortyzujaca pod nia. To jednak tylko hipoteza, do zweryfikowania przez kolegow pamietajacych jak to idzie w praktyce.
Ostatnio zmieniony 25 maja 2011, 23:59 przez Ambrosios, łącznie zmieniany 3 razy.
- Gadanie! Przegrałem, bo pan miał szczęście!
- Szczęście? Szczęście trzeba umieć sobie zorganizować.
Poker jest sztuką oszustwa, przyjacielu. Graliśmy uczciwie: ty oszukiwałeś, ja oszukiwałem - wygrał lepszy.

leon
Posty: 5378
Rejestracja: 07 stycznia 2007, 23:34
Lokalizacja: Toruń

Post autor: leon »

Nie da się zamienić nic, popychacze mają różną średnicę.
Praktyka - Jest wtedy gdy wszystko działa, ale nie wiemy dlaczego.
Teoria - Jest wtedy gdy wiemy wszystko, a nic nie działa.

http://www.leszekknorps.republika.pl/ekosciema.html

Obrazek

Dandre
Posty: 5
Rejestracja: 20 maja 2011, 22:19
Lokalizacja: Bełchatów

Post autor: Dandre »

Jeśli założyć że istotnie coś zostało źle zrobione, to czy można tą sytuację odwrócić ?
Da się kupić potrzebne części i przeprowadzić naprawę, aby wszystko działało jak wcześniej ?
Jakby nie patrzeć to jednak 9 lat po zakończeniu produkcji auta już mija.

Krasik
Posty: 2575
Rejestracja: 10 stycznia 2007, 19:05
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Krasik »

Jakoś się kupi. Tyle, że nie da się wszystkiego zrobić bez zdejmowania głowicy. Tylko, że za dużo gdybania tu jest...
PF 125p Superleggera Veloce - suplement diety

leon
Posty: 5378
Rejestracja: 07 stycznia 2007, 23:34
Lokalizacja: Toruń

Post autor: leon »

Dandre pisze:Da się kupić potrzebne części i przeprowadzić naprawę, aby wszystko działało jak wcześniej ?
Wszystko się da, popychacze na Alledrogo są. Pytanie czy twój mechanik jest w stanie zrobić to porządnie.
Praktyka - Jest wtedy gdy wszystko działa, ale nie wiemy dlaczego.
Teoria - Jest wtedy gdy wiemy wszystko, a nic nie działa.

http://www.leszekknorps.republika.pl/ekosciema.html

Obrazek

Krasik
Posty: 2575
Rejestracja: 10 stycznia 2007, 19:05
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Krasik »

No przecie teraz nie powie: "zjebałem panu poprzednio rozrząd i poprawiłem regulację zaworów pociętą puszką po tatrze. Teraz to już panu zrobię porządnie, zakładając odpowiednie elementy".
PF 125p Superleggera Veloce - suplement diety

leon
Posty: 5378
Rejestracja: 07 stycznia 2007, 23:34
Lokalizacja: Toruń

Post autor: leon »

Gdyby to nie było GSI, napisałbym "zrób to sam". Wiem też, że Poldów mało kto chce serwisować.
Praktyka - Jest wtedy gdy wszystko działa, ale nie wiemy dlaczego.
Teoria - Jest wtedy gdy wiemy wszystko, a nic nie działa.

http://www.leszekknorps.republika.pl/ekosciema.html

Obrazek

Dandre
Posty: 5
Rejestracja: 20 maja 2011, 22:19
Lokalizacja: Bełchatów

Post autor: Dandre »

leon pisze:
Dandre pisze:Da się kupić potrzebne części i przeprowadzić naprawę, aby wszystko działało jak wcześniej ?
Wszystko się da, popychacze na Alledrogo są. Pytanie czy twój mechanik jest w stanie zrobić to porządnie.
Z tym mechanikiem to mam kłopot, bo to kuzyn żony. Ale znalazłem firmę w pobliżu mnie, gdzie robią naprawy silników. Umówiony jestem na jutro na telefon w sprawie kosztów.
Co prawda rozmówca też mówił o wałku rozrządu i że się wpędzę w koszty, ale to być może tak musi być, że trzeba wszystko zegrać ze sobą ?
Okaże się jutro co mi powie ? Jeśli cena będzie do przyjęcia i zapewni mnie że auto jeszcze pojeździ, to się zdecyduję. Syn właśnie zrobił prawo jazdy, to mu dam tego poldka najwyżej i bedzie się wprawiał na obeznanym aucie.

autowidol
Członek Stowarzyszenia
Posty: 1650
Rejestracja: 10 stycznia 2007, 09:27
Lokalizacja: Czapelki, gm. Świecie
Kontakt:

Post autor: autowidol »

leon pisze:Gdyby to nie było GSI, napisałbym "zrób to sam". Wiem też, że Poldów mało kto chce serwisować.
W czym problem? Uważam, że w GSI hydropopychacze znacznie ułatwiają sprawę. Rozbierasz je, upuszczasz olej. Składasz, odpalasz. Klekocze z 20 sekund i... włala. Hydo nabierają oleju. Żadnego certolenia się z ustawianiem luzu.

leon
Posty: 5378
Rejestracja: 07 stycznia 2007, 23:34
Lokalizacja: Toruń

Post autor: leon »

Dandre pisze:Co prawda rozmówca też mówił o wałku rozrządu
Wałki w GSI lubią się wycierać, to by ciut skomplikowało sprawę.
autowidol pisze:W czym problem?
Dla mnie ? Niewielki, ale to nie ja ani Ty będziemy go naprawiać.
Ostatnio zmieniony 27 maja 2011, 22:54 przez leon, łącznie zmieniany 1 raz.
Praktyka - Jest wtedy gdy wszystko działa, ale nie wiemy dlaczego.
Teoria - Jest wtedy gdy wiemy wszystko, a nic nie działa.

http://www.leszekknorps.republika.pl/ekosciema.html

Obrazek

Patrykusf6
Posty: 11
Rejestracja: 29 lipca 2011, 20:46
Lokalizacja: Zielona Góra

Post autor: Patrykusf6 »

Witam! Postanowiłem się przyłączyć do tematu, ponieważ muszę się dowiedzieć czy ciężko wyregulować samodzielnie zawory czy lepiej podjechać do mechanika? Instrukcyjne ustawienie luzu zaworowego podaje się że na ssącym - 0.15 ,a wydechowym 0.20.
Pytam ponieważ gdy jedzie się Polonezem to słychać zawory. A jak to się mówi kto pyta nie błądzi.
Polonez Caro 1.6 GLI 1995r.
"Liczy się oryginał"

OLO
Posty: 9161
Rejestracja: 09 stycznia 2007, 13:29
Lokalizacja: Wawa

Post autor: OLO »

Skoro je słychać to prawdopodobnie powybijały się koniki i warto by je przeszlifować. Sama regulacja - jak sie umie to pikuś. A nauczyć się można.
Cisza na morzu, cisza w armacie.
Kto się odezwie - nie jedzie w FIACIE

Patrykusf6
Posty: 11
Rejestracja: 29 lipca 2011, 20:46
Lokalizacja: Zielona Góra

Post autor: Patrykusf6 »

"koniki" Jeżeli chodzi Ci o konie mechaniczne to z silnikiem jest wszystko w porządku nie bierze oleju i nie ma ubytku mocy , lecz jedynie słychać klekotanie zaworów (bynajmniej mi się tak wydaje, jak i mojemu ojcu )
Polonez Caro 1.6 GLI 1995r.
"Liczy się oryginał"

OLO
Posty: 9161
Rejestracja: 09 stycznia 2007, 13:29
Lokalizacja: Wawa

Post autor: OLO »

Nie zrozumiałeś.
Cisza na morzu, cisza w armacie.
Kto się odezwie - nie jedzie w FIACIE

leon
Posty: 5378
Rejestracja: 07 stycznia 2007, 23:34
Lokalizacja: Toruń

Post autor: leon »

O to.

Obrazek
Praktyka - Jest wtedy gdy wszystko działa, ale nie wiemy dlaczego.
Teoria - Jest wtedy gdy wiemy wszystko, a nic nie działa.

http://www.leszekknorps.republika.pl/ekosciema.html

Obrazek

Ambrosios
Posty: 3497
Rejestracja: 15 stycznia 2007, 13:17
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Ambrosios »

Nastepny chetny do napraw, ale nie do czytania... Ksiazke sobie kup albo sciagnij i opanuj podstawy wiedzy :)
- Gadanie! Przegrałem, bo pan miał szczęście!
- Szczęście? Szczęście trzeba umieć sobie zorganizować.
Poker jest sztuką oszustwa, przyjacielu. Graliśmy uczciwie: ty oszukiwałeś, ja oszukiwałem - wygrał lepszy.

Patrykusf6
Posty: 11
Rejestracja: 29 lipca 2011, 20:46
Lokalizacja: Zielona Góra

Post autor: Patrykusf6 »

Dziękuje za odpowiedź.
Polonez Caro 1.6 GLI 1995r.
"Liczy się oryginał"

leon
Posty: 5378
Rejestracja: 07 stycznia 2007, 23:34
Lokalizacja: Toruń

Post autor: leon »

Ambro, jajko se przysiadłeś ?
Praktyka - Jest wtedy gdy wszystko działa, ale nie wiemy dlaczego.
Teoria - Jest wtedy gdy wiemy wszystko, a nic nie działa.

http://www.leszekknorps.republika.pl/ekosciema.html

Obrazek

Ambrosios
Posty: 3497
Rejestracja: 15 stycznia 2007, 13:17
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Ambrosios »

Ja mowilem powaznie, a nie zlosliwie :) Jak sie facet chce brac za regulacje zaworow, to niech sobie zajrzy do ksiazki oraz zrzuci pokrywe i obejrzy klawiature - sam dojdzie czy to trudna sprawa. Raz, ze opanuje teorie. Dwa: "czy ciezko wyregulowac samodzielnie zawory" - co mu da ze ja powiem trudne/latwe. Nie wiem jakie ma narzedzia i umiejetnosci i vice versa. Dla mnie moze to byc banal, on sam moze miec zupelnie inne odczucia... Zycze mu dobrze, faktem jest ze kto pyta nie bladzi, ale odpowiedzi wszystkiego nie zalatwia.
Ostatnio zmieniony 31 lipca 2011, 01:04 przez Ambrosios, łącznie zmieniany 5 razy.
- Gadanie! Przegrałem, bo pan miał szczęście!
- Szczęście? Szczęście trzeba umieć sobie zorganizować.
Poker jest sztuką oszustwa, przyjacielu. Graliśmy uczciwie: ty oszukiwałeś, ja oszukiwałem - wygrał lepszy.

Patrykusf6
Posty: 11
Rejestracja: 29 lipca 2011, 20:46
Lokalizacja: Zielona Góra

Post autor: Patrykusf6 »

Dzisiaj co prawda niedziela ale znajomy ojca (mechanik) się pofatygował i ustawił zawory. Polonez teraz od razu ma inny dźwięk. Ambrosios dzięki za rady przydały się ,poszperałem w internecie i znalazłem informacje które były mi potrzebne. :)
Polonez Caro 1.6 GLI 1995r.
"Liczy się oryginał"

ODPOWIEDZ