JAKI SILNIK?

jednostka napędowa, układy zasilania, układ chłodzenia, układ wydechowy.

Moderator: Moderatorzy

Janisz
Posty: 2968
Rejestracja: 10 stycznia 2007, 14:41
Lokalizacja: Warszawa k/Piaseczna k/ Złotokłosu

Post autor: Janisz »

Wiem, chyba przestane :)

kaovietz
Posty: 2860
Rejestracja: 08 stycznia 2007, 22:16
Lokalizacja: Bydziuchna

Post autor: kaovietz »

Też się dołączam. Nie wiem na co mój brader Janisz cierpi, jakbym był na miejscu to zaaplikował bym leczenie wódką i rozmową, coby cierpieniom ulżyć. Moja diagnoza:
zespół frustracyj postefpeemowskich.

Jeszcze odnośnie silników:

W temacie Rovera mam doświadczenie z silnikiem 1.6 w budzie Rover 400 '97.
Przebieg 70 tys mil (113kkm) - wysrana UPG. Zabrałem się za naprawę - przy wyciąganiu głowicy zapomniałem o jednej szpilce - ruszyłem głowicę i szpilka pogięła się - plastelina nie stal. Zaaplikowałem nową UPG, nowe szpilki, nowe uszczelki całej góry. Auto miało jakiegoś kwasa z elektroniką i lubiło zajebiście szarpać na średnich obrotach. Mimo, że było to 1.6 nie czułem jakoś wspaniałości jego osiągów i nadal była to wiertarka. Masa Rovera 400 równa jest mniej więcej masie Poloneza. Oczywiście inne są przełożenia - dłuższe. Co typowe dla tych silników - gładzie cylindrów były jak nowe - piękne ślady honowania. W UK silniki serii K mają fatalną opinię, podobnie jak silniki...Jaguara, również Powertrain'owskiej prowieniencji.

W DOHC miałem kilka chorób wieku dziecięcego. Problemy z zasilaniem, głupi przypadek podłych jakościowo przewodów zapłonowych BOSCH skutkujący niemożliwością jazdy w deszczu. Do dziś nie "czuję" tego silnika tak jak OHV, gdzie odczuwałem każdy stopień zmiany kąta wyprzedzenia zapłonu. Uczę się dziada dopiero.
10.5s do 100km/h? Seryjny włoski Fiat 125 z silnikiem 1.6 100KM wykonywał ten test w 11s. Śmiem twierdzić, że lekki 125p z trzymającą seryjne parametry dwójką spokojnie mieści się w 10s/100km/h. DOHC Fiata NIE JEST CIĘŻKI!! Raptem z 20kg więcej waży cały zestaw silnik/ skrzynia i to w przypadku 2.0, z cholernie ciężkim "dołem" silnika. Taki 1.6 powinien mieć masę OHV. Jeździłem dwoma fabrycznymi Polonezami 2.0, choć dziś podobno już takowych nie ma. Pierwszym czasem smigał mój Tata, pracując w "wiadomych służbach", drugi trafił mi się w pracy w warsztacie w roku 2001. Stąd chyba moja miłość do fiatowego dohc. Drugi 2.0 miał skrzynię polonezowską, "tatowy" 132.
Tata wspomina do dziś, jak po przekroczeniu 170km/h składały się w tym Polonezie lusterka :D

Poldofordem jeździłem - nie uwzględniłem we wcześniejszej pisaninie, a to błąd.
Wspaniały silnik, tyle że zajebiście ciężki, cały żeliwny. Acz będzie to jednostka najbardziej trwała, nie do zabicia i wybitnie podatna na modyfikacje. Ludzie z silników pinto robią cuda. W Poldofordzie fabrycznym porażką jest seryjny wydech FSO.
Dla mnie trochę za dużo kombinacji przy swapie - acz silnik również zachwyca momentem obrotowym i jest dość podobny charakterystyką do dwójki Fiata.
Większa dostępność części, samych silników, duży potencjał silnika. Ładnie brzmi.
Na pewno wolałbym silnik pinto niż Rovera.

A OHV jest fantastyczne! Bo znam je od podszewki i wiem, że dobrze zrobione zapierdala i się nie psuje. Zresztą...wystarczy przejażdżka jakimś oryginalnym 125p 1300. Wierzyć się nie chce w te 60-65KM. Drugie miejsce polonezowski CB, acz tego trzeba "obrobić" po swojemu. Moje CB pod koniec kariery miało pewnie z 60KM...Nie jechało. Ale było totalnie bezawaryjne i kochane.
Друзья познабтся в беде.

OLO
Posty: 9172
Rejestracja: 09 stycznia 2007, 13:29
Lokalizacja: Wawa

Post autor: OLO »

Prędki pojechał swoim boschem na hamownie - wyszło 65 KM Im nowszy silnik tym gorszy.
Cisza na morzu, cisza w armacie.
Kto się odezwie - nie jedzie w FIACIE

Łukasz-PTK
Posty: 165
Rejestracja: 28 stycznia 2007, 08:54
Lokalizacja: Białystok

Post autor: Łukasz-PTK »

a ja uważam że jak ktoś chce konkretnej mocy to tylko Fiat 2,0 16V może być jeszcze wersja turbo doładowana ;) i żaden rover się nie wstrzyma, tylko trzeba porządnie wszystko obspawać by się auto nie rozjechało.
Jest POLONEZ Jest ZABAWA

kaovietz
Posty: 2860
Rejestracja: 08 stycznia 2007, 22:16
Lokalizacja: Bydziuchna

Post autor: kaovietz »

A jak chcę mieć 125p który mechanicznie dorównuje włoskiemu 125?
Nic nie muszę spawać, nie ścigam się na 400, nie jestem Polody, nie latam po torze bokiem, chcę na luzaka sobie w Niemczech zajmować prawy, no czasem środkowy pas. Chcę w Polsce bez nerwacji wyprzedzać TIR'a, chcę pociągnąć N-126 jak już se kupię. Małe ambicje, ale auto stare.
Za grosze kupujemy auto, które spełni wszystkie nasze ambicje odnośnie osiągów. Będzie to nie tak ukochane przez byłych FSO-wców BMW, ale jakakolwiek stara Honda.

Fiatem jeździ się dla Fiatingu.
Seryjne 2.0 jest na moje kresem możliwości budy 125p. Dla mnie Fiat 2.0 zapierdala jak dziki mops i nic więcej nie chcę. 16V brzydko brzmi i przenosi moment w górę, Turbo? Fiat 2.0 16v będzie cierpiał - bo albo wsadzisz silnik z FWD kosztem różnych masakr kombinacyjnych, albo zaaplikujesz głowicę 16v do starego silnika. W którym nic do sebie nie pasuje, ale nam pasuje, bo przecież MOOOOOCCCC!!! Polonez? Seria powinna mieć 1.8DOHC. Do zapierdalania niechaj zostanie Rover, dla klimatu - OHV lub DOHC.
Друзья познабтся в беде.

Adamus
Posty: 1373
Rejestracja: 10 stycznia 2007, 22:36
Lokalizacja: Gdynia Elbląg

Post autor: Adamus »

kaovietz pisze:Poldofordem jeździłem - nie uwzględniłem we wcześniejszej pisaninie, a to błąd.
Wspaniały silnik, tyle że zajebiście ciężki, cały żeliwny. Acz będzie to jednostka najbardziej trwała, nie do zabicia i wybitnie podatna na modyfikacje. Ludzie z silników pinto robią cuda.
E tam ciezki - Poldek Ford wazy tyle co Poldek FIAT DOHC - 1160 kg.
Pozdrawiam
Adamus

sterta Polonezów

Vistula
Posty: 1958
Rejestracja: 11 stycznia 2007, 19:51
Lokalizacja: Przystajń/Częstochowa

Post autor: Vistula »

Ja dorzuce swoje 3 grosze. Jestem za OHV !!! Dziękuję :-)
P.S mój pold to żywy przykład , że jeżeli ktoś o OHV dba to ma i sporo kilometrów nakręci.
~350 000km Polonez to wytrzymałe auto!
Może kiedyś będzie następny.

mlodyolek
Posty: 13
Rejestracja: 24 stycznia 2010, 19:33
Lokalizacja: Wołomin

Post autor: mlodyolek »

dodam od siebie, ze wolalbym włozyc silnik, ktory ma sporo Nm a nie KM. nie pamietam danych o DOHC'ach ani Forda. Ale 1.8 Rovera ma blisko ok 170-180Nm na kompie z 1.4 i moc w granicach 117-120KM. w zupełności wystarczy

OLO
Posty: 9172
Rejestracja: 09 stycznia 2007, 13:29
Lokalizacja: Wawa

Post autor: OLO »

Owszem. To najtańszy i najprostszy jeśli chodzi o pracochłonność sposób na posiadanie polda z konkretnymi osiagami.
Cisza na morzu, cisza w armacie.
Kto się odezwie - nie jedzie w FIACIE

csr_gti
Posty: 29
Rejestracja: 13 października 2009, 18:03
Lokalizacja: Łódź

Post autor: csr_gti »

podepne sie do tematu i spytam:

podobno silniki 1.4, 1.6 i 1.8 [16v] z rovera pasowały zamiennie - prawda?

Czyli pod skrzynie z poldo rovera powinien wejsc taki 1.8 16v tak?

skrzynia z poldorovera czym sie różniła od normalnej? Da rade normalną skrzynie przystosować pod rovera ???

Jeśli by pasował 1.8 16v z rovera to czy 2.0 16v z rovera też by pasowalo?


To kilka moich pytań :566:

Chodzi mi tylko o to czy to sie zepnie jakoś ze skrzynią... układ chłodzenia, instalacja elektryczna i cała reszta innych potrzebnych przeróbek to sprawa jasna.
Caro '95 1.8 16V

OLO
Posty: 9172
Rejestracja: 09 stycznia 2007, 13:29
Lokalizacja: Wawa

Post autor: OLO »

prawie tak - drobiazgi
tak - kwestia ile wytrzyma
tak - dzwon i wałek spręgłowy
nie - dwa światy

Sporo informacji znajdziesz na stronie PTK - u nich jeździ kilka 1.8
Cisza na morzu, cisza w armacie.
Kto się odezwie - nie jedzie w FIACIE

csr_gti
Posty: 29
Rejestracja: 13 października 2009, 18:03
Lokalizacja: Łódź

Post autor: csr_gti »

Żeby wsadzić silnik rovera to belka pod silnikiem musi być też z 1.4 poldorover czy może być z fso 1.5/1.6?
Caro '95 1.8 16V

czeczun
Prezes Zarządu
Posty: 3283
Rejestracja: 07 stycznia 2007, 22:14
Lokalizacja: Toruń

Post autor: czeczun »

można do belki 1.5/1.6 przespawać mocowania z belki od rovera.
WIELKA WYPRZ!

sporo gratów do 125p i innych.

grejfrut
Posty: 27
Rejestracja: 01 maja 2009, 15:48
Lokalizacja: WI/WPR

Post autor: grejfrut »

ale to dopiero 1% prac jakie trzeba zrobić przy swapie
cukierek in progresss :)

Kihas
Posty: 19
Rejestracja: 04 lutego 2007, 01:17
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Kihas »

No, w przypadku poldka, powiedział bym 5% :)
Obrazek

Herr_Flick
Posty: 316
Rejestracja: 23 stycznia 2007, 08:55
Lokalizacja: ŁÓDŹ

Post autor: Herr_Flick »

O co chodzi z tulejami w roverze? załóżmy, że wyjdą - naprawa zbyt droga, brak części?
Ostatnio zmieniony 09 sierpnia 2010, 22:57 przez Herr_Flick, łącznie zmieniany 1 raz.
MatrixMetal
Jeśli znajdzie się maniak układów scalonych to chętnie udostępnię swojego zapasowego kompa do boscha na testy w celu zmiany mapy zapłonów

csr_gti
Posty: 29
Rejestracja: 13 października 2009, 18:03
Lokalizacja: Łódź

Post autor: csr_gti »

Taniej wyszło kupić drugiego poloneza z roverem pod maską niż cokolwiek kombinować z przekładkami. :556: Pieknie to jeździ - zadbany mi sie trafił w cenie takiej że nikt by nie pomyślał :D
Caro '95 1.8 16V

kapsel
Posty: 40
Rejestracja: 02 grudnia 2010, 21:41
Lokalizacja: obrowo

Post autor: kapsel »

Herr_Flick pisze:O co chodzi z tulejami w roverze? załóżmy, że wyjdą - naprawa zbyt droga, brak części?
wtedy naprawa nie jest opłacalna ponieważ taniej wychodzi kupic drugi silnik. bo poczciwa wymiana uszczelki pod głowica po HGF'ie potrafi ceniowo dojsc do tysiąca złotych (uszcelka, planowanie, nowe śruby głowicy, mostków wałków itp.), a silnik kupisz za 500- 600pln. przerabiałem to.

osobiście uwielbiam starą poczciwa ohv na łańcuszku. może i tam sie nic niedzieje, ale to jeździ, jeździ i jeździ. i niepsuje się. no ale muszę się przyznac, że zdradzam ohv na rzecz 1,8 dohca. ale nim zakończe jego remont to jeszcze ohv zdarzy się nacieszyc jazda. od tak odemnie chciałem dodac.
jest:
zastava skala 55
caroborek MR93

csr_gti
Posty: 29
Rejestracja: 13 października 2009, 18:03
Lokalizacja: Łódź

Post autor: csr_gti »

kapsel pisze:osobiście uwielbiam starą poczciwa ohv na łańcuszku. może i tam sie nic niedzieje, ale to jeździ, jeździ i jeździ. i niepsuje się
co racja to racja.. i spalanie też ma dobre. Czołg to czołg :) OHV nie da sie zaj&&ać ... W atu mi wywaliło wode spod głowicy a silnik odpala i auto jedzie dalej.
Caro '95 1.8 16V

OLO
Posty: 9172
Rejestracja: 09 stycznia 2007, 13:29
Lokalizacja: Wawa

Post autor: OLO »

kapsel pisze:nowe śruby głowicy, mostków wałków
litości.
Cisza na morzu, cisza w armacie.
Kto się odezwie - nie jedzie w FIACIE

csr_gti
Posty: 29
Rejestracja: 13 października 2009, 18:03
Lokalizacja: Łódź

Post autor: csr_gti »

To czytajcie pierwszy post:

http://forum.roverki.eu/viewtopic.php?t ... c&start=20

Nie wiem jak to ten koleś zrobił ale widać nie taki diabeł straszny.
Caro '95 1.8 16V

jose
Posty: 4345
Rejestracja: 08 stycznia 2007, 18:20
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: jose »

Rover to gówno. EOT :D

JOZEF_S
Członek Stowarzyszenia
Posty: 9417
Rejestracja: 11 stycznia 2007, 10:59
Lokalizacja: Lublin

Post autor: JOZEF_S »

Włoskie DOHC to jest to :D
Doświadczenie - umiem robić Nic. I nie skończyć w jeden dzień :D

SEAT - Sociedad Espaniola de Automobiles de Turismo
VAZ - Wołżański Awtomobilnyj Zawod
FIAT -Fabbrica Italiana Automobili Torino
ALFA ROMEO - Anonima Lombarda Fabrica Automobili ROMEO
TOFAS - Türk Otomobil Fabrikasi
KIA - Kyungsung Precision Industry
FSO - Fabryka Samochodów Osobowych

kapsel
Posty: 40
Rejestracja: 02 grudnia 2010, 21:41
Lokalizacja: obrowo

Post autor: kapsel »

OLO pisze:kapsel napisał/a:
nowe śruby głowicy, mostków wałków

litości.
bez litości.

według specyfikacji Rovera należy je wymienic. jeżeli chcesz zaoszczedzic to przynajmiej wymień od głowicy. bo pomimo twardości 10.8 bodajże i tak się wyciągają i niemasz wtedy gwarancji, że spowrotem dobrze docisną głowice. podobno w wyjatkowych przypadkach można ich użyc ponownie tylko raz o ile przy dokręcaniu ręką dojdzie ci śruba do oporu i zacznie dociagac głowice. śruby mostków można sobie odbuscic. ale należy je dokręcac recznie z uczuciem, ponieważ po mimo twardosci 8.8 wyciągają się niczym podczas próby rozciagania. (zwężaja sie w jednym miejscu i rozwywaja) tak zalatwiłem 24 śruby na chyba 28. wg ksiażki moment dokręcania tych śrub to chyba 8Nm. przerabiałem już ten silnik. od samego początku twierdziłem, że to dziwny silnik. a po przygodach z nim moge dodac, że 1.4 jest fajne i dobre na początku i na papierze. ale jak już zacznie sie sypac i go przegrzejesz to zapomnij, że bedzie taki jak dawniej.
jest:
zastava skala 55
caroborek MR93

ODPOWIEDZ