Stuki w silniku plus bosch '97 - hydropoychacze?

jednostka napędowa, układy zasilania, układ chłodzenia, układ wydechowy.

Moderator: Moderatorzy

drboczek
Posty: 48
Rejestracja: 30 stycznia 2010, 08:39
Lokalizacja: Konin

Stuki w silniku plus bosch '97 - hydropoychacze?

Post autor: drboczek » 02 marca 2011, 11:01

Panowie, proszę o pomoc bo już zgłupiałem totalnie, wczoraj zaczęło mi coś stukać w silniku.
silnik 1,6 bosch 1997 rok, olej półsyntetyk 10w40, przebieg 128 tys, ostatnio wymiana oleju niestety 16 tys temu.

Stukał po odpaleniu w mroźne poranki jakieś 3 sekundy jak to polonez, potem cisza, wczoraj wróciłem z pracy, po 2 godzinach odpalam zeby gdzies jechac i stuka caly czas, podejrzewalem hydropoychacz, dziś podjechał kolega i tez mowi ze h-popychacz, podjechałem do serwisu, który wczesniej sprzedawał/serwisował polonezy i majstry też mówią że hydropopychacz, ale ale powiedzieli że czasami wystarczy wymiana oleju - zmienić i tak muszę ale cos mi sie wierzyc nie chce w ich teorie, zwłaszcza ze kazali mi na 15w40 przejść...

na forach różnie piszą, ale podobno mam pod pokrywą (czarną) zaworów normalną klawiaturę i np w tym wątku piszą ze można coś tam wyregulować, jakieś 2,5 obrotu.

ktoś mógłby mi to potwierdzić? wytłumaczyć łopatologicznie czy naprawdę tak jest?
mówią też majstry że to wymiany hydropopychaczy wymagany jest demontaż głowicy.

Ktoś ma doświadczenie z tą regulacją?

Słyszałem też że zazwyczaj wina leży po stronie wałka rozrządu bo się wytarł i trzeba go będzie wymienić skoro stuka, ja moze nie jestem specjalistą ale wydaje mi sie ze gdyby nawet się wytarł to by wcześniej jakieś znaki dawał, a to sie stało nagle. Więc może coś sie zawiesiło, gdzieś tam pisali że lubią sie zawiesic te samoregulatory. Łopatologicznie myśląc może rzeczywiście wystarczy zmiejszyć luz na klawiaturze?

Awatar użytkownika
Berek
Posty: 2168
Rejestracja: 09 stycznia 2007, 20:04
Lokalizacja: Świdnica ( Bystrzyca Dolna )

Post autor: Berek » 02 marca 2011, 11:40

Najpierw wymień olej!!!!! Zalej tak jak miałeś półsyntetykiem. Pojeździj trochę. Jak nie ucichnie to będziesz szukać dalej!
Edit: U mnie też się zawiesza samo regulator jak są niskie temperatury ( nie FSO) ale pomaga po lekkim podgrzaniu przygazówa do odcinki na wolnych obrotach
Ostatnio zmieniony 02 marca 2011, 11:42 przez Berek, łącznie zmieniany 1 raz.

OLO
Posty: 9121
Rejestracja: 09 stycznia 2007, 13:29
Lokalizacja: Wawa

Post autor: OLO » 02 marca 2011, 12:15

Kolor pokrywy nie ma znaczenia. Skoro masz BOSCH-a to pewnie masz hydrauliczne popychacze.
Skoro to sie zrobiło nagle to popychacz nie trzyma ciśnienia lub ono do niego nie dochodzi.
Nie zmieniaj na minaralny.
Mam nadzieje że poziom oleju masz OK?
Puka lekko czy napierdala?
Cisza na morzu, cisza w armacie.
Kto się odezwie - nie jedzie w FIACIE

drboczek
Posty: 48
Rejestracja: 30 stycznia 2010, 08:39
Lokalizacja: Konin

Post autor: drboczek » 02 marca 2011, 12:18

na wolnych lekko, jak przycisne napierdala, podczas jazdy uciążliwe, jeżdżę na tym bo nie mam wyjscia, staram sie nie przekraczac 2tys rpm. wlasciwie to puka pewnie caly czas tak samo tylko ze po dodaniu gazu czesciej i chyba mi sie wydaje ze stuka glosniej. olej ok, pół miarki tyle że zapomniałem o wymianie
Ostatnio zmieniony 02 marca 2011, 12:41 przez drboczek, łącznie zmieniany 1 raz.

drboczek
Posty: 48
Rejestracja: 30 stycznia 2010, 08:39
Lokalizacja: Konin

Post autor: drboczek » 02 marca 2011, 18:08

na razie zmieniłem olej, wątpię żeby to choć trochę pomogło...
Ostatnio zmieniony 02 marca 2011, 18:12 przez drboczek, łącznie zmieniany 1 raz.

MichalSW
Posty: 486
Rejestracja: 15 stycznia 2007, 08:23
Lokalizacja: Kielce

Post autor: MichalSW » 02 marca 2011, 19:30

drboczek pisze:na wolnych lekko, jak przycisne napierdala, podczas jazdy uciążliwe, jeżdżę na tym bo nie mam wyjscia, staram sie nie przekraczac 2tys rpm.
Taka jazda to pewna śmierć panewek. Nie przekraczaj 3,5 tys obr. Poniżej 2 tys obr zajeździsz silnik. Musisz pojeździć na półsyntetyku jakiś czas, a jak nie pomoże to trzeba zwalić głowicę i sprawdzić te popychacze.

drboczek
Posty: 48
Rejestracja: 30 stycznia 2010, 08:39
Lokalizacja: Konin

Post autor: drboczek » 02 marca 2011, 19:34

wnerwił mnie polonez, mam drugi silnik w dobrym stanie za 500zł, czuję że tak to się skończy, bo akcja z wałkami rozrządu, planowaniem głowicy, wymianą popychaczy mnie przeraża szczerze mówiąc, może jak sie cieplej zrobi to po prostu, sciągnę sam tą głowicę i zobacze co jest grane, ktoś wie jak sprawdzić czy to wałek czy popychacz bez ściągania głowicy?

czy jest jakas opcja wyciągnięcia popychacza po ściągnięciu pokrywy?

:)

OLO
Posty: 9121
Rejestracja: 09 stycznia 2007, 13:29
Lokalizacja: Wawa

Post autor: OLO » 02 marca 2011, 20:07

Dołem. Po wyjęciu wałka
Cisza na morzu, cisza w armacie.
Kto się odezwie - nie jedzie w FIACIE

drboczek
Posty: 48
Rejestracja: 30 stycznia 2010, 08:39
Lokalizacja: Konin

Post autor: drboczek » 02 marca 2011, 20:46

w sumie przy okasji by można było wymienić uszczelkę pod głowicą i pasek rozrządu, jak kupie nowy silnik to nie wiem czy uszczelka nie bedzie do wymiany i pasek rozrządu wiec jest jakiś tam sens wymieniać i inwestować w naprawę obecnego silnika... tylko przeraża mnie w polonezie jeszcze ten cały wał napędowy, most... coś tam mi też hałasuje, nie wiem czy to łożysko podopry wału czy coś innego... nie wiem nawet jak to sprawdzić ale to inny temat.
z jednej strony moze warto by było zainwestować w lepszą furę a z drugiej... mam jakiś sentyment do tych kanciaków.

HOMZIK
Posty: 2768
Rejestracja: 11 maja 2007, 15:30
Lokalizacja: Elbląg

Post autor: HOMZIK » 02 marca 2011, 22:05

16 tyś, bez wymiany oleju? Matko bosko, chłopie :546: Zabiłeś silnik, oszczędzając na głupim oleju. Zwykły lotos wymieniany co 8 tyś razem z filtrem i jeździsz wieki.
Motocyklowy PROJEKT 120 w przygotowaniu. Termin realizacji lato 2014 Wykonawca : Milewski, Promocja : Agencja Reklamy CONTACT, motocykle dostarcza INTER MOTORS-dystrybutor DUCATI, TRIUMPH.

www.uzyjwyobrazni.pl

qdlaty
Posty: 1270
Rejestracja: 16 października 2008, 13:06
Lokalizacja: tczew

Post autor: qdlaty » 02 marca 2011, 22:37

HOMZIK pisze:Matko bosko, chłopie Zabiłeś silnik
i kolejny olejowy radykał

wymiana co 15tyś to normalna czynność obslugowa, bez przesady - ten 1 dodatkowy tysiac to nic takiego

OLO
Posty: 9121
Rejestracja: 09 stycznia 2007, 13:29
Lokalizacja: Wawa

Post autor: OLO » 03 marca 2011, 00:09

HOMZIK pisze:16 tyś, bez wymiany oleju? Matko bosko, chłopie Zabiłeś silnik, oszczędzając na głupim oleju
Homzik. Jesteś baran.
Cisza na morzu, cisza w armacie.
Kto się odezwie - nie jedzie w FIACIE

drboczek
Posty: 48
Rejestracja: 30 stycznia 2010, 08:39
Lokalizacja: Konin

Post autor: drboczek » 03 marca 2011, 07:49

też myślę że przesadzacie z tą wymianą, fakt że zapomniałem, wczoraj zmieniłem i nie był taki zły ten olej, jeżdżę na elf competition 10w40, w polonezie chyba ważniejsze jest by dbać o prawidłowy stan oleju, w każdym razie na klekoczącym silniku zrobiłem 120km i nic sie nie zmienia, nie klekocze ani wiecej ani mniej, zdaje sobie sprawe ze cos dostaje w dupe, dzis podjade do konkretnego mechaniora i zapytam czy sie podejmie wyczynu, pomierzy mi ciśnienie na cylindrach, jak sie okaże ze jest ok to bede dalej myślał, ale sądzę że skończy się na ściąganiu głowicy i wymianie paska rozrządu przy okazji choć wałek może niekoniecznie jest starty. silnik nie stracił mocy moim zdaniem, pomyka jak wcześniej tylko klekocze jak młody diesel. Dodatkowo nie zaszkodzi wymiana uszczelki pod głowicą po 130tys

Jak myślicie, jest sens wymieniać wszystkie popychacze czy po prostu przeczyścić je i wymienić te słabsze.

czy jesli zdejme pokrywe zaworów, to jestem w stanie stwierdzić na podstawie skoku czy wałek jest ok? Wydaje mi się że tak... ale niech mnie ktoś poprawi jeśli sie mylę.

OLO
Posty: 9121
Rejestracja: 09 stycznia 2007, 13:29
Lokalizacja: Wawa

Post autor: OLO » 03 marca 2011, 09:00

drboczek pisze:czy jesli zdejme pokrywe zaworów, to jestem w stanie stwierdzić na podstawie skoku czy wałek jest ok? Wydaje mi się że tak... ale niech mnie ktoś poprawi jeśli sie mylę.
Najlepszy byłby czujnik zegarowy na podstawce. Przy hydraulice jednak trzeba jakoś skasować luzy i tu jest problem.
Cisza na morzu, cisza w armacie.
Kto się odezwie - nie jedzie w FIACIE

drboczek
Posty: 48
Rejestracja: 30 stycznia 2010, 08:39
Lokalizacja: Konin

Post autor: drboczek » 03 marca 2011, 09:03

to może zdam sie na mechanika, jak już dostanie sie do wałka to pomierzy.
a prosze mi powiedziec jeszcze jak z tą regulacją, wiekszość mówi żeby klawiatury nie ruszać, ale gdybym jednak chciał ten luz doraźnie zlikwidować to jest sens przykręcić telepiacy popychacz na klawiaturze? Bo rozumiem ze jak jest klekocze to jest luz, jak jest luz to zawór któryś się słabiej otwiera.

OLO
Posty: 9121
Rejestracja: 09 stycznia 2007, 13:29
Lokalizacja: Wawa

Post autor: OLO » 03 marca 2011, 10:54

Najpierw zobacz czy masz tam krzywkę.
Cisza na morzu, cisza w armacie.
Kto się odezwie - nie jedzie w FIACIE

drboczek
Posty: 48
Rejestracja: 30 stycznia 2010, 08:39
Lokalizacja: Konin

Post autor: drboczek » 03 marca 2011, 11:14

OLO pisze:Najpierw zobacz czy masz tam krzywkę.
tzn?

OLO
Posty: 9121
Rejestracja: 09 stycznia 2007, 13:29
Lokalizacja: Wawa

Post autor: OLO » 03 marca 2011, 12:57

na wałku :) Potem kasuj
Cisza na morzu, cisza w armacie.
Kto się odezwie - nie jedzie w FIACIE

drboczek
Posty: 48
Rejestracja: 30 stycznia 2010, 08:39
Lokalizacja: Konin

Post autor: drboczek » 03 marca 2011, 12:59

aaa no wiadomo, chyba najprościej bedzie zdjąć klawiature i zobaczyc czy laski sie podnoszą wszystkie

OLO
Posty: 9121
Rejestracja: 09 stycznia 2007, 13:29
Lokalizacja: Wawa

Post autor: OLO » 03 marca 2011, 13:25

OK. To podstawowe wizualne sprawdzenie. Potem można sprawdzić wysokość krzywek.
Cisza na morzu, cisza w armacie.
Kto się odezwie - nie jedzie w FIACIE

drboczek
Posty: 48
Rejestracja: 30 stycznia 2010, 08:39
Lokalizacja: Konin

Post autor: drboczek » 03 marca 2011, 13:53

a ktoś ma jakieś doświadczenie z regenracją wałków?
dzwonie do jednego z serwisów w poznaniu i gość mi mówi że na magazynie wałków nie mają, ale gdzieś w kartonach powinny być a nawet jeśli nie ma to mi zregenerują i będzie chodził.

Janisz
Posty: 2968
Rejestracja: 10 stycznia 2007, 14:41
Lokalizacja: Warszawa k/Piaseczna k/ Złotokłosu

Post autor: Janisz » 03 marca 2011, 17:07

Tja, tylko ciekawe ile regeneracja kosztuje. Bo wałki rozrządu do PN-a to raczej drogie nie są.

MichalSW
Posty: 486
Rejestracja: 15 stycznia 2007, 08:23
Lokalizacja: Kielce

Post autor: MichalSW » 03 marca 2011, 17:27

Janisz pisze:Tja, tylko ciekawe ile regeneracja kosztuje. Bo wałki rozrządu do PN-a to raczej drogie nie są.
Jeśli są w ogóle dostępne - z wersjami na hydraulice był problem. Generalnie części do Poloneza drogie nie są, tylko żeby były w sklepie.

drboczek
Posty: 48
Rejestracja: 30 stycznia 2010, 08:39
Lokalizacja: Konin

Post autor: drboczek » 03 marca 2011, 21:10

@Janisz drogie nie są ale to szajs, ten temat był już niejednokrotnie że tak powiem wałkowany :)
Jak mi załatwisz fabryczny to chetnie kupie.

W każdym razie dziś z mechanikiem ustaliliśmy że jednak wsadzimy używany wałek i może a nastepnym tygodniu zaczniemy działać.
Ostatnio zmieniony 03 marca 2011, 21:22 przez drboczek, łącznie zmieniany 1 raz.

HOMZIK
Posty: 2768
Rejestracja: 11 maja 2007, 15:30
Lokalizacja: Elbląg

Post autor: HOMZIK » 03 marca 2011, 23:30

qdlaty pisze:wymiana co 15tyś to normalna czynność obslugowa, bez przesady - ten 1 dodatkowy tysiac to nic takiego
Poproszę uzasadnienie na bazie tego co piszą producenci olejów. Nie producenci samochodów jacy prześcigają się w zwiększaniu limitu przejechanych kilometrów pomiędzy wymiana oleju.

Olej traci swe właściwości z każdą kolejną godziną pracy silnika. Faktyczną wartością długości pracy silnika powinny być moto godziny. Auto jakie ma przejechane 15 tyś od wymiany, doliczcie sobie do tego tyle pracy silnika na postoju co, przejechanie dodatkowych 5 tyś kilometrów co najmniej.

Ile według was powinien przejechać polonez 1,6 zanim będą wyraźnie słyszalne panewki, a ciśnienie oleju spadnie poniżej norm, a nie będzie to jazda emerycka ale w 85% kręcenie silnika w zakresie 4,5 tyś obr/min i bardzo często pod odcinkę.
Ostatnio zmieniony 03 marca 2011, 23:34 przez HOMZIK, łącznie zmieniany 1 raz.
Motocyklowy PROJEKT 120 w przygotowaniu. Termin realizacji lato 2014 Wykonawca : Milewski, Promocja : Agencja Reklamy CONTACT, motocykle dostarcza INTER MOTORS-dystrybutor DUCATI, TRIUMPH.

www.uzyjwyobrazni.pl

OLO
Posty: 9121
Rejestracja: 09 stycznia 2007, 13:29
Lokalizacja: Wawa

Post autor: OLO » 04 marca 2011, 06:58

Sprzedaż rośnie...
Cisza na morzu, cisza w armacie.
Kto się odezwie - nie jedzie w FIACIE

drboczek
Posty: 48
Rejestracja: 30 stycznia 2010, 08:39
Lokalizacja: Konin

Post autor: drboczek » 04 marca 2011, 07:45

zastanawiam się nad jeszcze jedną rzeczą...
stukać zaczęło nagle, wróciłem z pracy, było ok, po 2 godzinach odpalam i już stuka, wałek tak po prostu się ściera? Dlaczego silnik nadal pracuje równo i dlaczego nie stracił mocy?

jeśli jest starty to rozumiem że okrągły w miejscy gdzie normalnie jest krzywka, więc nie powinno nic stukać, dobrze myślę?

Krasik
Posty: 2575
Rejestracja: 10 stycznia 2007, 19:05
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Krasik » 04 marca 2011, 09:05

stukać zaczęło nagle, wróciłem z pracy, było ok, po 2 godzinach odpalam i już stuka, wałek tak po prostu się ściera? Dlaczego silnik nadal pracuje równo i dlaczego nie stracił mocy?

jeśli jest starty to rozumiem że okrągły w miejscy gdzie normalnie jest krzywka, więc nie powinno nic stukać, dobrze myślę?
Mi się takie rozumowanie podoba... ale nie znam sie na stukach w silniku.
Rzeczywiście chyba trzeba się dobrać od dołu, wyciągnąć wałek, popychacze. Nie do końca rozumiem, dlaczego tak chcesz tą uszczelkę pod głowicą wymieniać. To nie jest raczej częśc, którą się profilaktycznie wymienia.
Ostatnio zmieniony 04 marca 2011, 09:08 przez Krasik, łącznie zmieniany 1 raz.
PF 125p Superleggera Veloce - suplement diety

drboczek
Posty: 48
Rejestracja: 30 stycznia 2010, 08:39
Lokalizacja: Konin

Post autor: drboczek » 04 marca 2011, 09:36

Krasik pisze: Nie do końca rozumiem, dlaczego tak chcesz tą uszczelkę pod głowicą wymieniać. To nie jest raczej częśc, którą się profilaktycznie wymienia.
szczerze mówiąc to obawiam się trochę że mi gdzieś w trasie pójdzie ale zobacze co powie majster, może zostawimy to.

dostałem opcję od świątka że mi zregeneruje wałek rozrządu i dorobi do poldka zwykłe szklanki i popychacze, ale nie do konca jestem przekonany, uparłem sie troche na ten wałek
wyobraźcie sobie że znalazłem oryginalny, można je nadal kupić jak się chce i są niewiele droższe od rzemiosła wiec jestem zadowolony, gorzej z hydropopychaczami, ale też są po 30zł dostepne.

qdlaty
Posty: 1270
Rejestracja: 16 października 2008, 13:06
Lokalizacja: tczew

Post autor: qdlaty » 04 marca 2011, 10:52

HOMZIK pisze:Poproszę uzasadnienie na bazie tego co piszą producenci olejów. Nie producenci samochodów jacy prześcigają się w zwiększaniu limitu przejechanych kilometrów pomiędzy wymiana oleju.
Producent oleju to Ci napisze żebyś zmieniał non stop i tylko ten najdroższy.
Kurczę, nie wiedziałem że FSO wzieła udział w tym wyścigu, i to do tego osiągając tak wysoki wynik :564:

ODPOWIEDZ