popychacze

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
Bajer@#
Posty: 492
Rejestracja: 11 czerwca 2008, 12:36
Lokalizacja: Bydgoszcz

Post autor: Bajer@# » 17 listopada 2016, 12:47

Remontuje kolejną OHVke... Caro Plus - Niby 100tys przebiegu...

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Kwestie panewek przemilczę :one:

Obrazek

Wał pojechał już do szlifu...

Przyjrzałem się wałkowi rozrządu... Jakie powinny być nominalne wzniosy krzywek przy wałku do hydro?

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Z tego wałka chyba nic już nie będzie bo na niektórych krzywkach brakuje 2mm materiału względem innych...


Ewentualnie który z wałków warto kupić...?

http://allegro.pl/walek-rozrzadu-polone ... 14392.html

http://allegro.pl/polonez-walek-rozrzad ... 47721.html

http://allegro.pl/polonez-walek-rozrzad ... 74311.html

Czy lepiej poszukać dobrej używki?

I jeszcze jedno pytanie - jak ocenić stan szklanek popychaczy?
FSO Polonez 1500 LE '86

OLO
Posty: 9118
Rejestracja: 09 stycznia 2007, 13:29
Lokalizacja: Wawa

Post autor: OLO » 17 listopada 2016, 14:35

CB miał wałek 6,65. Hydro bardzo zbliżoną wartość - jakaś dziwna z ułamkami z różnicą w tysięcznych.
Jak mierzyłem swój po jakiś 180 tys to tylko dwie krzywki było powyżej 6mm. Najgrosza miała ok 2/3 wysokości. Znalazłem:
cyl zawór wysokość różnica mm zostało % zużyte %
1 Ss 5,69 -0,81 0,88 0,12
1 Wyd 6,4 -0,1 0,98 0,02
2 Ss 5,59 -0,91 0,86 0,14
2 Wyd 4,59 -1,91 0,71 0,29
3 Ss 5,67 -0,83 0,87 0,13
3 Wyd 6,19 -0,31 0,95 0,05
4 Ss 5,36 -1,14 0,82 0,18
4 Wyd 4,3 -2,2 0,66 0,34
Średnio 5,47 -1,03 0,84 0,16

Brzydkei są te wyłupania przy krawędziach krzywek.

Daj fotki dolnych powierzchni popychaczy. Jestem ciekaw jak to wygląda po dłuższej współpracy.
W tego co pamiętam popychacze da się wyjać tylko od dołu.
Popychacze jeśli są idealnie gładkie to można je śmiało wykorzystać (kwestia współpracy z krzywką). Jeśli nowszą ślady zużycia nie ryzykuj. Powiedzmy półkoliste ślady jeszcze bym dopuścił.

Wałki ze wszystkich aukcji wyglądajana podobne. Kup nowy. Nie ma co ryzykować. Może zadzwoń do Rewaru albo do Świątka po poradę w sprawie przedłużenia żywotności?

Będę kibicował Twojej wymianie wałka. Mam tamten swój silnik GSI i fajnie by było go uczynnić.
Ostatnio zmieniony 17 listopada 2016, 15:02 przez OLO, łącznie zmieniany 3 razy.
Cisza na morzu, cisza w armacie.
Kto się odezwie - nie jedzie w FIACIE

Kowal
Posty: 87
Rejestracja: 25 czerwca 2007, 23:45
Lokalizacja: Wałbrzych

Post autor: Kowal » 17 listopada 2016, 16:19

Bierz od Wawer-Motu, to oryginał.
Altówka, Alaska, mój Anioł albo Atu - jak by nie patrzeć, życie piękne jest!!! A teraz mam jeszcze Borewicza!!! Marzenie - Caro ojca przerobione na Borka!

Awatar użytkownika
Tales
Posty: 447
Rejestracja: 18 listopada 2013, 21:29
Lokalizacja: Koluszki

Post autor: Tales » 17 listopada 2016, 17:54

Popychacze można wyjąć od góry, po zdjęciu głowicy.
FSO Polonez Caro 1.6GLE

Kowal
Posty: 87
Rejestracja: 25 czerwca 2007, 23:45
Lokalizacja: Wałbrzych

Post autor: Kowal » 17 listopada 2016, 20:31

Tales pisze:Popychacze można wyjąć od góry, po zdjęciu głowicy.
Ale nie zdziw się, jak nie wyjdą :P
Altówka, Alaska, mój Anioł albo Atu - jak by nie patrzeć, życie piękne jest!!! A teraz mam jeszcze Borewicza!!! Marzenie - Caro ojca przerobione na Borka!

jurek_j
Posty: 1477
Rejestracja: 09 stycznia 2007, 20:07
Lokalizacja: FGW

Post autor: jurek_j » 17 listopada 2016, 20:37

No właśnie, dawno temu i nie prawda, ale nie jestem przekonany co do tego wyjścia górą... ;)

Awatar użytkownika
Tales
Posty: 447
Rejestracja: 18 listopada 2013, 21:29
Lokalizacja: Koluszki

Post autor: Tales » 17 listopada 2016, 21:25

W moim przypadku wyszły bez problemu. Mechanicznie nic ich nie blokuje.
FSO Polonez Caro 1.6GLE

Awatar użytkownika
maciejowski
Posty: 3832
Rejestracja: 25 lutego 2007, 19:08
Lokalizacja: Stołeczne Królewskie Miasto Kraków
Auto: gromadka gruzów

Post autor: maciejowski » 17 listopada 2016, 21:36

u mnie w 115c i w cb też wyszły bez problemów. hydro nie wychodzi?

autowidol
Członek Stowarzyszenia
Posty: 1650
Rejestracja: 10 stycznia 2007, 09:27
Lokalizacja: Czapelki, gm. Świecie
Kontakt:

Post autor: autowidol » 17 listopada 2016, 21:44

Hydro wychodzi górą. Bez problemu jeśli całe.

OLO
Posty: 9118
Rejestracja: 09 stycznia 2007, 13:29
Lokalizacja: Wawa

Post autor: OLO » 18 listopada 2016, 11:40

Zwykłe szklanki wychodzą górą. Hydo nie udalo mi się tak wyjąć. Nie bede sie kłócił bo mozę się da.
Cisza na morzu, cisza w armacie.
Kto się odezwie - nie jedzie w FIACIE

Awatar użytkownika
Bajer@#
Posty: 492
Rejestracja: 11 czerwca 2008, 12:36
Lokalizacja: Bydgoszcz

Post autor: Bajer@# » 18 listopada 2016, 12:42

OLO pisze:Daj fotki dolnych powierzchni popychaczy. Jestem ciekaw jak to wygląda po dłuższej współpracy.
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Chyba będą żyć?

Nowy wałek zamówiony, teraz czekać na kuriera...

Warto odmoczyć szklanki przed montażem w benzynie albo ropie, oraz wycisnąć z nich stary olej?
Ostatnio zmieniony 18 listopada 2016, 12:45 przez Bajer@#, łącznie zmieniany 2 razy.
FSO Polonez 1500 LE '86

Kowal
Posty: 87
Rejestracja: 25 czerwca 2007, 23:45
Lokalizacja: Wałbrzych

Post autor: Kowal » 18 listopada 2016, 16:25

autowidol pisze:Hydro wychodzi górą. Bez problemu jeśli całe.
Słowo CAŁE to clou problemu.

Kupuj nowe popychacze, jeżeli nie chcesz za 15 tyś bawić się od nowa.
Altówka, Alaska, mój Anioł albo Atu - jak by nie patrzeć, życie piękne jest!!! A teraz mam jeszcze Borewicza!!! Marzenie - Caro ojca przerobione na Borka!

OLO
Posty: 9118
Rejestracja: 09 stycznia 2007, 13:29
Lokalizacja: Wawa

Post autor: OLO » 22 listopada 2016, 11:37

Kude flak. Popychacze wyglądaja ładnie.
z jednej strony przy porządnym wałku krzywki i popychacze powinny być wieczne (przy prawidłowej eksplatacji) - i ich wymiana nie musi być konieczna.
z drugiej strony przy gównianych krzywkach jak sie ich nei wymieni to będzie powód wycierania.
z trzeciej strony nikt nie zagwarantuje że po 15kkm i nowe popychacze nie wytrąkrzywek :(

Bajer - dzwoniłeś do Rewaru/Światka?
Cisza na morzu, cisza w armacie.
Kto się odezwie - nie jedzie w FIACIE

Kowal
Posty: 87
Rejestracja: 25 czerwca 2007, 23:45
Lokalizacja: Wałbrzych

Post autor: Kowal » 22 listopada 2016, 13:33

OLO pisze:Kude flak. Popychacze wyglądaja ładnie.
z jednej strony przy porządnym wałku krzywki i popychacze powinny być wieczne (przy prawidłowej eksplatacji) - i ich wymiana nie musi być konieczna.
z drugiej strony przy gównianych krzywkach jak sie ich nei wymieni to będzie powód wycierania.
z trzeciej strony nikt nie zagwarantuje że po 15kkm i nowe popychacze nie wytrąkrzywek
Też kiedyś tak myślałem, ale życie to zweryfikowało.

Jestem niemal pewien, że za jakiś czas 1,2 lub 3 popychacze staną się wklęsłe jak antena satelitarna i zgolą krzywkę z którą współpracują, choćby ta była z diamentu.
Altówka, Alaska, mój Anioł albo Atu - jak by nie patrzeć, życie piękne jest!!! A teraz mam jeszcze Borewicza!!! Marzenie - Caro ojca przerobione na Borka!

Awatar użytkownika
Bajer@#
Posty: 492
Rejestracja: 11 czerwca 2008, 12:36
Lokalizacja: Bydgoszcz

Post autor: Bajer@# » 22 listopada 2016, 19:41

OLO pisze:Bajer - dzwoniłeś do Rewaru/Światka?
Nie dzwoniłem.

Przyszedł nowy wałek rozrządu.

Obrazek

Szukałem nowych hydro popychaczy, ale towar raczej nie dostępny i dość drogi.

Kupiłem jeden nowy popychacz z tej aukcji

http://allegro.pl/popychacz-popychacze- ... 00536.html

na wzór by wiedzieć jaki kształt ma powierzchnia nowego popychacza (czytałem, że ma być wypukła?)

Jako, że mam dostęp do precyzyjnych maszyn (rodzice pracują przy produkcji form wtryskowych) to jedna stara szklanka została na próbę zeszlifowana i została zbadana jej twradość. Chodzi o to czy zostanie zachowana twardość po szlifowaniu (czy nie są czasem utwardzane powierzchniowo). Jest dobrze twardość przed i po szlifowaniu zawiera się w przedziale 56-58 HRC w skali Rockwella, czyli można je spokojnie zeszlifować. Czekam, aż przyjdzie nowa szklanka i reszta starych popychaczy zostanie oszlifowana na wzór nowej.

Z ciekawości zmierzę chyba jeszcze twardość nowego wałka.
Ostatnio zmieniony 22 listopada 2016, 19:43 przez Bajer@#, łącznie zmieniany 1 raz.
FSO Polonez 1500 LE '86

diodalodz
Posty: 789
Rejestracja: 28 sierpnia 2008, 23:58
Lokalizacja: Łódź

Post autor: diodalodz » 22 listopada 2016, 20:57

2 popychacz od prawej na 1 zdjęciu to na 1 rzut oka widać że jest już chropowaty. Weź igłę i przejedź po jego powierzchni.

OLO
Posty: 9118
Rejestracja: 09 stycznia 2007, 13:29
Lokalizacja: Wawa

Post autor: OLO » 23 listopada 2016, 11:39

Znalazłem takie coś:
http://www.zssplus.pl/transport/budowa/ ... acze09.htm

Może by wydzielić wątek o hydro?
na wzór by wiedzieć jaki kształt ma powierzchnia nowego popychacza (czytałem, że ma być wypukła?)
popychaczach?
Napewno niewklęsła.
Cisza na morzu, cisza w armacie.
Kto się odezwie - nie jedzie w FIACIE

Awatar użytkownika
jacekes
Administrator
Posty: 9933
Rejestracja: 09 stycznia 2007, 20:38
Lokalizacja: Poznań
Auto: kredens i brzydaal
Kontakt:

Post autor: jacekes » 23 listopada 2016, 12:35

OLO pisze:Może by wydzielić wątek o hydro?
Mówisz=masz.
Ostatnio zmieniony 23 listopada 2016, 12:43 przez jacekes, łącznie zmieniany 1 raz.
"ale ty więcej złomów nie kupuj!"

Awatar użytkownika
Bajer@#
Posty: 492
Rejestracja: 11 czerwca 2008, 12:36
Lokalizacja: Bydgoszcz

Post autor: Bajer@# » 23 listopada 2016, 13:40

diodalodz pisze:tak. Nowa szklanka jest wypukła na środku szklanki w miejscu styku wałka . Dzięki temu wznios krzywki obraca szklanką. Jeśli jest już płaska to powoli jej koniec. Wklęsłe muszą być wymienione natychmiastowo. Podobny problem i średnica jest w silnikach CVH forda i tam też wycierają się szklanki . Jedyna różnica to że wałek jest tam w głowicy.
To odnośnie zwykłych szklanek. To samo tyczy się hydro?

Przyłożyłem płaskownik do moich i niestety są juz lekko wklęsłe.
FSO Polonez 1500 LE '86

Kowal
Posty: 87
Rejestracja: 25 czerwca 2007, 23:45
Lokalizacja: Wałbrzych

Post autor: Kowal » 23 listopada 2016, 21:36

Bajer@# pisze: To samo tyczy się hydro?

Przyłożyłem płaskownik do moich i niestety są juz lekko wklęsłe.
Właśnie sprawdziłem nowy popychacz: jest oczywiście lekko wypukły.

Bajer@#! Bez utwardzenia popychacza samo oszlifowane niczego nie zmienia. Przed zamontowaniem starych popychaczy do nowego wałka stopki oczywiście zostały "uzdatnione".
Śmierć silnika po 15 tyś km. Najpierw zaczął stukać i osłabł, wiedziałem, że szlag trafił jedna krzywkę. Po 100 km silnik umarł w spektakularny sposób na odcinku 2 km. Zapalił po 3 miesiącach, aby przejechać 200 m do garażu na wymianę silnika - w sumie cud - chodził może na 2 niezbyt sprawne cylindry - pozostałe nie wyrzucały spalin.

Kształty "krzywek": wzdłuż osi podłużnej wałka - o, prostopadle do osi podłużnej wałka - u.
Ostatnio zmieniony 23 listopada 2016, 21:56 przez Kowal, łącznie zmieniany 1 raz.
Altówka, Alaska, mój Anioł albo Atu - jak by nie patrzeć, życie piękne jest!!! A teraz mam jeszcze Borewicza!!! Marzenie - Caro ojca przerobione na Borka!

Awatar użytkownika
Bajer@#
Posty: 492
Rejestracja: 11 czerwca 2008, 12:36
Lokalizacja: Bydgoszcz

Post autor: Bajer@# » 25 listopada 2016, 15:50

Kowal pisze:Bajer@#! Bez utwardzenia popychacza samo oszlifowane niczego nie zmienia.


Pisałem, że była badana twardość przed szlifowaniem i po szlifowaniu i wyszło 56-58 HRC w skali Rockwella czyli twardość została zachowana więc nie widzę przeciwwskazań do oszlifowania starych szklanek.

Przyszła nowa szklanka i co? Jest płaska jak stół! To w końcu jaki ma być jej kształt? :570:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Ostatnio zmieniony 25 listopada 2016, 15:57 przez Bajer@#, łącznie zmieniany 2 razy.
FSO Polonez 1500 LE '86

Kowal
Posty: 87
Rejestracja: 25 czerwca 2007, 23:45
Lokalizacja: Wałbrzych

Post autor: Kowal » 25 listopada 2016, 18:29

Weź suwmiarkę, ustaw krawędź tak, aby przechodziła przez środek stopki, no i spójrz pod światło :)

Ok, może i twardość mają. Stare popychacze, co montowałem do nowego wałka, wyglądały jak Twoje. Twardości nie badałem.

Naprawdę nie jestem lobbystą producentów popychaczy. Po prostu mam z tym do czynienia od 8 lat w 3 PLUSACH i przerobiłem wersje z regeneracją krzywek we Wrocławiu, montażem starych popychaczy do nowego wałka (ze świadomością, że to nie jest dobre rozwiązanie - ale tak zdecydował ówczesny właściciel) aż do kompleksowej wymiany wraz z panewkami wałka rozrządu pasowanymi pod nowy wałek.

Moja kolekcja wałków rozrządu i popychaczy rozrasta się. Jutro składam drugi silnik na nowym rozrządzie. Wałek 130 zł + 30zł x 8 popychadeł + 60 zł panewki wałka + 100 zł rozwiercane tych panewek pod wałek. Drugiego silnika, z którego nie byłem w stanie wyjąć popychadeł, jeszcze nie rozbierałem, ale wiem, jak to będzie wyglądać :|
Ostatnio zmieniony 25 listopada 2016, 19:30 przez Kowal, łącznie zmieniany 3 razy.
Altówka, Alaska, mój Anioł albo Atu - jak by nie patrzeć, życie piękne jest!!! A teraz mam jeszcze Borewicza!!! Marzenie - Caro ojca przerobione na Borka!

Kowal
Posty: 87
Rejestracja: 25 czerwca 2007, 23:45
Lokalizacja: Wałbrzych

Post autor: Kowal » 26 listopada 2016, 21:58

Obrazek
Obrazek
Obrazek

Tak wygląda "nowy" wałek do starych "dobrych popychaczy" po 15 tyś km.
Altówka, Alaska, mój Anioł albo Atu - jak by nie patrzeć, życie piękne jest!!! A teraz mam jeszcze Borewicza!!! Marzenie - Caro ojca przerobione na Borka!

OLO
Posty: 9118
Rejestracja: 09 stycznia 2007, 13:29
Lokalizacja: Wawa

Post autor: OLO » 28 listopada 2016, 09:11

W/g rysunku zwykłej szkalnki powinna być delikatna wypukłość. Chyba 3 do 5 setek jak pamiętam. Spodziewam się podobnej w hydro.

Ciekawe co ma większy wpływ na wyjazd krzywek w plusach. Obstawiam:
- gównolit na wałku
- inny materiał/kształt stopki popychacza
- za ciasne spasowanie popychacza w bloku (+syfy z oleju) i w efekcie zablokowanie swobodnego obrotu

Ciekawe czy była jakaś różnica w hydraulice wprowadzionej w minusach. O ile wałki w + są nagminne to ilość minusów mogła być na tyle mała że nikt tego nie zauważył.
Cisza na morzu, cisza w armacie.
Kto się odezwie - nie jedzie w FIACIE

diodalodz
Posty: 789
Rejestracja: 28 sierpnia 2008, 23:58
Lokalizacja: Łódź

Post autor: diodalodz » 28 listopada 2016, 10:54

problem jest jeden. Zbyt twarde sprężyny zaworowe. Zmienili je, z uwagi na zwiększenie masy ruchomych części rozrządu.
Jeśli szklana się wytrze na tyle, że przestanie się obracać, to godziny walka są już policzone.
Ostatnio zmieniony 28 listopada 2016, 10:55 przez diodalodz, łącznie zmieniany 1 raz.

Kowal
Posty: 87
Rejestracja: 25 czerwca 2007, 23:45
Lokalizacja: Wałbrzych

Post autor: Kowal » 28 listopada 2016, 21:09

diodalodz pisze:problem jest jeden. Zbyt twarde sprężyny zaworowe. Zmienili je, z uwagi na zwiększenie masy ruchomych części rozrządu.
Też tak uważam.
Silnik dzisiaj uruchomiłem. Po 5 min zawory przestały klepać.
Ostatnio zmieniony 28 listopada 2016, 21:11 przez Kowal, łącznie zmieniany 2 razy.
Altówka, Alaska, mój Anioł albo Atu - jak by nie patrzeć, życie piękne jest!!! A teraz mam jeszcze Borewicza!!! Marzenie - Caro ojca przerobione na Borka!

OLO
Posty: 9118
Rejestracja: 09 stycznia 2007, 13:29
Lokalizacja: Wawa

Post autor: OLO » 28 listopada 2016, 21:10

eee. sądze żę one mają porównywalną twardość.
Cisza na morzu, cisza w armacie.
Kto się odezwie - nie jedzie w FIACIE

Kowal
Posty: 87
Rejestracja: 25 czerwca 2007, 23:45
Lokalizacja: Wałbrzych

Post autor: Kowal » 28 listopada 2016, 21:14

OLO pisze:eee. sądze żę one mają porównywalną twardość.
Nie. Literatura wprost stwierdza, że są twardsze.
Nawet zastanawiałem się nad zastosowaniem starych sprężyn i ograniczeniem prędkości obrotowej silnika. Ciekawe, jak by to działało.
Altówka, Alaska, mój Anioł albo Atu - jak by nie patrzeć, życie piękne jest!!! A teraz mam jeszcze Borewicza!!! Marzenie - Caro ojca przerobione na Borka!

Lukasz_FSO
Posty: 106
Rejestracja: 22 października 2012, 09:32
Lokalizacja: Przasnysz

Post autor: Lukasz_FSO » 29 listopada 2016, 09:01

Kowal, a gdyby do dołu hydro zamontować głowicę z Abimexa? Tam rozrząd był mechaniczny (przynajmniej do 96-97r) a sprężyny zaworowe miękkie.
(f)FSO-OBRSO
Fabryka w której spełniały się marzenia.

diodalodz
Posty: 789
Rejestracja: 28 sierpnia 2008, 23:58
Lokalizacja: Łódź

Post autor: diodalodz » 29 listopada 2016, 10:35

Sprężyny w moim plusie były tak twarde, że 50 cm ściągaczem nie miałem siły ich nacisnąć by pozapinać zamki. Robiłem wiele aut, ale tak twarde sprężyny miały tylko ciężarówki z zaworami 2-3 krotnie większymi.

ODPOWIEDZ