PROSTE PYTANIA

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
maciejowski
Posty: 3832
Rejestracja: 25 lutego 2007, 19:08
Lokalizacja: Stołeczne Królewskie Miasto Kraków
Auto: gromadka gruzów

Post autor: maciejowski » 10 listopada 2014, 00:09

Tales pisze:Co może być przyczyną wyraźnego szumu po puszczeniu sprzęgła? Raczej nie jest to łożysko oporowe, gdyż całe sprzęgło zostało wymienione na nowe, a owa usterka pozostała.
łożyska w skrzyni.

Kowal
Posty: 87
Rejestracja: 25 czerwca 2007, 23:45
Lokalizacja: Wałbrzych

Post autor: Kowal » 10 listopada 2014, 19:48

maciejowski pisze:
Tales pisze:Co może być przyczyną wyraźnego szumu po puszczeniu sprzęgła? Raczej nie jest to łożysko oporowe, gdyż całe sprzęgło zostało wymienione na nowe, a owa usterka pozostała.
łożyska w skrzyni.
Albo luzy zazębienia wałka sprzęgłowego z pośrednim.
Altówka, Alaska, mój Anioł albo Atu - jak by nie patrzeć, życie piękne jest!!! A teraz mam jeszcze Borewicza!!! Marzenie - Caro ojca przerobione na Borka!

Szymon
Posty: 3304
Rejestracja: 07 stycznia 2007, 19:54
Lokalizacja: Varsovie

Post autor: Szymon » 11 listopada 2014, 02:17

Skrzynia. Można z tym jeździć. ;)

Kowal
Posty: 87
Rejestracja: 25 czerwca 2007, 23:45
Lokalizacja: Wałbrzych

Post autor: Kowal » 11 listopada 2014, 09:20

Szymon pisze:Skrzynia. Można z tym jeździć. ;)
Do czasu, kiedy sie nie wysypie łożysko na wałku sprzęgłowym. Producent zastosował łożysko kryte z własnym zapasem smaru. Po kilkunastu latach smaru nie ma, a osłonki skutecznie uniemożliwiają dostarczanie do kulek oleju przekładniowego.
Altówka, Alaska, mój Anioł albo Atu - jak by nie patrzeć, życie piękne jest!!! A teraz mam jeszcze Borewicza!!! Marzenie - Caro ojca przerobione na Borka!

Awatar użytkownika
trucker
Posty: 439
Rejestracja: 31 marca 2013, 19:44
Lokalizacja: Kraków
Auto: MR89

Post autor: trucker » 11 listopada 2014, 12:17

To łożysko tłukło się chyba w każdym Polonezie, którym jeździłem. Co więcej - na stronie Motoru dostępny jest archiwalny test Poloneza MR87, w tamtym egzemplarzu szum na biegu jałowym pojawił się już po 6000km przebiegu.

Z innej beczki: czy w latach dziewięćdziesiątych dokonano jakiejś zmiany w tarczy sprzęgłowej? Dostałem od znajomego kompletne sprzęgło z Atu '96, okazało się jednak, że na zębach tarczy jest delikatne zgrubienie i nie da się założyć jej na moją skrzynię biegów. Sprawdziłem dwie inne skrzynie - to samo, nie pasuje. Ale na skrzynię z innego Atu '96 tarcza weszła bez problemu. Hm?

Awatar użytkownika
arnold
Posty: 348
Rejestracja: 14 marca 2011, 23:40
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: arnold » 11 listopada 2014, 16:26

Tales pisze:Co może być przyczyną wyraźnego szumu po puszczeniu sprzęgła? Raczej nie jest to łożysko oporowe, gdyż całe sprzęgło zostało wymienione na nowe, a owa usterka pozostała.
Łożysko wałka sprzęgłowego, ono pracuje na luzie. Wszelkie hałasy dopiero po wciśnięciu sprzęgła to z reguły łożysko wciskowe lub te w wale korbowym.

I tym łożyskiem nie przejmuj się bo czasem nawet jak wymienisz za jakiś czas i tak zaczyna szumieć.
Ostatnio zmieniony 11 listopada 2014, 16:28 przez arnold, łącznie zmieniany 1 raz.
To ja dowcipas. Salve!

Awatar użytkownika
Tales
Posty: 447
Rejestracja: 18 listopada 2013, 21:29
Lokalizacja: Koluszki

Post autor: Tales » 11 listopada 2014, 18:29

Na pewno pracuję tylko gdy jest na luzie? Mam wrażenie, że szumi także w trakcie jazdy ale ręki nie dam sobie uciąć. Owa usterka pojawiła się przy przebiegu ok. 70 tys. Teraz jest przejechane ponad 86 tys i szum się coraz bardziej nasila.
Inna (bądź tą sama) usterka skrzyni jaką udało mi się zauważyć:
Załóżmy, że wytracam prędkość na luzie kiedy zbliżam się do skrzyżowania. Gdy już jestem prawie na skrzyżowaniu wciskam sprzęgło i wrzucam dwójkę. I w tym momencie mimo wciśniętego sprzęgła także pojawia się szum. Co to może być?
Ostatnio zmieniony 11 listopada 2014, 18:30 przez Tales, łącznie zmieniany 1 raz.

Kowal
Posty: 87
Rejestracja: 25 czerwca 2007, 23:45
Lokalizacja: Wałbrzych

Post autor: Kowal » 11 listopada 2014, 22:19

trucker pisze:To łożysko tłukło się chyba w każdym Polonezie, którym jeździłem. Co więcej - na stronie Motoru dostępny jest archiwalny test Poloneza MR87, w tamtym egzemplarzu szum na biegu jałowym pojawił się już po 6000km przebiegu.
Tylko że w tamtym roczniku łożysko pracowało prawdopodobnie w kąpieli olejowej.
Moja skrzynia po wymianie tego łożyska (a pracowało ono hałaśliwie) klekotała dalej - więc klekocze (nie szumi) luźne zazębienie z wałkiem sprzęgłowym. Po kilku tysiącach jednak przeszło jej klekotanie. Czyżby się zęby dotarły :) ?
trucker pisze:Inna (bądź tą sama) usterka skrzyni jaką udało mi się zauważyć:
Załóżmy, że wytracam prędkość na luzie kiedy zbliżam się do skrzyżowania. Gdy już jestem prawie na skrzyżowaniu wciskam sprzęgło i wrzucam dwójkę. I w tym momencie mimo wciśniętego sprzęgła także pojawia się szum. Co to może być?
Bawiłeś się kiedyś skrzynią biegów wyjętą z auta :)? Wrzuć w takiej skrzyni bieg i pokręć końcówka do której wał jest przykręcany - zobaczysz, że wałek sprzegłowy (i łożysko tegoż wałka, jak również łożyska wałka pośredniego) też się obraca. Można więc wnioskować, że szumi to samo łożysko, może na wałku sprzęgłowym, może na wałku pośrednim, który jest zazębiony na stałe z wałkiem sprzęgłowym. Wałek główny obraca sie w przypadku wrzucenia biegu - jeżeli napęd idzie z kół. Jeżeli masz luz i sprzęgło nie jest wciśniete, a samochód stoi, kręci się wałek sprzęgłowy i pośredni, ale nie wałek główny - wszak samochód stoi.
Ostatnio zmieniony 11 listopada 2014, 22:36 przez Kowal, łącznie zmieniany 1 raz.
Altówka, Alaska, mój Anioł albo Atu - jak by nie patrzeć, życie piękne jest!!! A teraz mam jeszcze Borewicza!!! Marzenie - Caro ojca przerobione na Borka!

Awatar użytkownika
arnold
Posty: 348
Rejestracja: 14 marca 2011, 23:40
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: arnold » 12 listopada 2014, 00:25

W trakcie jazdy ten szum też musi być. Kowal wytłumaczył co kręci się gdy jest bieg, gdy auto jest na luzie i gdy jedzie.
To ja dowcipas. Salve!

Awatar użytkownika
SeBa
Moderator - Technika
Posty: 3740
Rejestracja: 10 stycznia 2007, 21:20
Lokalizacja: Kozienice

Post autor: SeBa » 12 listopada 2014, 21:41

Pytanie odnośnie Orciari w PN.
Oryginalne halogeny przednie na pierwszy montaż robił Wesem czy Zelmot ?
Ostatnio zmieniony 12 listopada 2014, 21:41 przez SeBa, łącznie zmieniany 1 raz.
z FSO były: 125p 1.5L '83 L74 , Polonez Caro 1.5GLE '91 L49
i Polonez Caro Plus 1.6 GSi '99 42U jest: 1.4 GTi 16V '97 86E
Auto detailing-info PW

OLO
Posty: 9126
Rejestracja: 09 stycznia 2007, 13:29
Lokalizacja: Wawa

Post autor: OLO » 13 listopada 2014, 09:50

zelmot moim zdaniem. Sprawdze co mam na szkłach :)
Ostatnio zmieniony 13 listopada 2014, 09:50 przez OLO, łącznie zmieniany 1 raz.
Cisza na morzu, cisza w armacie.
Kto się odezwie - nie jedzie w FIACIE

michal939
Posty: 519
Rejestracja: 01 sierpnia 2011, 13:15
Lokalizacja: Częstochowa

Post autor: michal939 » 13 listopada 2014, 16:30

A nie jest tak,ze zelmot zmienił nazwe na wesem?
-Polonez Atu Plus 1.6 GSi '98
-Polonez Caro 1.4 '96
-Polonez Atu Plus 1.4 GTi 16v '97
Obrazek

Awatar użytkownika
maciejowski
Posty: 3832
Rejestracja: 25 lutego 2007, 19:08
Lokalizacja: Stołeczne Królewskie Miasto Kraków
Auto: gromadka gruzów

Post autor: maciejowski » 13 listopada 2014, 18:31

nie.

jurek_j
Posty: 1477
Rejestracja: 09 stycznia 2007, 20:07
Lokalizacja: FGW

Post autor: jurek_j » 14 listopada 2014, 15:25

magneto pisze: Ok. na piątym biegu przy 3000 obr. jaką masz prędkość?
Coś w okolicach 100km/h będzie, może nieco więcej. 2500obr/min - 90, 2000 - ~70km/h.

michal939
Posty: 519
Rejestracja: 01 sierpnia 2011, 13:15
Lokalizacja: Częstochowa

Post autor: michal939 » 17 listopada 2014, 22:37

Panowie,co to może być,że polonez z trudem dobija do 90 stopni?Wymienilem termostat na 87stopni (poprawa jest,ale niewielka) normalnie sie nagrzewa,ale zatzymuje sie tak gdzieś na 80 stopni i koniec,dopiero w korku osiąga 90 stopni,w jeździe miejskiej bez stania w korkach,maksymalna temperatura jaką udaje mi sie uzyskac jest taka jak na zdjęciu poniżej.Poziom płynu utrzymuje ponizej minimum.
http://www.imagebam.com/image/816679365100015
Kolejna sprawa ogrzewanie,jest bardzo słabe wg mnie,nagrzewnica chyba niezakamieniona gdyż letnie powietrze leci zanim wskaźnik wskoczy na 50 stopni,z bocznych kratek leci zimne,albo słabe ciepłe z środkowych grzeje o wiele lepiej,sauna i gorąc o których tak często mozna usłyszeć na forach pojawia sie dopiero po wączeniu zamknietego obiegu powietrza,albo na postoju,gdy dam np dmuchawe podczasj jazdy ciepłe leci tylko chwile,a zaraz zaczyna takie zimne wymieszane z ciepłym,Co jeszcze sprawdzic oprócz sławetnego uchwytu linki?
-Polonez Atu Plus 1.6 GSi '98
-Polonez Caro 1.4 '96
-Polonez Atu Plus 1.4 GTi 16v '97
Obrazek

Awatar użytkownika
Tales
Posty: 447
Rejestracja: 18 listopada 2013, 21:29
Lokalizacja: Koluszki

Post autor: Tales » 17 listopada 2014, 22:46

Doraźnym rozwiązaniem może być przysłonięcie chłodnicy. Albo może czujnik albo wskaźnik się popsuł.
Ja bym przeczyścił układ chłodzenia odkamieniaczem do chłodnic. Nie zaszkodzi a może pomoże. ;-)
FSO Polonez Caro 1.6GLE

Awatar użytkownika
raffi
Posty: 1370
Rejestracja: 14 lipca 2013, 15:42
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: raffi » 18 listopada 2014, 08:07

michal939 pisze:w jeździe miejskiej bez stania w korkach,maksymalna temperatura jaką udaje mi sie uzyskac jest taka jak na zdjęciu poniżej.
http://www.imagebam.com/image/816679365100015
Wg mnie to całkiem normalny poziom wychylenia wskazówki temperatury.

Swoją drogą pierwszy raz słyszę narzekania na to, że auto nie chce się przegrzewać :D

Sprawdź jeszcze raz termostat - albo wyjmując i wsadzając go do podgrzewanej w garnku wody, a potem mierząc temperaturę tejże termometrem. Można też to zrobić na samochodzie - chłodnica powinna być zimna zanim silnik nie osiągnie temperatury pracy (za wczesne nagrzewanie się -termostat otwiera za wcześnie), a wyraźnie ciepła, gdy silnik się nagrzeje i trochę pochodzi.

Sprawdziłbym też czujniki, wskaźnik i ZWŁASZCZA końcówki kabli między nimi, czy nie są zaśniedziałe, pordzewiałe lub uszkodzone. Może chłodzenie jest ok, a problem w pomiarze.

Niezależnie od wszystkiego pamiętaj, że Poldki zimą (czyli jeszcze nie teraz) z reguły są niedogrzane. Tradycyjnym rozwiązaniem problemu jest przesłonięcie chłodnicy. Można albo kupić osłonkę Heko, albo zastosować jakiś patent. Ja z reguły używałem papierowej teczki, choć ostatnio jeżdżę zimą tak niewiele, że się przestałem w to bawić ;)

michal939 pisze:Poziom płynu utrzymuje ponizej minimum.
To akurat nie jest dobry pomysł.


michal939 pisze:z bocznych kratek leci zimne,albo słabe ciepłe z środkowych grzeje o wiele lepiej
A sprawdzałeś "klapkologię" i przewody do bocznych kratek? Skoro z nich nie grzeje, a ze środkowych tak, to tam bym szukał problemu.
Raffi
---------------------------------
Kto pod kim dołki kopie, ten jeździ na ropie ;-)

michal939
Posty: 519
Rejestracja: 01 sierpnia 2011, 13:15
Lokalizacja: Częstochowa

Post autor: michal939 » 18 listopada 2014, 20:50

Tales pisze:Doraźnym rozwiązaniem może być przysłonięcie chłodnicy
Za to będe sie zabierał w łikend,zasłonięcie kratek atrapy od środka + czesciowe przysłonięcie chłodnicy tam gdzie niema wiatraka.
raffi pisze:Niezależnie od wszystkiego pamiętaj, że Poldki zimą (czyli jeszcze nie teraz) z reguły są niedogrzane. Tradycyjnym rozwiązaniem problemu jest przesłonięcie chłodnicy. Można albo kupić osłonkę Heko
A no toto wiem,mam jeszcze w domu drugiego plusa a wcześniej caro w minusie i w nich temperatura jest równo 90 st. zima czy lato,a przysłonięcie chłodnicy nic nie zmienia.
raffi pisze:To akurat nie jest dobry pomysł.
Na takim "setupie" latem w 30 stopniowym upale i w korku nie uzyskałem wiecej niż 100 stopni :P Ale mimo wszystko biorę się i tak za uzupełnienie.
raffi pisze:A sprawdzałeś "klapkologię" i przewody do bocznych kratek? Skoro z nich nie grzeje, a ze środkowych tak, to tam bym szukał problemu.
Wstepnie sprawdzone i wszystko jest ok,klapka od nagrzewnicy otwiera się na max.Z bocznych wieje ciepłe ale podczas stania w korku,albo na zamknietym obiegu powietrza

Generalnie jeszcze myslałem,aby tak zatkac do połowy otwór którym powietrze z dworu leci do nagrzewnicy,wg mnie on jest za duży jak na mozliwości polonezowej nagrzewnicy,dobrze kombinuje?
-Polonez Atu Plus 1.6 GSi '98
-Polonez Caro 1.4 '96
-Polonez Atu Plus 1.4 GTi 16v '97
Obrazek

Awatar użytkownika
Tales
Posty: 447
Rejestracja: 18 listopada 2013, 21:29
Lokalizacja: Koluszki

Post autor: Tales » 18 listopada 2014, 21:04

michal939 pisze:Generalnie jeszcze myslałem,aby tak zatkac do połowy otwór którym powietrze z dworu leci do nagrzewnicy,wg mnie on jest za duży jak na mozliwości polonezowej nagrzewnicy,dobrze kombinuje?
To nie trzeba niczym zatykać tylko tam jest oryginalna przysłona. Przynajmniej w Caro- tak jest. Ten duży chwyt powietrza jest dobry latem, bo przy większych prędkościach do kabiny leci zimne powietrze.
FSO Polonez Caro 1.6GLE

michal939
Posty: 519
Rejestracja: 01 sierpnia 2011, 13:15
Lokalizacja: Częstochowa

Post autor: michal939 » 18 listopada 2014, 21:25

W plusie chyba,takiego czegoś niema,
Tales pisze:Ten duży chwyt powietrza jest dobry latem, bo przy większych prędkościach do kabiny leci zimne powietrze.
No własnie do tego zmierzam,leci za dużo zimnego powietrza i nagrzewnica nie daje rady,mimo,że rozgrzana.Jeździłem zachodnimi autami i tam własnie niema takiego czegoś,że napiernicza tak mocno powietrze bez dmuchawy.
-Polonez Atu Plus 1.6 GSi '98
-Polonez Caro 1.4 '96
-Polonez Atu Plus 1.4 GTi 16v '97
Obrazek

Awatar użytkownika
Grizli
Posty: 1272
Rejestracja: 16 stycznia 2007, 11:13
Lokalizacja: Częstochowa

Post autor: Grizli » 18 listopada 2014, 22:18

michal939, masz gaz w samochodzie?Jak masz podłączone ogrzewanie parownika nie przypadkiem razem z nagrzewnicą?

michal939
Posty: 519
Rejestracja: 01 sierpnia 2011, 13:15
Lokalizacja: Częstochowa

Post autor: michal939 » 19 listopada 2014, 18:14

Tez o tym myślałem,ale od nagrzewnicy do silnika idą węże,tak jak w fabryce,nic pod nie jest podpięte.
-Polonez Atu Plus 1.6 GSi '98
-Polonez Caro 1.4 '96
-Polonez Atu Plus 1.4 GTi 16v '97
Obrazek

Awatar użytkownika
raffi
Posty: 1370
Rejestracja: 14 lipca 2013, 15:42
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: raffi » 19 listopada 2014, 21:42

Tales pisze: To nie trzeba niczym zatykać tylko tam jest oryginalna przysłona. Przynajmniej w Caro- tak jest.
Gdzie ta przysłona konkretnie jest? W "szerokim Caro" też? Bo w wąskim to zawsze można było zdemontować plastykową nakładkę na wlot w masce, czymś to przytkać, naciągnąć skarpetę na wlot pod maską i zrobić 10 innych patentów.
A w szerokim to jest podszybie i szczerze mówiąc nie widziałem tam żadnych przysłon...
Raffi
---------------------------------
Kto pod kim dołki kopie, ten jeździ na ropie ;-)

Awatar użytkownika
Tales
Posty: 447
Rejestracja: 18 listopada 2013, 21:29
Lokalizacja: Koluszki

Post autor: Tales » 19 listopada 2014, 22:39

Po prawej stronie dźwigni zmiany biegów są dwa suwaki. Jednym steruję się ogrzewaniem (zaworem nagrzewnicy). A drugi przysłania się chwyt powietrza umieszczony pod tym plastikowym podszybiem.
FSO Polonez Caro 1.6GLE

Awatar użytkownika
raffi
Posty: 1370
Rejestracja: 14 lipca 2013, 15:42
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: raffi » 20 listopada 2014, 08:44

Tales pisze:Po prawej stronie dźwigni zmiany biegów są dwa suwaki. Jednym steruję się ogrzewaniem (zaworem nagrzewnicy). A drugi przysłania się chwyt powietrza umieszczony pod tym plastikowym podszybiem.
A, o to Ci chodzi. A to tak, faktycznie, jest, przymyka. Myslałem, że tam jest coś jeszcze, o czym nie wiem.
Raffi
---------------------------------
Kto pod kim dołki kopie, ten jeździ na ropie ;-)

Awatar użytkownika
OBI
Posty: 494
Rejestracja: 10 kwietnia 2007, 20:46
Lokalizacja: Kraków

Post autor: OBI » 20 listopada 2014, 21:41

Wiem że może nie to forum,ale czy uszczelka szyby uchylnej tył w 126p jest jako jedna całość?
Czy jest rozcięta?
Oni się wożą a ja jeżdżę.

LOBUZ88
Posty: 538
Rejestracja: 13 stycznia 2007, 19:46
Lokalizacja: Sosnowiec

Post autor: LOBUZ88 » 20 listopada 2014, 23:07

rozcięta połączona plastikowym "łącznikiem" ;)
uszczelka identyczna jak drzwiowa
Skoda S-100 1973
Polski Fiat 126p 650E 1991
Polski Fiat 125p 1500 1978
FSO 125p 2.0 DOHC 198x
FSO Polonez 1.5 LE 1987
Daewoo-FSO Polonez Caro+ 1.6GSI 1998
FSO Polonez Caro 1.5 GLE 1994
Skoda 105L 1984
BMW E36 Compact 316i 1999
BMW E46 318i 2000

Awatar użytkownika
OBI
Posty: 494
Rejestracja: 10 kwietnia 2007, 20:46
Lokalizacja: Kraków

Post autor: OBI » 20 listopada 2014, 23:42

A to gut bo już myślałem że jakiś szajs kupiłem,ale łącznika nie mam :567:
Oni się wożą a ja jeżdżę.

danielewicz
Posty: 761
Rejestracja: 09 stycznia 2007, 18:33
Lokalizacja: Gdynia

Post autor: danielewicz » 21 listopada 2014, 19:36

Też nie mam, w sumie to mnie blokuje przed montażem.
Nie dyskutuj z debilem. Najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem.

Awatar użytkownika
raffi
Posty: 1370
Rejestracja: 14 lipca 2013, 15:42
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: raffi » 24 listopada 2014, 11:20

Czy stalowe mocowania zderzaka tył w Caro plus i minus są takie same?
Raffi
---------------------------------
Kto pod kim dołki kopie, ten jeździ na ropie ;-)

ODPOWIEDZ