PROSTE PYTANIA

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
jacekes
Administrator
Posty: 9935
Rejestracja: 09 stycznia 2007, 20:38
Lokalizacja: Poznań
Auto: kredens i brzydaal
Kontakt:

Post autor: jacekes » 04 kwietnia 2017, 19:28

A poliuretany? Ostatnio chyba staniały.
"ale ty więcej złomów nie kupuj!"

Awatar użytkownika
raffi
Posty: 1370
Rejestracja: 14 lipca 2013, 15:42
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: raffi » 05 kwietnia 2017, 10:12

Ok, dzięki za info. Czyli nie mam co się sam za resory zabierać, bo nie wyjmę tulei. Drążki mam w zapasie, to se zerknę i jeżeli to one, to po prostu wymienię. To akurat da się zrobić samemu :-)
jacekes pisze:A poliuretany? Ostatnio chyba staniały.
Trzeszczą. I nie wiem czy chciałbym by wibrację mi się na budę przenosiły, bo tłumienie poliuretanów jest dość słabe. Boję się trochę, że leciwa buda może tego nie znieść dobrze :)
Ostatnio zmieniony 05 kwietnia 2017, 10:13 przez raffi, łącznie zmieniany 1 raz.
Raffi
---------------------------------
Kto pod kim dołki kopie, ten jeździ na ropie ;-)

Awatar użytkownika
Maćko
Posty: 336
Rejestracja: 04 września 2011, 13:27
Lokalizacja: Radom
Auto: ATU LPGTi

Post autor: Maćko » 05 kwietnia 2017, 10:52

raffi pisze:Ok, dzięki za info. Czyli nie mam co się sam za resory zabierać, bo nie wyjmę tulei.
Tylne tuleje (te małe) wymieniałem sam, bez kanału i bez prasy/ściągacza. Wybiłem młotkiem (a raczej młotem :D). Oczywiście resor trzeba zdjąć.
Był: Polonez Caro MR'91,5 L49 :)
Jest: LPGTi - Polonez ATU + 97' 23E

Awatar użytkownika
Tales
Posty: 447
Rejestracja: 18 listopada 2013, 21:29
Lokalizacja: Koluszki

Post autor: Tales » 05 kwietnia 2017, 11:17

Prasy nie są drogie.
FSO Polonez Caro 1.6GLE

Chińczyk
Posty: 13
Rejestracja: 12 marca 2017, 07:56
Lokalizacja: Cieszyn

Post autor: Chińczyk » 08 kwietnia 2017, 18:12

Panie i Panewki,

Ostatnio moje Caro+ nie zachowuje się zbyt kulturalnie - lekko falują obroty i lubi czasem zgasnąć jak jadę na luzie.

Z racji, że mam GSI'ka, to podpiąłem "komputer" (spinacz) pod złącze diagnostyczne i wyskoczył błąd 24 (krokowiec - wadliwe działanie) i 35 (czujnik prędkości - wadliwe działanie). Wsadziłem nową przepustnicę wraz z nowym potencjometrem i silniczkiem krokowym, skasowałem błędy (poprzez odłączenie akumulatora) i niestety jest dalej to samo, tzn. dalej się świeci Check Engine i wyskakują błędy nr 24 i 35.

Jakieś porady jak sobie poradzić z tą bolączką ? Lewego powietrza prawdopodobnie nie dostaję, bo przy ściąganie przepustnicy wszystko starałem się sprawdzić i szczelnie zamontować nową przepustnicę. Jeszcze stary filtr powietrza i paliwa brałbym pod uwagę, ale obroty czasem falują a czasem nie, niezależnie od temperatury, trasy/miasta czy tego czy silnik jest zagrzany czy zimny.

Any ideas ? :/

Awatar użytkownika
maciejowski
Posty: 3832
Rejestracja: 25 lutego 2007, 19:08
Lokalizacja: Stołeczne Królewskie Miasto Kraków
Auto: gromadka gruzów

Post autor: maciejowski » 08 kwietnia 2017, 18:54

połamane kable, które raz kontaktują, raz nie?

Chińczyk
Posty: 13
Rejestracja: 12 marca 2017, 07:56
Lokalizacja: Cieszyn

Post autor: Chińczyk » 08 kwietnia 2017, 18:59

Ooo... dobry pomysł. Jutro je posprawdzam. Check Engine potrafi raz się świecić a raz w trasie momentalnie zgasnąć/zapalić się.

Co do starych kabli to sprawdzę to, ale wydaje mi się, że nie tutaj tkwi błąd, bo auto ma 80k km przebiegu i było w dobrych rękach, więc żadna kuna pod maskę chyba się nie wdarła. Ale dzięki za pomoc. :564:

Awatar użytkownika
Bajer@#
Posty: 492
Rejestracja: 11 czerwca 2008, 12:36
Lokalizacja: Bydgoszcz

Post autor: Bajer@# » 14 kwietnia 2017, 09:16

Pany i panewki miał ktoś styczność z włoskimi panewkami firmy Nuova Botto? Kupiłem kpl panewek do nowego silnika, miały przyjść Bimetowskie. Główne przyszły Bimetu, a korbowodowe właśnie Nuova Botto i nie wiem czy zakładać takie czy szukać bimetowskich :609:

Obrazek
FSO Polonez 1500 LE '86

Awatar użytkownika
Daniel22
Posty: 954
Rejestracja: 14 stycznia 2007, 13:58
Lokalizacja: z elektrody

Post autor: Daniel22 » 14 kwietnia 2017, 11:01

Szczerze mówiąc pierwsze słyszę o panewkach "Nowe Błoto". Przy tak poważnej operacji jak wymiana panewek nie zakładałbym no-nejmów, żeby nie trzeba było za chwilę od nowa wyciągać i rozbierać silnika. Najlepiej odeślij sprzedającemu, niech wyśle to, co miał wysłać, a nie to, co wpadło mu w ręce w magazynie. Niby google wypluwa jakieś zdjęcia panewek po wpisaniu nazwy, ale kto wie, czy to nie jest jakieś włoskie rzemiosło (jeśli te panewki w ogóle widziały Włochy - jest tam jakaś nalepka z tyłu?).
Ostatnio zmieniony 14 kwietnia 2017, 11:04 przez Daniel22, łącznie zmieniany 1 raz.

diodalodz
Posty: 791
Rejestracja: 28 sierpnia 2008, 23:58
Lokalizacja: Łódź

Post autor: diodalodz » 14 kwietnia 2017, 12:57

No tak , bo BIMET to taki dobry jest. Pewnie równie dobry jak PRIMA z pierścieniami. Jak zakładałem w tamtym roku pierścienie do 1.6 to były kruche jak szkło. przy 2 pękniętym poszedłem po zapasy z lat 90 tych i wszystko pięknie poskładałem. O Bimecie pisał ktoś na PTK chyba, że je dokładnie pomierzył i są cieńsze od nominału i to bubel. Moje wytrzymały 6 tyś km, produkcja 2015 chyba.
Teraz zakładam najtańsze MV Parts i mam to gdzieś.

Chińczyk
Posty: 13
Rejestracja: 12 marca 2017, 07:56
Lokalizacja: Cieszyn

Post autor: Chińczyk » 14 kwietnia 2017, 19:46

Panowie,

Problem z moim Caro + coraz bardziej się pogłębia - pali się Check Engine (błąd 24 i 35) i lubi na luzie zgasnąć.

Zerknąłem na przewody jak Maruda polecił, ale nic nie znalazłem podejrzanego. Co najlepsze, problem się zaczął pogłębiać, bo gdzie miesiąc temu raz na dzień mi zgasł to jeszcze nic, ale dzisiaj potrafi mi 3 razy zgasnąć bez problemu. :570:

Jest tam wstawiona nowa przepustnica z potencjometrem i silniczkiem krokowym, ale dalej bieg jałowy skacze.

Przeglądałem FSO PTK, Nasze forum, Elektrodę czy google i nic nie było w stanie mi pomóc. Może źle szukam, może coś źle robię. Zależałoby mi, abyśmy problem rozwiązali możliwie jak najszybciej, bo w czwartek Poldolota oddaje do gaziarza (instalację będzie mi montować) i nie chciałbym mieć na gazie takich cyrków. :/

Pomożecie ? :D
Ostatnio zmieniony 14 kwietnia 2017, 19:48 przez Chińczyk, łącznie zmieniany 1 raz.

Kowal
Posty: 87
Rejestracja: 25 czerwca 2007, 23:45
Lokalizacja: Wałbrzych

Post autor: Kowal » 15 kwietnia 2017, 14:39

Chińczyk, sprawdź, czy nie masz za bardzo naciągniętej linki gazu, czyli ręcznie sprawdź, czy zamyka się przepustnica - powinna "klepnąć" czy też stuknąć o ogranicznik. Jeżeli przepustnicę masz ciągle uchyloną, to nie ustabilizują się wolne obroty.
Altówka, Alaska, mój Anioł albo Atu - jak by nie patrzeć, życie piękne jest!!! A teraz mam jeszcze Borewicza!!! Marzenie - Caro ojca przerobione na Borka!

Chińczyk
Posty: 13
Rejestracja: 12 marca 2017, 07:56
Lokalizacja: Cieszyn

Post autor: Chińczyk » 15 kwietnia 2017, 15:53

Zmieniając przepustnicę zauważyłem, że linka gazu jest zbyt luźna (podwijała się), więc ją podciągnąłem. Idąc Twoja radą całkowicie ją poluźniłem jak była przedtem, zresetowałem błędy i... dalej to samo. Raz mi teraz podczas próbnej przejażdżki zgasnął, a bieg jałowy kształtuje się od 900-1600 obr/min. Podczas jazdy na biegu i momentalnym wrzuceniu luzu obroty potrafią spaść do 450-500 obr/min po czym zaczynają się podnosić do 900-1600 jak wyżej wspomniałem. Podpiąłem spinacz i był tylko błąd nr 24 (czujnik prędkości samochodu - wadliwe działanie). Tym razem nie świecił się błąd nr 35 (silniczek krokowy).

Zaczyna brakować już mi pomysłów... Ten czujniczek prędkości samochodu faktycznie może powodować te cyrki ? Niektórzy podobno odłączają te czujniczki i problemu nie ma. :zly:

Kowal
Posty: 87
Rejestracja: 25 czerwca 2007, 23:45
Lokalizacja: Wałbrzych

Post autor: Kowal » 15 kwietnia 2017, 16:32

Miałem 35 z powodu braku luzu na lince, do czego doszedłem dopiero po czasie jakimś. 24 raczej nie powinno powodować falowania, wg mnie jest to przyczyna lewego powietrza. Nieszczelności może być od diabła, może próbuj odpinać i zaślepiać otwory w kolektorze za przepustnicą, może znajdziesz nieszczelność. Może jest walnięta uszczelka między kolektorem dolotowym a głowicą, może nieszczelność jest w wężykach podciśnienia nagrzewnicy, serwa, filtra par paliwa, odmy pod przepustnicą, któregoś wtryskiwacza, może sam kolektor gdzieś "łapie fałszywe powietrze". czasem wyraźnie jest to słyszalne, czasem nie. Może wywalił się oring na pompie hamulcowej, więc pozatykaj otwory w kolektorze i sprawdź, czy pomoże. Fałszywe powietrze może ssać gdzieś spod błotnika (filtr par paliwa), czy kabiny (nagrzewnica), więc wtedy szumu nie będzie słychać pod maską.
Ostatnio zmieniony 15 kwietnia 2017, 16:33 przez Kowal, łącznie zmieniany 1 raz.
Altówka, Alaska, mój Anioł albo Atu - jak by nie patrzeć, życie piękne jest!!! A teraz mam jeszcze Borewicza!!! Marzenie - Caro ojca przerobione na Borka!

Chińczyk
Posty: 13
Rejestracja: 12 marca 2017, 07:56
Lokalizacja: Cieszyn

Post autor: Chińczyk » 15 kwietnia 2017, 16:46

W któryś luźniejszy dzień spróbuje dokładniej poszukać ew. lewego powietrza.
Co do nieszczelności układu to nie brałem go pod uwagę, bo myślałem, że skoro raz chodzi wzorowo, a raz falują mu obroty to nie kwestia lewego powietrza (na logikę lewe ciągle jest zasysane niezależnie czy auto dobrze czy źle pracuje), a właśnie tej przepustnicy/krokowca.

Napiszę coś więcej jak poszperam więcej pod maską. Jakby ktoś miał jeszcze jakieś pomysły to piszcie, bo mi się już skończyły. :563:

Kowal
Posty: 87
Rejestracja: 25 czerwca 2007, 23:45
Lokalizacja: Wałbrzych

Post autor: Kowal » 15 kwietnia 2017, 16:54

Z tymi nieszczelnościami zauważyłem, że się zwiększają i zmniejszają, jak liść na wietrze. A ten krokowiec na pewno działa? Ma zasilanie? Wiązka elektryczna dochodząca do krokowca do sprawdzenia. Map sensor elektrycznie też warto obadać.
Altówka, Alaska, mój Anioł albo Atu - jak by nie patrzeć, życie piękne jest!!! A teraz mam jeszcze Borewicza!!! Marzenie - Caro ojca przerobione na Borka!

Chińczyk
Posty: 13
Rejestracja: 12 marca 2017, 07:56
Lokalizacja: Cieszyn

Post autor: Chińczyk » 15 kwietnia 2017, 17:04

Kupiłem nową przepustnice z silniczkiem krokowym i potencjometrem więc chyba jest sprawny. Aczkolwiek i stary i nowy krokowiec tak samo się zachowują. Wtyczka jest wpięta i nie widziałem żadnych przetarć na przewodach.

Co do map sensora to mógłbyś orientacyjnie powiedzieć co i jak ? Poloneza mam od 5 tygodni i choć to forum od dłuższego czasu czytałem (wiedziałem od przeszło roku, że kupię Poldolota), aczkolwiek brakuje mi trochę tej wiedzy praktycznej.

Kowal
Posty: 87
Rejestracja: 25 czerwca 2007, 23:45
Lokalizacja: Wałbrzych

Post autor: Kowal » 18 kwietnia 2017, 07:47

Chodzi o sprawdzenie wiązki silnika krokowego, czy ma zasilanie etc. Krokowiec może być sprawny, ale jak nie ma sprawnych połączeń, to nie zadziała. U Trzeciaka doczytałem, że kod 35 jest pomijany, jeżeli pojawi się błąd 24 (co może tłumaczyć, dlaczego kod 35 nie wrócił), może więc warto rozwiązać problem z czujnikiem prędkości, a potem szukać dalej?
Sprawdź też, czy map sensor ma szczelne połączenie przewodami podciśnieniowymi z kolektorem.
Ostatnio zmieniony 18 kwietnia 2017, 07:48 przez Kowal, łącznie zmieniany 1 raz.
Altówka, Alaska, mój Anioł albo Atu - jak by nie patrzeć, życie piękne jest!!! A teraz mam jeszcze Borewicza!!! Marzenie - Caro ojca przerobione na Borka!

jurek_j
Posty: 1477
Rejestracja: 09 stycznia 2007, 20:07
Lokalizacja: FGW

Post autor: jurek_j » 19 kwietnia 2017, 20:45

Zestaw naprawczy łożyska półosi tylnej jest taki sam dla układu Bendix i Lucasa, czy nie?

OLO
Posty: 9121
Rejestracja: 09 stycznia 2007, 13:29
Lokalizacja: Wawa

Post autor: OLO » 20 kwietnia 2017, 07:56

Tak
Cisza na morzu, cisza w armacie.
Kto się odezwie - nie jedzie w FIACIE

Awatar użytkownika
Maćko
Posty: 336
Rejestracja: 04 września 2011, 13:27
Lokalizacja: Radom
Auto: ATU LPGTi

Post autor: Maćko » 20 kwietnia 2017, 08:16

Tak, ale miej rozum i godność człowieka i z zestawu wykorzystaj tylko pierścień zabezpieczający i oring. Łożyska z zestawów Optimala czy Margo do najlepszych nie należą, a szkoda 2 razy robić, bo sama wymiana do najszybszych i najprostszych nie należy. Polecam kupić łożyska osobno jakiejś lepszej firmy np. FAG (~30zł).


No chyba że uda(ło) Ci się zdobyć jakiś zestaw naprawczy ze starych zapasów od FŁT, to taki można montować.
Był: Polonez Caro MR'91,5 L49 :)
Jest: LPGTi - Polonez ATU + 97' 23E

jurek_j
Posty: 1477
Rejestracja: 09 stycznia 2007, 20:07
Lokalizacja: FGW

Post autor: jurek_j » 20 kwietnia 2017, 08:59

W paru autach zapakowałem już Optimale i jakoś sobie chwalę. Już tak nie przesadzajcie z tymi nędznymi jakościami części... No ale co osoba, to 1,5 zdania w danej kwestii.

W każdym razie, dzięki za potwierdzenie, że zestaw pasuje.

Awatar użytkownika
Daniel22
Posty: 954
Rejestracja: 14 stycznia 2007, 13:58
Lokalizacja: z elektrody

Post autor: Daniel22 » 20 kwietnia 2017, 10:14

Litości. Znajomi i ja montowaliśmy optimale / zestawy margo, jak byliśmy jeszcze głupsi. W każdym z aut po krótkim czasie albo wyją, albo chroboczą, albo są już wymienione. I nie był to błąd montażu, tylko żenująca jakość tego szajsu. Teraz łożyska od razu do kosza i kupuję jakiekolwiek inne, a z zestawu biorę resztę części. Problem tylko może być z dostaniem "lepszych" łożysk, bo np. SKF czy FAG nie udało mi się nigdy dostać.
Ostatnio zmieniony 20 kwietnia 2017, 10:15 przez Daniel22, łącznie zmieniany 2 razy.

jurek_j
Posty: 1477
Rejestracja: 09 stycznia 2007, 20:07
Lokalizacja: FGW

Post autor: jurek_j » 20 kwietnia 2017, 11:56

Cóż... Widocznie najwyższy czas puścić kupon w lotka, skoro szczęście tak mi sprzyja. :)

Awatar użytkownika
Daniel22
Posty: 954
Rejestracja: 14 stycznia 2007, 13:58
Lokalizacja: z elektrody

Post autor: Daniel22 » 20 kwietnia 2017, 15:14

Albo mało jeździsz, cudów nie ma :) .
Ostatnio zmieniony 20 kwietnia 2017, 15:15 przez Daniel22, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Tales
Posty: 447
Rejestracja: 18 listopada 2013, 21:29
Lokalizacja: Koluszki

Post autor: Tales » 20 kwietnia 2017, 17:06

Pytanie nr 1: Czy sprężyny przedniego zawieszenia do Poloneza Caro MR93 są jeszcze w ogóle dostępne? Od jakiegoś czasu patrzę na allegro i póki co nie widziałem sensownej oferty.
Pytanie nr 2: Co to jest za środek, jakby kauczuk, którym jest pokryta od spodu podłoga w Polonezie. Czy warto to zdrapać i pokryć czyś nowym? Boję się że pod tą dość grubą warstwą tego środka może czaić się korozja.
FSO Polonez Caro 1.6GLE

jurek_j
Posty: 1477
Rejestracja: 09 stycznia 2007, 20:07
Lokalizacja: FGW

Post autor: jurek_j » 20 kwietnia 2017, 21:09

Odpowiadając na pytanie nr 2 - baranek. W dużych ilościach. Warto to zdrapać na łączeniach blach, na odpływach farby z podłogi (otwory technologiczne), na dużych powierzchniach generalnie powinno być ok. U siebie zdzierałem wszystko, chociaż sensu większego jednak to nie miało.

U mnie po prawie 30 latach i kilku warstwach bitexu (o, a jak łożyska optimala są złe to bitex jeszcze gorszy, nie? :D) wyglądało to tak: https://goo.gl/photos/pfuDfkPsEGNrNs4B8

Dobrze skupić się na zdarciu masy bitumicznej w kabinie pasażerskiej.

Awatar użytkownika
Tales
Posty: 447
Rejestracja: 18 listopada 2013, 21:29
Lokalizacja: Koluszki

Post autor: Tales » 20 kwietnia 2017, 21:55

W kabinie zdzierać tą masę do gołej blachy? Czym zrekonstruować na nowo ten baranek?
Ogólnie to zadam pytanie kluczowe. Jak zabrać się za odnowienie podłogi w 23-letnim Polonezie? Dziur póki co nie stwierdziłem. Jest za to kilka brązowych nalotów. Warto czyścić wszystko jak leci do gołej blachy? Co później położyć? Corizon + bitex to dobre rozwiązanie? Pewnie przestarzałe...
FSO Polonez Caro 1.6GLE

Awatar użytkownika
Daniel22
Posty: 954
Rejestracja: 14 stycznia 2007, 13:58
Lokalizacja: z elektrody

Post autor: Daniel22 » 20 kwietnia 2017, 23:10

Jurek, to, że Ty dziadujesz, nie znaczy, że inni też chcą :) Sekta "Jak polonez to tylko selektol. Nie lej mu lepszego, bo sie zepsuje! I kupuj najtańsze części, bo na drogie wydasz pieniądze, a jeździł będzie tak samo. To tylko polonez i blebleble" widzę działa sprawnie :).

Bitex to najgorsze z możliwych rozwiązań. Dzięki temu, że pięknie popekał auto mi zgniło w miejscach gdzie nie było korozji i ingerencji blacharskiej. Są znacznie nowocześniejsze i lepsze metody konserwacji, bitex zostaw januszom lepiącym przerdzewiałe tico :P.

Co do sprężyn, proszę bardzo, zamawiasz jakie Ci się podoba, miękkie, twarde, śpiewające i tańczące: https://www.olx.pl/oferta/sprezyny-zawi ... 1053486759
Ostatnio zmieniony 20 kwietnia 2017, 23:14 przez Daniel22, łącznie zmieniany 3 razy.

Awatar użytkownika
raffi
Posty: 1370
Rejestracja: 14 lipca 2013, 15:42
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: raffi » 21 kwietnia 2017, 06:21

Daniel22 pisze:Problem tylko może być z dostaniem "lepszych" łożysk, bo np. SKF czy FAG nie udało mi się nigdy dostać.
A próbowałeś gdzieś w sklepach nie motoryzacyjnych, a takich czysto z łożyskami? Łożyska mają to do siebie, że są znormalizowane - znając typ można iść i kupić takie by pasowały, ale wyprodukowane przez porządną firmę.

W ten sposób zrobiłem z łożyskiem na podporze wału.
Raffi
---------------------------------
Kto pod kim dołki kopie, ten jeździ na ropie ;-)

ODPOWIEDZ