PROSTE PYTANIA

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
maciejowski
Posty: 3832
Rejestracja: 25 lutego 2007, 19:08
Lokalizacja: Stołeczne Królewskie Miasto Kraków
Auto: gromadka gruzów

Post autor: maciejowski » 15 sierpnia 2017, 12:46

jurek_j pisze:To już nie można kupić gotowego zestawu naprawczego, z simmeringiem i nakrętką?
nie, bo tam są chińskie łożyska z ryżu i kurzych odchodów.

jurek_j
Posty: 1477
Rejestracja: 09 stycznia 2007, 20:07
Lokalizacja: FGW

Post autor: jurek_j » 15 sierpnia 2017, 12:47

W tych polskich zestawach w czerwono-pomarańczowych kartonikach?

michal939
Posty: 519
Rejestracja: 01 sierpnia 2011, 13:15
Lokalizacja: Częstochowa

Post autor: michal939 » 15 sierpnia 2017, 15:13

Obrazek
Te badziewie masz na mysli? polskie to tu jest tylko opakowanie,jakiś wąsiaty biznesmen ściąga najgorsze dziadostwo z chin i pakuje w kartoniki w przydomowym garażu,jak miesiąc to pojeździ to już trzeba się cieszyć :)
Ostatnio zmieniony 15 sierpnia 2017, 15:13 przez michal939, łącznie zmieniany 1 raz.
-Polonez Atu Plus 1.6 GSi '98
-Polonez Caro 1.4 '96
-Polonez Atu Plus 1.4 GTi 16v '97
Obrazek

Awatar użytkownika
jacekes
Administrator
Posty: 9933
Rejestracja: 09 stycznia 2007, 20:38
Lokalizacja: Poznań
Auto: kredens i brzydaal
Kontakt:

Post autor: jacekes » 15 sierpnia 2017, 15:23

Ok. Dzieki.
Ostatnio zmieniony 15 sierpnia 2017, 15:25 przez jacekes, łącznie zmieniany 1 raz.
"ale ty więcej złomów nie kupuj!"

jurek_j
Posty: 1477
Rejestracja: 09 stycznia 2007, 20:07
Lokalizacja: FGW

Post autor: jurek_j » 15 sierpnia 2017, 16:19

Tak. To badziewie. Ze 30kkm i jest bardzo spoko, nawet przez ten czas nie było potrzeby przeprowadzać korekty luzu. Ależ ja mam szczęście, niepojęte.

Pozdrawiam :one:

Awatar użytkownika
Daniel22
Posty: 950
Rejestracja: 14 stycznia 2007, 13:58
Lokalizacja: z elektrody

Post autor: Daniel22 » 15 sierpnia 2017, 17:02

Zawsze mówię, że ten Chińczyk, które Ci je ciosał działał w trybie turbo, na potrójnej dawce ryżu. Ale nie każdemu się chce ryzykować, żeby zaoszczędzić te parę złotych. :D
Pozdrawiam

michal939
Posty: 519
Rejestracja: 01 sierpnia 2011, 13:15
Lokalizacja: Częstochowa

Post autor: michal939 » 15 sierpnia 2017, 21:09

Powiem tak badziewie z optimala rozsypało mi się po tygodniu,kumpel kupił margo i rozleciało sie po 3 tygodniach. Ja kupiłem zestaw margo po to aby wyciągnąć tylko z niego pierścienie,a łożysko z tego zestawu wziałem do sklepu z łożyskami,aby kupić coś normalnego. Sprzedawca tylko się zapytał skąd taki badziew wytrzasnąłem :030: :030:
-Polonez Atu Plus 1.6 GSi '98
-Polonez Caro 1.4 '96
-Polonez Atu Plus 1.4 GTi 16v '97
Obrazek

Awatar użytkownika
Daniel22
Posty: 950
Rejestracja: 14 stycznia 2007, 13:58
Lokalizacja: z elektrody

Post autor: Daniel22 » 15 sierpnia 2017, 21:22

Przerabialiśmy ten temat przecież na tym forum ze 2 razy. Ale Jurka nie przekonasz, wie lepiej. :P
Pozdrawiam

jurek_j
Posty: 1477
Rejestracja: 09 stycznia 2007, 20:07
Lokalizacja: FGW

Post autor: jurek_j » 16 sierpnia 2017, 07:19

No widzicie, na przekór Wam moje Margo i Optimale jeżdżą, nie hałasują.
Na dodatek smarowałem je co najwyżej ŁT4S3, choć to już była mocna ekstrawagancja jeśli chodzi o używanie środków smarnych.

I czym macie mnie przekonać? Tym że to u mnie jeździ od ładnych paru lat? Czy tym że jednemu czy drugiemu padło po 30 sekundach? No sorry, może montaż był do dupy?

diodalodz
Posty: 789
Rejestracja: 28 sierpnia 2008, 23:58
Lokalizacja: Łódź

Post autor: diodalodz » 16 sierpnia 2017, 09:04

jurek_j pisze:zy tym że jednemu czy drugiemu padło po 30 sekundach? No sorry, może montaż był do dupy?
Jeśli nie ustawi się łożysk za ciasno, ani nie lata sięna 5 cm dystansach to nawet na margarynie będzie dobrze.
Łożyska w polonezie padają od przegrzania, a to można zrobić jedynie przez obciążenia.
Montowałem wiele razy Margo i mimo no name łożysk wszystko wytrzymywało pow 40 tyś km. A obecnie nawet SKF robi w chinach.
Ostatnio zmieniony 16 sierpnia 2017, 09:05 przez diodalodz, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Daniel22
Posty: 950
Rejestracja: 14 stycznia 2007, 13:58
Lokalizacja: z elektrody

Post autor: Daniel22 » 16 sierpnia 2017, 10:05

Montujcie sobie ten szmelc. Każdy widzi, jak to jest wykonane. Jakoś nie czytałem, żeby komuś łożysko SKF, FŁT czy jakiekolwiek inne dobrej marki się rozpadło po 10 tysiącach lub wcześniej - najwięcej narzekania jest na margo i optimale. Możecie bić na nich rekord przebiegu i się przechwalać na zlocie "a ja to zrobiłem 50 tysięcy na łożysku z gówna i zaoszczędziłem 20zł przy jego kupnie 5 lat temu", ale na litość, nie polecajcie ich innym na siłę :P.
Pozdrawiam

jurek_j
Posty: 1477
Rejestracja: 09 stycznia 2007, 20:07
Lokalizacja: FGW

Post autor: jurek_j » 16 sierpnia 2017, 11:02

O widzisz, aż mi się przypomniało. Składałem silnik w MZ Trophy. Po tysiącu km robiło się źle. Później, przy sekcji okazało się, że łożysko na wale padło. Jakiej firmy? SKF :D. Na dodatek kupowane w jakiejś super wypasionej hurtowni, lepiej dobrać się nie dało, no i... nie wydało.

Jedna pompa wody na łożysku SKF też zrobiła jakiś śmieszny przebieg, z tego co zauważyłem, to też coś z nim było nie tak.

Czy ja Jackowi poleciłem Margo? Daleko idące wnioski wyciągasz. Za daleko.

Awatar użytkownika
raffi
Posty: 1370
Rejestracja: 14 lipca 2013, 15:42
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: raffi » 16 sierpnia 2017, 11:24

W łożysku bardzo, BARDZO ważny jest prawidłowy montaż. Za mocno ściśniesz bo np. gniazdo nie trzyma wymiaru (jak u mnie na podporze wału) - poleci przedwcześnie. Wbijesz nieumiejętnie zamiast wprasować - poleci przedwcześnie. Wprasujesz za daleko, z za dużą mocą - poleci przedwcześnie. Wprasujesz za płytko - poleci przedwcześnie. Ciut nie tak jakikolwiek kat - poleci przedwcześnie. Niewłaściwa podkładka zastosowana przy wyciskaniu i wprasowywaniu - poleci przedwcześnie. Za mały luz - poleci przedwcześnie. Za duży luz - poleci przedwcześnie. Za mało smaru - poleci przedwcześnie. Za dużo - wypłynie, złapie syf i... poleci przedwcześnie. I tak dalej...

Typowe łożyska są cholernie mało odporne na siły działające w innym kierunku niż góra-dół. Nieco podziałają skośnie, albo ktoś puknie je od boku młotkiem zakładając i nawet markowe łożysko będzie do wywalenia zanim się człowiek obejrzy. Siły nie muszą być jakieś duże - w rowerze kiedyś minimalnie za mocno skręciłem rolkę od łańcucha, na łańcuchu powracającym, tam gdzie nie ma praktycznie żadnych obciążeń. Hałasowało po 3 dniach jazdy (30km), posypało się jeszcze kilka dni później, w drobny mak, nie było co zbierać. Łożysko markowe.

Tymczasem mechanicy różne dziwne rzeczy robią - bo to przecież tylko Polonez, to się naprawia młotkiem i przecinakiem, kto by się bawił w jakieś praski, w odpowiednie ustawianie luzu, jakieś klucze dynamometryczne czy inne cuda - na oko, na czuja i do przodu, bo kolejni klienci czekają.


Co nie znaczy, że chińszczyznę polecam. Lepiej dopłacić - o ile tylko ma się wybór. Zwłaszcza, że koszty łożysk są śmiesznie niskie i różnica pomiędzy najtańszym a najdroższym rzadko przekracza 50zł, a zwykle waha się w okolicach kilku PLN.
Raffi
---------------------------------
Kto pod kim dołki kopie, ten jeździ na ropie ;-)

diodalodz
Posty: 789
Rejestracja: 28 sierpnia 2008, 23:58
Lokalizacja: Łódź

Post autor: diodalodz » 16 sierpnia 2017, 17:26

raffi pisze:Co nie znaczy, że chińszczyznę polecam
Montuję chińskie łożyska od czasu do czasu i mają trwałość lepszą od FAGa albo SKF, które też są robione w chinach albo korei.
A FŁT to obecnie do 4 lat chiny, bo Donald T. sprzedał tą firmę, choć przynosiła dochody.
Swoją drogą jakoś nikt nie płacze tak bardzo na Volvo a też jest chińskie.
Ostatnio zmieniony 16 sierpnia 2017, 17:27 przez diodalodz, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Daniel22
Posty: 950
Rejestracja: 14 stycznia 2007, 13:58
Lokalizacja: z elektrody

Post autor: Daniel22 » 16 sierpnia 2017, 19:56

Po wywodach niektórych chyba przesiądę się na DongFangHonga Yituo .
Czy ja Jackowi poleciłem Margo? Daleko idące wnioski wyciągasz. Za daleko.
Negujesz za każdym razem, jak piszę o nich coś złego, sugerujesz, że zapewne montaż był do dupy, że to dziwne, że tak się mnie i znajomym rozpadają, bo przecież u Ciebie działają i działają. Innymi słowy, sugerujesz, że to dobre łożyska, tylko ludzie się nie znają i źle montują, albo trafiają na lewe partie.

Czyli ich nie polecasz, tak? Dlaczego, skoro są tak dobre? :)
Ostatnio zmieniony 16 sierpnia 2017, 19:56 przez Daniel22, łącznie zmieniany 1 raz.
Pozdrawiam

Awatar użytkownika
jacekes
Administrator
Posty: 9933
Rejestracja: 09 stycznia 2007, 20:38
Lokalizacja: Poznań
Auto: kredens i brzydaal
Kontakt:

Post autor: jacekes » 16 sierpnia 2017, 21:18

Dejcie spokój już.
Jerzy swoje wie i mój szacunek dla niego za wiedzę techniczną i osiągnięcia w bojach nie ma końca. Jakichkolwiek łożysk by polecał, nie polecał lub nie nie polecał.
"ale ty więcej złomów nie kupuj!"

Awatar użytkownika
raffi
Posty: 1370
Rejestracja: 14 lipca 2013, 15:42
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: raffi » 17 sierpnia 2017, 07:40

diodalodz pisze:Swoją drogą jakoś nikt nie płacze tak bardzo na Volvo a też jest chińskie.
Z tym Chińskim Volvo to może być tak, że po prostu mało kogo stać na nowe Volvo, by w ogóle mógł mieć na jego temat jakiekolwiek prawdziwie własne zdanie :P Większość ludzi to se może co najwyżej przeczytać w Auto Świecie lub Motorze, a tam niestety już mało technicznie piszą, a głównie pałują się nowymi przetłoczeniami po restylingu i gadżetami.
Natomiast mimo wszystko obstawiam, że nowe V90 nie będzie tak trwałe jak cegły 940/960. I nie koniecznie będzie to akurat wina Chińczyków, bo ten trend zaczął się wcześniej.

Co się zaś tyczy Chin - ja ten naród doceniam, podobnie jak doceniam Japończyków i Koreańczyków (ta sama historia, tylko inny czas), a nawet Indyjczyków. Co nie znaczy, że wszystkie produkty ich bym kupił - są rzeczy, które robią najlepiej na świecie, są takie, które robią dobrze, są takie, które gorzej, a są takie na których i Japońce się słabo znają (np. suporty rowerowe i piasty Shimano są słabe, choć wcale nie tanie - nie jest problemem, że Shimano robi w Malezji i Singapurze, po prostu nie umieją tego zrobić dobrze). Bywa też tak, że dwa produkty robione w tej samej fabryce w Chinach mają zupełnie różną jakość - tylko dlatego, że jeden ma bardziej wnikliwą kontrolę jakości, a drugi nie. Nie zawsze tak jest, ale jednak marka czasem ma pewne znaczenie. W łożysku różnica w cenie jest tak niewielka, że ja wolę dopłacić, choćby to miało wpływ jedynie na moje samopoczucie. I - jak napisałem - przy łożyskach bardzo liczy się montaż.
Ostatnio zmieniony 17 sierpnia 2017, 07:40 przez raffi, łącznie zmieniany 1 raz.
Raffi
---------------------------------
Kto pod kim dołki kopie, ten jeździ na ropie ;-)

autowidol
Członek Stowarzyszenia
Posty: 1650
Rejestracja: 10 stycznia 2007, 09:27
Lokalizacja: Czapelki, gm. Świecie
Kontakt:

Post autor: autowidol » 22 sierpnia 2017, 07:54

Prośba o szybką podpowiedź. Potrzebuję kompletnej pompy paliwa do GLizdy na Boschu. Pompa z dużym deklem. Poproszę o link, najlepiej allegro. Ja już moją porcję szczęścia wyczerpałem. Mam już dwie z małym deklem.

Awatar użytkownika
klysek1
Posty: 2829
Rejestracja: 24 listopada 2007, 12:11
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: klysek1 » 24 sierpnia 2017, 06:55

125p 1977 r.
Jaka jest długość linki otwierania maski?
1340/1150 mm czy 925/810 mm?

Draż
Posty: 10
Rejestracja: 07 czerwca 2017, 20:14
Lokalizacja: Luboń/Poznań

Post autor: Draż » 24 sierpnia 2017, 12:57

Witam wszystkich, mam sprawę do obeznanych. Więc tak, m54b30 już siedzi w komorze, został temat rozwiązania sprzęgła. Wole zapytać niż kombinować i przerabiać coś z japończyków. Polonez ma pedał sprzęgła na linkę, potrzebuje takiego z hydrauliką. Polonez z roverowskim silnikiem jakie ma rozwiązanie? też na linkę? czy ma wysprzęglik hydrauliczny?
Pozdrawiam i czekam na info!

Awatar użytkownika
Maćko
Posty: 336
Rejestracja: 04 września 2011, 13:27
Lokalizacja: Radom
Auto: ATU LPGTi

Post autor: Maćko » 24 sierpnia 2017, 13:07

Polonez rover też ma sprzęgło sterowane linką.

Hydrauliczny wyprzęgnik występował w pierwszych fiatach 125p.
Był: Polonez Caro MR'91,5 L49 :)
Jest: LPGTi - Polonez ATU + 97' 23E

Awatar użytkownika
Tales
Posty: 447
Rejestracja: 18 listopada 2013, 21:29
Lokalizacja: Koluszki

Post autor: Tales » 24 sierpnia 2017, 14:22

Draż, daj jakąś fotkę jak wygląda to bydlę pod maską Poloneza :)
FSO Polonez Caro 1.6GLE

Draż
Posty: 10
Rejestracja: 07 czerwca 2017, 20:14
Lokalizacja: Luboń/Poznań

Post autor: Draż » 24 sierpnia 2017, 17:24

Maćko, Dzięki za info :564: Konstrukcja pewnie bardzo podobna do polonezowskiej? bo jak dużo rzeźby to wole coś nowszego zainstalować...
Tales, Nie mam aktualnych fotek, jak już projekt bedzie chociaż w 90% skończony to coś tam opisze..
ale jakieś stare foto z przymiarek się znajdzie ;)

Draż
Posty: 10
Rejestracja: 07 czerwca 2017, 20:14
Lokalizacja: Luboń/Poznań

Post autor: Draż » 24 sierpnia 2017, 17:30

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Ostatnio zmieniony 24 sierpnia 2017, 17:32 przez Draż, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
maciejowski
Posty: 3832
Rejestracja: 25 lutego 2007, 19:08
Lokalizacja: Stołeczne Królewskie Miasto Kraków
Auto: gromadka gruzów

Post autor: maciejowski » 24 sierpnia 2017, 17:31

nie takich znowu pierwszych, bo jeszcze w 83 było sprzęgło hydrauliczne. tylko problem jest taki, że pedaliera ze 125p jest zupełnie inna niż w polonezie i zupełnie nie pasuje.
tak więc, czy będziesz montował pompę z bmw, japończyków, czy 125p ilość rzeźby będzie podobna.

Draż
Posty: 10
Rejestracja: 07 czerwca 2017, 20:14
Lokalizacja: Luboń/Poznań

Post autor: Draż » 24 sierpnia 2017, 17:34

maciejowski, Czyli opcja odpada, jak ma być rzeźba to wleci coś innego (nowszego) Dzieki za pomoc!

Awatar użytkownika
Daniel22
Posty: 950
Rejestracja: 14 stycznia 2007, 13:58
Lokalizacja: z elektrody

Post autor: Daniel22 » 24 sierpnia 2017, 21:18

Proste, szybkie i głupie (bo powinienem to wiedzieć) pytanie - w 125p MR 76 nie ma żadnego przekaźnika do świateł mijania, jest tylko do drogowych - tak?
Pozdrawiam

Awatar użytkownika
jacekes
Administrator
Posty: 9933
Rejestracja: 09 stycznia 2007, 20:38
Lokalizacja: Poznań
Auto: kredens i brzydaal
Kontakt:

Post autor: jacekes » 24 sierpnia 2017, 21:21

4 przekaźniki rozpieprzone w różnych miejscach komory? Tak, nie ma przkeaźnika od krótkich.
Sugeruję dołożyć. Szkoda pająka.
"ale ty więcej złomów nie kupuj!"

Awatar użytkownika
Daniel22
Posty: 950
Rejestracja: 14 stycznia 2007, 13:58
Lokalizacja: z elektrody

Post autor: Daniel22 » 24 sierpnia 2017, 21:25

I tak też zrobię, bo tyle lat narzekam na światła mijania w tym aucie, mimo, że mam H4, i dopiero teraz doszedłem, że przecież montując nowe lampy w tym 2007 roku stwierdziłem, że przekaźnik zamontuję "za chwilę". :570:

A puszka od Ciebie już wypiaskowana, mechanizm bez problemu rozruszałem. Szkoda, że nikt nie produkuje naklejek na filtr zgodnych z oryginałem, bo podczas odklejania ją nieco zniszczyłem.
Ostatnio zmieniony 24 sierpnia 2017, 21:25 przez Daniel22, łącznie zmieniany 1 raz.
Pozdrawiam

Szymon
Posty: 3303
Rejestracja: 07 stycznia 2007, 19:54
Lokalizacja: Varsovie

Post autor: Szymon » 24 sierpnia 2017, 21:29

Mordercy zabytków, moje R2 z POLAMu świecą lepiej niż te chińskie podróby.

ODPOWIEDZ