Regulacja gaźnika - poldek 1.6

jednostka napędowa, układy zasilania, układ chłodzenia, układ wydechowy.

Moderator: Moderatorzy

tochu
Posty: 696
Rejestracja: 17 października 2007, 15:10
Lokalizacja: Warlubie CSW / Grudziądz
Kontakt:

Regulacja gaźnika - poldek 1.6

Post autor: tochu » 15 grudnia 2007, 14:46

Panowie (i panie :P )mam problem... w sumie to nie problem, bo poldzio działa na obecnych ustawieniach jak głupi, ma dużo mocy :D

Jst jeden problem - spalanie. Czy idzie jakoś ustawić gaxnik aby brał jak najmniej paliwa? Oczywiście kosztem osiągów. Byle się toczył jakoś :) Co bym się do roboty dokulał :D Bo teraz to na ssaniu w dodatku do roboty i z powrotem- jakies 6-7km, a teraz stanowczo za duzo pali jak dla mnie... :)

Pozdtrowki i czekam na pomoc :)

Awatar użytkownika
BodzioT
Posty: 644
Rejestracja: 09 stycznia 2007, 17:27
Lokalizacja: kraków
Kontakt:

Post autor: BodzioT » 15 grudnia 2007, 15:37

jak jeździsz na ssaniu to nie dziwota ze pali jak smok. Co do nastawów to sie da bo sam znam Poldka 1.6 GLE który w mieście palił ok 9.5 L benzyny ale dynamiki to on nie miał. mojemu AA bardzo pomagał fabryczny "Orson" bo tez nie przekraczał 10 l
Zbudował dom, posadził drzewo, spłodził syna i... zapił się z braku celów w życiu.

tochu
Posty: 696
Rejestracja: 17 października 2007, 15:10
Lokalizacja: Warlubie CSW / Grudziądz
Kontakt:

Post autor: tochu » 15 grudnia 2007, 17:24

no ale własnie zanim sie do roboty dokulam to ssanie kawalek przed docelowym imejscem moge wylaczyc.. to normalne ze tak dlugo na ssaniu?! a moze lepiej bedzie, jak zostawie odpalonego przez kilka minut i dopiero przelaczyc i jechac??
Był Maluch
Było Akwarium 1988 Export
Była Corsa 1.0
Był Golf 2 :D
I jest Passat b3 :D :D :D
Krasik pisze:kraina mlekiem i pastą tempo płynąca...

Awatar użytkownika
BodzioT
Posty: 644
Rejestracja: 09 stycznia 2007, 17:27
Lokalizacja: kraków
Kontakt:

Post autor: BodzioT » 16 grudnia 2007, 08:53

lepiej jechać bo na postoju wolniej sie nagrzewa wiec będzie ci jeszcze więcej palił ;)
Zbudował dom, posadził drzewo, spłodził syna i... zapił się z braku celów w życiu.

Ciechu
Posty: 199
Rejestracja: 09 września 2007, 18:26
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Ciechu » 16 grudnia 2007, 10:44

W takim trybie eksploatacji to sytuacja jest beznadziejna. Nawet regulacja która obniżyłaby spalanie w trybie miejskim do powiedzmy 10 litrów/100km nie da efektu przy codziennych krótkich przejażdżkach. Nie odczujesz tego skoro cały czas podróżujesz z zimnym silnikiem jadąc na ssaniu.
Ponadto możesz się spodziewać szybkiego zgonu łożyskowania wału jeśli silnik rzadko kiedy ma okazję rozgrzać się do właściwego temrpiczera.
Wisława Szymborska powiedziała: 'opisać słowami obrazy Vermeera to trud daremny'

philips
Posty: 960
Rejestracja: 09 stycznia 2007, 19:07
Lokalizacja: Mikołów, k. Katowic
Kontakt:

Post autor: philips » 17 grudnia 2007, 19:13

1. Jak chcesz mniejszego spalania to pierwsza zasada: NA SSANIU SIE NIE JEŹDZI, ssanie jest absolutną ostatecznością, odpalasz silnik wyjeżdżasz z parkingu, rozpędzasz i jak auto już jedzie to zaraz je wciskasz, ze ssania korzystamy tylko do rozpędzania i sytuacji kiedy nie ma już wyjścia. Oczywiście jazda na zimnym bez ssania delikatnie na dotyk gazu.

2. Możesz spróbować obniżyć pływak o ok. 0.5-1mm, powinna być odczuwalna strata dynamiki, i spalanie powinno spaść, ale nie można przesadzać bo od zbyt ubogiej auto jechać nie będzie chciało a gniazda będą dostawać w pupu

Tak ogólnie to dużo hamuj silnikiem to też pomaga.
Podsumowując jednak powyższe porady przy tak małych dystansach kosmicznych popraw nie dadzą, największe korzyści da jazda z "ręką na ssaniu" i hamowanie silnikiem.
Ostatnio zmieniony 17 grudnia 2007, 19:16 przez philips, łącznie zmieniany 1 raz.
Polski Fiat 125p '74
BMW E30 320i '88
Fiat 126p '94
FSO Polonez Caro 1.6 GLI '95

Ciechu
Posty: 199
Rejestracja: 09 września 2007, 18:26
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Ciechu » 17 grudnia 2007, 19:59

philips pisze:największe korzyści da (...) hamowanie silnikiem.
Mógłbyś wyjaśnić? Żyłem w przekonaniu że pojazd z gaźnikiem mniej spali jeśli zahamuję tylko hamulcami oraz wrzucę luz zawczasu. Gaźnik wtedy podaje tyle paliwa ile jest potrzebne na zapewnienie 800obrotów/minutę.
Zawsze zdawało mi się że hamując sinikiem szybszy przepływ powietrza 'wyssie' nieco więcej paliwa.
Wisława Szymborska powiedziała: 'opisać słowami obrazy Vermeera to trud daremny'

philips
Posty: 960
Rejestracja: 09 stycznia 2007, 19:07
Lokalizacja: Mikołów, k. Katowic
Kontakt:

Post autor: philips » 17 grudnia 2007, 20:20

Gaźniki (te nowsze) posiadają coś takiego jak ZHS (zawór hamowania silnikiem) który odcina dostarczanie paliwa w przypadku hamowania silnikiem.
Polski Fiat 125p '74
BMW E30 320i '88
Fiat 126p '94
FSO Polonez Caro 1.6 GLI '95

Awatar użytkownika
KinioPP
Posty: 602
Rejestracja: 09 stycznia 2007, 21:41
Lokalizacja: Szczecinek
Kontakt:

Post autor: KinioPP » 17 grudnia 2007, 20:21

Nowsze gaźniki mają zawór, który redukuje dopływ paliwa przy hamowaniu silnikiem.
Obrazek

Ciechu
Posty: 199
Rejestracja: 09 września 2007, 18:26
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Ciechu » 17 grudnia 2007, 21:18

Rozumiem że skoro zalecacie hamowanie silnikiem mając do czynienia z Polonezem 1988 mój gaźnik w 125p 88 także można zaliczyć do tych nowszych? Posiada on ten zawór?
Wisława Szymborska powiedziała: 'opisać słowami obrazy Vermeera to trud daremny'

21035
Posty: 18
Rejestracja: 17 września 2007, 22:37
Lokalizacja: Poznań

Gaźnik.

Post autor: 21035 » 18 grudnia 2007, 18:41

Witam!
Taka uroda - chcesz jeździć dynamicznie, spalisz więcej benzyny. Najlepsza metodą (oprócz dbałości o CAŁY pojazd) jest lekka noga :) .
Była taka seria Polonezów z lat 80-tych oszczędzających paliwo, ale charakteryzowała się pewnym "zachłyśnięciem" przy gwaltownym dodaniu gazu (zwłaszcza przy wychodzeniu z zakrętu). Praktycznie , nie zejdziesz poniżej pewnej granicy spalania. Powtarzam- na ogólne spalanie ma wpływ głównie styl jazdy.
Pozdrawiam!
Były użytkownik, obecnie sympatyk pojazdów FSO.

Stivek
Posty: 49
Rejestracja: 20 stycznia 2007, 22:19
Lokalizacja: Katowice

Post autor: Stivek » 27 grudnia 2007, 14:33

Jak sprawdzić poziom pływaka w gaźniku?
Polonez 1500 '80
FSO Polonez Caro 1.6GLE '92

Poprzednie: 1500 3D '84, 1.5C'83, 1.5C'84,
1.5LS '86, 1.5SLE'90, 1.4GLI 16V'95, 1.5GLI '92, 125p 1.5C '83, Zastava 1100p '81.

mis_
Posty: 90
Rejestracja: 08 kwietnia 2007, 12:46
Lokalizacja: Chrzanów

Post autor: mis_ » 27 grudnia 2007, 14:46

Obracasz pokrywę gaźnika do góry pływakiem i mierzysz odległość do pływaka do pokrywy
1,6GLE '94

Awatar użytkownika
LifeGuard
Posty: 4704
Rejestracja: 06 stycznia 2007, 18:15
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: LifeGuard » 27 grudnia 2007, 18:34

mis_ pisze:Obracasz pokrywę gaźnika do góry pływakiem i mierzysz odległość do pływaka do pokrywy
najlepiej zrobić przyrząd, np listewkę o danej grubości i jeździć przez ten odstęp...
Obrazek
Obrazek

OLO
Posty: 9124
Rejestracja: 09 stycznia 2007, 13:29
Lokalizacja: Wawa

Post autor: OLO » 27 grudnia 2007, 22:09

mis_ pisze:Obracasz pokrywę gaźnika do góry pływakiem i mierzysz odległość do pływaka do pokrywy
Prawie...
Pokrywa do pionu, zdjęta uszczelka, pływak opada pod wlasnym ciężarem na tyle aby kulka zaworka iglicowego nie zostaął wciśnięta. Mierzę suwmiarką odległość od pływaka do płaszczyzny pokrywy. Łączenia komór pływaka pomijasz - pomiar od powierzchni.
Cisza na morzu, cisza w armacie.
Kto się odezwie - nie jedzie w FIACIE

1313
Posty: 116
Rejestracja: 14 stycznia 2007, 01:35
Lokalizacja: Gdynia

Post autor: 1313 » 20 lutego 2008, 17:54

Witam wszystkich! Podłączę się do tematu i spytam: nie mogę regulować mieszanki biegu jałowego. Jest to gaźnik 34DCHD16. Można uzyskać jedynie: gaśnięcie silnika po całkowitym wkręceniu wkrętu mieszanki, coraz lepszą pracę w miarę jego wykręcania, ale po jednym obrocie jest już optymalnie i kręcę, kręcę i nic się nie zmienia. Dopiero po którymś obrocie jak śrubka się wykręci i traci szczelność silnik znów wariuje. W poprzednim gaźniku miałem wyraźny moment, w którym było najlepiej i od niego w jedną i w drugą stronę było gorzej, a tu nic! Albo zduszony, albo dobrze, albo wykręcony... Czym to może być spowodowane? Będę wdzięczny za wskazówki.
Pozdrawiam!!

Jerry
Posty: 745
Rejestracja: 12 stycznia 2007, 14:31
Lokalizacja: Sulejówek

Post autor: Jerry » 21 lutego 2008, 00:12

Nie powinieneś wykręcać więcej niż 1,5 obrotu to będzie optymalny skład mieszanki na wolnych obrotach.
W CZASACH POWSZECHNEGO FAŁSZU PISANIE PRAWDY JEST CZYNEM REWOLUCYJNYM.

1313
Posty: 116
Rejestracja: 14 stycznia 2007, 01:35
Lokalizacja: Gdynia

Post autor: 1313 » 21 lutego 2008, 21:15

No niby tak, ale czy to jest w porządku, żeby tak było? Dlaczego w poprzednim gaźniku działało to bardzo wyraźnie, a tu trzeba zgadywać?

Awatar użytkownika
BodzioT
Posty: 644
Rejestracja: 09 stycznia 2007, 17:27
Lokalizacja: kraków
Kontakt:

Post autor: BodzioT » 22 lutego 2008, 10:05

bo według mnie oznacza yo jakąś nieszczelność chociaż na tych konkretnie gaźnikach sie nie znam.Szczelny dobrze złożony gaźnik powinie reagować na skład mieszanki tak jak piszesz. Ale 34DCHD16 jest dziwnym tworem i może tak sie go reguluje
Zbudował dom, posadził drzewo, spłodził syna i... zapił się z braku celów w życiu.

Nabauab
Posty: 566
Rejestracja: 10 stycznia 2007, 03:14
Lokalizacja: Stargard

Post autor: Nabauab » 17 marca 2010, 22:08

Odebrałem z regeneracji gaźnik i jest z nim problem, ma potworną z dwu - sekundową dziurę w obrotach w związku z tym mam dwa pytania.

1. Czy to może być zły stosunek powietrza do paliwa, to co się reguluje małym śrubokręcikiem? Gościu mówił, że być może trzeba będzie wyregulować "powietrze".

2: Czy robi się się w ten sposób: najpierw regulacja obr. biegu jałowego, potem kręcimy tę małą śrubkę, aż do chwili kiedy obroty biegu jałowego będą dla danego ustawienia śruby regulacji obrotów najwyższe?.
FSO Polonez Caro - 1.6 GLE 1994
Daewoo - FSO Polonez Caro Plus - 1.6 GSI 1999
Daewoo EroTico DLX 2000

Awatar użytkownika
Ambrosios
Posty: 3497
Rejestracja: 15 stycznia 2007, 13:17
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Ambrosios » 18 marca 2010, 03:16

Jakie dysze wsadzili i jak sa ustawione wzgledem otworkow? Z tego co pamietam to mialo to duze znaczenie przy likwidacji dziury, choc az taka to nie powinna sie pojawic.
- Gadanie! Przegrałem, bo pan miał szczęście!
- Szczęście? Szczęście trzeba umieć sobie zorganizować.
Poker jest sztuką oszustwa, przyjacielu. Graliśmy uczciwie: ty oszukiwałeś, ja oszukiwałem - wygrał lepszy.

OLO
Posty: 9124
Rejestracja: 09 stycznia 2007, 13:29
Lokalizacja: Wawa

Post autor: OLO » 18 marca 2010, 10:58

Załóż na pierwszy przelot rurkę emulsujną F30 i dyszę powietrza zamiast 230 220 lub nawet 200
A skład mieszanki mniej więcej jak mówisz. Chyba.
Cisza na morzu, cisza w armacie.
Kto się odezwie - nie jedzie w FIACIE

philips
Posty: 960
Rejestracja: 09 stycznia 2007, 19:07
Lokalizacja: Mikołów, k. Katowic
Kontakt:

Post autor: philips » 18 marca 2010, 11:00

Ambrosios pisze:Jakie dysze wsadzili i jak sa ustawione wzgledem otworkow? Z tego co pamietam to mialo to duze znaczenie przy likwidacji dziury, choc az taka to nie powinna sie pojawic.
Otworki w rurce nie mogą się pokrywać z otworem prowadzącym do rozpylacza.

Nabauab a są jakieś objawy poza dziurą, np za słaby może nie jest?
Ostatnio zmieniony 18 marca 2010, 11:01 przez philips, łącznie zmieniany 1 raz.
Polski Fiat 125p '74
BMW E30 320i '88
Fiat 126p '94
FSO Polonez Caro 1.6 GLI '95

Nabauab
Posty: 566
Rejestracja: 10 stycznia 2007, 03:14
Lokalizacja: Stargard

Post autor: Nabauab » 20 marca 2010, 09:44

Dzięki za pomoc, ale nie za bardzo mogę to wszystko sprawdzić, bo gaźnik jest na gwarancji i poza regulacją obrotów i powietrza nic nie mogę zrobić z uwagi na plomby. Muszę pojechać do gościa, niech naprawia co spieprzył, bo tego nie popuszczę.
FSO Polonez Caro - 1.6 GLE 1994
Daewoo - FSO Polonez Caro Plus - 1.6 GSI 1999
Daewoo EroTico DLX 2000

ODPOWIEDZ