Wysłany: Sro 28 Lip, 2010 20:46 Gaźnik - za bogato, nie da się regulować
Mam taki problem z gaźnikiem (fiatowski 34DCHD1-13). Ustawiam mieszankę wolnych obrotów tak, aby silnik pracował równo przy możliwie najbardziej wkręconej śrubie regulacyjnej. Niestety pomimo tego i tak spaliny śmierdzą "bogatością", dodatkowo silnik strasznie dużo pali w mieście (kiedy pracuje przy małym obciążeniu), w trasie, kiedy już raczej działa tylko główny układ zasilania, jest ok. Ewidentnie widać, że ma za bogato - świece są czarne, za szybko reaguje na dodanie gazu, a jazda 60km/h na czwórce praktycznie nie wymaga dodawania gazu, hamowanie silnikiem też wygląda kiepsko. Moja diagnoza to za bogaty układ przejściowy, ale ciężko jest tam cokolwiek zmienić. Poza tym nastawy jakie mam: pływak na 7mm (powinno być 5), na I przelocie mam dyszę powietrza 230, rurkę F30, gardziel fi 23. Zawór iglicowy sprawdzony i szczelny.
Z kolei mam też polonezowy 34S2C, i u niego jest dokładnie odwrotnie - pali mało (dysze, rurki i gardziele jak wyżej), ale za to ma turbodziurę, czyli za ubogi układ przejściowy.
Co polecacie? Wstawić polonezowy i wzbogacać, czy zubożyć fiatowskiego?
Hmm niestety tłoczek działa dobrze. W ogóle gaźnik przed założeniem był cały wyczyszczony i rozebrany (nie rozbierałem tylko pompki przyspieszającej i przepustnic i ich osi).
Tak poza tym, to z tego co mi wiadomo ten zaworek zubaża mieszankę tylko na włączonym ssaniu, jak wyłączy się ssanie on dalej jest wciśnięty, ale nic nie robi.
Jak mi sie zaciął w górnej pozycji to na wyłaczonym ssaniu na wolnych miał max bogato.
Dysze w układzie przejsciowym masz OK?
Iprz 50 / IIprz 100
II przepustnica się zamyka?
_________________ "Muzyka to najlepszy lek,
ona jest jak w długiej trasie 4 bieg"
To jest 1300, więc I przelot 45, II - 50 i takie są. Z drugą przepustnicą jeśli już, to byłby problem z nieotwieraniem się jej niż z zamykaniem - siłownik podciśnieniiowy.
W takim razie sprawdzę ten tłoczek dokładniej - jednak teoria a praktyka to co innego...
Jedyna możliwość to zatkany kanalik, który nim steruje, bo sam tłoczek rusza się luźno, sprawdzałem.
Zastanawiałem się nad regulacją położenia 2 przepustnicy, może zahacza o otworki ukł. przejściowego? We fiatowskim gaźniku jest o tyle fajnie, że zaślepka tych otworów jest przykręcana, a nie wciskana.
Czego zapomniałem dodać - silnik pracuje dość ładnie na wolnych obrotach, nie łapie lewego powietrza, ale obroty falują raz na kilka sekund w granicach 800-900. Jak zdejmie się pokrywkę filtra powietrza wtedy słychać syczenie od ssania, ale jest ono nierównomierne - idzie w parze z falującymi obrotami.
Ostatnio zmieniony przez adam.o Sro 28 Lip, 2010 22:56, w całości zmieniany 1 raz
obroty falują bo kropla paliwa wpadła do gardzieli, zgaś silnik, spójrz w przeloty- jeśli paliwo kapie z rozpylacza to poziom paliwa jest za wysoki lub pompka ma za dużą wydajność- ustaw poziom lub zdejm jedną podkładkę spod pompki. popychacz pompki powinien w maksymalnym wysunięciu wystawać ponad wszystkie podkładko- uszczelki od 1 do 1,5 mm. dyszę przejściową ll przelotu można zalutować- nic nie daje po za większym zużyciem paliwa. urządzenie rozruchowe- sprawdź czy pazurek dźwigni nie utrzymuje zaworka ssania w górze- zaworek musi siąść w swoim gnieździe, można go dotrzeć na pastę zaworową. śrubka regulacyjna przepustnicy ll przelotu dostępna jest po zdjęciu gaźnika, wykręć ją tak aby przepustnica oparła się o ścianki przelotu- sprawdź patrząc pod światło. wkręć śrubkę tak by naokoło przepustnicy była równa szczelina o szer. około 0,05 mm- sprawdź szczelinomierzem w miejscu najbardziej oddalonym od osi. przepustnica powinna zasłaniać otwory przejściowe. nie może być za bogato- wkręcasz śrubkę regulacyjną paliwa wolnych obrotów aż zgaśnie silnik- jest za ubogo. trzeba znaleźć pozycję pośrednią- właściwą. śrubką od ustawienia przepustnicy szukasz najwolniejszych ale w miarę równych obrotów, śrubką od ilości paliwa szukasz teraz najszybszych obrotów. jeśli obroty będą zbyt wysokie lub niskie korygujesz tą od ustawienia przepustnicy. silnik musi być dobrze rozgrzany.
_________________ jest dobrze ale nie najgorzej.
Ostatnio zmieniony przez WRB Czw 29 Lip, 2010 03:05, w całości zmieniany 2 razy
Niestety - zaworek zubożający działa, a przy zatkaniu jego gniazda palcem obroty spadają, czyli powietrze przez niego przechodzi.
Poziom paliwa w komorze jest dobry, nic się nie wylewa, z resztą po zdjęciu pokrywki gaźnika widać, że jest paliwa tyle ile być powinno, czyli pod zagięcie w odlewie od strony wlotu paliwa.
Mam teraz oba gaźniki na biurku, zabawa się zacznie...
Mam ten sam problem co Ty w swoim gaźniku, tzn. okopcone świece. Z tym że do gaźnika nie zagłądałem już hoho dawno temu i jakoś mi się nie chce. Ale, czy dysza główna powietrza I przelotu w tym modelu gaźnika, nie powinna mieć 2,10mm?
A inne dysze też mi się nie zgadzają.
_________________ Fiat 125p 1300 1974r.
Ostatnio zmieniony przez marck1 Czw 29 Lip, 2010 23:43, w całości zmieniany 1 raz
Zmieniłem rurkę emulsyjną na F35 i dyszę powietrza 210, czyli nieco zubożyłem główny układ, który też ma wpływ na mieszankę wolnych obrotów. Ustawiłem też przepustnice względem otworków przejściowych. Teraz silnik chodzi jakby łapał lewe powietrze, w przedziale 1200-2000 obrotów chodzi strasznie nierówno, słychać że wypadają cykle:/ Na wolnych obrotach też nie jest idealnie, ale jeszcze do przyjęcia.
Ja już nie wiem, chyba się rozglądnę za jakimś innym gaźnikiem...
WRB - to co opisałeś, zrobiłem już dawno. Mam bardzo fajną książkę Trzeciaka pt. "gaźnik" i tam to o czym mówiłeś dokładnie było opisane.
Co do doboru dysz i gardzieli - jeśli założę takie jak fabryka przykazała, to będzie palił 12/100 i świece będą czarne.
Jednak trzeba mieć rurkę F30 na I przelocie, bo z F35 jest masakra jakaś. Tylko spróbuję gardziel 24 - ale to przecież nie będzie miało wpływu na ukł. przejściowy.
Wojna z gaźnikiem zakończona. Ostatecznie wstawiłem gaźnik 34S2C, który po uszczelnieniu tłoczka na kolektorze przestał wykazywać turbodziurę, i to całkowicie. Wstawiłem na I przelot rurkę F35, dyszę powietrza 230, gardziel 23. Gaźnik polonezowy ma w sobie ten zaworek, więc na próbę podłączyłem do tego króćca przewód, ale silnik o wiele gorzej chodził, więc króciec zostanie zatkany. Czeka mnie zapewne niedługo wymiana osi przepustnic, bo tamtędy też trochę powietrza leci (czuć różnicę przy ruszaniu osi ręką).
I w związku z tym pytanie - czy ktoś próbował regenerować to w ten sposób, żeby rozwiercić otwory w gaźniku na średnicę ok.3mm większą i wcisnąć tam brązowe tulejki? Do tego nowa stalowa oś oczywiście.
W każdym razie jestem baardzo zadowolony, bo w piątek mam zamiar zrobić nim trasę Wrocław-Warszawa, a w poniedziałek z powrotem. Wiem, że będzie palił mniej, bo na tym gaźniku i dokładnie z takimi nastawami przejeździłem już trochę.
I w związku z tym pytanie - czy ktoś próbował regenerować to w ten sposób, żeby rozwiercić otwory w gaźniku na średnicę ok.3mm większą i wcisnąć tam brązowe tulejki? Do tego nowa stalowa oś oczywiście.
Zobacz tutaj:
http://www.eter-mot.com/
Masz zestawiki z wiertłem i nową, większą osią przepustnicy.
_________________ PF 125p Superleggera Veloce - suplement diety
Matiz Powrót do natury
tulejkę o tak cienkich ściankach będziesz musiał wkleić, trudno ją będzie rozwiercić na właściwy wymiar. szukaj osi nadwymiarowych- ja posługiwałem się nadwymiarem 0,5mm. kiedyś takie osie można było kupić państwowej produkcji z dobrej jakościowo stali. dziś rzemiosło produkuje ośki z ciągnionego drutu mosiężnego, nawet go nie szlifują tylko kładą nikiel na szorstką powierzchnię. nikiel szybko się łuszczy i tnie materiał gaźnika jak pilnik. sprawdzaj jakość powierzchni ośki przy zakupie.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach