PROSTE PYTANIA

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
Bajer@#
Posty: 492
Rejestracja: 11 czerwca 2008, 12:36
Lokalizacja: Bydgoszcz

Post autor: Bajer@# » 20 czerwca 2017, 21:05

Wymieniał ktoś panewki wałka rozrządu? Robię remont w silniku i utknąłem. Nowe panewki (oryginał Bimet) są za ciasne. Czy panewki nabija się do bloku, a potem obrabia na właściwy wymiar?

Obrazek

Obrazek
FSO Polonez 1500 LE '86

Nole
Posty: 22
Rejestracja: 08 czerwca 2016, 22:23
Lokalizacja: gdynia

Post autor: Nole » 20 czerwca 2017, 21:33

tak właśnie się robi :)

magneto
Posty: 377
Rejestracja: 14 sierpnia 2012, 20:03
Lokalizacja: Lisiec Wielki k. Konina
Auto: Polonez 1,4 Atu

Post autor: magneto » 20 czerwca 2017, 22:01

A ten na dole nie powinien być połączony z tym na górze .i ten na górze nie jest od nadmiaru paliwa podczas hamowania silnikiem?

diodalodz
Posty: 791
Rejestracja: 28 sierpnia 2008, 23:58
Lokalizacja: Łódź

Post autor: diodalodz » 20 czerwca 2017, 23:22

panewki osadza się w bloku i potem rozwierca na właściwy wymiar.
Jeśli kupiłeś np wałek z allegro wzmacniany niby oryginał, to nie trzyma on wymiaru na czopach i jest mniejszy o 7 setek na każdym czopie (moim zdaniem na allegro sprzedają odrzuty produkcyjne).
Do kompletu potrzebujesz jeszcze brok 55mm bo trzeba go wybić przy osadzaniu tylnej panewki.
Luz tulejka obrobiona wałek nie powinien być większy niż 15 setek z tego co pamiętam, a nominalnie powinno być 7 setek. Mi "fachowce" ze Zgierza zrobili na 13 setek co mnie załamuje, bo nawet tabelkę z wymiarami im dałem, żeby dobrze zrobili :(

Awatar użytkownika
Bajer@#
Posty: 492
Rejestracja: 11 czerwca 2008, 12:36
Lokalizacja: Bydgoszcz

Post autor: Bajer@# » 21 czerwca 2017, 07:07

Czyli tak jak myślałem. Moj nowy wałek do hydro z tego co mierzyłem trzyma fabryczne wymiary. Podjade dziś do autoszlifu i zobacze czy mi to zrobią. Swoją drogą ile za taką przyjemność? I pytanie czy mi to zrobią z założoną głowicą i tłokami w srodku bloku...
Ostatnio zmieniony 21 czerwca 2017, 07:08 przez Bajer@#, łącznie zmieniany 1 raz.
FSO Polonez 1500 LE '86

diodalodz
Posty: 791
Rejestracja: 28 sierpnia 2008, 23:58
Lokalizacja: Łódź

Post autor: diodalodz » 21 czerwca 2017, 13:04

nie zrobią bo do magistrali olejowej wsypie się wszystko z obróbki panewek.

Awatar użytkownika
raffi
Posty: 1370
Rejestracja: 14 lipca 2013, 15:42
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: raffi » 21 czerwca 2017, 16:24

OLO pisze:OHV z regulacją luzu na pancerz u na górze (do 1983)
OHV bendix i OHV Lucas - to dwie.
Rover bendix i rover Lucas - kolejne dwie (dłuższa linka w stosunku do pancerza niż przy OHV)
FORD - nie mam pojęcia.

To jeśli do GLD było to co w OHV to mamy obczajone 5 linek. Warto je pomierzyć (długości linki i pancerza)
Kupiłem linkę, choć jeszcze nie jestem pewny, że to ona jest przyczyną moich problemów. Ale, że koszt nieduży, a prawdopodobieństwo spore, to się szarpnąłem na te 20+ PLN.

Długość pancerza linki 95-96cm, długość samej linki około 120cm (ciężko mi zmierzyć w pojedynkę). Podobno taka pasuje i do GLD z starym układem hamulców (fiat) i do OHV z takimi samymi hamulcami. Nie pasuje do Rovera ani do Poldków z hamulcami Lucas.

A teraz zobaczymy czy stara będzie taka sama i czy nie spadnie deszcz, gdy będę leżał pod autem dłubiąc (jak wczoraj).
Raffi
---------------------------------
Kto pod kim dołki kopie, ten jeździ na ropie ;-)

Nole
Posty: 22
Rejestracja: 08 czerwca 2016, 22:23
Lokalizacja: gdynia

Post autor: Nole » 21 czerwca 2017, 20:23

Panowie, szybkie pytanko... Czy w PN Plusie przy zmianie zderzaków z plusowych na minusowe potrzebuję coś jeszcze niż tylko nakładki?? Jakieś wsporniki, ślizgi etc.

Awatar użytkownika
raffi
Posty: 1370
Rejestracja: 14 lipca 2013, 15:42
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: raffi » 21 czerwca 2017, 21:54

Nole pisze:Panowie, szybkie pytanko... Czy w PN Plusie przy zmianie zderzaków z plusowych na minusowe potrzebuję coś jeszcze niż tylko nakładki?? Jakieś wsporniki, ślizgi etc.
Ślizgi na pewno są inne - w plusach są takie plastykowe "żyletki" będące oddzielnym od zderzaka elementem, w minusach jest to jeden element - w zderzaku od razu siedzą plastykowe "oczka" (uważaj by nie kupić zderzaka, który ma to wyłamane) i on wchodzi na takie "kółko" przykręcane do błotnika.

Wsporników nie jestem pewny, ale obstawiałbym, że też inne. Tylne do minusa niestety trudno już dostać - gniły na potęgę, więc swoje po zakupie od razu zabezpiecz solidniej niż fabryka. Przednie kupisz bez problemu, ale też zabezpiecz (tył jest inny niż przód, ale to pewnie wiesz). Lewy jest inny niż prawy (zarówno z przodu jak i tyłu), więc uważaj, bo czasem ktoś na Alle sprzedaje np. tylko lewe.

Nie wiem też jak z elektryką - czy złączki kabelków do oświetlenia rejestracji (tył) i świateł przeciwmgielnych (przód) są te same? Jak nie to czeka Cię prosta, ale jednak dłubanina.


hint przy składaniu: jak nie pasuje zderzak na auto, to zostaw zderzak na słońcu na kilka godzin - nagrzeje się, plastyk zrobi się ciut bardziej plastyczny i wtedy próbuj dopasować - będzie mniej sprężynował. Ja swój montowałem w zimę i dopasowanie to był jakiś hardcore.
Do zamontowania zderzaka będziesz potrzebował klucza 13 (nasadowy i dwa płaskie), a jak masz zakola, to także wkrętaka, wiertarki z cienkim wiertłem garści blachowkrętów by połaczyć zakola blachowkrętami ze zderzakiem
Ostatnio zmieniony 21 czerwca 2017, 22:03 przez raffi, łącznie zmieniany 1 raz.
Raffi
---------------------------------
Kto pod kim dołki kopie, ten jeździ na ropie ;-)

Awatar użytkownika
maciejowski
Posty: 3832
Rejestracja: 25 lutego 2007, 19:08
Lokalizacja: Stołeczne Królewskie Miasto Kraków
Auto: gromadka gruzów

Post autor: maciejowski » 21 czerwca 2017, 23:03

raffi pisze: a jak masz zakola, to także wkrętaka
raczej dobra odżywka do włosów. :zdziw:

danielewicz
Posty: 761
Rejestracja: 09 stycznia 2007, 18:33
Lokalizacja: Gdynia

Post autor: danielewicz » 22 czerwca 2017, 01:14

maciejowski pisze:
raffi pisze: a jak masz zakola, to także wkrętaka
raczej dobra odżywka do włosów. :zdziw:
Raczej fryzjer artysta :D
Nie dyskutuj z debilem. Najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem.

Awatar użytkownika
Daniel22
Posty: 954
Rejestracja: 14 stycznia 2007, 13:58
Lokalizacja: z elektrody

Post autor: Daniel22 » 22 czerwca 2017, 10:14

Zakola są trendy, nie ma potrzeby nic z nimi robić.
Pozdrawiam

jurek_j
Posty: 1477
Rejestracja: 09 stycznia 2007, 20:07
Lokalizacja: FGW

Post autor: jurek_j » 22 czerwca 2017, 16:02

Ma ktoś schemat urządzenia mikroprocesorowego do poloneza plusa? Ciężko w schemacie z książki inż. Trzeciaka wyłapać co gdzie idzie, abo za głupi na to jestem...

Awatar użytkownika
raffi
Posty: 1370
Rejestracja: 14 lipca 2013, 15:42
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: raffi » 22 czerwca 2017, 18:51

Dobra. Linka do GLD z ukłądem fiatowskim to taka sama linka jak do OHV z układem fiatowskim. Tego już jestem pewny.

Uwaga na zamienniki - potrafią być nieznacznie dłuższe niż oryginał - u mnie jest na styk, ale jak linka się rozciągnie, będę musiał urodzić jakąś podkładkę, bo jest w zasadzie na końcóweczce gwintu.

Co do przyczyn ciężkiej pracy linki - potwierdza się moja nie do koćńa powazna teoria, że auta się same nie psuja, tylko psują je ludzie. W moim wypadku fachoFFFcy robiąc mi rozrusznik nie zauważyli, że linka wlazła im podczas montażu rozrusznika pomiędzy rozrusznik a łapę silnika i została ściśnięta. Aż dziw, że wytrzymała jeszcze 300km po naprawie zanim zaczęła protestować - to chyba dlatego, że w dieslu mało się biegami mieli :D

Generalnie wymiana tej linki to pikuś. Od spodu dostęp super, na upartego można zrobić nawet nie podnosząc auta. Klucz 13 i 17 i odczepione. Potem od góry wyciągasz linkę w komorze silnika. Jeżeli chodzi o demontaż oczka przy pedale, to na forum PTK pisali, by wyciągnąć licznik i robić od góry, bo lepszy dostęp. Wyjąłem licznik, a pod nim tona kabli, przewodów powietrza itp - więc postanowiłem, ze jednak zrobię od spodu. Pewną trudność sprawiło ściągnięcie zawleczki (przydaje się zestaw wkrętaków i małych kombinereczek), ale ogólnie da się spokojnie zrobić od spodu i nawet nie wymaga to trzeciego łokcia, ani innych cudów.

Najtrudniejsze w mojej robocie było wyciągnięcie linki zakleszczonej pomiędzy łapą silnika, a rozrusznikiem. Ale sie naklnąłem na tych mechaników. Silnik musiałem unieść (a miałem tylko lewarek fabryczny, więc trzeba było użyć głowy i pożyczyć z pobliskiej budowy deski/cegły), ale to nie pomogło. Potem wpadłem na inny pomysł - by rozrusznik trochę odkręcić (a dostęp gówniany) i nagiąć by się uniósł... ostatecznie po chyba dwóch godzinach walki, materia ustąpiła. Montaż nowej linki to był przy tym pikuś - trwał może 15 minutek.

Czas na w pełni zasłużone piwo.
Ostatnio zmieniony 22 czerwca 2017, 18:52 przez raffi, łącznie zmieniany 1 raz.
Raffi
---------------------------------
Kto pod kim dołki kopie, ten jeździ na ropie ;-)

Nole
Posty: 22
Rejestracja: 08 czerwca 2016, 22:23
Lokalizacja: gdynia

Post autor: Nole » 22 czerwca 2017, 23:38

Raffi - Dzięki!!
Ostatnio zmieniony 22 czerwca 2017, 23:38 przez Nole, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
piotrek33
Posty: 304
Rejestracja: 03 lutego 2016, 23:48
Lokalizacja: opoczno

Post autor: piotrek33 » 24 czerwca 2017, 00:51

raffi pisze: Czas na w pełni zasłużone piwo.
najważniejszy etap naprawy :-D
jeżeli dzisiaj zrobisz coś niemożliwego, to od jutra będziesz miał to w obowiązkach...

Nabauab
Posty: 565
Rejestracja: 10 stycznia 2007, 03:14
Lokalizacja: Stargard

Post autor: Nabauab » 24 czerwca 2017, 12:20

Który śruby trzeba poluzować, żeby wluzować pasek od wspomy w plusie? Na dole chyba wiem jest jedna na takim prowadniku, ale na górze są trzy.
FSO Polonez Caro - 1.6 GLE 1994
Daewoo - FSO Polonez Caro Plus - 1.6 GSI 1999
Daewoo EroTico DLX 2000

Awatar użytkownika
raffi
Posty: 1370
Rejestracja: 14 lipca 2013, 15:42
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: raffi » 25 czerwca 2017, 16:49

Jak się pi@#$%^&*li to hurtowo. Sprzęgło dziś mi umarło - tzn nie sama tarcza, ale któraś ze sprężyn albo łożysko, bo nie bardzo daje się rozłączyć napęd. Przejechałem jakoś z Piaseczna przez Warszawę :D

A teraz pytanie: Luk czy Statim, bo tylko takie widzę komplety do wyboru? A może warto polować na coś innego? (iparst miewa Valeo i Raicam)?
Raffi
---------------------------------
Kto pod kim dołki kopie, ten jeździ na ropie ;-)

Awatar użytkownika
maciejowski
Posty: 3832
Rejestracja: 25 lutego 2007, 19:08
Lokalizacja: Stołeczne Królewskie Miasto Kraków
Auto: gromadka gruzów

Post autor: maciejowski » 25 czerwca 2017, 17:04

najprawdopodobniej łapa pękła, albo łożysko wycięło promyczki w słoneczku. :)
statima omijaj szerokim łukiem, raicam nie znam, ale brzmi ryżowo. :570:

Awatar użytkownika
Maćko
Posty: 336
Rejestracja: 04 września 2011, 13:27
Lokalizacja: Radom
Auto: ATU LPGTi

Post autor: Maćko » 25 czerwca 2017, 17:10

Mi kiedyś w kakaowym Caro pękła blaszka trzymająca sprężynę tłumiącą drgania w tarczy. Sprężynka wypadła i nie pozwalała rozłączyć napędu. Pół Radomia przejechałem na dwójce, chyba na 6 skrzyżowaniach musiałem się zatrzymać i odpalać na biegu :D
Był: Polonez Caro MR'91,5 L49 :)
Jest: LPGTi - Polonez ATU + 97' 23E

Awatar użytkownika
raffi
Posty: 1370
Rejestracja: 14 lipca 2013, 15:42
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: raffi » 25 czerwca 2017, 17:38

maciejowski pisze:najprawdopodobniej łapa pękła
Łapa z zewnątrz wygląda ok, nie widać żadnych śladów uszkodzeń (zgięć, odprysków farby, czegokolwiek). Nie czuć na niej większego niż zwykle oporu, nie chodzi też zuopełnie luźno. Generalnie w ogóle nie wygląda podejrzanie pod spodem.
maciejowski pisze:albo łożysko wycięło promyczki w słoneczku. :)
A na Polski? Nie kumam tej nowomowy warsztatowej ;-)

maciejowski pisze:statima omijaj szerokim łukiem, raicam nie znam, ale brzmi ryżowo. :570:
Ok. Pewnie wezmę Valeo. Na iparts widzę że kompletu nie mają, ale oddzielnie łożysko+docsk+tarcza jest.

Coś jeszcze warto zrobić hurtem poza uszczelnieniem skrzyni biegów? Wymiana uszczelnienia wału tył w silniku ma sens w 1,9 po 100kkm (sucho jest)? Może jakieś łożysko przy okazji jeszcze warto zrobić?
Ostatnio zmieniony 25 czerwca 2017, 17:39 przez raffi, łącznie zmieniany 1 raz.
Raffi
---------------------------------
Kto pod kim dołki kopie, ten jeździ na ropie ;-)

Awatar użytkownika
Daniel22
Posty: 954
Rejestracja: 14 stycznia 2007, 13:58
Lokalizacja: z elektrody

Post autor: Daniel22 » 25 czerwca 2017, 19:41

raffi pisze:Jak się pi@#$%^&*li to hurtowo. Sprzęgło dziś mi umarło - tzn nie sama tarcza, ale któraś ze sprężyn albo łożysko, bo nie bardzo daje się rozłączyć napęd. Przejechałem jakoś z Piaseczna przez Warszawę :D

A teraz pytanie: Luk czy Statim, bo tylko takie widzę komplety do wyboru? A może warto polować na coś innego? (iparst miewa Valeo i Raicam)?
Tylko nie statim :P.

Trucker ma Luka i dość fajnie mu chodzi sprzęgło, ja wydałem pieniądze na Valeo - i też bardzo sobie chwalę. :)

Zaraz pewnie pojawi się "sekta hipolu" i zacznie wychwalać statima, ale nie, nie słuchaj ich i wydaj więcej pieniędzy. Miałem statima i bardzo niefajnie pracował po przebiegu 2000km.
Ostatnio zmieniony 25 czerwca 2017, 19:42 przez Daniel22, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
jacekes
Administrator
Posty: 9935
Rejestracja: 09 stycznia 2007, 20:38
Lokalizacja: Poznań
Auto: kredens i brzydaal
Kontakt:

Post autor: jacekes » 25 czerwca 2017, 21:15

Daniel22 pisze:sekta hipolu
śmiechłem!
"ale ty więcej złomów nie kupuj!"

Awatar użytkownika
piotrek33
Posty: 304
Rejestracja: 03 lutego 2016, 23:48
Lokalizacja: opoczno

Post autor: piotrek33 » 26 czerwca 2017, 06:00

raffi pisze:Jak się pi@#$%^&*li to hurtowo. Sprzęgło dziś mi umarło - tzn nie sama tarcza, ale któraś ze sprężyn albo łożysko, bo nie bardzo daje się rozłączyć napęd. Przejechałem jakoś z Piaseczna przez Warszawę :D

A teraz pytanie: Luk czy Statim, bo tylko takie widzę komplety do wyboru? A może warto polować na coś innego? (iparst miewa Valeo i Raicam)?
albo łapa sie wygieła, bo jest pęknieta i mimo wciskania nie wysprzęgla. Na pierwszy rzut oka wyglada ok, ale jak wciskasz sprzęgło to wygina sie jak banan i zamiast wyciskać, to poddaje się. Albo "słoneczko" wyciete przez łożysko oporowe. Słoneczko to docisk, wyciete w miejscu, gdzie łożysko oporowe styka się z dociskiem, tzn łożysko oporowe wyciera elementy docisku w taki sposób, że one odpadają, a później gdy wciskasz sprzęgło, to łożysko zamiast wyciskać, to wpada do środka i brak sprzęgła.
jeżeli dzisiaj zrobisz coś niemożliwego, to od jutra będziesz miał to w obowiązkach...

Awatar użytkownika
raffi
Posty: 1370
Rejestracja: 14 lipca 2013, 15:42
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: raffi » 26 czerwca 2017, 09:14

Na wszelki wypadek zamówiłem łapę. Najwyżej se poleży w szafce z gratami jak się okaże, że to nie łapa. Koszt nie jest ogromny, drożej wyjdzie robota mechanika, gdy nie będzie miał części pod ręką, gdyby to jednak była łapa :)

I jest jeszcze łożysko igiełkowe HK 1210, które tez ponoć od razu trzeba hurtem ze sprzęgłem robić w 1,9 GLD. Numer podaję, bo może komuś się kiedyś przyda. Duperel straszny, koszt poniżej 10zł, więc lepiej wymienić hurtem niż potem mieć problem i ściągać skrzynię po raz drugi.


A najsmutniejsze jest, że moje sprzęgło jeszcze wcale mi się nie ślizgało, więc gdyby nie to, to pewnie pojeździłbym na tej tarczy jeszcze długo.
Raffi
---------------------------------
Kto pod kim dołki kopie, ten jeździ na ropie ;-)

zmiennik1313
Posty: 183
Rejestracja: 18 stycznia 2010, 12:59
Lokalizacja: Ust-Ilimsk

Post autor: zmiennik1313 » 26 czerwca 2017, 18:54

Daniel22 pisze:
raffi pisze:Jak się pi@#$%^&*li to hurtowo. Sprzęgło dziś mi umarło - tzn nie sama tarcza, ale któraś ze sprężyn albo łożysko, bo nie bardzo daje się rozłączyć napęd. Przejechałem jakoś z Piaseczna przez Warszawę :D

A teraz pytanie: Luk czy Statim, bo tylko takie widzę komplety do wyboru? A może warto polować na coś innego? (iparst miewa Valeo i Raicam)?
Tylko nie statim :P.

Trucker ma Luka i dość fajnie mu chodzi sprzęgło, ja wydałem pieniądze na Valeo - i też bardzo sobie chwalę. :)

Zaraz pewnie pojawi się "sekta hipolu" i zacznie wychwalać statima, ale nie, nie słuchaj ich i wydaj więcej pieniędzy. Miałem statima i bardzo niefajnie pracował po przebiegu 2000km.
Mam Luka w 125p jest ok, zakładałem tez Valeo na licencji Kożuchów było ok, lecz oddawałem do sklepu łożysko oporowe bo szumiało.
Statim, potwierdzam, gówno nie warto sobie zawracać tym głowy.
Po zainstalowaniu zaczęło trząść budą jak na szarpakach.
.

jurek_j
Posty: 1477
Rejestracja: 09 stycznia 2007, 20:07
Lokalizacja: FGW

Post autor: jurek_j » 26 czerwca 2017, 19:42

Daniel22 pisze: Zaraz pewnie pojawi się "sekta hipolu" i zacznie wychwalać statima, ale nie, nie słuchaj ich i wydaj więcej pieniędzy. Miałem statima i bardzo niefajnie pracował po przebiegu 2000km.
A tam statimy. Można zanitować nowe okładziny na tarczy, a nie niepotrzebnie wymieniać sprawne elementy.

Awatar użytkownika
raffi
Posty: 1370
Rejestracja: 14 lipca 2013, 15:42
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: raffi » 26 czerwca 2017, 20:43

Starą tarczę kto wie, czy se nie zostawię do regeneracji faktycznie.

Póki co kupiłem Luka, bo chciałem mieć komplet, a z Valeo musiałbym czekać na wycisk, albo rzeźbić wycisk innej marki do docisku i tarczy Valeo, czego robić nie chciałem.
Raffi
---------------------------------
Kto pod kim dołki kopie, ten jeździ na ropie ;-)

Awatar użytkownika
Daniel22
Posty: 954
Rejestracja: 14 stycznia 2007, 13:58
Lokalizacja: z elektrody

Post autor: Daniel22 » 26 czerwca 2017, 21:33

Regenerowany Kożuchów pewnie chodziłby lepiej niż STATIM :].

Nie było sprzęgła nowego z dociskiem od ręki? Na allegro nie znalazłem, ale tutaj owszem, nawet w nienajgorszej cenie:

http://autowanda.pl/?page=catalog/produ ... t=0&sort=1

Awatar użytkownika
raffi
Posty: 1370
Rejestracja: 14 lipca 2013, 15:42
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: raffi » 27 czerwca 2017, 08:22

Do ohv sprzęgła są. Klekot zdaje się ma inne sprzęgła.
Choć może się mylę.
Raffi
---------------------------------
Kto pod kim dołki kopie, ten jeździ na ropie ;-)

ODPOWIEDZ