PROSTE PYTANIA

Moderator: Moderatorzy

OLO
Posty: 9142
Rejestracja: 09 stycznia 2007, 13:29
Lokalizacja: Wawa

Post autor: OLO » 08 września 2016, 10:45

Reduktor w LPG jest i w instalce z mikserem jak i we wtrysku. Pytanie czy masz mikser czy wtryskiwacze w kolektorze ssącym. Bo w wielopunkcie spokojnie da sięzałożyc instalkęz mikserem.

Wykładzina bagażnika. Pod wykładzinę w minusie wchodzą płyty ze styropianu (ok 2cm) i dykta wyrównująca. Zasadniczo plug and play
Cisza na morzu, cisza w armacie.
Kto się odezwie - nie jedzie w FIACIE

Messiash
Posty: 37
Rejestracja: 03 stycznia 2016, 15:20
Lokalizacja: Melton Mowbray.UK

czy podeszyly by fotele z golfa 4

Post autor: Messiash » 08 września 2016, 14:30

ktos moze probowal poprawic sobie komfort jazdy w polonezie?na fotelach z plusa wrocilem do uk i powiem,ze nie sa zle ale za krotkie siedzisko,zreszta fotel sie i tak juz prawie rozsypal.jako ,ze mieszkam w uk to inter groclin odpada.musze to czyms innym zastapic.wiec jakie fotele bez duzych przerobek mozna wrzucic do poloneza??(renault safrane odpada bo nie znalazlem w uk)

Awatar użytkownika
r-tea
Posty: 27
Rejestracja: 20 stycznia 2012, 19:59
Lokalizacja: Zdzieszowice

Re: czy podeszyly by fotele z golfa 4

Post autor: r-tea » 08 września 2016, 17:20

Messiash pisze:jako ,ze mieszkam w uk to inter groclin odpada.
Dlaczego?
Skoda Favorit 1.3 GLX + LPG '94

BORYS
Posty: 2669
Rejestracja: 11 września 2007, 18:34
Lokalizacja: z Luksemburga

Re: czy podeszyly by fotele z golfa 4

Post autor: BORYS » 08 września 2016, 18:04

r-tea pisze:
Messiash pisze:jako ,ze mieszkam w uk to inter groclin odpada.
Dlaczego?
Ze wzgledu na dostepnosc?
Ura Bura Szef Podwóra

Messiash
Posty: 37
Rejestracja: 03 stycznia 2016, 15:20
Lokalizacja: Melton Mowbray.UK

Post autor: Messiash » 08 września 2016, 18:38

Cenę. Recaro do golfa 4np.za fotele 30£

Awatar użytkownika
raffi
Posty: 1370
Rejestracja: 14 lipca 2013, 15:42
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: raffi » 12 września 2016, 08:52

r-tea pisze: Proste pytanie nr 2.
Porównywałem ostatnio wykładziny dna bagażników Caro- i Caro+. Na zdjęciach tylko, bo w naturze mi trudniej jako, że Polpneza (jeszcze) nie posiadam. Te pierwsze IMHO są o niebo ładniejsze i estetyczniejsze od tych z Plusa. W dodatku praktyczniejsze, gdyż w "minusach" widać pokrywę dojścia do schowka na zapasówkę.
Czy da się bez rzeźbienia przełożyć to wysposażenie z "minusa" do Plusa?
Wymiary bagażnika się nie zmieniły, konstrukcja też nie, więc na pewno się da wymienić podłogę plusową na minusową.

Tylko pamiętaj, że pod wykładziną podłogową bagażnika w minusie masz jeszcze styropian i dyktę (musisz je mieć razem z wykładziną). Do tego wszystko skręca się na śruby - zakładanie tego i celowanie śrubą przez 3 warstwy rozpadającej sie płyty, kruszącego się styropianu i źle układającego się dywanika bywa upierdliwe i czasochłonne.
Raffi
---------------------------------
Kto pod kim dołki kopie, ten jeździ na ropie ;-)

Awatar użytkownika
Grizli
Posty: 1272
Rejestracja: 16 stycznia 2007, 11:13
Lokalizacja: Częstochowa

Post autor: Grizli » 12 września 2016, 13:26

raffi pisze:Wymiary bagażnika się nie zmieniły, konstrukcja też nie, więc na pewno się da wymienić podłogę plusową na minusową.
W plusie przy nadkolach nie wystają mocowania amortyzatorów.

OLO
Posty: 9142
Rejestracja: 09 stycznia 2007, 13:29
Lokalizacja: Wawa

Post autor: OLO » 12 września 2016, 14:14

raffi pisze:zakładanie tego i celowanie śrubą przez 3 warstwy rozpadającej sie płyty, kruszącego się styropianu i źle układającego się dywanika bywa upierdliwe i czasochłonne
Hahaha! To ciekawe jak to robili w fabryce :)
Obawiam się że młot był grany. Pamiętajmy że wbita śruba trzyma lepiej niż wkręcony gwóźdź.
Cisza na morzu, cisza w armacie.
Kto się odezwie - nie jedzie w FIACIE

Awatar użytkownika
raffi
Posty: 1370
Rejestracja: 14 lipca 2013, 15:42
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: raffi » 12 września 2016, 14:46

Grizli pisze:
raffi pisze:Wymiary bagażnika się nie zmieniły, konstrukcja też nie, więc na pewno się da wymienić podłogę plusową na minusową.
W plusie przy nadkolach nie wystają mocowania amortyzatorów.
Jak mnie pamięć nie myli, to w niektórych minusach też już nie. Dobrze pamietam, że w 1996 roku już część aut miała pochylone amortyzatory i płaską podłogę?
OLO pisze:
raffi pisze:zakładanie tego i celowanie śrubą przez 3 warstwy rozpadającej sie płyty, kruszącego się styropianu i źle układającego się dywanika bywa upierdliwe i czasochłonne
Hahaha! To ciekawe jak to robili w fabryce :)
Obawiam się że młot był grany. Pamiętajmy że wbita śruba trzyma lepiej niż wkręcony gwóźdź.
Mieli na pewno o tyle łatwiej, że styropian i płyta nie były zmęczone 20 latkami w wozie, tylko nowe.

Ale możliwe, że problem rozwiązywali jeszcze inaczej - u mnie część tych śrub w ogóle nie była wkręcona, tylko latała se luzem :D Dopiero podczas zabaw sam je wkręciłem, co nie było łatwe bo pasowały mocno średnio...
Ostatnio zmieniony 12 września 2016, 14:49 przez raffi, łącznie zmieniany 1 raz.
Raffi
---------------------------------
Kto pod kim dołki kopie, ten jeździ na ropie ;-)

michal939
Posty: 519
Rejestracja: 01 sierpnia 2011, 13:15
Lokalizacja: Częstochowa

Post autor: michal939 » 12 września 2016, 16:43

raffi pisze:Dobrze pamietam, że w 1996 roku już część aut miała pochylone amortyzatory i płaską podłogę?
Tylko w atu,była komora bagażnika plusowa.
-Polonez Atu Plus 1.6 GSi '98
-Polonez Caro 1.4 '96
-Polonez Atu Plus 1.4 GTi 16v '97
Obrazek

Junak
Posty: 85
Rejestracja: 02 sierpnia 2015, 20:14
Lokalizacja: Sulechów/Kruszuna
Kontakt:

Post autor: Junak » 13 września 2016, 22:38

czy to prawda że piasty w polonezie ze "zwykłymi" hamulcami są inne niż przy hamulcach lukasa? bo jak po zdjęciach nie patrzę to różnicy nie widzę

OLO
Posty: 9142
Rejestracja: 09 stycznia 2007, 13:29
Lokalizacja: Wawa

Post autor: OLO » 15 września 2016, 09:18

Coś mi się kołacze że lucasowa odsuwa koło bardziej na zewnątrz. O 3mm a nie stosuje się dystansu 5mm. Nie potwierdziłem tego osobiście - gdiześ słyszałem.
Kiedyś zakładałem truckowskie heble i weszły na zwykłe piasty od staych hebli. Nic nie tarło.
Cisza na morzu, cisza w armacie.
Kto się odezwie - nie jedzie w FIACIE

Awatar użytkownika
piotrek33
Posty: 304
Rejestracja: 03 lutego 2016, 23:48
Lokalizacja: opoczno

Post autor: piotrek33 » 17 września 2016, 08:07

różnią się. Przerabiałem temat, jak zerwałem gwinty w piastach i pojechałem na złom kupić drugie, dużej różnicy nie ma, ale chyba chodzi o te 3 mm lub jakos tak. Prawdopodobnie na piastę starego typu nie założysz tarczy lukasowej, bo może obcierać o jażmo zacisku lub oprawę- jak zwał tak zwał, ale wiadomo o co chodzi

Junak
Posty: 85
Rejestracja: 02 sierpnia 2015, 20:14
Lokalizacja: Sulechów/Kruszuna
Kontakt:

Post autor: Junak » 17 września 2016, 08:35

wczoraj miałem piastę lucasa i zwykła w rękach, faktycznie są różnice w wysokości

Awatar użytkownika
maciejowski
Posty: 3832
Rejestracja: 25 lutego 2007, 19:08
Lokalizacja: Stołeczne Królewskie Miasto Kraków
Auto: gromadka gruzów

Post autor: maciejowski » 17 września 2016, 18:42

mam problem z hamulcami na 4 tarczach. samochód rok stał, wcześniej było wszystko ok, a teraz pedał raz wpada w podłogę i auto zwalnia, nie hamuje, innym razem jest wszystko ok. częstotliwość usterki jest ok 50/50, pompowanie nic nie daje, czasami załapią normalnie, za 3-4 razem, czasami nie.
zaciski złożone na nowych gumkach, nowe wszystkie przewody elastyczne i 2 metalowe, nowe tłoczki z tyłu. układ odpowietrzany kilka razy.
pompę szlag trafił?

jurek_j
Posty: 1477
Rejestracja: 09 stycznia 2007, 20:07
Lokalizacja: FGW

Post autor: jurek_j » 17 września 2016, 18:55

Bardzo możliwe. Jak auto kilka dni postoi, układ nie zapowietrza się?

Awatar użytkownika
maciejowski
Posty: 3832
Rejestracja: 25 lutego 2007, 19:08
Lokalizacja: Stołeczne Królewskie Miasto Kraków
Auto: gromadka gruzów

Post autor: maciejowski » 17 września 2016, 18:59

nie stwierdziłem nic takiego. niestety pompa stała bez płynu przez jakiś czas i nie wiem, czy gładź nie skorodowała? :029:

jurek_j
Posty: 1477
Rejestracja: 09 stycznia 2007, 20:07
Lokalizacja: FGW

Post autor: jurek_j » 17 września 2016, 19:07

Jeszcze zostaje ew. korektor hamowania. Ale on przecież tylko puszcza płyn na tłoczki z mniejszym lub większym ciśnieniem, nie? Chyba że w jednym ułożeniu rozszczelni układ, a w innym jest ok, ale to lepiej puścić los na lotka i szóstkę zgarnąć.

Jak pompa z płynem lubi korodować, to co dopiero bez płynu...

Awatar użytkownika
maciejowski
Posty: 3832
Rejestracja: 25 lutego 2007, 19:08
Lokalizacja: Stołeczne Królewskie Miasto Kraków
Auto: gromadka gruzów

Post autor: maciejowski » 17 września 2016, 20:27

aluminiowa, to wiem. ale żeliwne kilka razy zakładałem jakieś używki ze śmieci i działały.

Junak
Posty: 85
Rejestracja: 02 sierpnia 2015, 20:14
Lokalizacja: Sulechów/Kruszuna
Kontakt:

Post autor: Junak » 17 września 2016, 21:26

kupiłem nowe tłoczki do zacisków z lucasa, są aluminiowe, ktoś już takich używał, zakładać je czy dać stare stalowe?

Awatar użytkownika
raffi
Posty: 1370
Rejestracja: 14 lipca 2013, 15:42
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: raffi » 18 września 2016, 16:25

maciejowski pisze:mam problem z hamulcami na 4 tarczach. samochód rok stał, wcześniej było wszystko ok, a teraz pedał raz wpada w podłogę i auto zwalnia, nie hamuje, innym razem jest wszystko ok. częstotliwość usterki jest ok 50/50, pompowanie nic nie daje, czasami załapią normalnie, za 3-4 razem, czasami nie.
zaciski złożone na nowych gumkach, nowe wszystkie przewody elastyczne i 2 metalowe, nowe tłoczki z tyłu. układ odpowietrzany kilka razy.
pompę szlag trafił?
To na pewno nie korektor. Przy korektorze pedał nie wpadałby w podłogę. Jak pedał jest miękki to ja stawiam na zapowietrzenie (tak, wiem, że było odpowietrzane - u mnie też dopiero za którymś razem się udało tak do końca) lub walniętą pompę.
Przy korektorze owszem hamowałby słabiej (tak o 1/3 słabiej, nie więcej) ale pedał nie leciałby w podłogę.
Raffi
---------------------------------
Kto pod kim dołki kopie, ten jeździ na ropie ;-)

Awatar użytkownika
piotrek33
Posty: 304
Rejestracja: 03 lutego 2016, 23:48
Lokalizacja: opoczno

Post autor: piotrek33 » 19 września 2016, 08:59

spotkałem sie kiedyś ze stwierdzeniem, że do poloneza na przód pasują amortyzatory od isuzu trooper. Ktoś próbował? i czy charakterystyka zawieszenia sie zmienia, czy nie?
Ostatnio zmieniony 19 września 2016, 08:59 przez piotrek33, łącznie zmieniany 1 raz.

chiken
Posty: 35
Rejestracja: 20 września 2016, 19:56
Lokalizacja: Wawa

Post autor: chiken » 16 października 2016, 09:13

Jak nazywa się ten górny boczek?

Obrazek
Może ktoś ma do sprzedania?
Dodatkowe pytania. Chcę kupić filtry do tego pojazdu ale na przykład w intercarsie widnieje silnik 1,5 75KM (ja mam 82), czy części do tego modelu będą pasowały czy szukać trzeba jakoś inaczej?
Ostatnio zmieniony 16 października 2016, 09:28 przez chiken, łącznie zmieniany 2 razy.

Awatar użytkownika
jacekes
Administrator
Posty: 9950
Rejestracja: 09 stycznia 2007, 20:38
Lokalizacja: Poznań
Auto: kredens i brzydaal
Kontakt:

Post autor: jacekes » 16 października 2016, 09:31

To się nazywa parapet.

Filtr jest taki sam, Filtron AR214.
"ale ty więcej złomów nie kupuj!"

Awatar użytkownika
trucker
Posty: 439
Rejestracja: 31 marca 2013, 19:44
Lokalizacja: Kraków
Auto: MR89

Post autor: trucker » 27 października 2016, 11:42

Takie dwa pytania mam:
Raz - mam hak w aucie, ale używam go najwyżej jako dodatkowego zderzaka :P Na przeglądzie pan diagnosta zauważył, że brakuje tabliczki znamionowej, do czego jakiś upierdliwiec przy kontroli może się przyczepić, więc lepiej to wywalić w cholerę. Zatem, jak to załatwić - wystarczy zdemontować hak i zgłosić to w urzędzie do wykreślenia z DR, czy jest na to jakas specjalna procedura, np. jak z likwidacją instalacji LPG?
Dwa - za jakiś czas będę zapewne zmieniał resory. Nie wożę gruzu, nie jeżdżę z przyczepami, jedyny dodatkowy ciężar to butla LPG - lepiej szukać resorów z dwoma, czy trzema piórami? Jak jest z jakością aktualnie dostępnych elementów?

jurek_j
Posty: 1477
Rejestracja: 09 stycznia 2007, 20:07
Lokalizacja: FGW

Post autor: jurek_j » 27 października 2016, 14:42

Zdecydowanie dwa pióra, do tego skręcenie tulei pod obciążeniem - jazda staje się o wiele przyjemniejsza.

Awatar użytkownika
Endi
Posty: 203
Rejestracja: 04 listopada 2007, 17:25
Lokalizacja: Świdnik

Post autor: Endi » 27 października 2016, 15:13

trucker pisze:Takie dwa pytania mam:
Raz - mam hak w aucie, ale używam go najwyżej jako dodatkowego zderzaka :P Na przeglądzie pan diagnosta zauważył, że brakuje tabliczki znamionowej, do czego jakiś upierdliwiec przy kontroli może się przyczepić, więc lepiej to wywalić w cholerę. Zatem, jak to załatwić - wystarczy zdemontować hak i zgłosić to w urzędzie do wykreślenia z DR, czy jest na to jakas specjalna procedura, np. jak z likwidacją instalacji LPG?
Można zdemontować samemu. Jedzie się później na badanie techniczne diagnosta wydaje stosowne zaświadczenie do wydziału komunikacji i po sprawie. Przynajmniej ja tak zrobiłem z instalacją LPG i nie było żadnych problemów.
FSO Nadszedł czas ... czas by cieszyć się życiem...

Awatar użytkownika
jacekes
Administrator
Posty: 9950
Rejestracja: 09 stycznia 2007, 20:38
Lokalizacja: Poznań
Auto: kredens i brzydaal
Kontakt:

Post autor: jacekes » 27 października 2016, 17:56

Trucker nie przejmuj się brakiem tabliczki na haku.
Gdyby to rzeczywiście był problem, to nie dostałbyś przeglądu przecież. :)
"ale ty więcej złomów nie kupuj!"

Awatar użytkownika
trucker
Posty: 439
Rejestracja: 31 marca 2013, 19:44
Lokalizacja: Kraków
Auto: MR89

Post autor: trucker » 27 października 2016, 21:23

jurek_j pisze:Zdecydowanie dwa pióra, do tego skręcenie tulei pod obciążeniem - jazda staje się o wiele przyjemniejsza.
Ok, a jak z jakością tych resorów, da się przeżyć? Miałem robiony remont hamulców i na nowych częściach tego nie dało się poskładać, pomogły dopiero elementy wyciągnięte ze śmieci :D
Endi pisze:Można zdemontować samemu. Jedzie się później na badanie techniczne diagnosta wydaje stosowne zaświadczenie do wydziału komunikacji i po sprawie. Przynajmniej ja tak zrobiłem z instalacją LPG i nie było żadnych problemów.
ok!
jacekes pisze:Trucker nie przejmuj się brakiem tabliczki na haku.
Gdyby to rzeczywiście był problem, to nie dostałbyś przeglądu przecież. :)
No ja wiem, ale tak się zastanawiam, bo masa wrogiem przyspieszenia i te sprawy.
Użytkownik Daniel22 odcina OHVką.

Awatar użytkownika
jacekes
Administrator
Posty: 9950
Rejestracja: 09 stycznia 2007, 20:38
Lokalizacja: Poznań
Auto: kredens i brzydaal
Kontakt:

Post autor: jacekes » 27 października 2016, 21:26

Aaa no chyba że tak, jak nie potrzebujesz i potrzebował nie będziesz, to demontuj.
Mi chodziło tylko o to, żebyś się nie przerażał gadaniem dziada-diagnosty.
"ale ty więcej złomów nie kupuj!"

ODPOWIEDZ