popychacze

Moderator: Moderatorzy

Kowal
Posts: 87
Joined: 25 June 2007, 23:45
Location: Wałbrzych

Post by Kowal »

Lukasz_FSO wrote:Kowal, a gdyby do dołu hydro zamontować głowicę z Abimexa? Tam rozrząd był mechaniczny (przynajmniej do 96-97r) a sprężyny zaworowe miękkie.
To jedynie w silniku Obosze (czyli z wtryskiem Boscha).
Mam 2 egzemplarze GSI, poza tym nie mam możliwości eksperymentować, bo oba to dupowozy.
Altówka, Alaska, mój Anioł albo Atu - jak by nie patrzeć, życie piękne jest!!! A teraz mam jeszcze Borewicza!!! Marzenie - Caro ojca przerobione na Borka!

Lukasz_FSO
Posts: 106
Joined: 22 October 2012, 09:32
Location: Przasnysz

Post by Lukasz_FSO »

w MPI robisz nawerty pod nowe szpilki (po 1szt na 1 kanał) i masz już posadzony kolektor na głowicy Abimexa.
(f)FSO-OBRSO
Fabryka w której spełniały się marzenia.

maciejowski
Posts: 3833
Joined: 25 February 2007, 19:08
Location: Stołeczne Królewskie Miasto Kraków
Auto: gromadka gruzów

Post by maciejowski »

do pełni szczęścia, brakuje jeszcze podfrezowań pod wtryski, tak że łatwiej, taniej, szybciej będzie przełożyć same sprężyny do plusowskiej głowicy.

Kowal
Posts: 87
Joined: 25 June 2007, 23:45
Location: Wałbrzych

Post by Kowal »

Lukasz_FSO wrote:w MPI robisz nawerty pod nowe szpilki (po 1szt na 1 kanał) i masz już posadzony kolektor na głowicy Abimexa.
Są jeszcze wtryskiwacze benzynowe - trzeba pozwolić im sikać do kanału, a nie na ścianę :)

Wszystko to sprawia, że chyba lepiej przełożyć sprężyny, niż rzeźbić w aluminium. Pytanie tylko, czy w ekstremalnej sytuacji nie zdarzy się kolizja zaworu z tłokiem. Inżynierowie chyba dokonali obliczeń, które uzasadniają zastosowanie mocniejszych sprężyn. Jeśli jednak nie jeździ się do odcinki, to może jest szansa, że słabsze też wydadzą.

Ooo, ktoś był szybszy :)
Last edited by Kowal on 29 November 2016, 19:29, edited 1 time in total.
Altówka, Alaska, mój Anioł albo Atu - jak by nie patrzeć, życie piękne jest!!! A teraz mam jeszcze Borewicza!!! Marzenie - Caro ojca przerobione na Borka!

OLO
Posts: 9157
Joined: 09 January 2007, 13:29
Location: Wawa

Post by OLO »

Trzeba przeliczyć twardosci sprężyn std i hydro odnosząc to takiego samego ugięcia. Można dla ścisłosci uwzględnić gumową podkładkę pod dolną miseczkę w hydro.
Pamiętam że twardości na pewno się różnią. ale powinny być zbliżone (w sensie że nie o rząd wielkosci)
BTW historycznie w silniku 115C wzmocnionym na 82KM była selekcja sprężyn zaworowych - wybierano te z górnej granicy tolerancji.
diodalodz wrote:Sprężyny w moim plusie były tak twarde, że 50 cm ściągaczem nie miałem siły ich nacisnąć by pozapinać zamki. Robiłem wiele aut, ale tak twarde sprężyny miały tylko ciężarówki z zaworami 2-3 krotnie większymi.
A masz porównanie ze zwykłym poldem?
Last edited by OLO on 30 November 2016, 11:17, edited 1 time in total.
Cisza na morzu, cisza w armacie.
Kto się odezwie - nie jedzie w FIACIE

Bajer@#
Posts: 492
Joined: 11 June 2008, 12:36
Location: Bydgoszcz

Post by Bajer@# »

Zwykłe szklanki popychaczy rzeczywiście są wypukłe i literatura to potwierdza:

Image

Natomiast przy hydro książka nie uwzględnia żadnej wypukłości.

Image

Zmierzona nowa szklanka hydrauliczna czujnikiem zegarowym okazuje się idealnie płaska.

Tak więc moje stare szklanki zostały zeszlifowane.

Image

Image

Image

Image


Zebrane było naprawdę niewiele materiału, praktycznie delikatnie liźnięte.


Będzie co ma być... Silnik ma trafić docelowo do mojego Borewicza, którym zrobiłem przez ostatnie 4 lata niecałe 10 tys. kilometrów więc zanim przekonam się o trwałości nowego wałka minie trochę czasu :D
FSO Polonez 1500 LE '86

OLO
Posts: 9157
Joined: 09 January 2007, 13:29
Location: Wawa

Post by OLO »

Wydaje się to być sensowną naprawą. Powinno to pojeździć. Wydaje mi się że gładkość powierzchni szklanki jest tu krytyczną sprawą. Jeśli piszesz że szlifowanie to było raptem liźnięcie, to twardość stopy powinna być zachowana.

Zadbaj przy montażu o to aby szklanki mogły się obracać w gniazdach i wymyj silnik od wewnątrz (wyczyszczenie osadów).

Historia z mojego OBV AB:
Kupiłem carówkę (EVO IV) z przebiegiem 25kkm nakręconym przez 8 lat. Prawie nówka. Po kilku tysiach puściła uszczelka pod glowicą. Podejrzewam że po obróbce głowica nie została idealnie umyta i jakiś syfek wpadł w 4 szklankę wydechową. Ta przestała sie obracać i po kilkunastu tysiach ogoliło krzywkę. Wymienilem cały układ zapłonowy bo ewidentnie silnik nie pracował na 4 garach.
Pilnuję teraz szczególnie czystości nad wałkiem. Co przy ciaśniejszym pasowaniu hydroszklanek może być krytyczne. Tak jak i min półsyntetyk. I rozgrzewanie silnika (unikanie krótkich odcinków)
Cisza na morzu, cisza w armacie.
Kto się odezwie - nie jedzie w FIACIE

Bajer@#
Posts: 492
Joined: 11 June 2008, 12:36
Location: Bydgoszcz

Post by Bajer@# »

Zadbaj przy montażu o to aby szklanki mogły się obracać w gniazdach i wymyj silnik od wewnątrz (wyczyszczenie osadów)
Miałem taki zamiar, w moim przypadku jedna ze szklanek była nawet lekko przyklinowana bo nie mogłem jej wyjąć i musiałem puknąć delikatnie młotkiem.
Last edited by Bajer@# on 06 December 2016, 09:22, edited 1 time in total.
FSO Polonez 1500 LE '86

Magmor12
Posts: 129
Joined: 25 November 2014, 17:15
Location: Sandomierz

Post by Magmor12 »

Bajer@# wrote:Silnik ma trafić docelowo do mojego Borewicza

Na stałe ma tam trafić, czy tylko tymczasowo :)?

Post Reply