Katalizator

jednostka napędowa, układy zasilania, układ chłodzenia, układ wydechowy.

Moderator: Moderatorzy

MARIUSZ
Posty: 188
Rejestracja: 10 stycznia 2007, 14:18
Lokalizacja: LUBLIN
Auto: PN ATU+ 1.6GSI

Katalizator

Post autor: MARIUSZ » 19 stycznia 2007, 16:04

Mam pytanie dotyczące katalizatora czy można po czymś poznać że on jest wypalony albo częściowo wypalony. Bo jak oglądam oferty to są stwierdzenia wypalony w 40% albo w 60% czy to da sie jakoś poznać czy poprostu piszą takie bzdury
Ostatnio zmieniony 23 marca 2007, 09:16 przez MARIUSZ, łącznie zmieniany 2 razy.

johnyk

Post autor: johnyk » 25 lutego 2007, 19:02

Kolega mój ma caro plus 99 i blisko 160kkm. Brzęczy mu niemożliwie katalizator- w serwisie stwierdzili, że się porcelanka wysypała. Polecali generalnie obejrzeć modele Bosala- uniwersalne, metalowe, bo się nie sypią jak ceramiczne na wrocławskich dziurach. Tylko który model wybrać? Ze strony bosala ściągnąłem już pliczek ale nie są tam opisane konketnie- do jakiego samochodu się nadają, bo są uniwersalne. Ktoś używał już bosala? Może polecić? Dodam, że cena zbliżona do katalizatora ceramicznego w hurtowni DAEWOO więc to bez róźnicy ale ten metalowy wkład...


edytowano przez Admirał - korekta tematu
Ostatnio zmieniony 23 marca 2007, 09:16 przez johnyk, łącznie zmieniany 3 razy.

OLO
Posty: 9126
Rejestracja: 09 stycznia 2007, 13:29
Lokalizacja: Wawa

Post autor: OLO » 25 lutego 2007, 20:49

Katalizator? Po co? Niech założy tłumik od GLE (gaźnikowiec) Plug and play.
Z katami jest cieżko używanymi bo opłaca sie go oddać na kilogramy w metelach kolorowych.
Cisza na morzu, cisza w armacie.
Kto się odezwie - nie jedzie w FIACIE

Długi
Posty: 211
Rejestracja: 10 stycznia 2007, 18:36
Lokalizacja: Białuń
Auto: Polonez C+ 1.6 GSI

Post autor: Długi » 25 lutego 2007, 22:59

Dokładnie jak mówi OLO tłumik od GLE za 40 zł i jeździsz dalej... A emisja spalin będzie dalej w normie.

Admirał
Posty: 201
Rejestracja: 23 grudnia 2006, 11:21
Lokalizacja: Wołosate
Kontakt:

Post autor: Admirał » 25 lutego 2007, 23:16

a żeby nie kłuło w oczy diagnostę, to polecam zdemontować katalizator, wziąść kawał pręta lub długi przecinak, wybić wszystko ze środka i zamontować ponownie.
mam źle ukształtowaną matrycę osobowości...

BWN engineering
http://www.facebook.com/BWNengineering

Tom_STM
Posty: 400
Rejestracja: 26 grudnia 2006, 12:03
Lokalizacja: Warszawa Wesoła
Kontakt:

Post autor: Tom_STM » 26 lutego 2007, 09:37

tia , tylko wtedy jest dudnienie i spadek mocy .....

Koval_STM
Posty: 1793
Rejestracja: 10 stycznia 2007, 18:34
Lokalizacja: Warszawa - Wesoła

Post autor: Koval_STM » 26 lutego 2007, 10:45

Katalizator - tutaj możliwe jest kilka rozwiązań. Po pierwsze trzeba zdać sobie
sprawę z tego, że katalizator stanowi straszny opór w wydechu. Musi być
pierwszym, bo spaliny są najcieplejsze, ale przez to że jest pierwszy - spaliny o
nierównym, szarpanym ciśnieniu uderzają praktycznie w ścianę drobnych kanalików,
których sumaryczny przekrój jest co prawda większy od rury doprowadzającej
spaliny z kolektora, to jednakże strumienia nie da się tak uformować aby do tych
kanalików pasować. Powstaje echo zwrotne które wraca do kolektora. Oczywiście
sam katalizator zawiera elementy poprawiające dopasowanie strumienia ale wciąż
jego istnienie jest warte ok. 6% mocy dla aut z katalizą jednodrożną i 10% dla dwu i
trójdrożną.
Katalizator można usunąć - rozwiązanie nie jest ekologiczne, w niektórych krajach
(w tym i u nas) niedopuszczalne prawnie - ale niektórzy zastępują katalizator
tłumikiem. Tutaj uwaga: katalizator musi być zastąpiony tłumikiem o impedancji
typowej dla pierwszego tłumika wydechu. W przeciwnym razie tłumik drugi rozleci
się od fal uderzeniowych spalin a auto będzie pracować niemiłosiernie głośno, a
jednocześnie często ze szkodą dla mocy silnika - gdyż spaliny są zbyt
zróżnicowane pod względem ciśnienia, aby pozwolić sobie na wejście do tłumika o
niewłaściwej impedancji długim kanałem - może wytworzyć się fala stojąca,
zdudnienia zniszczą wydech, utrudnią oczyszczanie silnika ze spalin i będą działać
na nerwy. Nie tędy droga.
FSO 1500 '89 1.6 CB
PF 125p '75 1.6 Rover MPI :D
Daewoo-FSO Polonez Atu+ '98 1.6 GSi Digital
FSO Polonez '88 1.5 AB

Awatar użytkownika
Buton
Członek Stowarzyszenia
Posty: 814
Rejestracja: 09 stycznia 2007, 19:25
Lokalizacja: Łuków
Auto: Mercedes-Benz Actros

Post autor: Buton » 26 lutego 2007, 11:09

Przejechałem 50 kkm z rurą wspawaną w pustą obudowę katalizatora i jedyne co zauważyłem to lekka poprawa elastyczności. Nie jest głośniej, drugi tłumik chyba też zbytnio nie cierpi (wymieniany 20 kkm przed wywaleniem kata). Najważniejsze jest to, że jakby ktoś zajrzał pod samochód to kat jest.
Za kółkiem siadam, włączam gaz
Dwadzieścia ton wytaczam znów na szosę

pezo1980
Posty: 36
Rejestracja: 24 stycznia 2007, 10:55
Lokalizacja: plonsk

Post autor: pezo1980 » 26 lutego 2007, 17:01

a jak sprawdzic czy katalizator nadaje sie juz do wymiany?Trzeba udac sie na jakas stacje czy wymieniac po okreslonym przebiegu np.100.tys.km?

OLO
Posty: 9126
Rejestracja: 09 stycznia 2007, 13:29
Lokalizacja: Wawa

Post autor: OLO » 26 lutego 2007, 19:16

Jeśli nie dławi za bardzo silnika (nie jest popękany ) to niech sobie jeździ. jeśli ceramika pekła to wytłucz ją, sprzedaj na kilogramy i załóż tłumik.
Cisza na morzu, cisza w armacie.
Kto się odezwie - nie jedzie w FIACIE

Kajtek
Posty: 4004
Rejestracja: 09 stycznia 2007, 12:46
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Kajtek » 26 lutego 2007, 19:22

Słyszałem, że jednak wspawanie rury w środek kata jest dobrym pomysłem jeśli chce się mieć spokój z diagnostami. Jeśli akurat ma się to gdzieś, to pierwszy tłumik z gaźnikowca załatwia sprawę bardzo dobrze.
Pzdr

pezo1980
Posty: 36
Rejestracja: 24 stycznia 2007, 10:55
Lokalizacja: plonsk

Post autor: pezo1980 » 26 lutego 2007, 19:35

Wczesniej mialem przejsciowke i nie bylo katalizatora,teraz mam plusa i jest.Jesli chodzi o moje subiektywne odczucia to ta przejsciowka byla o niebo szybsza,plus jest mulowaty jak maluch,powyzej 3500 tys obrotow prawie sie nie wkreca,nie wiem czy tak maja wszystkie plusy czy tylko moj.Poza tym dzwoni jakby mial zle ustawiony zaplon a przeciez to chyba nie mozliwe,gora mozna nim pojechac 120km/h przejsciowka jechala 150km/h na gazie.I tak sie wlasnie zastanawiam czy moze katalizator jest juz zapchany i powoduje taki opor w przeplywie spalin.Jesli ktos mialby jakies pomysly to chetnie poslucham,bo przyznam szczerze ze jak narazie to jestem zawiedziony tym modelem.Pozdrawiam.Dodam jeszcze ze z okolicy katalizatora wydobywa sie taki dziwny dzwiek jakby ulkad byl nie szczelny,slychac to bardzo wyraznie,moze to ta ceramika,jednak nie wiem tego.Pozdrawiam.

Herr_Flick
Posty: 316
Rejestracja: 23 stycznia 2007, 08:55
Lokalizacja: ŁÓDŹ

Post autor: Herr_Flick » 28 lutego 2007, 02:11

Coś za dużo osób mający Plusa GLI nie może jechać więcej niż 120km/h. Też tak miałem i chyba jest nadal ale w pewnych okolicznościach ale o tym później. Planowałem wymienić albo usunąć katalizator ale w papierach po poprzednim właścicielu widniały różne rachunki w tym za nowy katalizator więc póki co nie ruszam. Czy wstawiając coś innego niż kat i pomijając fale wracające czy jak im tam, wzrośnie spalanie? Bo tak na logike kat sporo zatrzymuje i jest blisko sondy a to poniekąd ma wpływ na temperature spalin i prace sondy.
Co do tych 120km to rozpędzajcie na PB i na IV biegu 150 musi iść a nie tak jak ja robiłem zapodałem V przy 90 i czekałem, czekałem, czekałem. Te 150 poszedł na PB potem zmieniłem na LPG i spokojnie utrzymywałem 140 już na V

OLO
Posty: 9126
Rejestracja: 09 stycznia 2007, 13:29
Lokalizacja: Wawa

Post autor: OLO » 28 lutego 2007, 07:01

Załóz tłumik od gaźnikowca - kosztuje 40 zł.
Cisza na morzu, cisza w armacie.
Kto się odezwie - nie jedzie w FIACIE

Awatar użytkownika
Martini
Posty: 342
Rejestracja: 22 stycznia 2007, 22:33
Lokalizacja: Oslo Norge
Kontakt:

Post autor: Martini » 28 lutego 2007, 21:38

OLO pisze:Załóz tłumik od gaźnikowca - kosztuje 40 zł.
samochód wyraźnie odżywa, a co do osiągów: ostatnio (październik 2006) leciałem 150 km/h obwodnicą Trójmiasta z czterema osobami na pokładzie, pełnym bagażnikiem. Samochód z tyłu leżał na odbojach...wtedy mi się go szkoda zrobiło, ale za pół godziny miałem prom do Szwecji więc...aha to było na LPG :P

Co do braku kata, na przeglądach problemów nie było żadnych :)
Obrazek
Obrazek

johnyk

Re: [UKŁAD WYDECHOWY] katalizator

Post autor: johnyk » 01 marca 2007, 18:13

Dzięki wszystkim za odpowiedzi. Jeno mój kolega legalista jest i nie ma takiej opcji by wyrzucic katalizator i tłumik wstawić. Nic trudno, szukam mu dalej bo dyskusja z nim akurat w tym względzie na pewnio by mi się nie udała- mam takie samo zdanie jak on (ma być katalizator to ma być, po cos go tam włożyli).

Kojack
Posty: 409
Rejestracja: 12 stycznia 2007, 13:26
Lokalizacja: Murowana Goślina/Poznań

Post autor: Kojack » 04 kwietnia 2007, 13:05

Witam wszystkich. Wiem, że to jest post poświęcony "katalizatorom" ale chciałbym się dowiedzieć w jaki sposób mogę wycisnąć z Fiata 125p (z silnikiem po remoncie) gwizdek? Podpowiem, że zmieniałem już 3 razy końcowy tłumik i na żadnym nie chce "pogwizdywać". Nawet kupiłem w NORAUTO taką specjalną wkładkę do tłumika żeby gwizdał, lecz ten gwizd jest sztuczny. Co polecacie zrobić?
BYŁ: Fiat 125p 1.5L 1983r.
przebieg: 83.000

Polonez Caro 1.4 GTI 16V 1995r.
przebieg: 165.200 km

OLO
Posty: 9126
Rejestracja: 09 stycznia 2007, 13:29
Lokalizacja: Wawa

Post autor: OLO » 04 kwietnia 2007, 14:34

Jeśli chodzi Ci o klasyczny FSO-wski gwizd to przykro mi. Współczesne tłumiki tego nie zapewniają. Musiałbyś zdobyć coś ze staych zapasów garażowych, alebo oryginalną 25 letnią używkę.
Cisza na morzu, cisza w armacie.
Kto się odezwie - nie jedzie w FIACIE

Kojack
Posty: 409
Rejestracja: 12 stycznia 2007, 13:26
Lokalizacja: Murowana Goślina/Poznań

Post autor: Kojack » 04 kwietnia 2007, 14:49

No muszę Ci powiedzieć, że masz rację. Miałem już 3 tłumiki jak wcześniej wspomniałem i ani świstu ani gwizdu. A takiego głosiku gwizdu nikt nie podrobi, żadna firma. Więc chyba nie pogwizda dla mnie.
BYŁ: Fiat 125p 1.5L 1983r.
przebieg: 83.000

Polonez Caro 1.4 GTI 16V 1995r.
przebieg: 165.200 km

Awatar użytkownika
utek
Posty: 480
Rejestracja: 20 marca 2007, 16:24
Lokalizacja: Ciechocinek / Radziejów

Post autor: utek » 04 kwietnia 2007, 16:10

A pionowa blaszka w rurze wydechowej?

Kojack
Posty: 409
Rejestracja: 12 stycznia 2007, 13:26
Lokalizacja: Murowana Goślina/Poznań

Post autor: Kojack » 04 kwietnia 2007, 16:22

No o tej blaszce też słyszałem. A czy ta blaszka ma mieć nawiercone dziurki?
BYŁ: Fiat 125p 1.5L 1983r.
przebieg: 83.000

Polonez Caro 1.4 GTI 16V 1995r.
przebieg: 165.200 km

Awatar użytkownika
utek
Posty: 480
Rejestracja: 20 marca 2007, 16:24
Lokalizacja: Ciechocinek / Radziejów

Post autor: utek » 16 kwietnia 2007, 15:31

Na początek wstaw prostą blaszkę.

Herr_Flick
Posty: 316
Rejestracja: 23 stycznia 2007, 08:55
Lokalizacja: ŁÓDŹ

Post autor: Herr_Flick » 07 sierpnia 2007, 19:00

Pewien właściciel zakładu blacharskiego skupuje katalizatory ale zaproponował że weźmie mój a zamontuje tłumik caro za darmo. Poneważ jest to pan lubiący łatwy zarobek wiec pewnie byłby to tłumik rzemiosło i po zimie kolejna wymiana. Czy jest to zamiana opłacalna czy lepiej samemu kupić porządny tłumik a jemu sprzedać kata.
MatrixMetal
Jeśli znajdzie się maniak układów scalonych to chętnie udostępnię swojego zapasowego kompa do boscha na testy w celu zmiany mapy zapłonów

PLUS98
Posty: 304
Rejestracja: 09 stycznia 2007, 21:39
Lokalizacja: WRZEŚNIA
Kontakt:

Post autor: PLUS98 » 10 sierpnia 2007, 19:22

Katalizator sprzedasz moim zdaniem za 120 zł minimum, to sobie odpowiedz sam czy warto.
POLONEZ... MIAŁ GO TWÓJ OJCIEC MOŻESZ MIEĆ I TY!!!

Artur.

Post autor: Artur. » 19 września 2007, 19:45

Ja wyciołem katalizator kilka tygodni temu balem sie ze sonda zacznie wariowac lub zacznie mi palic 20litrow/na 100 lub inne dziwne zachowania okazalo sie że zyskal na mocy i to sporo no i najlepsze ze zaczol mi mniej palic teraz na 100km mieszcze sie w max 7,5 8 litrow benzyny!!!! (gazu nie mam i nie uznaje) po miescie a wyciety katalizator sprzedalem za 180zl wiec wszystko mi sie zwrocilo i to z nawiazka jesli ktos chce nr do goscia co skupuje katalizatory to piszczie chodzi o warszawe i okolice p.s moj Polonez 96r wtrysk ambinex 96tys km

Ceva vel Gump

Post autor: Ceva vel Gump » 20 września 2007, 22:15

Artur. pisze:Ja wyciołem katalizator
Powodzenia na przeglądzie :) .

kaovietz
Posty: 2859
Rejestracja: 08 stycznia 2007, 22:16
Lokalizacja: Bydziuchna

Post autor: kaovietz » 20 września 2007, 22:57

Artur. pisze:mieszcze sie w max 7,5 8 litrow benzyny!!!! (gazu nie mam i nie uznaje) po miescie
:570: :556:
Spoko, niebawem Polonez zamieni Ci się w rafinerię.
Друзья познабтся в беде.

Artur.

Post autor: Artur. » 23 września 2007, 16:17

Dlaczego ma sie zamienic w rafinerie a przeglad teraz przeszedl bez zadnego ale wiec nie wiem o co wam chodzi?????? :) :036:

Awatar użytkownika
Mateoos
Członek Stowarzyszenia
Posty: 1129
Rejestracja: 24 grudnia 2006, 12:05
Lokalizacja: Szczecin

Post autor: Mateoos » 23 września 2007, 17:33

Jak zejdziesz w mieście do 7 litrów a na trasie do 5.5 to dopiero będziesz mógł czuć się dumny!

Artur.

Post autor: Artur. » 24 września 2007, 18:01

moze i bym zszedl do 7 litrow ale mam za ciezka noge w lipcu jechalem trasa warszawa elk
spalal mi 6litrow przy ok 140 150km

ODPOWIEDZ