JAKI SILNIK?

jednostka napędowa, układy zasilania, układ chłodzenia, układ wydechowy.

Moderator: Moderatorzy

lestad
Posty: 4
Rejestracja: 09 lutego 2010, 20:03
Lokalizacja: Warszawa-Wieliszew

JAKI SILNIK?

Post autor: lestad »

Witam,

Wiem, że temat w różnych postach wałkowany, ale zbiorczego brak.

Chodzi o to, aby się wypowiedzieli, Ci co robili swap. Prosiłbym o podanie silnika, przybliżonych kosztów i zakresu przekładki i argumentacji za właśnie tkim projektem.

Dylemat mam, ponieważ mam dwa fiaty 1500 i naprawdę nie wiem, czy remnotowac silnik, czy wstawić:

1,4 roverowy - niby prosto, duży przyrost mocy, ale słyszałem, że piekielnie awaryjny.
2,0 DOHC Fiata - piękny, słuszny, ale cięzko kupić, ciężko częsci, itd
ford - dużo przeróbek, łącznie z cieciem podłużnic ;(
inne rovery - im większa pojemność tym bardziej zarżnięty
inne ?

No i mam do kupienia 1,4 z poldorowera za 600 całość z osprzętem. Nie wiem w jkim stanie, podobno 150 kkm przebiegu - nie można juz go w tym poldzie odpalić. Boję się, że tak czy inaczej będzie trzeba remont zrobić i teraz czy lepiej remontować (finansowo) 1,4, który należy jeszcze kupić, czy lepiej posiadany , któryś z 1500?
Lestad
ZMIENNICY TEAM
ZŁOMBOL

gringo
Posty: 1405
Rejestracja: 12 sierpnia 2009, 20:34
Lokalizacja: Lublin

Post autor: gringo »

a ja ci powiem tak, zrób sobie 1go z fiatów w orginale, a 2go w dohcu 1.8 albo 2.0 i już, wiem że kasa, ale krok po kroku i bedzie fajnie :]
http://knedel.xp3.biz/forum1/
http://www.polskajazda.pl/Profil,CZ,350 ... 125P/15411

Google Chrome i Mozilla Firefox - ZOSTAŃ MISTRZEM POPRAWNEJ POLSZCZYZNY

Multec
Posty: 724
Rejestracja: 08 marca 2008, 19:26
Lokalizacja: Radom

Re: JAKI SILNIK?

Post autor: Multec »

lestad pisze: 1,4 roverowy - niby prosto, duży przyrost mocy, ale słyszałem, że piekielnie awaryjny.

inne rovery - im większa pojemność tym bardziej zarżnięty
?
Buahahaha. Ciekawe. Jak dbasz tak masz.
1.6 i 1.8 zarżnięte? Następna ciekawa teoria. Tylko dlaczego większość trzyma fabryczne parametry, hm....
Caro Plus 2001 1.8 VVC 157KM i 170Nm :)
03' E46 325Ci

lestad
Posty: 4
Rejestracja: 09 lutego 2010, 20:03
Lokalizacja: Warszawa-Wieliszew

Re: JAKI SILNIK?

Post autor: lestad »

Multec pisze:
lestad pisze: 1,4 roverowy - niby prosto, duży przyrost mocy, ale słyszałem, że piekielnie awaryjny.

inne rovery - im większa pojemność tym bardziej zarżnięty
?
Buahahaha. Ciekawe. Jak dbasz tak masz.
1.6 i 1.8 zarżnięte? Następna ciekawa teoria. Tylko dlaczego większość trzyma fabryczne parametry, hm....
co do 1,4 - jakbym mógł kupić fabrycznie nowy - to bym miał, jakbym dbał - zuważ, że można kupić jedynie używke...

Pokaż mi 1,8 z fabrycznym ciśnieniem, to kupuję.

WIEM< ŻE TO MOŻE DZIKI POMYSŁ< ALE MOŻE MOZNA KUPIĆ NOWE SILNIKI? np. 1,5;1,6, roverowe...

Kurcze, czy fso wszystko sprzedało?
Lestad
ZMIENNICY TEAM
ZŁOMBOL

Multec
Posty: 724
Rejestracja: 08 marca 2008, 19:26
Lokalizacja: Radom

Post autor: Multec »

1.6 idzie kupić ale w UK.
Dlatego trzeba szukać silnika, który można odpalić, zmierzyć ciśnienie w cylindrach.
Nowe OHVki, jak i Rovery da rade złożyć, ale cena tego drugiego może być astronomiczna - patrząc na ceny fabrycznie nowych podzespołów MG. No FSO raczej sprzedało skoro w 98' skończyli Rovery, a Plusy tłukli do 02'.
Caro Plus 2001 1.8 VVC 157KM i 170Nm :)
03' E46 325Ci

lestad
Posty: 4
Rejestracja: 09 lutego 2010, 20:03
Lokalizacja: Warszawa-Wieliszew

Post autor: lestad »

Nie wierzę, że nie mają gdzie zakopanego, schowanego silniczka...
Lestad
ZMIENNICY TEAM
ZŁOMBOL

BolimA
Członek Stowarzyszenia
Posty: 1408
Rejestracja: 03 stycznia 2007, 18:25
Lokalizacja: Warszawa - Wola

Post autor: BolimA »

Marzyciele, dobrze ze nie jestem trzeźwy...
Renault Clio 1.6 16v '02
Jawa 350 TS '88

Janisz
Posty: 2968
Rejestracja: 10 stycznia 2007, 14:41
Lokalizacja: Warszawa k/Piaseczna k/ Złotokłosu

Post autor: Janisz »

Multec pisze:Buahahaha. Ciekawe. Jak dbasz tak masz.
Buahahaha, widzę, żeś jest bardzo doświadczony... I co, miałeś rovera, tak? Dbałeś, tak? I się nic nie wysrało, od 300 tys, tak? A tuleje dalej sztywno w bloku siedzą, tak? No i jeszcze opowiedz wszystkim jak to się dba o takiego Rovera...

Albo nie wypowiadaj się tak wszechwiedząco, bo akurat o rovera można dbać i dbać, a i tak jak się źle trafi, to tuleje wypierdolą z bloku i po zabawie.
Hose, opowiedz państwu, jak możesz...
:)

kaovietz
Posty: 2860
Rejestracja: 08 stycznia 2007, 22:16
Lokalizacja: Bydziuchna

Post autor: kaovietz »

WERSJA 1: 1.6CB po dobrym remoncie + tzw. podstawowym tjunie, czyli doprowadzeniu silnika do zakładanych parametrów fabrycznych. Operacja remontu wyjdzie drożej niż zakup Poldorovera. Szacuję na ok. 3kzł.
Wady: przede wszystkim ułożyskowanie wału korbowego
Zalety: zachowany klimat, przyzwoite osiągi.

WERSJA 2: Rover 1.4, w tym celu kupujemy calego Poldorovera i szczepimy co trzeba. Oczywiście można się szarpnąć na 1.6/1.8 - silniki o dużo fajniejszej charakterystyce momentu obrotowego.
Wady - silnik jednorazówka, utrata klimatu starego Fiata. W przypadku 1.8 skrzynia FSO jest zbyt słaba.
Zalety - bdb osiągi, niskie spalanie, dostępność silników i osprzętu.

WERSJA 3: DOHC Fiata. Porządny remont serii to jakieś 4-6kzł i więcej, bez ograniczeń ;) jesli chcemy silnik podłubać.
1.6 - najfajniej się kręci, najbardziej sportowa charakterystyka.
1.8 - kompromis między 1.6 i 2.0.
2.0 - silnik mocny jak wół, charakterystyka diesla, idealny do ciągania przyczep i na długie trasy. Nie lubi wysokich obrotów.
Wady - dostepność silników, części, ceny tychże. Do 1.8 i 2.0 skrzynia FSO za słaba.
Zalety - charakterystyka silników (nawet 1.6 zabija elastycznością Rovera 1.4), brzmienie, klimat. Zużycie paliwa podobne do OHV.
&#1044;&#1088;&#1091;&#1079;&#1100;&#1103; &#1087;&#1086;&#1079;&#1085;&#1072;&#1073;&#1090;&#1089;&#1103; &#1074; &#1073;&#1077;&#1076;&#1077;.

Stingerek
Posty: 141
Rejestracja: 17 marca 2007, 20:45
Lokalizacja: Przemyśl

Post autor: Stingerek »

JA bym brał rovera.
I jak już to 1.8.

Awaryjnosć roverów to głupota wśród polaków.. dlatego żę każdy myśli "to tylko polonez"
A tam trzeba pilnować oleju, temperatury, nie katować na zimnym.
I normalnie będzie jeździł.

OLO
Posty: 9172
Rejestracja: 09 stycznia 2007, 13:29
Lokalizacja: Wawa

Post autor: OLO »

Stingerek pisze:Awaryjnosć roverów to głupota wśród polaków.. dlatego że każdy myśli "to tylko polonez"
Noo, przesadzasz! Rovery zawsze były awaryjne tak samo w produktach GB jak i w PL.
Nawet jak będziesz pilnował wszystkiego to po jakimś czasie uszczelka poleci. Taki szajs! Ale trzeba przyznać że ten szajs daje najwięcej radochy za najmniejsze pieniadze.
Jakbym miał wybierać silnik do męczenia i zabawy - jednak rover.
DOHC - zrobienie na cacy to sporo kasiory. Ale jeździ przyzwoicie i nieporównywalnie lepiej od najlepiej zrobionego OHV.

KO w sumie wyczerpał temat.
Ostatnio zmieniony 14 lutego 2010, 21:12 przez OLO, łącznie zmieniany 1 raz.
Cisza na morzu, cisza w armacie.
Kto się odezwie - nie jedzie w FIACIE

Stingerek
Posty: 141
Rejestracja: 17 marca 2007, 20:45
Lokalizacja: Przemyśl

Post autor: Stingerek »

OLO nie wierzę w to że uszczelki "same z siebie" robią pstryk, to nie jest tak że pewnego dnia robi pstryk znikąd to się odkłada w czasie przez traktowanie... lub przyśpiesza.
Zimna odcinka itd... niepilnowanie stanu płynu.... owszem to jest główna przyczyna awarii...
Ale zrobienie za 400zł uszczelki raz na 150 tysiecy kilometrów (co przy mojej jeździe daje jakieś 6 lat) to mały wydatek :)

KraseK
Posty: 322
Rejestracja: 04 stycznia 2007, 02:02
Lokalizacja: Białystok
Kontakt:

Post autor: KraseK »

Hehe panowie jeszcze troszke teorii poproszę.
Jak chcesz swapowac i masz na to 1000zł to lepiej idz na dobra zabawe z kolegami.

pozdr.

fairfax
Posty: 10
Rejestracja: 30 marca 2008, 18:09
Lokalizacja: gliwice

Post autor: fairfax »

przy 2.0 ohc z forda nie trzeba ciąć podłużnic, silnik siada na oryginalną belkę, skrzynia n9 mieści się w szerokim tunelu, trzeba podorabiać łapy pod silnik, skrzynie, skrócić wał etc
kobieta za kierownicą jest jak gwiazda na niebie, ty ją widzisz - ona ciebie nie

Krasik
Posty: 2575
Rejestracja: 10 stycznia 2007, 19:05
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Krasik »

lestad, Ty myślisz o swapie w samochodzie na złombola? Bo coś o złombolu wspominałeś w witaniu się.
PF 125p Superleggera Veloce - suplement diety

OLO
Posty: 9172
Rejestracja: 09 stycznia 2007, 13:29
Lokalizacja: Wawa

Post autor: OLO »

Pisze doświadczenia z mojego życia (bryki moje+ po sztuce ojca i teścia)
a) 7 OHV - polonezy GLE/GLI + fiat
b) 2 rover.

Na punkt a) przypada robienie uszczelki 2 razy. Raz jak zamarzła mi chłodnica i skończyła się kilka razy skala temperatury bo musiałem dojechać. Aczkolwiek mogłem dociagnąć i jeździć. Dwa jak polonez który zrobił 25kkm przez 6 lat i stał 2 lata nie ruszany. Uszczelka zwykła bez silikonu.
Na punkt b) przypadają 3 awarie uszczelki. Mój rover - 2 razy (90 i 110 kkm), rover teścia (jeden właściciel i użytkownik) - po 180 kkm.

A zaznaczę że przy pierwszych 4 OHV to lekkiej nogi nie miałem. Oj nie miałem...
Cisza na morzu, cisza w armacie.
Kto się odezwie - nie jedzie w FIACIE

KraseK
Posty: 322
Rejestracja: 04 stycznia 2007, 02:02
Lokalizacja: Białystok
Kontakt:

Post autor: KraseK »

Problem uszczelki mozna wyeliminowac stosując oryginalną 2 częściowa uszczelke głowicy koszt ok 360zł.
A co do innych usterek to wiadomo jak los da...

pozdr.

Stingerek
Posty: 141
Rejestracja: 17 marca 2007, 20:45
Lokalizacja: Przemyśl

Post autor: Stingerek »

Problem uszczelki mozna wyeliminowac stosując oryginalną 2 częściowa uszczelke głowicy koszt ok 360zł.
Plus dolną magistralę olejową. - koszt 299zł netto.

KraseK
Posty: 322
Rejestracja: 04 stycznia 2007, 02:02
Lokalizacja: Białystok
Kontakt:

Post autor: KraseK »

Obejdzie sie i bez magistrali. Sprawdzone a nie wyczytane czy zasłyszane.

pozdr.

Stingerek
Posty: 141
Rejestracja: 17 marca 2007, 20:45
Lokalizacja: Przemyśl

Post autor: Stingerek »

Tak obejdzie się. ale "producent zaleca" Ile to faktycznie daje, nie wiem.

TranceEternity1
Posty: 299
Rejestracja: 06 lipca 2009, 23:47
Lokalizacja: Nakło Nad Notecią

Post autor: TranceEternity1 »

Silnik FSO twardy i ciężko zajechać.
Jak znajdziesz taki z przebiegiem 50 tys. to kupuj.
Rover fajna zabawa ale awaryjny jak już to kup 1.6 będziesz miał 112 km ale kupuj z gwarancją a na takiego to te 1000 zł trzeba mieć.
Bez gwarancji nie kupuj Rovera.
A uszczelka w Roverze i tak siądzie to kwestia czasu.
Poldorover 1.6 ORCIARI
Mercedes w124 250 TD

Siurzewski
Posty: 269
Rejestracja: 05 kwietnia 2007, 21:14
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Siurzewski »

TranceEternity1 pisze:Silnik FSO twardy i ciężko zajechać.
:588:

Ja bym wkładał Rovera z uwagi na ogólno przyjęte "koszta". Części owszem drogie , ale są dostępne jako nowe i jest masę używanych. Auto naprawdę się zbiera nawet na najmniejszym 1.4.

DOHC....hm mam DOHC , kompresja 12,5 na każdym garku, nowa głowica, nowe zawory. Wczoraj po 10msc udało sie doprowadzić wtrysk do składu i ładu. Jak wyreguluje juz samochód jadę ścigać się z Roverem Wojtka. Będę wiedział czy warto pchać pieniądze w DOHC. Widziałem pomiary Wojtka i powiem szczerze że marnie widzę konfrontacje mojego DOHC który stanie do walki na pełnej szprycy z oryginalnym zapłonem i wydechem. Bo tak ma być w DOHC-u , ales oryginales .

Jeśli nawet jakimś cudem uda się wygrać to będzie to zwycięstwo o długość samochodu , więc czy warto pchać pieniądze i to nie małe w DOHC ? NIE WARTO !!.

DOHC ma w sobie masę legend , krąży o tym silniku masę opowieści .... niestety mocno przesadzonych. Ale tak jak koledzy napisali, klimat w dużym fiacie to tylko DOHC ale jak chcesz mieć maszynkę do opieprzania innych samochodów z pod świateł to najtańsza wersja to Rover.

Najtaniej wyjdzie swap Rovera i w dalszej eksploatacji będzie najmniej awaryjny i problemowy bo to w miarę nowy silnik. Uszczelka ? leci w każdym silniku. Nie ważne czy po 100 czy po 50 tysiącach, bo Fiaciorem pewnie zrobisz z 5 rocznie.

Reasumując , z Fiata/Poloneza rakiety nie zrobisz

Wsadź coś czego jeszcze nie było !!
Obrazek

Siurzewski
Posty: 269
Rejestracja: 05 kwietnia 2007, 21:14
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Siurzewski »

fairfax pisze:przy 2.0 ohc z forda nie trzeba ciąć podłużnic, silnik siada na oryginalną belkę, skrzynia n9 mieści się w szerokim tunelu, trzeba podorabiać łapy pod silnik, skrzynie, skrócić wał etc
I ile kolega będzie mieć kucyków po wydaniu kilku tysięcy złotych ?? 90 ??. Kolega miał w Łodzi takiego PoldoForda i ... szału ni ma
Ostatnio zmieniony 17 lutego 2010, 11:20 przez Siurzewski, łącznie zmieniany 1 raz.
Obrazek

wojtek_toma
Posty: 29
Rejestracja: 22 maja 2008, 19:58
Lokalizacja: Łódź

Post autor: wojtek_toma »

Nie chciałbym spekulować kto ma większe szanse na wygraną...mimowolnie kciuki będę trzymał za mój pojazd :D

gadżety wiejsko tjuningowe przygotuję, a w razie przegranej je założę zgodnie z umową:)
Był:
-Polonez Caro 1.6 GLI '96 - 75tyś. km
-Polonez Caro 1.4 GLI '95 - prawdopodobnie 245 tyś. km
-Polonez Caro Plus 1.6 GSI '98 - nieznany ale powyżej 200 tyś. km
Jest:
-Polonez Caro 1.4 GLI '96 - 72 tyś. km

Siurzewski
Posty: 269
Rejestracja: 05 kwietnia 2007, 21:14
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Siurzewski »

wojtek_toma pisze: gadżety wiejsko tjuningowe przygotuję, a w razie przegranej je założę zgodnie z umową:)
:D znalazłem w pracy wielki znaczek mercedesa, poleci na grill :D
Obrazek

fairfax
Posty: 10
Rejestracja: 30 marca 2008, 18:09
Lokalizacja: gliwice

Post autor: fairfax »

Siurzewski pisze:I ile kolega będzie mieć kucyków po wydaniu kilku tysięcy złotych ?? 90 ??. Kolega miał w Łodzi takiego PoldoForda i ... szału ni ma
lestad napisał że trzeba ciąć podłużnice i że jest dużo przeróbek koniecznych do posadzenia tego we fiacie, ja piszę że roboty trochę jest, ale bez przesady.
zakup zestawu do swapu to koszt przybliżony do silnika rovera.
fabrycznie silniki te miały 105 koni, może i szału nie ma ale roverki objeżdża bez problemu
kobieta za kierownicą jest jak gwiazda na niebie, ty ją widzisz - ona ciebie nie

Siurzewski
Posty: 269
Rejestracja: 05 kwietnia 2007, 21:14
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Siurzewski »

fairfax pisze: fabrycznie silniki te miały 105 koni, może i szału nie ma ale roverki objeżdża bez problemu

:588:
Obrazek

OLO
Posty: 9172
Rejestracja: 09 stycznia 2007, 13:29
Lokalizacja: Wawa

Post autor: OLO »

Siara - trzymam kciuki - tobie mogą być potrzebne bardziej.
Cisza na morzu, cisza w armacie.
Kto się odezwie - nie jedzie w FIACIE

mlodyolek
Posty: 13
Rejestracja: 24 stycznia 2010, 19:33
Lokalizacja: Wołomin

Post autor: mlodyolek »

OLO pisze:Noo, przesadzasz! Rovery zawsze były awaryjne tak samo w produktach GB jak i w PL.
Nawet jak będziesz pilnował wszystkiego to po jakimś czasie uszczelka poleci. Taki szajs! Ale trzeba przyznać że ten szajs daje najwięcej radochy za najmniejsze pieniadze.
bla bla bla. awaria awaria awaria. guwno prawda. rover bedzie chodzil nawet 400tys KM i zadne tuleje nie wyskocza czy cos. mialem 1.4 po przebiegu nie znanym (stawiam na najmniej 150kkm), mialem 1.6 po przebiegu nie znanym (stawiam na granice 200kkm) w ktorym zmienilem pierscienie tlokowe calkiem nie potrzebnie. mam 1.8 po przebiegu ok 80kkm i padnieta uszczelka. Kupilem go za 500zl. Koszt roboty uszczelki wyniesie mnie ok 500-600zl. Jedyna powazna wada tych silnikow to tylko uszczelka pod glowica. Cala reszta sypie sie tak samo jak kazdy jeden silnik. Pasek rozrzadu wymienia sie tak jak w kazdym innym silniku, olej tak samo, plyn chlodniczy tez. Po za uszczelka moze jeszcze nawalac CPWK. ale to zdaża sie raz na kilka lat. Znam osobiscie czlowieka ktory na fabrycznej uszczelce dociagnal do 190kkm. nie wiem czego tu sie bac. jak sie zrobi raz a dobrze to bedziesz jezdzil i jezdzil.

wojtek_toma
Posty: 29
Rejestracja: 22 maja 2008, 19:58
Lokalizacja: Łódź

Post autor: wojtek_toma »

a czy poldofordem można uzyskać wynik 10.5s do 100km/h?
Był:
-Polonez Caro 1.6 GLI '96 - 75tyś. km
-Polonez Caro 1.4 GLI '95 - prawdopodobnie 245 tyś. km
-Polonez Caro Plus 1.6 GSI '98 - nieznany ale powyżej 200 tyś. km
Jest:
-Polonez Caro 1.4 GLI '96 - 72 tyś. km

ODPOWIEDZ