Strona 1 z 1

OHV-peknięta głowica?

: 19 stycznia 2008, 12:31
autor: Nabauab
Zrzuciłem dzisiaj głowicę. Kompresja szła w płyn chłodzący. Uszczelka przy badaniu organoleptycznym wygląda ok. Zastanowiło mnie, że trzy komory spalania są ładnie pokryte nagarem, a jedna ma mniej więcej obwódkę wokół zaworu wydechowego, szerokości poniżej 1 mm, wolną od nagaru. Może to świadczyć o pęknięciu głowicy?
Fotek nie daję, bo to nie do uchwycenia raczej moją komórką.

: 19 stycznia 2008, 16:49
autor: LifeGuard
rzadka sprawa, trudno poznać po uszczelce że była walnięta czasami, oddaj głowicę na sprawdzenie szczelności, przy okazji planowania

: 23 stycznia 2008, 16:40
autor: Nabauab
Czy remont głowicy może za sobą pociągać konieczność wymiany pierścieni tłokowych?

: 23 stycznia 2008, 17:04
autor: LifeGuard
jedno nie wyklucza i nie wymusza drugiego.
Warto przy okazji zdjęcia głowicy obejrzeć gładzie cylindrów, pierścienie to ciężko sprawdzić.

jak zabierzesz się za pierścienie to i panewki dojdą (da się w sumie skręcać na starych jak są jeszcze znośne, ale w taki sposób to wszystko się da) i inne duperele... zależy na co masz kase

: 23 stycznia 2008, 17:49
autor: Nabauab
Chodzi o to, że remont i szczelna głowica spowoduje rozwalenie pierścieni, bo taką teorię słyszałem, nie za bardzo to rozumiem.
BTW, jest jakiś sposób na sprawdzenie ich stanu poprzez np wlanie czegoś i liczenie ile czasu spłynie?

: 23 stycznia 2008, 18:03
autor: LifeGuard
nie ma takiej zależności... pierścieni nie wydmuchasz

jedyne czym to grozi to tym że dobrze zrobiona głowica nie da dużego efektu przy zużytych pierścieniach...

: 23 stycznia 2008, 18:08
autor: LifeGuard
wlanie czegokolwiek i tak spowoduje spłynięcie tego do miski olejowej, pierścieni tak na dobrą sprawę nie sprawdzisz nie wyciągając tłoka...
A nowe pierścienie na dotartym cylindrze to też średni pomysł. chyba że założy się półszlify i dotrze szczelinę na szczelinomierzu, ale ja takich rzeczy jeszcze nie robiłem...

: 23 stycznia 2008, 19:01
autor: Nabauab
Dodam, że to z powodu chęci pomocy mojego ojca, który rozmawiał z jakimiś mechanikami i oni mu taką teorię zniszczenia pierścieni przedstawili. Po czym jak byłem w pracy ponalewał nafty do cylindrów (samochód stoi bez głowicy), co miało sprawdzić stan pierścieni i oznajmił mi po powrocie, że są do kitu, bo nafta spłynęła w godzinę. A ci mechanicy mówili, że w takim przypadku przy remoncie głowicy należy je koniecznie wymienić, bo inaczej je"wydmucha"...
Czyli ogólnie bzdura?

: 23 stycznia 2008, 19:17
autor: LifeGuard
to masz już olej do wymiany... :)

naftą sprawdza się szczelność zaworów na odwróconej do góry "nogami" głowicy, nie powinno wylecieć ani kropelki...

co do tej nafty, to jest ona silnie penetrująca i zawsze spłynie pomiędzy pierścienie, bo przecież mają one szczeliny każda ustawiona co 120stopni, a to jak spłynie to zależy od nagaru który mógł się zebrać między pierścieniami.

kopcił Ci na niebiesko przed demontażem głowicy, ile masz przejechane bez wymiany pierścieni?

: 23 stycznia 2008, 20:02
autor: Nabauab
Nic nie kopcił, od ostatniej wymiany latem żadnych dolewek, (przejechał może 3-4 tys)
Pal diabli zresztą olej, tak chciałem zmienić na lepszy.
Uszczelka pod głowicą może być powodem kłótni w rodzinie jak się okazuje.

: 23 stycznia 2008, 20:07
autor: LifeGuard
zrób głowice i jeździj dalej... wpadniesz tylko w koszty które przekroczą wartość samochodu, tak jak to było u mnie, pęknięty wał korb. a skończyło się na remoncie kapitalnym silnika

: 25 stycznia 2008, 08:38
autor: OLO
Też tak sądzę. Rób po kosztach. Planowanie (czy też tylko zabielenie) obowiazkowo. Sprawdzenie szczelnosci zaworów - warto. Jeśli nie są szczelne - dotarcie. Ew jeśli są narośla z oleju przy grzybkach - oczyścić i wymienić uszczelniacze.

: 26 stycznia 2008, 00:27
autor: Nabauab
Głowica zrobiona niby na cacy. Sprawdzana w dwóch niezależnych zakładach, w obu stwierdzono że dobra. Splanowana, wymienione uszczelniacze, dotarcie zaworów dokręcana kluczem dynamometrycznym. Jednak proces odpowietrzania układu chłodzenia mnie niepokoi. Dalej wywala wodę z chłodnicy przy odkręconym korku. Ja już nie wiem, co może jeszcze być, termostaty 2 wymienione, korki trzy, bez termostatu też testowałem. Nie wiem co może być przyczyną. Jutro przetestuję w warunkach jazdy, ale coś czarno to widzę.
Co to jeszcze może być:
termostat: nie
korek: nie
głowica: nie
nieszczelności układu: chyba nie bo przez to takie nadciśnienie się tworzy?

Zaczęło się po założeniu gazu, może mieć to jakikolwiek wpływ?

P.S. Z tymi pierścieniami tylko chciałem się upewnić, czy bzdura:)

: 26 stycznia 2008, 01:02
autor: LifeGuard
możliwe że zapowietrza Ci się układ chłodzenia, poza tym nie powinien pracować przy otwartym kotku, bo się zawsze zagotuje, sprawdz czy parownik jest gorący

: 26 stycznia 2008, 07:47
autor: mis_
Nabauab pisze:Zaczęło się po założeniu gazu, może mieć to jakikolwiek wpływ?

uszkodzony parownik a dokładniej membrana proponuje odłączyć parownik i zaślepić węże np: połączyć je razem i odpalić na benie :562:

: 29 stycznia 2008, 10:57
autor: mirekpsary
Może być parownik nie odpowietrzony,na próbę najlepiej bezpośrednio podłączyć,i próba na benie,ew.jak będzie efekt taki sam to chłodnica! :570:

: 07 lutego 2008, 19:43
autor: Nabauab
Przestało i jest ok, ale dlaczego to nie wiem.