JAK ZMNIEJSZCZYĆ SPALANIE BEZ MONTOWANIA LPG?

jednostka napędowa, układy zasilania, układ chłodzenia, układ wydechowy.

Moderator: Moderatorzy

Panto1990

JAK ZMNIEJSZCZYĆ SPALANIE BEZ MONTOWANIA LPG?

Post autor: Panto1990 » 27 stycznia 2009, 10:55

Witam. Mam Poloneza 1.6 Gli z 95r. :) Problem jest taki, że jestem studentem i jak to typowy polski student nie mam zbyt wiele pieniędzy zeby lać do niego hektolitry bezyny... Oczywiscie wiem co to jest ecodriving i znam jego zasady. Pytam o techniczne sposoby... Montaz lpg odpada z powodu kosztów. Prosiłbym o szybką pomoc, pozdrawiam.

jose
Posty: 4343
Rejestracja: 08 stycznia 2007, 18:20
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: jose » 27 stycznia 2009, 11:35

Przestac jeździć. Nie stac Cie, nie jeździsz, proste jak ... .

Awatar użytkownika
LifeGuard
Posty: 4704
Rejestracja: 06 stycznia 2007, 18:15
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: LifeGuard » 27 stycznia 2009, 11:41

jazda emerycka w brew pozorom też nie oszczędza benzyny
Obrazek
Obrazek

Awatar użytkownika
Serocki
Posty: 2016
Rejestracja: 15 kwietnia 2007, 16:27
Lokalizacja: Elbląg

Post autor: Serocki » 27 stycznia 2009, 11:41

Ale Jose jesteś miły.

Sprawdź łożyska, hamulce czy nie blokują i napompuj opony. Nie otwieraj okien i to jest sposób, aby spalanie nie było astronomiczne.

No i spokojna jazda bez szaleństw

Koval_STM
Posty: 1793
Rejestracja: 10 stycznia 2007, 18:34
Lokalizacja: Warszawa - Wesoła

Post autor: Koval_STM » 27 stycznia 2009, 12:02

Najierw napisz kolego Panto1990, ile ten Polonez pali ?
FSO 1500 '89 1.6 CB
PF 125p '75 1.6 Rover MPI :D
Daewoo-FSO Polonez Atu+ '98 1.6 GSi Digital
FSO Polonez '88 1.5 AB

jose
Posty: 4343
Rejestracja: 08 stycznia 2007, 18:20
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: jose » 27 stycznia 2009, 12:38

Serocki pisze:Ale Jose jesteś miły.
Sory ale dla mnie: "nie założe lpg bo to za duże koszty", albo "chciałbym jeździc za darmo" to podcieranie dupy szkłem. Albo nie stac mnie na eksploatacje samochodu i go nie mam, albo go mam i nie zyduje na wszystko.

Krasik
Posty: 2575
Rejestracja: 10 stycznia 2007, 19:05
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Krasik » 27 stycznia 2009, 12:48

W GLI to chyba nie ma jakiś wielkich możliwości. W gaźniku to jeszcze można dysze powymieniać, inaczej wyregulować ale w Abimexie to co innego. Jedyne co, to pilnować, zeby wszystkie czujniki działały prawidłowo.

Niektórzy tu na forum opisywali zbawienne efekty zamontowania płyty pod silnik, więc poszukaj tej dyskusji.

A masz, nawet nie musisz szukać: http://www.forum.fsoautoklub.pl/viewtopic.php?t=2276
Ostatnio zmieniony 27 stycznia 2009, 12:50 przez Krasik, łącznie zmieniany 1 raz.
PF 125p Superleggera Veloce - suplement diety

Awatar użytkownika
Adamus
Posty: 1373
Rejestracja: 10 stycznia 2007, 22:36
Lokalizacja: Gdynia Elbląg

Post autor: Adamus » 27 stycznia 2009, 13:07

Plyta dziala przy predkosciach pozamiejskich.

Jezeli jezdzisz w miescie:
- dopompuj opony do 2,5 bara
- zbieznosc kol ustaw na jak najmniejsza
- wyrzuc zbedne graty z bagaznika
- jezdzij wybiegami - jak najwiecej samochod ma sie toczyc bez napedu i bez hamowania (wcisniete sprzeglo/luz) - np. jak widzisz daleko przed saba czerwone swiatlo itp.
- hamulce nie moga ocierac
- silnik - wymien filtry na nowe (zwlaszcza powietrze), mozesz nalac rzadszego oleju o ile silnik swiezy, wymien swiece - sprawdz ostep elektrod
- wymontuj audio zzerajace duzo pradu (o ile masz), szybe ogrzewana wylaczaj zaraz jak stanie sie niepotrzebna

Najwiecej oszczedzisz stylem jazdy.
Ostatnio zmieniony 27 stycznia 2009, 13:09 przez Adamus, łącznie zmieniany 1 raz.
Pozdrawiam
Adamus

sterta Polonezów

Krasik
Posty: 2575
Rejestracja: 10 stycznia 2007, 19:05
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Krasik » 27 stycznia 2009, 13:14

Adamus pisze:- jezdzij wybiegami - jak najwiecej samochod ma sie toczyc bez napedu i bez hamowania (wcisniete sprzeglo/luz) - np. jak widzisz daleko przed saba czerwone swiatlo itp.
No ale jak hamujesz silnikiem to wtedy nic nie pali. nie?
PF 125p Superleggera Veloce - suplement diety

Magic
Posty: 756
Rejestracja: 10 lutego 2008, 21:57
Lokalizacja: Białystok
Kontakt:

Post autor: Magic » 27 stycznia 2009, 13:20

Krasik pisze:
Adamus pisze:- jezdzij wybiegami - jak najwiecej samochod ma sie toczyc bez napedu i bez hamowania (wcisniete sprzeglo/luz) - np. jak widzisz daleko przed saba czerwone swiatlo itp.
No ale jak hamujesz silnikiem to wtedy nic nie pali. nie?

Hmm a nie jest tak że dotyczy to głównie nowszych samochodów ?
Był: Caro 1,6 GLE- 329 343 km
Był: Caro 1,5 GLI- 64 325 km

OLO
Posty: 9152
Rejestracja: 09 stycznia 2007, 13:29
Lokalizacja: Wawa

Post autor: OLO » 27 stycznia 2009, 13:20

Dołącze sie do pytanai Kovala. Ile to cudo pali obecnie.
Cisza na morzu, cisza w armacie.
Kto się odezwie - nie jedzie w FIACIE

Awatar użytkownika
Adamus
Posty: 1373
Rejestracja: 10 stycznia 2007, 22:36
Lokalizacja: Gdynia Elbląg

Post autor: Adamus » 27 stycznia 2009, 13:43

Krasik pisze:
Adamus pisze:- jezdzij wybiegami - jak najwiecej samochod ma sie toczyc bez napedu i bez hamowania (wcisniete sprzeglo/luz) - np. jak widzisz daleko przed saba czerwone swiatlo itp.
No ale jak hamujesz silnikiem to wtedy nic nie pali. nie?
No wlasnie tu wiekszosc "medialnych medrcow" mowi, ze jak hamujesz silnikiem to wtedy nic nie pali.
Prawda jest to tylko czesciowa bo:
- dzieje sie tak dopiero po kilku sek. od puszczenia pedalu gazu - jak co chwila "hamujesz silnikiem" i dodajesz gazu, to i tak nic nie oszcedzasz
- dzieje sie tak tylko jezeli obroty przekraczaja pewna wartosc - czesto jest to ponad 2000 obr/min - ponizej tej wartosci komp. przywraca zasilanie paliwem by podtrzymac prace silnika
- w tym czasie samochod hamuje - a wiec zwalnia znacznie intensywniej niz toczac sie na luzie - czyli za chwile bedzie potrzebowal wiecej paliwa na rozpedzenie sie niz gdyby zwalnial bardzo powoli toczac sie

Jezeli to kogos nie przekonuje, to niech pogada z uczestnikami tzw. "jazd o kropelce", czyli rajdow na jak najmniejsze spalanie - tam stosuje sie tzw. jazde wybiegami (impulsowa) polegajaca na w miare sprawnym rozpedzaniu (ale nie gazem w desce) i potem toczeniu sie na luzie - taka technika daje najwieksze oszczednosci.
Ostatnio zmieniony 27 stycznia 2009, 13:44 przez Adamus, łącznie zmieniany 1 raz.
Pozdrawiam
Adamus

sterta Polonezów

Awatar użytkownika
LifeGuard
Posty: 4704
Rejestracja: 06 stycznia 2007, 18:15
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: LifeGuard » 27 stycznia 2009, 13:44

Magic pisze:
Krasik pisze:
Adamus pisze:- jezdzij wybiegami - jak najwiecej samochod ma sie toczyc bez napedu i bez hamowania (wcisniete sprzeglo/luz) - np. jak widzisz daleko przed saba czerwone swiatlo itp.
No ale jak hamujesz silnikiem to wtedy nic nie pali. nie?

Hmm a nie jest tak że dotyczy to głównie nowszych samochodów ?
nie, dotyczy to wszystkich samochodów które mają przepustnice (czyli wszystkich raczej), ale żeby hamować silnikiem trzeba się najpierw rozpędzić i tu jest mowa o HAMOWANIU a nie o toczeniu się na biegu jałowym
Obrazek
Obrazek

Krasik
Posty: 2575
Rejestracja: 10 stycznia 2007, 19:05
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Krasik » 27 stycznia 2009, 13:54

Nieno, jasne, że nie chodzi mi o to, żeby się rozpędzać i hamować, rozpędzać i hamować bo to by było przecież bez sensu. Mówi o np. dojeżdżaniu do świateł itp.
PF 125p Superleggera Veloce - suplement diety

philips
Posty: 960
Rejestracja: 09 stycznia 2007, 19:07
Lokalizacja: Mikołów, k. Katowic
Kontakt:

Post autor: philips » 27 stycznia 2009, 13:55

Adamus pisze:Jezeli to kogos nie przekonuje, to niech pogada z uczestnikami tzw. "jazd o kropelce", czyli rajdow na jak najmniejsze spalanie - tam stosuje sie tzw. jazde wybiegami (impulsowa) polegajaca na w miare sprawnym rozpedzaniu (ale nie gazem w desce) i potem toczeniu sie na luzie - taka technika daje najwieksze oszczednosci.
Dokładnie
Silnik służy TYLKO do rozpędzania, do jazdy luz a do hamowania biegi.
Efekty piorunujące, sprawdzone w trasie- spalanie 4,3 l/100
Polski Fiat 125p '74
BMW E30 320i '88
Fiat 126p '94
FSO Polonez Caro 1.6 GLI '95

Panto1990

Post autor: Panto1990 » 27 stycznia 2009, 14:12

Obecnie Polonez pali około 12-13 w miescie. A co do JOSE to poloneza dostalem za darmo, nie kupilem go, wiec jesli masz pisac nie mile komentarze to lepiej nic nie pisz... No ale sa tez tacy ludzie.

Awatar użytkownika
HailStorm
Posty: 1800
Rejestracja: 13 stycznia 2007, 13:28
Lokalizacja: Kraków

Post autor: HailStorm » 27 stycznia 2009, 14:19

Panto1990 pisze:A co do JOSE to poloneza dostalem za darmo, nie kupilem go, wiec jesli masz pisac nie mile komentarze to lepiej nic nie pisz... No ale sa tez tacy ludzie.
no i co że za darmo jak cię niestać utrzymać.....
Panto1990 pisze:Obecnie Polonez pali około 12-13 w miescie
no te 2 litry mógłbyś spokojnie urwać

masz na gażniku czy wtrysku ??
Fiat 126p. 84'
Polonez 1.6 GLi 96'
Było:
Polonez 1.6 GLE 94'
Fiat 125p 74/77' - stary wrak , pełen bak
Fiat 125p Kombi 85' - pieczone hamulce :P
Fiat 132 MK3 79'
Ford Sierra Coupe 84'
Ford Scorpio GL 9x'

MichalSW
Posty: 486
Rejestracja: 15 stycznia 2007, 08:23
Lokalizacja: Kielce

Post autor: MichalSW » 27 stycznia 2009, 14:39

Darmo czy nie darmo. Mniej jak 11 litrów w mieście nie wyciśniesz, na to nie ma co liczyć. Jeśli szukasz taniego w utrzymaniu samochodu to kup sobie Tico. Bezpieczeństwo zerowe, ale pali niewiele. Tyle, że części mogą być droższe od części do Poloneza. Ja na Twoim miejscu założyłbym jednak gaz do Poloneza. Dostałeś samochód za darmo, więc 1,5 tys zł na instalację nie powinno Cię położyć na łopatki. Swoją drogą ja pierwszy samochód kupiłem, jak poszedłem do pracy. Był to właśnie Polonez, jednak od razu założyłem gaz. Wtedy można rzeczywiście tanio jeździć, byle nie ustawiać zbyt ubogiej mieszanki na gazie i tankować gaz dobry jakościowo, choć może 3-5 groszy/l droższy niż na najtańszej stacji. Jeśli taka opcja jest za droga, to pozostaje sprzedać samochód i:
a) zacząć jeździć rowerem,
b) zacząć chodzić na piechotę,
c) skorzystać z transportu zbiorowego (który też taki bardzo tani nie jest)
Innych możliwości nie widzę.

Awatar użytkownika
Adamus
Posty: 1373
Rejestracja: 10 stycznia 2007, 22:36
Lokalizacja: Gdynia Elbląg

Post autor: Adamus » 27 stycznia 2009, 14:41

Jeszcze pytanie - jakie kolega przejezdza dystanse? Moze 2 km po miescie i silnik sie nie zdazy rozgrzac? Wtedy spalanie 12-13 jak najbardziej uzasadnione...

Mozna jeszcze przytkac wlot powietrza tektura/oslona.
Pozdrawiam
Adamus

sterta Polonezów

Panto1990

Post autor: Panto1990 » 27 stycznia 2009, 15:26

Dzieki chlopaki, wasze rady typu "sprzedac samochod i chodzic pieszo" sa nie ocenione... Brak mi slow, dobrze ze sa tu jeszcze normalni ludzie ktorzy staraja sie pomoc :)

Panto1990

Post autor: Panto1990 » 27 stycznia 2009, 15:27

a co do dystansu to roznie, od 4-5km do 100, czasem zdaza sie trasa typu 200km, ale to sporadycznie.

Panto1990

Post autor: Panto1990 » 27 stycznia 2009, 15:32

czytalem ze wywalenie katalizatora moze zmniejszyc spalanie. Czy to prawda? Jakie sa tego wady?

jose
Posty: 4343
Rejestracja: 08 stycznia 2007, 18:20
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: jose » 27 stycznia 2009, 15:38

Jeszcze jeden post jeden za drugim i sie pożegnamy.

UŻYWAJ opcji "EDYTUJ"

To nie czat na onecie.
Ostatnio zmieniony 27 stycznia 2009, 15:39 przez jose, łącznie zmieniany 3 razy.

OLO
Posty: 9152
Rejestracja: 09 stycznia 2007, 13:29
Lokalizacja: Wawa

Post autor: OLO » 27 stycznia 2009, 15:53

Sprawdzenei działania i podłacznia sondy lambda (o ile masz silnik CE) , sprawdzenei szczelnosci króćców podciśnienia w urządzeniu wtryskowym oraz o ile jest - filtra par paliwa.
Cisza na morzu, cisza w armacie.
Kto się odezwie - nie jedzie w FIACIE

dzejoo7

gaz?

Post autor: dzejoo7 » 27 stycznia 2009, 16:07

Wg mnie powinieneś kupić używaną instalacje gazową z jakiegoś rozbitka albo ze stacji demontażu/ zwróć uwagę żeby miała homologację na butlę i żeby najważniejsze była 100% sprawna. Podzespoły instalacji jak reduktor, butle czy przewody podłączył byś sam. Nie wymaga to wielkich umiejętności. Dla pewności wymienić na nowe membranę z oringami, filtr gazu. Gazownicy założą Ci elektrykę od gazu za około 100zł. Koszt używanej instalacji w granicach 300-400zł. w sumie powinieneś zamknąć się w kwocie 500zł,do tego trzeba wbić gaz w dowód i zrobić przegląd(jest droższy niż w przypadku aut bez gazu). Instalacja gazowa zwróci Ci się po pół roku eksploatacji a nawet szybciej jeśli więcej jeździsz...

marko
Posty: 247
Rejestracja: 27 stycznia 2008, 19:02
Lokalizacja: Mazowsze

Post autor: marko » 27 stycznia 2009, 16:17

Przepraszam z góry wszystkich posiadaczy fiatopolonezów, ale jeżeli autor postu zastosuje się do wymienionych rad spalanie drastycznie się nie zmniejszy. Swoim bolidem używając podobnej do sugerowanej techniki jazdy (po prostu tak jeżdzę) spalanie caro plusa 1,6 wyniosło ok.9L na 100km - jazda mieszana. Obecnie przy stosowaniu LPG spalanie wynosi 11-12 L/100km. To bez kalkulatora widać różnicę.
Jeżeli Pana "PANTO1990" taki wynik satysfakcjonuje to nie ma co się więcej rozpisywać.
Natomiast to w dalszym ciągu za dużo to warto przemyśleć sprzedaż tej "darowizny" i zakup np. małego tico. Spalanie na poziomie 5L/100km. minimalne opłaty i ogólne koszty utrzymania - znam to z własnego podwórka - Teść jeździ takim autem.
Pozdrawiam.
Caro Plus 1999r - 128 kkm i sprzedany.

DF
Posty: 246
Rejestracja: 19 stycznia 2007, 22:21
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: DF » 27 stycznia 2009, 19:11

oczywiście, każdy ma prawo inwestowac w swoje auto tyle ile zechce nawet wcale nie inwestowac. Jednak zakładanie, że instalacja gazowa za droga i kombinowac jak tu taniej jeździc to nie pasuje jakoś do siebie. Nie ma nic za darmo. Komunikacja publiczna też kosztuje. Jak się chce wygodnie to trzeba ponosic koszty. Jak teraz nie ma na instalację nawet ten używaną to co będzie gdy trzeba będzie coś naprawic ? Albo chociaż wymienic olej czy świece ? Można oczywiście nic nie robic tylko lac paliwo. Na starych filtrach, olejach, płynach i łysych oponach aż auto całkiem padnie. To takie dośc pospolite traktowanie tanich aut czyli najczęściej polonezów...

MichalSW
Posty: 486
Rejestracja: 15 stycznia 2007, 08:23
Lokalizacja: Kielce

Post autor: MichalSW » 27 stycznia 2009, 20:30

DF pisze:oczywiście, każdy ma prawo inwestowac w swoje auto tyle ile zechce nawet wcale nie inwestowac. Jednak zakładanie, że instalacja gazowa za droga i kombinowac jak tu taniej jeździc to nie pasuje jakoś do siebie. Nie ma nic za darmo. Komunikacja publiczna też kosztuje. Jak się chce wygodnie to trzeba ponosic koszty. Jak teraz nie ma na instalację nawet ten używaną to co będzie gdy trzeba będzie coś naprawic ? Albo chociaż wymienic olej czy świece ? Można oczywiście nic nie robic tylko lac paliwo. Na starych filtrach, olejach, płynach i łysych oponach aż auto całkiem padnie. To takie dośc pospolite traktowanie tanich aut czyli najczęściej polonezów...
Dokładnie. Tyle, że po co czekać aż całkiem padnie przez pseudo oszczędności jak za względny stan samochodu marki Polonez można w tej chwili wziąć z tysiąca. Potem to za grosze złomiarzowi jedynie. Trzeba się zdecydować na coś, bo spalanie rzędu nawet 12 litrów w mieście (przy dystansach 4-5 km) to nie jest jakiś wynik nadzwyczaj duży. Na dobrą sprawę silnik w zimie nie jest nawet dobrze rozgrzany. Jak już napisałeś DF, wygoda kosztuje i pewne wydatki trzeba ponieść. Nie wiem czego kolega Panto1990 się spodziewał. Że ktoś mu poda cudowny sposób na to, żeby Polonez w mieście palił 7-8 litrów? Panto1990, nie oczekuj rzeczy niemożliwych. Wszystko co można było powiedzieć już zostało powiedziane. Żeby palił jak norma przewiduje musisz mieć prawie wzorowy stan techniczny, nie blokujące hamulce, sprawne czujniki. termostat, odpowiedni styl jazdy itp. Jeśli zaczniesz jeździć na bardzo niskich obrotach i przeciążać silnik, wtedy szybko będziesz zmuszony robić remont dołu silnika lub szukać drugiego. Z kolei obawiam się, że jeżdżenie na benzynie i utrzymanie takiego stanu technicznego, żeby Polonez palił Ci katalogowo może nie iść ze sobą w parze przy budżecie studenta. Zakładając gaz u siebie wyszedłem z założenia, że zaoszczędzona kasa może być potrzebna na utrzymanie właściwego stanu technicznego pojazdu, żeby palił jak przewiduje fabryka.

Awatar użytkownika
utek
Posty: 480
Rejestracja: 20 marca 2007, 16:24
Lokalizacja: Ciechocinek / Radziejów

Post autor: utek » 27 stycznia 2009, 21:56

Może niech kolega założy instalacje H20. Wychodzi najtaniej.
Ostatnio zmieniony 27 stycznia 2009, 22:03 przez utek, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
LifeGuard
Posty: 4704
Rejestracja: 06 stycznia 2007, 18:15
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: LifeGuard » 28 stycznia 2009, 10:52

H20??? Que pasa?
czy może chodziło Ci o H2O bo to kolosalna różnica
Obrazek
Obrazek

ODPOWIEDZ